środa, 30 kwietnia 2014

Aplikacja: TV Trwam i Radio Maryja

Od dobrego miesiąca korzystam z tej aplikacji na androida - i chciałbym ją zarekomendować wszystkim zainteresowanym.

Wszystko w jednym miejscu. Wiadomości można czytać, słuchać i oglądać. Można także skorzystać z audycji archiwalnych, pobrać je i odsłuchać gdy nie będzie dostępu do netu, itp., itd. Radio można co prawda słuchać z aplikacji TuneIn, ale ta - jest o wiele lepsza. No i - możliwość oglądania TV Trwam z dowolnego urządzenia mobilnego z androidem. Dodatkowo - program radia i tv na najbliższe dni.

Warto skorzystać, bo to w tym momencie chyba jedyne tak kompleksowe niezależne źródło informacji /prasa, radio i tv w jednym/ dostępne bezpłatnie.

Aplikację można pobrać ze sklepu google play: LINK.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Wadowickie Kremówki Papieskie

Jak wiadomo, w Polsce, kraju Jana Pawła II, wszyscy* jedli "papieskie" kremówki za to nikt* nie czytał Jego encyklik. Nie ma się co wyłamywać, przynajmniej w kwestii kremówek. Tak więc od niedzielnej kanonizacji - bezkarnie się nimi opycham ;-) Mam nadzieję że i na przeczytanie encyklik - przyjdzie czas...

/Powyżej - "moje" papieskie kremówki/

*no dobrze - /prawie/ wszyscy i /prawie/ nikt ;-)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Polskie sklepy cash&carry w Cork

W Cork od pewnego czasu powstają większe polskie sklepy reklamujące się jako cash&carry. 

Jak to u nas na Wyspie bywa, te same słowa niekoniecznie znaczą to samo co w kRAJu. Tak więc "polski sklep w Irlandii" oznacza z reguły tyle, że są tam polskie produkty /chociaż najczęściej też poprawniej będzie: "produkty z Polski"/ i polscy pracownicy, ale z właścicielami najczęściej dogadać się można tylko po rosyjsku. Oczywiście - są wyjątki, gdy polski sklep jest polskim sklepem bez koniecznych dodatkowych objaśnień. Z kolei "cash&carry" znaczy w tym przypadku tylko tyle, że to większy sklep ulokowany poza centrum - i chyba nic więcej.

Większa powierzchnia, większy wybór, z reguły /chociaż nie zawsze/ niższe ceny  niż w tych ulokowanych w centrum miasta. No i - miejsca parkingowe. Nic więc dziwnego, że sporo osób właśnie tam robi większe zakupy.

Poniżej - cash&carry Polonez, Mercury i Wędlinka w Cork:

 

niedziela, 27 kwietnia 2014

VI warsztaty artystyczne dla dzieci - zabawa z piankoliną

W niedzielę 27 kwietnia b.r., My Little Craft World zaprosiło wszystkie dzieci na kolejne warsztaty artystyczne.

Na zajęciach dzieci poznały piankolinę - kuleczkową masę plastyczną którą wyklejały papierowego motylka oraz wiosenne motywy. W trakcie warsztatów dzieci również wzięły  udział w zabawach ruchowych oraz otrzymały drobny poczęstunek i napój.

/Powyżej: mali artyści ze swoimi pracami/

Warsztaty odbyły w hotelu Montenotte w Cork, organizatorzy zapewnili wszystkie potrzebne materiały, dzieci były pod opieką doświadczonych pedagogów.

Więcej informacji: www.mylittlecraftworld.com, więcej zdjęć: LINK.

sobota, 26 kwietnia 2014

IV DKCh: Czuwanie w St. Augustine's Church

Dzisiaj w St. Augustine's Church w Cork miało miejsce uroczyste Czuwanie związane z kanonizacją Papieży Jana XXIII i Jana Pawła II. 

Podczas Czuwania cały czas trwała Adoracja Najświętszego Sakramentu. Przy muzyce, śpiewie i refleksji, przypomnieliśmy sobie najważniejsze słowa i przesłania Jana Pawła II. Następnie ks. Piotr Galus przybliżył nam sylwetki obydwu Papieży. Czuwanie zakończyło się o północy litanią do Jana Pawła II. Wspaniałe, duchowe przeżycie...

Kilka zdjęć z dzisiejszego Czuwania:





Czuwanie było częścią IV Dni Kultury Chrześcijańskiej w Cork, organizowanych przez Stowarzyszenie MyCork. Kilka zdjęć m.in. z Czuwania można zobaczyć tutaj: LINK.

piątek, 25 kwietnia 2014

Funderland w Cork

Wesołe miasteczko ponownie w Cork. Wybrałem się, a jakże ;-) Standardowo obowiązkowy diabelski młyn /dla widoku/ i dom strachów /dla śmiechu/.

/Powyżej: Funderland w Cork/

czwartek, 24 kwietnia 2014

Polski chleb w Cork (33): "Chleb Przepyszny"

Kolejny chleb w mojej skromnej galeryjce "polskich chlebów w Cork", chociaż niekoniecznie pieczonych w Cork ;-) Dzisiaj - "Chleb Przepyszny", pieczony przez Traditional Polish Bakery z Dublina.

/Powyżej: "Chleb Przepyszny"/

środa, 23 kwietnia 2014

Smalec roślinny

Liczba vege rośnie z roku na rok, więc i producenci wyczuwają koniunkturę w tym kierunku ;-)

Kilka dni w temu w jednym z "polskich sklepów" w Cork natrafiłem na "Smalczyk roślinny - Smakowita Pajda".  Smalczyk dostępny jest w dwóch wariantach: z cebulą i jabłkiem oraz z ziołami ogrodowymi. Wygląda i smakuje - jak smalec.

/Powyżej: "Smakowita Pajda"/

wtorek, 22 kwietnia 2014

Apostolstwo polskich świeckich w Irlandii

W nawiązaniu do notki "Świadkowie Jehowy w Cork" - kilka moich osobistych refleksji...

Szczerze pisząc - brakuje mi takiej ewangelizacji w katolickim wydaniu. Nie mówię oczywiście o nachodzeniu ludzi w domach, jak to mają w zwyczaju Świadkowie /chociaż jak rozumiem pozwala to dotrzeć do wszystkich potencjalnie zainteresowanych/, ale choćby o takiej ewangelizacji "ulicznej".

Owszem, jakieś tam w Cork pierwsze jaskółki tego były, w postaci np. grup neokatechumenalnych z USA, Legionu Maryi czy z okazji Roku Wiary - spotkania Nowej Ewangelizacji. Ale na żadnym z tego typu "ulicznych" spotkań nie spotkałem się np. z dystrybucją literatury religijnej z zachętą i pomocą do dalszego studiowania jak robią to w Cork np. muzułmanie - czy obecnie Świadkowie Jehowy. A już po polsku - można zapomnieć... 

Można powiedzieć - są kościoły, polskie msze, itp. Nie wiem jednak, gdzie Polak - katolik mieszkający w Cork, czy w ogóle w Irlandii, mógłby się zwrócić z prośbą o pomoc w regularnym pogłębionym studiowaniu Biblii w swoim własnym języku? Być może są takie miejsca, ja w każdym razie nie mam o nich wiedzy.

Chociaż - ostatnio coś się zmienia w tej materii, przynajmniej w Dublinie. Tamtejsze Duszpasterstwo Polskie w Kościele św. Audoen'a od połowy lutego b.r. prowadzi Krąg Biblijny, regularne co 2-tygodniowe spotkania na których można głębiej poznawać Biblię. W Cork - jasnym punktem są Spotkania z Katechizmem Kościoła Katolickiego prowadzone przez o. Bartłomieja Parysa. Można też dodać Dni Kultury Chrześcijańskiej organizowane przez Stowarzyszenie MyCork we współpracy z ks. Piotrem Galusem z Duszpasterstwa Polskiego w Cork - pomimo że są to bardziej, zgodnie z nazwą, wydarzenia kulturalne w duchu chrześcijańskim, niż ewangelizacja. Ale to wszystko zdecydowanie za mało, chociaż podejrzewam że w innych miejscowościach - nie ma nawet tego.

Nie wszystkim Polakom w Irlandii wystarcza poświęcenie "koszyczka" raz do roku czy nawet udział w co niedzielnej Mszy Św. Obawiam się, że ci, którzy chcą więcej, są jak owce bez Pasterza. Problem w tym, że na te owce czekają już "ewangelizatorzy" z innych religii.

A, i żeby nie było nieporozumień -  brak takiej ewangelizacji to nie jest absolutnie winą polskich księży w Irlandii! Ci robią tutaj naprawdę sporo, a poza tym  - księża są od sakramentów, tymczasem tego typu spotkania powinny być organizowane i prowadzone przede wszystkim przez odpowiednio wykształconych świeckich, oczywiście - pod opieką i wsparciem osób duchownych. 

To jest właśnie ogromna rola dla apostolstwa polskich świeckich. I m.in. takiego apostolstwa tutaj brakuje...

Świadkowie Jehowy w Cork

Dwa miesiące temu w jednym z polskich sklepów w Cork, obok polonijnej prasy - natknąłem się na bezpłatnie kolportowaną "Strażnicę". W ubiegłą sobotę przy Grand Parade zobaczyłem takie oto gustowne stoisko z bezpłatną literatura biblijną w języku polskim wydawaną przez Świadków Jehowy. Obok - stała sympatycznie wyglądająca para Świadków.

 /Powyżej: kolportaż polskojęzycznej literatury Świadków Jehowy w Cork/

Jest to chyba pierwsza grupa religijna z Polski, która wyszła ze swoją ewangelizacją na ulice Cork, w dodatku adresując ją ściśle do Polaków. Z tego co sprawdziłem w necie, w Irlandii działa już sporo polskojęzycznych grup i zborów Świadków Jehowy.

Kilka moich przemyśleń z tym związanych - LINK.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Glengarriff Bamboo Park

Wczoraj było, o dziwo, słonecznie /którą to anomalię pogodową podkreślali wszyscy napotkani Irlandczycy/, więc krótki wypad do Glengarriff, do tamtejszego Parku Bambusowego. 

Jest to egzotyczny ogród, w którym znajduje się 30 różnych gatunków bambusa, w otoczeniu palm i innych tropikalnych roślin. Ponadto nieco alejek do spacerów tuż przy zatoce.

/Powyżej: w Bamboo Park w Glengarriff/

Kilka zdjęć więcej: LINK.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Konkurs na Tradycyjną Palmę Wielkanocną

Tydzień temu Stowarzyszenie Mycork oraz Duszpasterstwo Polskie w Cork zorganizowało "Konkurs na Tradycyjną Palmę Wielkanocną". Konkurs koordynowała Agnieszka Chwaja. Dzisiaj ogłoszono wyniki i wręczono nagrody.

/Powyżej: część z małych artystów w trakcie odbierania nagród/

Zgłoszonych zostało 9 palm, jury przyznało nagrody w trzech kategoriach wiekowych. Oto zwycięzcy:

kategoria "dzieci w wieku 3-6 lat"
praca zbiorowa wykonana przez dzieci na warsztatach artystycznych My Litlle Craft World
nagroda:dyplom i zestawy artystyczne do malowania porcelanowej pisaki oraz słodycze

kategoria "młodzież"
Marcin Nowak 13 lat
nagroda: dyplom i voucher do sklepu zabawkowego na kwotę 20 euro oraz nagroda książkowa

kategoria "dorośli"
pani Malwina Drelich Jakubiak
nagroda: dyplom i voucher do sklepu artystycznego na kwotę 20 euro oraz nagroda książkowa

Ponadto wszystkie osoby biorące udział w konkursie otrzymały wyróżnienia w postaci dyplomów i zestawów artystycznych do malowania porcelanowej pisanki oraz słodycze. Nagrody zostały wręczone w St. Agustine's Church.

Więcej zdjęć można zobaczyć tutaj: LINK.

sobota, 19 kwietnia 2014

Wigilia Paschalna

Najważniejsza część Triduum Paschalnego i całego roku liturgicznego. Wigilia Paschalna - Liturgia Światła, Słowa, Chrzcielna i Eucharystyczna. W St. Augustine's Church w Cork Msza św. po polsku i po angielsku, dla Polaków i Irlandczyków.

/Powyżej: kapłani wnoszą zapalony Paschał/

piątek, 18 kwietnia 2014

Wielki Piątek w Irlandii

Po czym poznać w Irlandii, że jest Wielki Piątek? Przede wszystkim - po zamkniętych sklepach i stoiskach z alkoholem ;-)

Już o tym kiedyś pisałem, /KLIK/, ale - jeszcze raz nie zaszkodzi ;-) Tak więc: tego dnia, na podstawie prawa z 1927 roku, na Wyspie obowiązuje prohibicja. Jest co prawda kilka mniej lub bardziej skomplikowanych sposobów, żeby to obejść /najprostszy - zrobić zakupy dzień wcześniej/, ale - po co? Ma to swój urok i niech tak zostanie...

/Powyżej: zamknięte stoisko z alkoholem w jednym ze sklepów w Cork/

czwartek, 17 kwietnia 2014

Barbarzyńcy u bram

My świętujemy Wielkanoc, tymczasem "Matuszka Rosija" świętuje powrót do domu syna marnotrawnego, w postaci Krymu. Problem w tym że w skład tej, przymusowo adoptowanej sowieckiej rodziny narodów, wchodziło znacznie więcej społeczeństw które natychmiast wyprowadziły się gdy tylko stało się to możliwe. Coraz bardziej realna stała się obawa, że zostaną "za ucho" przyprowadzone z powrotem, oczywiście zgodnie z "własną" wolą wyrażoną przez V kolumny w referendach przeprowadzonych pod lufami karabinów.

Wróćmy jednak do Wielkanocy. Co roku niektórzy dzielą włos na czworo zastanawiając się, co ważniejsze: święta Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy? A to już zależy dla kogo. Dla sklepikarzy - bezwzględnie te pierwsze, gdy można wykorzystać świąteczną gorączkę zakupów i wyczyścić magazyny z zalegających towarów które nie sprzedały się przez cały rok. Przerośnięty krasnolud z reklamy coca-coli podszywający się pod świętego Mikołaja, który w oryginale był biskupem Miry, podrygujący w rytm Jingle Bells pod choinką ufundowaną miastu przez towarzystwa podejrzanej proweniencji, stwarza odpowiedni nastrój, dzięki któremu handlarze mają żniwa. Boże Narodzenie, Dzieciątko w żłóbku, kolędujący Trzej Królowie, jest miło, przytulnie, rodzinnie i komercyjnie.

Ale Wielkanoc - o, to co innego. Jak co roku nawet ci, którym do kościoła nie z bardzo po drodze, przyjdą tam karnie z koszyczkiem święconki, bo jak wiadomo - bez święconki nie ma zbawienia. A na poważnie: właśnie w te konkretne święta każdy chrześcijanin staje oko w oko ze swoją wiarą, bo jak pisał św. Paweł w 1 Liście do Koryntian: "A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara." No i już chyba wszystko jasne, które święta są bardziej święte? Urodził się każdy z nas, ale ze zmartwychwstaniem jest już inna rozmowa. Takie tematy marketingowo się nie sprzedają, chociaż próbuje się je przykrywać infantylnymi jajeczkami i króliczkami.

No właśnie, od długiego już czasu te i inne święta usiłuje się zastąpić jakimś erzacem z etykietą zastępczą. Przecież Boże Narodzenie, Wielkanoc czy nawet trywialne Walentynki, nierozerwalnie związane ze św. Walentym, biskupem i męczennikiem, to stricte chrześcijańskie święta. Również Dzień Św. Patryka - to przecież nie jest, a przynajmniej być nie powinien, okazja do całodziennego picia w pubach, tylko święto nierozerwalnie związane z apostołem Irlandii, który, w dużym uproszczeniu, wprowadził tutaj chrześcijaństwo, a tajemnicę Trójcy Świętej objaśnił na przykładzie trójlistnej koniczynki, która dzisiaj jest nieoficjalnym symbolem Zielonej Wyspy.

Tymczasem bocznymi drzwiami wprowadza się nam zamiast Bożego Narodzenia jakieś Święta Zimowe czy Święta Świateł, zamiast świętego Mikołaja mamy wspomnianego na wstępie krasnoluda z reklamy coca-coli, a Wielkanoc mają symbolizować również wymienione już jajeczka i króliczki. A wszystko to po to, żeby nie urazić, broń Panie Boże, ateistów czy innych innowierców i żeby dalej było miło i rodzinnie, a obroty w sklepach rosły. Ręce opadają... Europa, która wyrosła z chrześcijańskich korzeni /oczywiście, starożytni Grecy i Rzymianie też dołożyli swoją cegiełkę/ poprzez karykaturalną polit-poprawność traci w ten sposób swoją tożsamość. Tymczasem to już nie jest czas na szanowanie uczuć każdego, z wyjątkiem samych siebie. Kończy się czas nadstawiania drugiego policzka, nadchodzi czas by sprzedać swą szatę i kupić miecz...

Patrząc na niedawne wydarzenia w Europie wyraźnie widać, że skończyła się epoka metroseksualnych chłopców, a karty zaczynają rozdawać pozujący na macho oficerowie KGB. Car Rosji, Władimir Władimirowicz Putin, pokazał ostatnio dosyć dobitnie, co myśli o Europie i USA oraz ile są warte ich gwarancje. Aż się tęskni do Reagana, który nie dał tak sobą pomiatać jak Obama. Reagan i Obama - nawet w brzmieniu nazwisk tych dwóch amerykańskich prezydentów czuć różnicę pomiędzy tym co kiedyś, a tym co teraz. Niemniej, w samym stylu działania różnica też jest taka, jak pomiędzy mężczyzną a chłopcem. Przy czym Obama już mężczyzną raczej nie zostanie...

Lewicujący europejscy chłopcy nie mają szans w starciu z azjatyckim facetem zahartowanym przez sowiecką odmianę komunizmu. Azjatyckim, bo wybijmy sobie z głowy jakieś geograficzne mrzonki że Rosja, a przynajmniej jej część, leży w Europie. To kompletnie inna mentalność, obca nie tylko społeczeństwom zachodnim ale również i tym z Europy Środkowo - Wschodniej. Pomijam już wyraźnie w sporej części skośnookich żołnierzy, którzy najechali na Krym i przyznali się nieopatrznie że są Rosjanami, a nie jakąś lokalną "samoobroną", jak utrzymywał car Putin. Chyba trzeba będzie sięgnąć do dawnych anglosaskich koncepcji i przesunąć granicę Europy zdecydowanie na zachód. Ukraina może się załapie, chociaż nie wiadomo czy w całości.

Reasumując:  my świętujemy coraz bardziej polit-poprawne zlaicyzowane święta, a tymczasem u bram Europy już czyha rosyjski dzik, wyrosły w duchu czystego ateizmu /chociaż poprawniej chyba będzie - bezbożnictwa/ i pogardy dla europejskich wartości.

Obawiam się, że sami otwieramy przed nim drzwi i to wcale nie w nadziei na dziczyznę...

środa, 16 kwietnia 2014

Spotkanie wolontariuszy MyCork

W środę, 16 kwietnia b.r. miało miejsce comiesięczne spotkanie wolontariuszy Stowarzyszenia MyCork. Na spotkaniu omówiono realizację nadchodzących projektów, tj. Dni Kultury Chrześcijańskiej i Dnia Dziecka z MyCork, jak również postęp prac nad przygotowaniem nowej witryny internetowej MyCork.

/Powyżej: wolontariusze MyCork/

wtorek, 15 kwietnia 2014

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kiermasz Wielkanocny 2014

W niedzielę, 13 kwietnia b.r. w przedsionku kościoła St. Augustine's Church w Cork miał miejsce Kiermasz Wielkanocny organizowany jak co roku przez Agnieszkę Chwaję. 

 /Powyżej: Kiermasz z MyCork/

Na kiermaszu można było nabyć świąteczne pisanki oraz inne przedmioty przygotowane przez grupę MyCork Artystycznie, dekoracje wielkanocne wykonane przez lokalnych polskich rękodzielników, jak również palmy, kartki oraz baranki z cukru.

/Powyżej: rękodzielnicy biorący udział w kiermaszu/

Tradycją już jest, że podczas kiermaszów jest prowadzona kwesta oraz przekazywana część dochodu na cele charytatywne. Tym razem wesprzemy rodziców 6-letnich bliźniaków, Kuby i Maćka Walągów, którzy urodzili się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Podczas kiermaszu udało się pozyskać na ten cel 277,26 euro.

Zdjęcia z tegorocznego "Kiermaszu..." można zobaczyć tutaj: LINK.

niedziela, 13 kwietnia 2014

III Spotkanie Klubu Historycznego w Dublinie

Wczoraj w Polskim Ośrodku Społeczno - Kulturalnym w Dublinie miało miejsce III Spotkanie Klubu Historycznego im. Hrabiny Markiewiczowej, który prowadzi Piotr Czyżewski.

/Powyżej: prelekcja Grzegorza Wołka/

Ponieważ akurat w Dublinie byłem ;-), nie mogłem przepuścić takiej okazji. Gościem honorowym był Grzegorz Wołk z Instytutu Pamięci Narodowej z Warszawy, który wygłosił dwie prelekcje: "Szkoły Oficerskie Służby Bezpieczeństwa PRL" oraz "Konfederacja Polski Niepodległej". Olbrzymia, skondensowana wiedza. Następne spotkanie odbędzie się 16 maja b.r., gościem Klubu będzie Dorota Kania, współautorka książki "Resortowe dzieci. Media".

Kilka zdjęć ze spotkania umieściłem tutaj: LINK.

sobota, 12 kwietnia 2014

Protest przed rosyjską ambasadą w Dublinie

Dzisiaj pojechałem do Dublina, żeby wziąć udział w proteście przed rosyjską ambasadą.

Protest zorganizował Klub Gazety Polskiej w Dublinie. Jak napisali organizatorzy: "W 1940 roku ponad 20 tysięcy polskich oficerów zostało zabitych na rozkaz Józefa Stalina dla prostego powodu bycia częścią elity naszego kraju. Współczesna Rosja kontynuuje tradycję agresywnego stosunku do swoich sąsiadów, którzy nie są traktowani jako sojusznicy, lecz obiekty imperialnej polityki. W 2008 r. Gruzja została zaatakowana przez wojska rosyjskie i tylko cudem uniknęła konfliktu na pełną skalę. W dniu 10 kwietnia 2010 samolot z polskim prezydentem i innymi przedstawicielami państwa polskiego rozbił się w Smoleńsku, w okolicznościach, które w najlepszym przypadku można określić jako podejrzane i niejasne. Jesteśmy teraz świadkami rosyjskiej polityki opresji wobec Ukrainy i niezgodnego z prawem działania - aneksji Krymu. Połączmy siły w proteście przeciwko Putinowi i polityce, która przynosi cierpienie!"


Protest zaplanowano na 14:00, wstałem o 7:00, o 8:00 miałem autobus, o 11:00 byłem w Dublinie. Zajrzałem tu i owdzie w centrum, a że czasu nadal było sporo, nieśpiesznym krokiem udałem się spacerkiem pod rosyjską ambasadę. Jakieś, bagatela, 6 km ;-) Z ciekawostek - ambasada mieści się przy ulicy... Orwella, tego od "Folwarku zwierzęcego" i "Roku 1984". Spokojna cicha okolica, ambasada wtopiona między domy, łatwo ja przeoczyć. Oczywiście porządnie ogrodzona, z blokadą wysuwaną z podjazdu uniemożliwiającą wtargnięcie jakimś autem, dużo zieleni chroniącej przed oczami zbyt ciekawskich, ot, wzorcowa instytucja szpiegowska /jak zresztą każda ambasada/.

Zaczęło kropić co nie wróżyło dobrze frekwencji, ale jednak powoli nazbierało się nas z 15 osób /kiedy niedawno protestowali tam Ukraińcy, było ich 150-ciu. Zagadka: jaka jest różnica w ilości Polaków a Ukraińców w Dublinie?/. W międzyczasie pojawiła się Garda /zapewne wezwana przez Rosjan/, uprzejmie zapytali czy jest spokojnie, my - że jak najbardziej, więc my stanęliśmy tam, gdzie staliśmy, a oni tam gdzie... no, obok w każdym razie. Pełna kultura z obydwu stron, do samego końca. A później - dzienne Polaków rozmowy.

Cieszę się, że poznałem kolejnych ludzi - którym nie jest wszystko jedno.... Więcej zdjęć: LINK.

piątek, 11 kwietnia 2014

Na skrzypcach z trąbką...

Przy St. Patrick Street w Cork często można spotkać starszego pana, który zabawia przechodniów swoją muzyką graną na nietypowym instrumencie - skrzypcach Stroha.

 /Powyżej: uliczny muzyk w Cork grający na skrzypcach Stroha/

Jest to, najprościej rzecz ujmując, skrzyżowanie skrzypiec z trąbką, chociaż bardziej są to skrzypce, niż trąbka ;-) Instrument był popularny w pierwszym dwudziestoleciu ub.w., później odszedł do lamusa, chociaż kilku muzyków używa go nadal ze względu na jego specyficzny dźwięk. Jak dla mnie - rewelacja, dźwięk niemal bajkowy, nie z tej epoki. Dlatego zawsze kiedy przechodzę obok tego pana, muszę chociaż na chwilę się zatrzymać...

Poniżej - krótki filmik:



środa, 9 kwietnia 2014

Polski chleb w Cork (32): kilogramowy chleb wiejski

Na chwilę powrót do nieco przykurzonej już serii "polskich chlebów w Cork". Tym razem - dwujęzyczny "Country Bread Chleb Wiejski" o słusznej, kilogramowej wadze.

Btw, 5 lat temu /jak ten czas leci.../ już jeden "Chleb Wiejski" w mojej kolekcji gościł: LINK, ale ten góruje nad nim zdecydowanie wagą ;-) Chleb piecze "Samo Zdrowie - Family Bakery" z Limerick, jak zapewnia producent - pieczywo jest bez konserwantów.

/Powyżej: Chleb Wiejski z "Samo Zdrowie - Family Bakery"/

wtorek, 8 kwietnia 2014

Figury Matki Boskiej w Cork (9)

W ramach cyklu "Figury Matki Boskiej w Cork" - tym razem kaplica przy Delaney Park w Cork. Jak głosi napis pod figurką Matki Boskiej:  "Ta kaplica została wzniesiona 8 września 1957 na cześć Niepokalanego Poczęcia NMP".

 /Powyżej: Grota Matki Boskiej przy Delaney Park/

/Powyżej: figurka Matki Boskiej/

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

IV DKCh: "The Visit: John Paul II in Ireland"

Od 8 kwietnia do 18 maja b.r. w St. Augustine's Church w Cork będzie można obejrzeć wystawę "The Visit: John Paul II in Ireland". Wystawa jest częścią IV Dni Kultury Chrześcijańskiej organizowanych przez Stowarzyszenie MyCork.

/Powyżej: wraz z ks. Piotrem przy właśnie przygotowanej wystawie/

Zorganizowaniem wystawy która dotyczy, jak tytuł wskazuje, wizyty Jana Pawła II w Irlandii w 1979 roku, zająłem się osobiście ;-) Dzisiaj późnym wieczorem wraz z ks. Piotrem Galusem i Agnieszką przykręciliśmy tablice i powiesiliśmy zdjęcia. Zdjęcia na wystawę zdobyła Aleksandra Waliszewska która koordynuje tegoroczne DKCh, ja dokonałem ich wyboru, Mariusz Kalinowski profesjonalnie je przygotował i oprawił, MyCork pokrył wszelkie koszty z tym związane.

Kilka zdjęć więcej: LINK. Szczegółowy plan tegorocznych Dni Kultury Chrześcijańskiej przedstawię wkrótce.

niedziela, 6 kwietnia 2014

V warsztaty artystyczne dla dzieci - wielkanocne pisanki

W niedzielę 6 kwietnia b.r. My Little Craft World zaprosiło wszystkie dzieci na warsztaty wielkanocne.

/Powyżej: mali artyści z wykonanymi przez siebie pisankami i z palmą/

Na zajęciach dzieci dowiedziały się o tradycjach i zwyczajach wielkanocnych a także ozdobiły wielkanocne pisanki metodą decoupage a styropianowe jajka przemieniły w wielkanocne króliczki i baranki. Dzieci nauczyły się również robić kwiaty z bibuły i stworzyły wspólną palmę wielkanocną na konkurs organizowany przez Duszpasterstwo Polskie w Cork oraz Stowarzyszenie MyCork. W trakcie warsztatów dzieci wzięły również udział w zabawach ruchowych oraz otrzymały drobny poczęstunek i napój.

Więcej informacji: www.mylittlecraftworld.com, zdjęcia z warsztatów: LINK.

sobota, 5 kwietnia 2014

Polish Top Festival 2014 - Cork

W sobotę 5 kwietnia b.r. w The Crane Lane Theatre w Cork miał miejsce Polish Top Festival, czyli koncert Libera, Sylwii Grzeszczak - i Polonijnego Artysty Roku, którym w przeprowadzonym konkursie okazał się zespół El Grey.

Ten ostatni wystąpił jako pierwszy. Miałem okazję posłuchać go podczas Taste of Poland – Polish ArtFest w Dublinie, są świetni, co zresztą potwierdzili w Cork.

Sylwia Grzeszczak i Liber porwali publiczność która szczelnie wypełniła salę, i wspólnie zadała sobie pytanie: "Kiedy znajdziemy się na zakręcie - co z nami będzie?" ;-)

 /Powyżej: El Grey/

/Powyżej: Sylwia Grzeszczak/

/Powyżej: Liber/

piątek, 4 kwietnia 2014

Spotkanie wolontariuszy MyCork

Dzisiaj miało miejsce kolejne spotkanie wolontariuszy MyCork. Omówiono m.in. plan projektu "Rajd rowerowy szlakiem polskich granic" który odbędzie się 25 maja b.r. oraz inne nadchodzące wydarzenia.

/Powyżej: wolontariusze MyCork/

czwartek, 3 kwietnia 2014

Krzysztof Wyszkowski: "Głową w mur"

Zbiór felietonów Krzysztofa Wyszkowskiego publikowanych w latach 2007-2011 w kilku tytułach prasowych, przede wszystkim w "Gazecie Polskiej", ale również w "Głosie" i w "Rzeczpospolitej.

Ponad 500 stron, ale czyta się bardzo dobrze, chociaż czasami trzeba zrobić przerwę, żeby "przetrawić" to, co przekazał nam Autor. W skrócie - to lekcja najnowszej historii Polski spisana przez czynnego uczestnika najważniejszych wydarzeń.

Jak napisał w swojej recenzji Sławomir Cenckiewicz: "W zaprezentowanym wyborze tekstów znajdziemy sporo przyczynków do dziejów Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, Wielkiego Strajku z Sierpnia ’80 w Stoczni Gdańskiej, „Solidarności” i w wreszcie III RP. Na kartach książki przewija się wiele znanych postaci polityki polskiej ostatniego ćwierćwiecza, m. in. Anna Walentynowicz, Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, Jacek Kuroń, Adam Michnik, Jan Olszewski, Donald Tusk, Lech Wałęsa i wielu innych…".

Lektura obowiązkowa, szeroko otwiera oczy na wiele rzeczy...

Krzysztof Wyszkowski /wraz z Grzegorzem Braunem/ gościł w Cork 9 marca b.r.: LINK.

środa, 2 kwietnia 2014

IV DKCh: Plan Dni Kultury Chrześcijańskiej w Cork

Stowarzyszenie MyCork zaprasza do udziału w IV Dniach Kultury Chrześcijańskiej w Cork. Koordynatorką tegorocznych DKCh jest Aleksandra Waliszewska.


 Plan DKCh 2014:

I. 8 kwietnia - 18 maja, St. Augustine's Church przy Washington Street w Cork
Wystawa fotograficzna "The Visit: John Paul II in Ireland". Wystawa dokumentuje wizytę Jana Pawła II w Irlandii w 1979 roku.

II. 26 kwietnia /sobota/, godz. 20:00-24:00, St. Augustine's Church przy Washington Street w Cork
Zapraszamy na Czuwanie w związku z Kanonizacją Papieży Jana XXIII i Jana Pawła II, przy muzyce, śpiewie i refleksji.
20:00 Msza św. w j.angielskim
Po Mszy św. Czuwanie w j. polskim, a w nim m.in.:
- Adoracja - Dziękczynienie i Uwielbienie;
- Konferencja ks. Piotra Galusa nt. kanonizacji;
- Przesłania Jana Pawła II;
- Litania do Jana Pawła II

III. 18 maja /niedziela/, godz. 8:00-20:00, St. Patrick's Quay w Cork
Wycieczka "Śladami Jana Pawła II". Zapraszamy Państwa do odwiedzenia razem z nami kolejnych miejsc w Irlandii do których pielgrzymował nasz Papież w pamiętnym 1979 roku. Wraz z polskim przewodnikiem i tłumaczem odwiedzimy Kościół św.Piotra w Droghedzie oraz słynne Maynooth College. Bilety w cenie 25 euro są dostępne w sklepie Pewex przy Leitrim Street w Cork.