niedziela, 30 listopada 2014

Wykłady z teologii w Cork (9)

Wczoraj miał miejsce kolejny, dziewiąty wykład z teologii w St. Augustines Church w Cork, na którym kontynuowaliśmy poznawanie dzieła Benedykta XVI pt.: "Jezus z Nazaretu". Wykłady prowadzi Rafał Rozmus - teolog i katecheta.

/Powyżej: Rafał Rozmus w trakcie dzisiejszego wykładu/

Tym razem omawialiśmy kwestię uczniów Jezusa - oczywiście w ujęciu Ratzingera. Wszystkich zainteresowanych wykładami - zapraszam do dołączenia do grupy "Wykłady z teologii w Cork" na fb: LINK

sobota, 29 listopada 2014

XIV warsztaty artystyczne dla dzieci - Śniegowa Bombka i konkurs "Polska - Niepodległa"

W sobotę, 29 listopada b.r. miały miejsce kolejne warsztaty artystyczne dla dzieci organizowane przez My Little Craft World. W warsztatach wzięły udział dwie grupy dzieci, przed - i popołudniowa.

/Powyżej: grupa przedpołudniowa/

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia dlatego na warsztatach mali artyści wykonali sztuczny śnieg i swoją śnieżną bombkę świąteczną. Ponadto - zapoznały się z polskimi legendami: o Panu Twardowskim oraz o Warsie i Sawie. W trakcie warsztatów dzieci wzięły również udział w zabawach ruchowych przy muzyce oraz otrzymały drobny poczęstunek i napój. Mali artyści wzięli również udział w konkursie plastycznym "Polska - Niepodległa", na który przygotowali prace wykonane w dowolnej technice. Nagrody w konkursie ufundowała Ambasada RP w Dublinie.

/Powyżej: grupa popołudniowa/

Więcej zdjęć z XIV warsztatów: LINK.

piątek, 28 listopada 2014

Echos Of The Past

Już po raz trzeci natykam się w Cork Vision Centre na tę wystawę. Pierwszy raz w marcu 2009 r., drugi raz - w grudniu 2011 r. r. Nie wiem, czy to jakaś zpchajdziura czy celowe działanie, niemniej - raz na dwa lata można zobaczyć ;-)

Czarno - białe  fotografie pochodzących z archiwum lokalnej popołudniówki "Evening Echo", datowane od początku ub.w. po lata 80-te minionego stulecia, dokumentują ważne chwile w życiu miasta, a także pokazują codzienne chwile mieszkańców Cork żyjących tutaj kilkadziesiąt lat temu.

/Powyżej: kilka zdjęć z "Echos Of The Past"/

niedziela, 23 listopada 2014

Autorski pokaz filmu "Kein Kaninchen. Nie jestem królikiem doświadczalnym" oraz spotkanie z Grzegorzem Braunem

W Cork kolejny raz gości Grzegorz Braun, m.in. reżyser i twórca wielu filmów dokumentalnych. Tym razem na autorskim pokazie W St. Augustine's Church mogliśmy zobaczyć dokument: "Kein Kaninchen. Nie jestem królikiem doświadczalnym".

/Powyżej: przed projekcją filmu w Cork/

Przy tradycyjnie już pełnej sali obejrzeliśmy dokument o dr Wandzie Półtawskiej, specjaliście w dziedzinie psychiatrii, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej, działaczce pro-life, osobie bardzo bliskiej Janowi Pawłowi II, obecnej przy Jego śmierci. Podczas II wojny światowej Wanda Półtawska, wówczas harcerka i łączniczka w konspiracji, była więziona i bestialsko torturowana przez Niemców a następnie umieszczona w niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, gdzie niemieccy lekarze dokonywali na niej eksperymentów pseudomedycznych. Cudem uniknęła śmierci, będąc już zresztą uznana za zmarłą. Dokument opowiada też o czasach współczesnych i przesłaniu skierowanym do młodych ludzi. Mocny film, dosłownie wgniatający w fotel. Warto dodać, ze film został sfinansowany dzięki środkom przekazanym przez jednego z naszych Rodaków mieszkającego na stałe za granicą.

Niewiele brakowało żeby p. Grzegorz Braun nie dotarł na spotkanie, ponieważ został - wraz z innym dziennikarzami - zatrzymany przez policję w Polsce, gdy działając w stanie wyższej konieczności -  na zaproszenie przedstawicieli zarządcy budynku - weszli do siedziby Państwowej Komisji Wyborczej w związku z możliwością sfałszowania wyborów. Wizyta w Irlandii p. Brauna również została skrócona, ponieważ musi stawić się przed sądem.

Grzegorz Braun przyleciał do Irlandii na zaproszenie Narodowego Frontu Emigrantów i Niepoprawnego Radia PL. Zdjęcia ze spotkania można zobaczyć TUTAJ.

sobota, 22 listopada 2014

Targi rzemiosła w urzędzie miasta w Cork

W Cork od 20 do 23 listopada b.r. ma miejsce City Hall Crafts & Design Fair - czyli targi rzemiosła w jednej z sal miejskiego ratusza w Cork. Wystawiono 61 stanowisk na których można nabyć unikalne wyroby rzemieślnicze i rękodzielnicze. Wstęp kosztuje 5 euro dla klientów i - jak się dowiedziałem - ok. 1400 euro dla wystawiających swoje produkty.

/Powyżej: City Hall Crafts & Design Fair/

Wśród osób wystawiających wykonane przez siebie przedmioty jest również m.in. Katarzyna Ramsey, która swego czasu była jednym z Gości Specjalnym III Rozmów /nie/Kontrolowanych, na których zademonstrowała nam swoje hobby jakim jest filcowanie i wyrób z wełny artystycznie wykonanych tkanin. Jak widać, z sukcesem kontynuuje to i rozwija do dzisiaj ;-)

/Powyżej: Katarzyna Ramsey /z lewej/ na swoim stoisku w City Hall/

piątek, 21 listopada 2014

Winterval w Waterford

Dzisiaj w Waterford rozpoczęła się kolejna edycja zimowego festiwalu Winterval, a w nim - bardzo ważny polski akcent czyli Wioska Św. Mikołaja. Festiwal będzie trwał do 23 grudnia b.r.

/Powyżej: budynek na którym wyświetlany jest interesujący pokaz iluminacji/

Już po raz trzeci nasi Rodacy z Waterford zorganizowali Polską Wioskę Św. Mikołaja. Dzieci będą tam mogły wziąć udział w warsztatach w trakcie których przygotują piernikowe ciasteczka. Ale przede wszystkim będą miały okazję do spotkania z prawdziwym św. Mikołajem, a nie z przerośniętym krasnoludem z reklamy coca-coli. Natomiast dorośli mają możliwość m.in. nabycia książek, świątecznych ciast, skosztowania barszczu z pierogami a także zakupu na kiermaszu arts&craft wyjątkowych upominków w postaci prac polskich artystów i rękodzielników.

/Powyżej: Wioska św. Mikołaja w Wateford/

Winterval rozpoczął się oficjalnie od przybycia do miasta wspomnianego już krasnoluda podającego się za św. Mikołaja ;-) Krasnolud przybył na krze ciągniętej przez konie, najwidoczniej nawet renifery nie chciały już brać udziału w tej maskaradzie ;-). Ponadto przez cały okres festiwalu na wszystkich czeka szereg innych atrakcji.

/Powyżej: krasnolud podszywający się pod św. Mikołaja przybywa do Waterford ;-)

czwartek, 20 listopada 2014

Wystawa zdjęć z Balu Wszystkich Świętych

W St. Augustine's Church można obejrzeć zdjęcia z Balu Wszystkich Świętych w Cork, który zorganizowało My Little Craft World

Wystawa została zatytułowana "Holy Wins! - All Saints Ball", wkrótce zostaną dodane jeszcze opisy w j. polskim i angielskim tłumaczące ideę balu jako alternatywy dla halloween. Zdjęcia na wystawie są mojego autorstwa ;-)

/Powyżej: wystawa zdjęć w St. Augustine's Church/

Wystawa "Holy Wins! - All Saints Ball" jest już trzecią wystawą fotograficzną w St. Augustine's Church, przygotowaną przez naszych Rodaków. Poprzednio miały tam miejsce wystawy: "The Visit: John Paul II in Ireland" która dokumentowała wizytę Jana Pawła II w Irlandii w 1979 roku, oraz "Polacy na Procesji Bożego Ciała w Cork", która dokumentuje już prawie 10-letni udział Rodaków w Cork w tej uroczystości.

niedziela, 16 listopada 2014

II Urodziny MyCork Artystycznie

Minęły już dwa lata działalności grupy MyCork Artystycznie. Podobnie jak rok temu, z tej okazji w "salce na górze" St. Augustine's Church w Cork odbyły II Urodzinowe Warsztaty.

MyCork Artystycznie jest to projekt Stowarzyszenia MyCork /www.mycork.org/ skierowany do Pań chcących rozwijać swoje umiejętności w różnego rodzaju artystycznym rękodziele. Udział w warsztatach jest zawsze bezpłatny, całość kosztów pokrywa Stowarzyszenie MyCork, projekt od samego początku koordynuje Agnieszka Chwaja.

/Powyżej: uczestnicy II Warsztatów Urodzinowych MyCork Artystycznie/

II Warsztaty Urodzinowe składały się z dwóch części. W części pierwszej uczestnicy obejrzeli kilkunastominutową prezentację na temat dotychczasowych warsztatów, następnie panie które prowadziły dotychczasowe zajęcia otrzymały pamiątkowe dyplomy i witrażową biżuterię w postaci aniołków lub kotków, a następnie wszyscy zostali zaproszeni na urodzinowy tort ufundowany przez The Sweetest Things. W części drugiej - odbyły się warsztaty poprowadzone przez Kamilę Kozłowską, na których uczestnicy wykonali kartkę w kształcie urodzinowego tortu metodą scrapbooking.

Więcej zdjęć: KLIK.

sobota, 15 listopada 2014

XIII warsztaty artystyczne dla dzieci - Jesienny Jeżyk

Dzisiaj miały miejsce kolejne warsztaty artystyczne dla dzieci organizowane przez My Little Craft World. Tym razem na warsztatach mali artyści wykonali jeżyka z pestek dyni.

W trakcie warsztatów dzieci wzięły również udział w zabawach ruchowych przy muzyce oraz otrzymały drobny poczęstunek i napój. Na zakończenie zajęć zostały również rozdane dyplomy i nagrody w konkursie plastycznym "Złota Polska Jesień". Atrakcyjne nagrody w konkursie ufundowała Ambasada RP w Dublinie.  Więcej informacji o zajęciach można znaleźć na stronie MyLittleCraftWorld.com, więcej zdjęć z dzisiejszych zajęć: LINK.

/Powyżej: mali artyści z My Little Craft World wraz z dyplomami i nagrodami/

czwartek, 6 listopada 2014

Belfast

Do Belfastu wybierałem się od dobrych kilku lat, ale - zawsze coś... Z Cork to jednak kawałek, no ale w końcu, pod pretekstem urodzinowej wycieczki - się udało ;-)

Belfast, stolica Irlandii Północnej, kraju /czy tez - prowincji/ wchodzącego w skład Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Stał się znany na świecie głównie z powodu Troubles - czyli krwawego konfliktu toczącego się od lat 60-tych ub.w. aż do 1998 roku, kiedy to zawarto tzw. Porozumienie Wielkopiątkowe w którym obie strony zobowiązały się do korzystania wyłącznie z pokojowych i demokratycznych sposobów działania. Od tego czasu turystów przybywa, co jest zresztą w interesie obydwu stron bo z czegoś /czy też - kogoś/ trzeba żyć. Dawni bojownicy walczący po jednej czy drugiej stronie są często obecnie przewodnikami po dzielnicach w których toczyły się walki, a same dzielnice ze słynnymi muralami stały się kolejną atrakcją turystyczną.

Na temat konfliktu napisano dziesiątki książek, każdy ma prawo do własnego zdania, ludzie ginęli z jednej i drugiej strony, jednakże chociaż nic nie jest tak proste jak się na pierwszy rzut oka wydaje, to moja sympatia jednoznacznie lokuje się po stronie republikanów. Wiadomo kto kogo najechał, kto kogo okupował i kto zasiedlał czyje ziemie. Tak to właśnie jest gdy się ma w swoim kraju mniejszość etniczną, mającą w dodatku poparcie bogatego sąsiedniego państwa - to ku przestrodze nas, Polaków.

Do Belfastu pojechaliśmy z Agnieszką autobusem, z przesiadką w Dublinie. W sumie - ok. 6 godzin jazdy w jedna stronę, z półgodzinna przerwą. O tym że przekroczyliśmy jakąś granicę dowiedziałem się z sms-ów od mojego operatora, który poinformował mnie że od teraz będzie roaming. Przyjechaliśmy w poniedziałek po południu, wyjechaliśmy w środę również po południu, jak na pierwszy raz w tym mieście starczyło aż nadto. Myślałem że Belfast jest znacznie większy, na szczęście - z centrum da się niemal wszędzie dotrzeć w kilkanaście minut pieszo, a gdzie się nie da - można podjechać np. jednym z autobusów typu "hop on" czy też taksówką. Z autobusu skorzystaliśmy w zasadzie tylko po to żeby dostać się do tych słynnych dzielnic oddzielonych wysokim parkanem zwanym "murem pokoju", znajdujących się przy Falls Road i Shankill Road i to nie z powodu bezpieczeństwa - co po prostu odległości, nie chcąc tracić kilku godzin na wędrowanie w poszukiwaniu murali, których zresztą powoli ubywa.

A sam Belfast sprawia wrażenie sympatycznego i przyjaznego miasta. Piszę to oczywiście z perspektywy 2-dniowego turysty który przespacerował się kilka razy po centrum, w tym - dwa razy późnym wieczorem. No właśnie - to jedno jest nietypowe: już ok. 18:00-19:00 na ulicach robiło się pusto. Godzina 20:00, centrum miasta i niemal żywego ducha oprócz grupki młodzieży okupującej schodki przed Big Fish. Z drugiej strony, w takim słynnym pubie The Crown - ludzi sporo. Nie wiem, może to taki urok tego miasta...

Poniżej: kilka fotek ze zwiedzania Belfastu /więcej zdjęć jest TUTAJ/:

/Powyżej: Big Fish. Rzeźbę ustawiono z okazji oczyszczenia się rzeki Lagan w której znowu pojawiły się ryby. Na ceramicznych "Łuskach" można zapoznać się z historią Belfastu. W rzeźbie ukryto również tzw. kapsułę czasu/

 /Powyżej: Titanic Belfast - czyli wszystko o zbudowanym w Belfaście Titanicu/

/Powyżej: Jeden z murali w dzielnicy republikanów. Został uwieczniony na niej Bobby Sands, więzień polityczny który zmarł podczas strajku głodowego/

/Powyżej: Belfast City Hall/

/Powyżej: Albert Memorial Clock z 1869 r., jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków w Belfaście. Kiedyś - gromadziły się wokół niego panie nieciężkich obyczajów oczekujące na marynarzy, dzisiaj - przychodzą tutaj już tylko turyści ;-)/

/Powyżej: Queens University/

/Powyżej: Ulster Museum - największe muzeum w Irlandii Północnej. Można tutaj spędzić cały dzień.../

/Powyżej: palmiarnia w Botanic Gardens - pochodzi z 1840 r. i jest to jeden z pierwszych na świecie budynków tego typu/

/Powyzej: The Statue of Harmony Belfast/

/Powyżej: hotel "Europa", obecnie reklamuje się jako "najbardziej bombowy hotel na świecie". Faktycznie - w okresie Troubles bomby wybuchały w nim kilkadziesiąt razy.../

sobota, 1 listopada 2014

43

1 listopada, dzień Wszystkich Świętych, moje urodziny ;-)

Dziękuję wszystkim za życzenia, telefoniczne, sms-owe, mejlowe i facebookowe. A Agnieszce - za piękny męski i zdrowy "słodki bukiet", tradycyjny polski miód pitny i własnoręcznie zrobiona urodzinową karteczkę oraz za urodzinową wycieczkę do Belfastu, w którą - o ile nic się nie wydarzy, wyruszymy w poniedziałek ;-)

/Powyżej: urodzinowy prezent od Agnieszki/