poniedziałek, 2 stycznia 2012

Michał Komar: Władysław Bartoszewski. Wywiad rzeka.

Wywiad z człowiekiem - legendą, którego życiorysem można by obdarzyć co najmniej kilka osób. Więzień Auschwitz, żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień PRL-u, odznaczony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, opozycjonista, współpracownik m.in. polskiej sekcji Radia Wolna Europa, internowany, szef dyplomacji w III RP.

300 stron, sporo fotografii, dołączona płyta cd z fragmentami wywiadu. Władysław Bartoszewski opowiada o całym swoim życiu, od czasu dzieciństwa po rok 2005. Wspaniała lekcja polskiej historii i patriotyzmu. Jak powiedział Bartoszewski o Polsce i Polakach: "Jeśli Sodoma musiała ulec zagładzie, bo zabrakło w niej dziesięciu sprawiedliwych, to my zasłużyliśmy na istnienie jako społeczność, z której wyrosły tysiące sprawiedliwych."

Szkoda tylko, że człowiek tak zasłużony, z tak pięknym życiorysem, ostatnio wdał się w jakieś polityczne pyskówki na temat "bydła" czy "zwierząt futerkowych". Jemu, wg mnie, taki język nie przystoi. Ale - może ja się nie znam...

9 komentarz(y):

  1. Może trochę przesadził ze "zwierzętami futerkowymi",ale cytując jego inną wypowiedź:
    - Czy to ma być Polska podejrzliwców, służb, które śledzą się wzajemnie, Polska prowokatorów, agentów i żigolaków, Polska inwektyw? - dodał - Mamy wnosić do UE wartości stabilizacji, niezwykłego rozwoju, a nie agentów, prowokatorów, dodatkowych sił bezpieczeństwa, prowokacji, awantur, kłótni - przekonywał.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. ...szkoda?...a może "człowiek tak zasłużony, z tak pięknym życiorysem"...ma poprostu rację! To,że używa takich słów świadczy o tym jak bardzo nie godzi się na tę "opozycyjną" ale i innych, receptę na Polskę.Lubie cytować tę wypowiedż..."Największym problemem Polski jest zły stosunek do samego siebie: podejrzliwość, kłótliwość, swarliwość, nienawiść, kompleksy, brak pewności siebie i negatywny stosunek do własnej historii, i aby jeden drugiemu mógł dojechać dobrze, gotów jest przy okazji popełnić samobójstwo"
    Renata

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ja nie wnikam, czy ma rację, czy nie. Natomiast słowa mają wielką moc. W koncu - na początku było Słowo ;-) To samo można było wyrazić równie dobitnie, ale w inny sposób. Słowa o "hodowli zwierząt futerkowych" - były co najmniej nie na miejscu, a już na pewno nie na miejscu u człowieka z takim życiorysem, w tym dyplomaty.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Przez długi czas był tytułowany w polskich mediach per Pan Profesor jednak z jego życiorysu wynika że nawet magistrem nigdy nie został - ale sam nigdy osobiście nie zdementował i nie poprosił aby przestać go tytułować "Pan Profesor" to jedyne ale .... :) Poza tym przyjaźnił się ze Stanisławem Lemem a to tylko dobrze o nim świadczy ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. ...może nie ma lepszych słów na wyrażenie tego co chciał wyrazić. Skoro taki człowiek, z takim życiorysem tak formułuje myśl...znaczy się...jest taka potrzeba! On pewnie zna wagę słów...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Język polski naprawdę nie jest ubogi i można daną rzecz powiedzieć dobitnie, ale z zachowaniem klasy. Tutaj tej klasy zabrakło, pomimo wspaniałego życiorysu...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. ...to determinacja, do której wielu zostało zmuszonych, Wajda np.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Renato, szanuję Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam ;-) Również pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. ...ja również szanuję Twoje, Piotrze...;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze