poniedziałek, 14 maja 2012

Zakończenie DKCh 2012

Właśnie zakończyły się, pełne wydarzeń, III Dni Kultury Chrześcijańskiej w Cork, organizowane przez Stowarzyszenie MyCork. Jak już pisałem, koordynatorami tegorocznych "Dni..." była Agnieszka Chwaja i - moja /nie/skromna osoba.

/Powyżej: jestem wraz z Agnieszką w St. Augustine's Church przy banerze DKCh/

Tak jak wspomniałem, podjęliśmy się koordynowania tegorocznych DKCh na prośbę Prezesa MyCork, Izabeli Krygiel - Kozłowskiej. Prezesowi MyCork się nie odmawia ;-) - to raz, a dwa - jakoś podskórnie chciałem spróbować swoich sił w realizacji tak dużego projektu. Nawet nie tyle takiego, co właśnie tego: Dni Kultury Chrześcijańskiej. I myślę, że wyszło nam nienajgorzej, a mniej skromnie: uważam że DKCh były świetne :-) Oczywiście wiem, że pewne rzeczy można by zrobić inaczej, lepiej, ciekawiej, etc., ale to jest właśnie kwestia doświadczenia, które się nabywa. Niemniej, osobiście jestem zadowolony: daliśmy radę, chociaż miałem spore obawy, że o stresie nie wspomnę.

Z drugiej strony, to było sporo pracy, całe tygodnie przygotowań, wiele telefonów, mejli, spotkań, które zaowocowały. To, co zazwyczaj w finale ogląda widz, jest tylko samym czubkiem góry lodowej wolontaryjnej pracy, której zdecydowana większość tkwi za kurtyną.

Tegoroczne DKCh to 14 różnych wydarzeń: modlitwa w duchu Taizé, pokaz filmu "Dekalog IX", "Rozmowy nieKontrolowane" z o. Bartłomiejem Parysem, wykład "Ikona-Idol" Grzegorza Rękasa, Konkurs Biblijny, wykład "Chrześcijaństwo i Nauka" o. Cezarego Binkiewicza, Konkurs Fotograficzny "Chrześcijaństwo", przedstawienie "Święty Patryk" przygotowane przez uczniów Polskiej Szkoły w Cork, koncert Izabeli Czekały: "Jestem Ci wdzięczna Panie", przedstawienie teatralne "Jezus Żyje" wystawione przez Polonijny Teatr Młodzieżowy „Deska” z Waterford, koncert Iwy Wiśniewskiej: "Bogoojczyźniane patriotyzmy", zabawa dla dzieci "W Arce", wycieczka do Powerscourt Gardens, Powerscourt Waterfall i Glendalough oraz wystawa "Ikona-Idol" Grażyny Klinkowskiej i Grzegorza Rękasa. W dodatku te 14 wydarzeń miało miejsce praktycznie w dwa weekendy. Mieliśmy więc co robić, a jednocześnie - myślę że każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Tegoroczne "Dni..." przechodzą już do historii. Dla mnie, oprócz ogromnej satysfakcji z realizacji tego projektu - było to też bezcenne doświadczenie.

Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które pomogły nam w realizacji tych "Dni...".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz