sobota, 31 maja 2008

Dublin: Matt Talbot

Spacerując nad rzeką Liffey, warto przystanąć na chwilę w okolicy Matt Talbot Memorial Bridge, przed niewielkim pomnikiem Matta Talbota (1856 - 1925): człowieka który dzięki głębokiej wierze wyrwał się z alkoholizmu i którego dalsze życie przypominało niemal żywot świętego.

/Powyżej: postawiony w 1988 r. pomnik Matta Talbota/

Matt Talbot pochodził z wielodzietnej rodziny, w której wszyscy męscy członkowie - z wyjątkiem najstarszego syna - byli alkoholikami. Nasz bohater wpadł w ten nałóg już w wieku 12 lat: pracując jako chłopak na posyłki część wypłaty otrzymywał w bonach towarowych, które mógł zamienić jedynie na alkohol. Nie pomogła kilkakrotna zmiana pracy i otoczenia, Talbot pił nadal. Po 16 latach życia w alkoholizmie przeżył duchowy kryzys i podjął decyzję o złożeniu kościelnych ślubów abstynencji. Przez kolejnych 41 lat, pomimo wielu ciężkich chwil, nie wypił już więcej ani grama alkoholu. W podobny sposób zrezygnował z palenia tytoniu.

Matt Talbot, chociaż był zwykłym, ciężko pracującym fizycznie robotnikiem, praktycznie bez żadnego wykształcenia (do szkoły chodził ledwie 2 lata), po tym swoistym "nawróceniu" przeczytał i zgromadził sporą, jak na owe czasy, liczbę książek. Dodatkowo - prowadził bardzo ascetyczny tryb życia, przeznaczając większość swojej wypłaty na cele charytatywne. Pomimo jego twardej życiowej postawy, współcześni mu określali go jako człowieka niezwykle pogodnego i obdarzonego wyśmienitym, prawdziwie irlandzkim humorem.

Matt Talbot zmarł w niedzielę 7 czerwca 1925 przed kościołem Świętego Zbawiciela - do którego przyszedł na nabożeństwo. Kiedy przywieziono jego ciało do kostnicy, ze zdumieniem odkryto pod ubraniem ciężki żelazny łańcuch, który - wzorem dawnych wielkich nawróconych grzeszników - nosił pod ubraniem...

Dopiero po jego śmierci poznano historie życia tego niezwykłego człowieka.

piątek, 30 maja 2008

Dublin: Famine

Przy Customs House Quay w Dublinie znajduje się wstrząsający pomnik: "Famine" (Głód).

"Famine" przedstawia zniszczone głodem i chorobami postacie, niosące resztki dobytku i zmierzające w kierunku nabrzeża (w domyśle - w celu dostania się na statek i emigrowaniu z Wyspy). Pomnik upamiętnia okres Wielkiego Głodu, jaki miał miejsce w Irlandii w latach 1845-1849. Liczba ofiar sięgnęła wówczas półtora miliona, kolejny milion osób opuściło Wyspę. Autorem "Famine" jest Rowan Gillespie. Pomnik ustawiono przy Customs House Quay 29 maja 1997 roku.

/Powyżej: Famine/

czwartek, 29 maja 2008

Dublin: The Linesman

Dublin obfituje w dużą ilość interesujących pomników, tych sprzed lat - i tych całkiem współczesnych. Do tych ostatnich należy "The Linesman".

"The Linesman", której autorem jest Dony Mac Manus, jest rzeźbą z brązu przedstawiającą jednego z robotników portowych przy pracy. Postawiono ją na nabrzeżu rzeki Liffey 10 lutego 2000 r.

/Powyżej: Linesman/

środa, 28 maja 2008

Polskie puby i restauracje w Irlandii: "Gospoda Polska" w Dublinie

Podczas mojego ostatniego pobytu w Dublinie (połowa maja b.r.) stołowałem się w "Gospodzie Polskiej" przy Capel Street.

/Na zdjęciu obok - stoję przed wejściem do "Gospody Polskiej"/

Skosztowałem kilu potraw, z których osobiście polecam "placek wegetariański" - to jest spory placek ziemniaczany wypełniony warzywnym gulaszem. W "Gospodzie Polskiej" podają też m.in. polskie piwo.

----------
Dopisek z 14.07.2009 r.: jak się dowiedziałem, nie ma już w tym miejscu polskiej restauracji.

wtorek, 27 maja 2008

"Pychotka": pierwsza polska cukiernia w Cork

W połowie maja b.r. rozpoczęła swoją działalność "Pychotka" - pierwsza polska cukiernia w Cork.

/Na zdjęciu obok: wejście do "Pychotki"/

Byłem tam wczoraj. Kupiłem pączki, sernik, szarlotkę i parę drożdżówek. Wszystko pyszne :-)

Adres cukierni: Unit 2 Sunbeam Industrial Estate, Commons Road, Blackpool, Cork

Dublin: Garden of Remembrance

Garden of Remembrance (Ogród Pamięci) w Dublinie jest poświęcony pamięci wszystkich, którzy oddali swoje życie w walce o niepodległość Irlandii.

/Na zdjęciu: pomnik "Children of Lir" w Garden of Remembrance/

Garden of Remembrance, zaprojektowany przez Dáithí Hanly, otworzył w 1966 r. - w pięćdziesiątą rocznicę Powstania Wielkanocnego - prezydent Irlandii Eamon de Valera (1882 - 1975).

Głównym symbolem Ogrodu Pamięci jest zatopiony w wodzie krzyż. Punktem centralnym Ogrodu jest pomnik "Children of Lir" której autorem jest Oisín Kelly, symbolizujący odrodzenie i zmartwychwstanie.

W 1976 r. ogłoszono konkurs na wiersz, który mógłby uczcić irlandzkich patriotów. Wybrano utwór pt.: "We Saw a Vision" napisany przez Liam Mac Uistin, który to wiersz w trzech językach (irlandzkim, angielskim i francuskim) umieszczono na kamiennej ścianie przy pomniku.

Garden of Remembrance znajduje się przy East Parnell Square.

niedziela, 25 maja 2008

Dublin: National Botanic Gardens

National Botanic Gardens zostały założone przez Royal Dublin Society w 1795 r. na żądanie irlandzkiego parlamentu w celu "propagowania wiedzy naukowej w różnych gałęziach rolnictwa". Pełnią tę rolę do dzisiaj, będąc jednocześnie fantastycznym miejscem do odwiedzin.

/Powyżej: fragment National Botanic Gardens/ 

Ogrody zajmują ok. 19,5 ha powierzchni. Zgromadzono w nich ponad 20 tysięcy gatunków roślin, w tym 300 zagrożonych gatunków z całego świata i 6 gatunków już wymarłych w naturze. W szklarniach - wybudowanych w połowie XIX wieku - zgromadzono wiele gatunków roślin tropikalnych. Dużą atrakcją, głównie dla dzieci, są niemal oswojone wiewiórki które podchodzą bardzo blisko do zwiedzających.

Ogrody Botaniczne w Dublinie znajdują się ok. 3,5 km od centrum miasta, w okolicy skrzyżowania z Botanic Avenue i Botanic Road.

Moje zdjęcia z Dublina znajdują się tutaj: LINK.

sobota, 24 maja 2008

Dublin: Irish Museum of Modern Art

Irish Museum of Modern Art gromadzi dzieła sztuki współczesnej - i nowoczesnej. Muzeum, otwarte w maju 1991 r. mieści się w XVII wiecznym budynku Royal Hospital Kilmainham

Sam budynek, ze względu na długie korytarze i dużą ilość sal, wyjątkowo nadaje się na miejsce prezentacji dzieł sztuki. Irish Museum of Modern Art skupuje dzieła przede wszystkim żyjących artystów - i tylko z rynku pierwotnego. Przyjmuje także darowizny. Muzeum skupia się na organizowaniu wielu wystaw czasowych, często również wystawia zgromadzone przez siebie dzieła sztuki w innych miastach. Dla miłośników sztuki współczesnej - wizyta w Irish Museum of Modern Art przy Military Road w Dublinie jest obowiązkowa.

/Powyżej: wejście do Irish Museum of Modern Art, przed wejściem znajduje się rzeźba królika - której autorem jest Barry Flanagan/

piątek, 23 maja 2008

Dublin: ślady domów Wikingów

Na niewielkim placu, tuż przed Dublinią i Christ Church, znajdują się ułożone z kostki brukowej zarysy domów... Wikingów, które - jak ustalili archeolodzy - przed wiekami stały właśnie w tym miejscu.

/Powyżej: ślady domów Wikingów/

czwartek, 22 maja 2008

Dublinia w Dublinie

Tuż obok Christ Church, przy St Michael's Hill, znajduje się Dublinia - wystawa ukazującą rozwój i historię średniowiecznego Dublina. Sam budynek jest neo - gotycką wiktoriańską byłą salą Synodu Kościoła Irlandii połączoną z Christ Church "mostkiem" znajdującym się nad ulicą.

/Powyżej: Dublinia/

W Dublini znajduje się m.in. makieta ukazująca średniowieczną stolicę Irlandii, z zaznaczonymi na niej okresami rozwoju miasta. W zrekonstruowanych pomieszczeniach składających się na średniowieczne mieszkanie możemy obejrzeć warunki życia ówczesnych Dublińczyków. Interesująca jest również wystawa "Świat Wikingów". Warto także wejść na szczyt 60 - metrowej wieży św. Michała (St. Michael's Tower) skąd możemy podziwiać panoramę miasta.

Moje zdjęcia z pobytu w Dublinie znajdują się tutaj: LINK.

środa, 21 maja 2008

Dublin: St Michan's Church

St Michan's Church przy Church Street w Dublinie, pomimo niepozornego wyglądu, ma fascynującą historię. W 1095 r. Wikingowie zbudowali tutaj kościół parafialny, który był pierwszym kościołem na północ od rzeki Liffey. Na kościelnych organach grał sam Händel, a w kryptach znajdują się zmumifikowane zwłoki. Dotknięcie ręki mumii krzyżowca podobno przynosi szczęście ;-)

/Powyżej: dotykam - "na szczęście" - dłoni mumi krzyżowca/

Obecny budynek St Michan's Church pochodzi z 1685 r., kiedy został gruntownie przebudowany aby służyć bardziej zamożnym parafianom. Kościelne organy są jednymi z najstarszych w kraju, które są nadal w użyciu. Podobno sam George F. Handel grał na nich podczas komponowania "Mesjasza" - najsławniejszego z jego oratoriów.

Ale najbardziej zdumiewające są krypty, w których szczególny mikroklimat pozwolił na zmumifikowanie znajdujących się w nich zwłok. Kilka z nich, liczących sobie kilkaset lat, pokazuje się zwiedzającym, w tym zwłoki rycerza który powrócił z wyprawy krzyżowej. Dotknięcie jego prawej dłoni podobno ma przynosić szczęście - co też uczyniłem ;-)

Moje zdjęcia z pobytu w Dublinie znajdują się tutaj: http://picasaweb.google.com/piotr.slotwinski/Dublin

Dublin Writers Museum

Dublin Writers Museum, czyli Muzeum Pisarzy w Dublinie, powstało w celu promowania irlandzkiej literatury oraz propagowania twórczości poszczególnych irlandzkich pisarzy.

Dublin Writers Museum zostało otwarte w listopadzie 1991 roku w XVIII wiecznym budynku przy Parnell Square 18 w Dublinie. Możemy w nim obejrzeć m.in. kolekcję pierwszych wydań książek, rękopisów, popiersi, portretów, a także maszyn do pisania i osobistych przedmiotów wielu irlandzkich pisarzy, w tym tych największych, jak James Joyce, George Bernard Shaw, William Butler Yeats czy Patrick Pearse. Wizyta w Dublin Writers Museum to świetna lekcja historii irlandzkiej literatury.

/Powyżej: Dublin Writers Museum/

wtorek, 20 maja 2008

II Forum Aktywnych Polaków

W ubiegłą niedzielę, tj. 18 maja b.r. miało miejsce II Forum Aktywnych Polaków (o I Forum można przeczytać TUTAJ). Spotkanie, tak jak poprzednio, miało miejsce w Domu Polskim przy Fitzwilliam Place w Dublinie, a poprowadził je p.Sebastian Widel z Irish Polish Society.
/Na zdjęciu: uczestnicy II Forum Aktywnych Polaków/

Uczestnicy

Na Forum pojawiło się sporo osób, od tych już znanych ze swojej działalności na rzecz Polonii w Irlandii, po zupełnie nowe, chcące się w taką działalność zaangażować. Jedynym minusem był fakt, że ponownie reprezentowane były tylko Dublin i Cork. Być może stworzenie strony www (piszę o niej na końcu) która ma ułatwić komunikację pomiędzy uczestnikami Forum, pozwoli rozszerzyć tą reprezentację.

Komercyjne media? Nie, dziękujemy...

Tradycją już staje się brak polonijnych mediów na spotkaniu - w którym biorą udział naprawdę aktywni Polacy. Tym razem - nie pojawił się nikt z prasy, natomiast, jak zwykle, nie zawiedli "dziennikarze obywatelscy", tj. właściciele podcastów i blogów. Jak widać, nasze działania są autentycznie "oddolne" ;-)

Rozłam?

Sporym zaskoczeniem dla większości zebranych była informacja, że niektóre osoby - obecne na poprzednim Forum, postanowiły stworzyć własny projekt pod nazwą "Młoda Emigracja", który ma za zadanie sfederalizowanie młodych organizacji polonijnych.

Na początku wydawało mi się to pozytywną wiadomością: zrozumiałem że "Młoda Emigracja" ma niejako jednoczyć organizacje polonijne, a "Forum Aktywnych Polaków" - indywidualne osoby, które z różnych względów nie są członkami żadnych organizacji - ale aktywnie działają na rzecz np. Polonii w Irlandii. Szybko zostałem wyprowadzony z błędu przez jednego z organizatorów "Młodej Emigracji": otóż oprócz sfederalizowania organizacji polonijnych postawiono sobie za cel - przynajmniej w późniejszym czasie - stworzenie komórki jednoczącej również osoby niezrzeszone.

Na pytanie: czym w takim razie różni się nasze Forum od projektu "Młodej Emigracji"?, otrzymaliśmy dość enigmatyczne odpowiedzi, z których mnie osobiście najbardziej zdziwiła ta, w której poinformowano nas że "Młoda Emigracja" będzie miała poparcie... polskich władz - w Polsce. Osobiście uważam, że to polskie władze powinny zabiegać o poparcie Polonii, a nie odwrotnie, no ale - jak widać w "modelu irlandzkim" może to wglądać nieco inaczej. O co tak naprawdę chodzi? - pytali niektórzy uczestnicy Forum. Dwóch z nich, zbulwersowanych tą sytuacją, po przerwie nie wróciło już na naszą "salę obrad"...

Przeciwności nas jednoczą

Pomimo tych przeciwności, i pomimo pewnych destruktywnych wypowiedzi osób zaangażowanych w "konkurencyjny" projekt - przeszliśmy do dyskusji nad działaniami praktycznymi: w celu usprawnienia komunikacji i dotarciu do większej ilości osób, podjęliśmy decyzję o stworzeniu strony internetowej będącej platformą komunikacyjną dla Forum Aktywnych Polaków. Nad stroną www pracuje p. Przemysław Szczepaniuk, właściciel forum ZielonaIrlandia.pl oraz autor bloga MadeinIreland.pl. Strona już istnieje w sieci, jest w fazie testów, podam jej adres kiedy będzie w pełni gotowa.

Kolejne Forum Aktywnych Polaków zostało zaplanowane na 29 czerwca b.r.

------------------------
Dopisek z 4 czerwca b.r.: jak się dowiedziałem, projekt roboczo nazwany "Młoda Emigracja" przyjął nazwę Federacja Organizacji Polskich - w skrócie FOP, co jakże bliskie jest FAP - Forum Aktywnych Polaków...

niedziela, 18 maja 2008

Rugbiści na cokole

Wczoraj, ok. południa, przy Patrick Street w Cork w ciągu dosłownie kilku minut stanął pomnik (na zdjęciu obok) - będący swoistą reklamą zbliżającego się Heineken Cup Final - finału rozgrywek w rugby, który będzie miał miejsce 24 maja b.r. na Millennium Stadium w Cardiff.

Nie jest to stała ekspozycja, wiec kto chce mieć wspólne zdjęcie z tym "pomnikiem" - musi się pośpieszyć ;-)

sobota, 17 maja 2008

Seabourn Pride - czyli wielki okręt w moim oknie ;-)

Kiedy dzisiaj rano zerknąłem przez okno mojego mieszkania, zobaczyłem chyba największy statek jaki za czasu mojego pobytu tutaj wpłynął do portu w Cork: jest to Seabourn Pride.

/Na zdjęciu powyżej: widoczny z okna mojego mieszkania Seabourn Pride w porcie w Cork/

Jak podaje angielska Wikipedia, Seabourn Pride ma 135 m długości i 19,6 m szerokości i jest jednym z trzech niemieckich 5-gwiazdkowych statków wycieczkowych, które należą do Seabourn Cruise Line. Pozostałe to Seabourn Legend i Seabourn Spirit, ten ostatni w listopadzie 2005 r. został zaatakowany przez piratów u wybrzeży Somalii.

piątek, 16 maja 2008

Irlandzkie serce

The Irish Heart Foundation jest ogólnokrajową irlandzką fundacją, stawiającą sobie za cel zmniejszenie ilości przedwczesnych zgonów i niepełnosprawności spowodowanych chorobami wieńcowymi.

Na ulicach Cork trwa właśnie kwesta, podczas której wolontariusze sprzedają "uśmiechnięte" serduszka. Oczywiście, natychmiast takowe nabyłem (na zdjęciu obok) i za chwilę znajdzie się - obok koniczynki którą dostałem przy okazji innej irlandzkiej kwesty - na mojej kurtce ;-)

czwartek, 15 maja 2008

Spencer Tunick sfotografuje nagich ludzi w Cork

Na ulicach Cork pojawiły się plakaty zachęcające wolontariuszy do wzięcia udziału w artystycznym przedsięwzięciu, jakim ma być wykonanie zdjęcia dużej ilości nagich osób. Autorem fotografii będzie Spencer Tunick.

/Na zdjęciu obok: plakat przy Summerhill North w Cork zachęcający do wzięcia udziału w fotograficznej instalacji/

Autor projektu, Spencer Tunick (ur. 1967) jest amerykańskim fotografem, któremu sławę przyniosły zdjęcia na których znajduje się duża ilość nagich ludzi - nawet kilka tysięcy jednocześnie. Swoisty rekord padł 6 maja 2007 r. w Meksyku na placu Zócalo, gdzie fotograf wykonał zdjęcie 18 tys. nagich osób.

To artystyczne przedsięwzięcie, które zaplanowano na 17 czerwca b.r., wchodzi w skład Cork Midsummer Festival Of The Senses.

Oprócz Cork, artysta wykona podobną fotografię 21 czerwca w Dublinie.

środa, 14 maja 2008

Sklepy w Cork: O'Keeffes Shop

Przy Saint Luke's Cross znajduje się mały, pochodzący jeszcze z XIX w. sklepik spożywczy, w którym zazwyczaj robię drobne codzienne zakupy.

/Na zdjęciu: fragment witryny O'Keeffes Shop/

Można w nim kupić m.in. lokalne produkty spożywcze, jak np. masło i sery pochodzące z podcorkowskich rodzinnych farm, a także świetny - irlandzki - chleb ;-)

wtorek, 13 maja 2008

Mosty w Cork: Griffith Bridge

Griffith Bridge został otwarty 6 listopada 1961 r. Ale tak naprawdę jego historia jest znacznie dłuższa, ponieważ zastąpił znajdujący się tutaj poprzednio żeliwny (a wcześniej drewniany) North Gate Bridge.

North Gate Bridge został otwarty przez ówczesnego burmistrza Cork dokładnie w Dzień Św. Patryka w roku 1864. Ten żeliwny most zbudowano na miejscu wcześniejszego, drewnianego, o tej samej nazwie. W 1961 r. most North Gate Bridge został zastąpiony przez obecny Griffith Bridge. Nowa nazwa mostu jest uhonorowaniem zasług Arthur'a Griffith'a*.

/Powyżej: Griffith Bridge/

*Arthur Griffith (1872 - 1922) był wybitnym irlandzkim politykiem. W 1922 wybrano go na prezydenta Wolnego Państwa Irlandzkiego. Zmarł kilka miesięcy po objęciu tej funkcji.

poniedziałek, 12 maja 2008

Świątynie w Cork: Saint Luke's Church

Imponujący Saint Luke's Church znajdujący się przy Saint Luke's Cross w Cork w Cork liczy sobie 120 lat, ale od 5 lat - jest zamknięty...

Saint Luke's Church jest trzecim kościołem który stoi w tym miejscu. Pierwszy został rozebrany w połowie XIX w,, ponieważ nie mógł pomieścić wszystkich wiernych. Na jego miejscu zbudowano drugi, który konsekrowano 14 stycznia 1875 r. Była to pierwsza świątynia zbudowana przez Kościół Irlandii (Church of Ireland) po ustawie z 1869, która rozdzielała kościół od państwa. Dwanaście lat później - 9 lutego 1887 r. w kościele wybuchł pożar który zniszczył budynek. Na jego miejscu szybko wybudowano kolejny, który konsekrowano 8 lutego 1889 r. - i który stoi do dzisiaj, ale - 2 marca 2003 r. - został zamknięty...

/Powyżej: Saint Luke's Church w Cork/

niedziela, 11 maja 2008

Polski chleb w Cork (10): Chleb familijny

To już 10-ty "odcinek" mojej serii "polskich chlebów w Cork":-) Z tej okazji prezentuję "Chleb familijny".

/Na zdjęciu: po lewej "Chleb familijny", po prawej - druga strona opakowania na której znajdują się m.in. kontury Polski/

Jak zapewniają producenci (litewska firma Vejas), chleb jest "pieczony na naturalnym zakwasie zgodnie ze staropolską recepturą i sztuką piekarską".

sobota, 10 maja 2008

Przewodniki po Irlandii (4): "Irlandia. Przewodnik kieszonkowy."


/Na zdjęciu: okładka mojego egzemplarza ww. przewodnika/

Wydany przez Berlitz przewodnik ma kieszonkowe rozmiary, miękką oprawę i 144 strony. Jest to minimalne kompendium wiedzy o Irlandii.

Opisy innych posiadanych przeze mnie przewodników znajdziesz TUTAJ.

piątek, 9 maja 2008

Kieszonkowy rozkład jazdy

W Irlandii często możemy mieć spore problemy z odszukaniem rozkładu jazdy na przystankach autobusowych. Za to na dworcach autobusowych możemy bez trudu takie rozkłady jazdy otrzymać w wersji kieszonkowej - do zabrania ze sobą.

/Na zdjęciu obok: dwustronna gablotka na dworcu autobusowym w Cork, z której podróżni mogą samodzielnie pobierać rozkłady jazdy/

Taki kieszonkowy rozkład jazdy możemy pobrać zarówno dla poszczególnych linii autobusów miejskich - jak i jeżdżących na trasach międzymiastowych. Rzecz bardzo praktyczna, szczególnie dla zapominalskich ;-) Podobne rozwiązania znajdziemy też na dworcach kolejowych.

Oczywiście, szczegółowe informacje o komunikacji międzymiastowej otrzymamy również na stronach www Bus Éireann (autobusy) i Iarnród Éireann (kolej).

czwartek, 8 maja 2008

Gurr Cake - czyli deser po irlandzku

W XIX wieku irlandzcy piekarze odkryli gurr cake: tanie (kosztujące wówczas pół pensa) ciastko, w którego skład wchodziły zmieszane razem: resztki czerstwego chleba, suszone owoce i cukier.

Obecnie gurr cake przeżywa swój triumfalny powrót na irlandzkie stoły: serwuje się je od najelegantszych restauracji po... fabryczne stołówki. Ponieważ wczoraj także w mojej zakładowej kantynie serwowano ten deser - skusiłem się.

/Na zdjęciu obok: gurr cake serwowane w mojej zakładowej stołówce ;-)/

W moim gurr cake znalazły się: chleb w postaci małych trójkątnych kawałków z których cześć była opieczona, rodzynki i budyniowata masa. Jak mi smakował ten typowy irlandzki deser? No cóż, tak jak może smakować chleb wymieszany z budyniem i rodzynkami, czyli - na spróbowaniu się skończyło...

Niemniej, było to ciekawe kulinarne doświadczenie , a co kraj - to obyczaj ;-)

środa, 7 maja 2008

Mosty w Cork: Shandon Bridge

Shandon Bridge jest pierwszym mostem w Cork wybudowanym w nowym Tysiącleciu: otworzono go 9 grudnia 2004 r.

 /Na zdjęciu powyżej: Shandon Bridge w Cork/

Oświetlony - bardzo efektownie wygląda w nocy.

wtorek, 6 maja 2008

Świątynie w Cork: Trinity Presbyterian Church

Przy Summerhill North znajduje się przyciągająca wzrok świątynia: to Trinity Presbyterian Church.

/Powyżej: Trinity Presbyterian Church/

Świątynia została wybudowana w 1861 r. W 1865 r. postawiono przed nią niewielki budynek - Carmichael School, który pełnił rolę szkoły.

/Powyżej: Trinity Presbyterian Church/

Prezbiterianie przybyli do Cork na początku XIX wieku. Wg informacji zamieszczonych na stronach ww. świątyni - obecnie w Irlandii Kościół Prezbiteriański liczy 300 tysięcy wiernych. Prezbiterianizm jest formą organizacji kościołów protestanckich, doktrynalnie zazwyczaj przyjmują kalwinizm.

/Powyżej: Trinity Presbyterian Church/

niedziela, 4 maja 2008

Polskie reklamy na irlandzkich budkach telefonicznych

Na budkach telefonicznych należących do Eircom pojawiły się adresowane do Polaków reklamy firmy Western Union.

"Co?! Już od €4,90 ...a pieniądze do odbioru w Polsce w kilka minut" - głosi reklama ww. firmy (na zdjęciu obok budka przy McCurtain Street w Cork).

Eircom - właściciel budek telefonicznych na których umieszczono polskojęzyczne reklamy - jest największą firmą telekomunikacyjną w Irlandii.

sobota, 3 maja 2008

Mosty w Cork: St. Patrick Bridge

Obecny St. Patrick Bridge w Cork (Most św. Patryka) ma prawie 150 lat - i dość burzliwą historię swojego powstania.

 /Na zdjęciu powyżej: St. Patrick Bridge w Cork/

Po raz pierwszy budowę St. Patrick Bridge rozpoczęto w 1788 r. Niestety, w styczniu następnego roku powódź zniszczyła większą część budowli, jednak po naprawie zniszczeń - most otworzono we wrześniu 1789 r. Kolejna powódź w listopadzie 1853 r. ponownie bardzo poważnie uszkodziła most. Wybudowano więc na jego miejscu nowy - który został uroczyście otwarty 12 grudnia 1861 r.

I właśnie ten most, praktycznie bez większych zmian, służy mieszkańcom Cork do dzisiaj.

piątek, 2 maja 2008

Polski chleb w Cork (9): Polish Bread z Portarlington

Kolejny z serii "polskich chlebów w Cork": Polish Bread z Portarlington (County Laois).

Ten chleb (na zdjęciu obok), w odróżnieniu od wszystkich prezentowanych poprzednio, nie reklamuje się jako "Polski Chleb", tylko... "Polish Bread" ;-)

Niemniej, w jego produkcji z cała pewnością "maczają palce" polscy piekarze, bowiem jako kontakt podano m.in. e-mail założony na znanym polskim portalu internetowym.

czwartek, 1 maja 2008

Irlandzki "Meteor" kusi Polaków

Ogromna ilość Polaków w Irlandii jest dla tutejszych sieci telefonii komórkowej okazją do zdobycia wielu nowych klientów. Polsko-języczni pracownicy salonów poszczególnych operatorów - to już standard. Ostatnio rozpoczęto szerszą akcję reklamową adresowaną wyłącznie do Polaków w Irlandii...

/Na zdjęciu: przystanek autobusowy przy Summerhill North w Cork. Reklama wyłącznie w języku polskim/

Jak widać, Polacy są chyba dobrymi klientami, skoro irlandzka sieć chce ich "podbierać" konkurencji ;-) Pytanie tylko, co sobie myślą Irlandczycy, widząc takie reklamy w swoim kraju w niezrozumiałym dla siebie języku?

No ale - biznes to biznes...