środa, 21 listopada 2007

Figurki z czekolady

"Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma" - śpiewał daaawno temu dziecięcy zespół "Fasolki" :-)

Osobiscie - mam ogromną sympatie dla ludzi, ktorzy maja jakies hobby. Nawet - jezeli jest to hobby ktore wiąże sie z zarabianiem mniejszych czy wiekszych pieniedzy.

W Cork rowniez istnieją luźne grupy naszych Rodakow, ktorych łączy wspolne hobby: czy to bedzie fotografia, rękodzieło czy wpolne wycieczki. Mam nadzieję, ze uda mi sie wkrótce wyczerpująco o tym napisać.

A na razie - przyklad zainteresowan Tiny, mojej znajomej z pracy Irlandki. Tina wykonuje przeróżne figurki z czekolady. Figurki, jak łatwo się domysleć, mają tą zaletę, ze kiedy nam się znudzą, zawsze mozna je... zjeść ;-)

/Na zdjeciu powyżej: zamówiony przeze mnie samochód z czekolady. Dobre pół kilo ;-)/

Ostatnio Tina zaczęła na zamowienia moich koleżanek i kolegów z pracy wykonywać figurki z napisami po polsku, co jej - Irlandce - nie przychodzi łatwo ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz