sobota, 17 marca 2007

Parada w Cork 2007

Dzisiaj, 17 marca, jest w Irlandii największe święto: Dzień św. Patryka.

Z tej okazji w każdym mieście odbywają się uroczyste parady. Tak było również w Cork. Niestety, zabrakło w niej Polaków. Po prostu nasi Rodacy nie wykazali najmniejszego zainteresowania udziałem w niej. Na umówione spotkanie - praktycznie nikt się nie stawił. Bo drodze spotkałem bliższych i dalszych znajomych - ci również woleli stać w tłumie gapiów... Wyszło na to, że sam reprezentowałem Polonie w Cork. Po 50 metrach - znudziło mi się...

Szkoda. Jesteśmy tutaj największa mniejszością narodowa, ale - no cóż... Inne nacje, mniejsze od nas - udział wzięły... W Dublinie Polacy również nie wzięli udziału w tej corocznej, najważniejszej dla Irlandczyków paradzie. Nie inaczej było w innych miastach...

/Na zdjęciu powyżej: ustrojony w okolicznościowy krawat i czapkę - stoję wśród nietypowych "rekwizytów" części uczestników Parady ;-) /

środa, 14 marca 2007

Dzień Świętego Patryka - w Polsce

Juz za 3 dni cala Irlandia bedzie swietowala Dzien Swietego Patryka. Zreszta - nie tylko Irlandia. Patron Irlandii jest coraz popularniejszy takze w Polsce.

W Warszawie organizacja Dnia Swietego Patryka zajmuje sie m.in. 5 OCLOCK Multimedia Agency, ktora prowadzi strone www: www.stpatricksdays.pl.

Milo mi doniesc, pomyslodawca i koordynator ww. projektu, pan Andrzej Mańka, zaproponowal mi wspolprace polegajaca na mozliwosci publikowania niektorych moich tekstow z tego bloga na stronie www.stpatricksdays.pl.

Pierwsze juz sie pojawily, mozecie je zobaczyc klikajac tutaj: www.stpatricksdays.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=38&Itemid=55

Powyzej: zrzut ekranu ze strony www.stpatricksdays.pl z moimi tekstami ;-)

niedziela, 11 marca 2007

Newgrange - starsze od piramid

Odwiedzilem Newgrange, najbardziej znane ze wszystkich irlandzkich prehistorycznych miejsc. Jest to jeden z największych grobów korytarzowych wzniesionych przez człowieka. Newgrange jest ponad 600 lat starsze niż Wielka Piramida w Gizie i o 1000 lat wyprzedziło Stonehenge. Oczywiście, trzeba wziąć pod uwagę, że piramidy wybudowano i stoją do tej pory, a Newgrange i inne grobowce w okolicy uległy zniszczeniu i praktycznie zbudowano je na nowo, chociaz, jak zapewnia przewodnik - z tych samych kamieni ;-)

/Na zdjęciu powyzej stoje przed Newgrange, jednym z najbardziej znanych - a jednoczesnie tajemniczych, zabytkow w Irlandii.../

Podaje za przewodnikiem na onet.pl:

W zakolu rzeki Boyne, na obszarze zwanym Brú na Bóinne, między wsiami Tullyallen i Slane, zachowało się ok. 40 neolitycznych budowli. Najbardziej znany z nich to grobowiec korytarzowy w Newgrange.

Wysokie podłużne kopce usypane nad kamiennymi komorami grobowymi są o kilkaset lat starsze od egipskich piramid. Wprawdzie pod względem formy trudno je porównać z budowlami faraońskimi, można jednak doszukać się pewnych podobieństw. Podobnie jak w dolinie Nilu, tak i tutaj nad rzeką Boyne żyzna gleba była podstawą rozwoju cywilizacji.

Kopiec w Newgrange powstał w okresie pomiędzy 3,5 tys. lat p.n.e. a 2,7 tys. lat p.n.e. Jego średnica wynosi ok. 103 m, a wysokość ok. 9 m. Budowla została tak dokładnie zrekonstruowana, że przypomina dzisiaj latający talerz z filmów s.f. z lat 50. XX w.

Z wierzchu kopiec porasta trawa. Mur oporowy zbudowano z lśniąco białego kwarcytu, który musiał mieć wielkie znaczenie dla dawnych mieszkańców tych terenów, skoro przetransportowali go aż z gór Wicklow na południe od Dublina. Podstawę opasuje pierścień ułożony z granitowych bloków o wadze od 4 do 8 ton. Zewnętrzny krąg wokół kopca tworzyło 35 wielkich stojących kamieni, z których zachowało się tylko 12. Przed wejściem leży głaz z pięknymi ornamentami w kształcie potrójnej spirali (triskel), symbolu wieczności, czasu i przestrzeni.

Korytarz o szerokości metra prowadzi do komory głównej w kształcie krzyża. Kamienne płyty tworzące strop są podtrzymywane przez wsporniki, dzięki czemu mogła powstać komora o wysokości 6 m. Na ścianach wyrzeźbiono skomplikowane ornamenty.

Podczas przesilenia zimowego (21 XII) o 8.58 promienie słoneczne wpadają do korytarza, a po chwili komorę grobową rozświetla jaskrawe pomarańczowe światło. Widowisko trwa 15 minut, po czym ponownie nastaje głęboka ciemność. Program wycieczki z przewodnikiem obejmuje odtworzenie tego zjawiska przy zastosowaniu światła elektrycznego.

Nazwa Newgrange pochodzi od angielskich słów new granary (nowy spichlerz). W istocie, miejsce to było w pewnym okresie spichlerzem, ale znane jest bardziej za sprawą najważniejszych w Europie obiektów z epoki kamiennej. Według innego, ale mniej ścisłego wywodu, jego nazwa wzięła się od jaskini Gráinne.

Z Newgrange związane są liczne mity. Jeden z nich opowiada o Tuátha Dé Danann (Lud Bogini Danu), czyli o pierwszych irlandzkich bogach, którzy zstąpili z nieba i zamieszkali na ziemi przed Celtami. Dagda, najważniejszy z bogów, objął kopiec poprzez akt miłosny z Boand, boginią w postaci białej krowy, która później utopiła się w źródle rzeki Boyne, aby obdarzyć je swą boskością. Dagda najpierw pozbył się męża Boand, rozkazując mu oddalić się w celu załatwienia ważnej sprawy. Ze związku Dagdy i Boand narodził się Oengus zwany także Mac ind Oc (Młody Syn). W dawnej literaturze Newgrange nosi nazwę Brugh Mac ind Oc (siedziba Oengusa). Oengus występuję również w późniejszym cyklu feniańskim (Fenian Cycle) jako wybawca Diarmuida i Gráinne unoszący ciało śmiertelnie rannego Diarmuida do Newgrange, „aby tchnąć w niego życie, by przemawiał do mnie każdego dnia”. Wedle innej legendy, kurhan kryje groby królów Tary. Wersję tę obaliło jednak określenie wieku kopca metodą węglową na 3 tys. lat p.n.e.

Na miejscu okazuje się, jak bardzo niejednoznaczne są teorie na temat twórców Newgrange. Najbardziej kusząca wydaje się wersja zaproponowana przez Amerykanina Martina Brennana w książce Stars and Stones (Gwiazdy i kamienie). Zdaniem Brennana, wstęgi, romby i linie proste na kamieniach, uznawane przez większość archeologów za abstrakcyjne motywy dekoracyjne, są elementami skomplikowanej mapy astronomicznej obejmującej nie tylko Newgrange, ale i pozostałe obiekty w kompleksie Brú na Bóinne, a nawet odległe Loughcrew Cairns i budowle w górach Curlew w południowej części hrabstwa Sligo. Wszystkie te ornamenty miałyby być związane z systemem skalowania opartym na znajomości średnicy Ziemi. Brennan utrzymuje, że kopiec w Newgrange to nie tylko największy, ale i najstarszy system tego typu na świecie, znacznie przewyższający narzędzia astronomiczne stworzone przez starożytnych Greków. Teoria Brennana nie cieszy się uznaniem wśród przewodników w Newgrange, którzy zadają pytanie – dlaczego pozostał tylko ten jeden jedyny ślad?

Moje zdjecia z Newgrange znajduja sie tutaj: https://picasaweb.google.com/114374355093378881418/BruNaBoinne.

piątek, 9 marca 2007

Wojsko szuka poborowych...

... za granica, rzecz jasna. Nic dziwnego, w koncu wiekszosc poborowych zamiast do WKU, woli zglosic sie na przyslowiowy zmywak w knajpie w Londynie, czy tez na warte przy betoniarce w Dublinie...
Tymczasem armia ma problemy z poborem. Jak podaje onet.pl w informacji z 17.02.b.r.:

"Wojsko ściga pracujących za granicą

Armia bierze się za poborowych, którzy wolą zarabiać pieniądze za granicą, niż spełnić konstytucyjny obowiązek. Wojsku brakuje poborowych, bo większość oznaczonych kategorią "A" uczy się i korzysta z odroczenia, a ci którzy odroczenia nie mają, wyjeżdżają do pracy za granicę - podaje RMF FM. Lubelska Wojskowa Komenda Uzupełnień nie kryje, że z powodu wyjazdów za granicę, ma problemy z ilością stawiających się do poboru. - Oni może chcą pójść do wojska, ale nie w tym momencie, gdy wojsko ich potrzebuje - mówi o poborowych jeden z pracowników WKU. Wojsko zaczęło kierować wnioski do organów ścigania, dlatego poborowy, przyjeżdżający do Polski, może mieć problem na granicy. Za uchylanie się od służby wojskowej grozi kara do 3 lat więzienia." - czytamy na onet.pl.

Podobny, wiodacy temat znajduje sie w ostatnim numerze "Zycia w Irlandii" (tj.: nr 9 (22) z 02.03.b.r. (na zdjęciu obok).

W tekscie pt.: "Wojsko szuka poborowych za granica" p. Rafal Stepecki pisze m.in. co nalezy zrobic, aby uniknac problemow z wojskiem kiedy wyjezdzamy za granice.

A co zrobic nalezy? Przeczytajmy:
"Aby uchronic sie od poboru i niespodziewanego zatrzymania (np. na lotnisku - dop. moj: P.S.), powinnismy uregulowac nasz stosunek prawny z WKU. Ksiazeczka wojskowa powinna byc zdana przy wyjezdzie z kraju oraz powinnismy sie tymczasowo wymeldowac. Tylko te czynniki pozwola nam uchronic sie od niespodzianek na granicy i wysylanej korespondencji do naszych rodzin. (...)"

Czolem zolnierze ;-)