niedziela, 30 kwietnia 2017

66 i 67 Warsztaty z My Little Craft World: Poznajemy Polskę i Kuchnia Malucha

W niedzielę 30 kwietnia b.r., My Little Craft World zaprosiło wszystkie dzieci na kolejne warsztaty z cyklu z cyklu: "Poznajemy Polskę" oraz "Kuchnia Malucha".

Na zajęciach "Poznajemy Polskę tym razem mali artyści odwiedzili Wadowice, rodzinne miasto Jana Pawła II. Na zajęciach dzieci wykonały portret na szkle tego wielkiego Polaka. Na koniec zajęć każde dziecko otrzymało książeczkę - malowankę z Wadowic. Z kolei na warsztatach kulinarnych "Kuchnia Malucha" z okazji nadchodzącego Dnia Matki, dzieci samodzielnie przygotowały owocowy Tort dla Mamy.

Zdjęcia z zajęć można zobaczyć w galerii My Little Craft World na fb: Poznajemy Polskę - Wadowice: LINK i Kuchnia Malucha - owocowy Tort dla Mamy: LINK.

/Powyżej: mali artyści ze swoimi pracami/

/Powyżej: mali kucharze z My Little Craft World/

sobota, 29 kwietnia 2017

Katolicy z neokatechumenatu na St Patrick's Street

Przez kolejnych pięć sobót, od 29 kwietnia do 27 maja, irlandzcy katolicy z Drogi Neokatechumenalnej głoszą swoją wiarę wprost na St Patrick's Street w Cork.

/Powyżej: katolicy na St Patrick's Street/

Poniżej - krótki filmik:

piątek, 28 kwietnia 2017

Irlandczycy myślą o wyjściu z UE?

Od listopada ub. roku irlandzcy eurosceptycy w każdy weekend demonstrują na St Patrick's Street, głównej ulicy w Cork /pisałem o tym w notce "Irexit?"/. Dzisiaj zobaczyłem że oplakatowali resztę słupów w mieście, których nie zdążyli zająć komuniści.

Na swoich plakatach stwierdzili: "Jesteśmy okradani przez UE. Nadszedł czas na referendum #Irexit". Jednocześnie wezwali wszystkich do udziału w wiecu przed urzędem miasta, który zaplanowano na 9 maja na godz. 19:00. Wybór daty nie jest przypadkowy, tego dnia obchodzony jest "Dzień Europy".

/Powyżej: jeden z plakatów irlandzkich eurosceptyków w Cork/

czwartek, 27 kwietnia 2017

Kolejna komunistyczna agitacja w Cork

Trzy tygodnie temu pisałem że komuniści w Cork ze swoją lewacką propagandą podchodzą pod kościoły. Dzisiaj - kolejny przykład: tuż przy kościele św. Piotra i Pawła irlandzkie lewactwo z tutejszej Partii Socjalistycznej /takie i nie tylko takie twory działają tutaj bardzo prężnie/ zaprasza na kolejne otwarte spotkanie pt.: "Dlaczego establishment obawia się socjalistycznej lewicy?"

Pomijam już fakt, że to kompletna paranoja i pomieszanie pojęć, bo cały irlandzki establishment od wielu lat jest socjalistyczny. Tutaj nie idzie o socjalizm, tylko o ciężką komunę. Czerwoną, jak plakat na którym wydrukowano zaproszenie na kolejną komunistyczną agitkę...

Warto tez dojrzeć niewielką wlepkę pod plakatem: "witamy uchodźców". Oczywiście, w domyśle najlepiej muzułmanów spoza Europy, dla lepszego "kulturowego ubogacenia". Takie wlepki są tutaj już od dawna na każdym słupie...

/Powyżej: komuniści znowu agitują przed kościołem /

środa, 26 kwietnia 2017

Nie bądź jak T-Rex... ;-)

Kolejna zabawna reklama przed The Vicarstown Bar przy North Main Street w Cork, który zdaje się zatrudnia kogoś kto nie tylko umie nalać piwo czy zrobić drinka, ale również wymalować to i owo: "T-Rex nie może pić piwa, T-Rex jest smutny, nie bądź jak T-rex" ;-)

/Powyżej: reklama przed The Vicarstown Bar/

wtorek, 25 kwietnia 2017

Che na dostawczaku

Kolejny przykład irlandzkiej fascynacji Che Guevarą, komunistycznym zbrodniarzem wojennym.Tym razem facjata tego mordercy na drzwiach małego samochodu dostawczego w Cork.

/Powyżej: zbrodniarz wojenny na dostawczaku/

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Mount Brandon

Mount Brandon to góra leżąca w na Półwyspie Dingle w irlandzkim hr. Kerry. Ma 953 metrów n.p.m. Swoją nazwę bierze od św. Brendana Żeglarza. Legenda głosi, że irlandzki święty w 530 r. wspiął się na szczyt tej góry żeby zobaczyć Amerykę, zanim udał się w swoją legendarną podróż w poszukiwaniu "Ziemi Obiecanej".

Udaliśmy się na tę górę wczoraj, w ramach wspólnej wyprawy klubu "Idź Pod Prąd" w Cork, dla uczczenia lotników z Dywizjonu 304 - pisałem o tym tutaj: LINK.

Na szczyt można wejść z dwóch stron, ale trudniejsza strona wschodnia, którą weszliśmy, jest bardziej malownicza i zarazem popularna. Wędrówkę rozpoczynamy od kapliczki w której znajdują się figury Matki Bożej z Knock, św. Patryka i św. Brendana. Im bardziej w górę tym piękniej, szczególne wrażenie robi jezioro zwane Pater Noster /po łacinie: "Ojcze nasz"/, przypominające szereg różańcowych koralików, dlatego też tak zostało nazwane. Szczyt góry wieńczy drewniany krzyż.

To dopiero druga góra, po Croagh Patrick, Górze św. Patryka, którą udało mi się zdobyć w Irlandii. Trzeciej już chyba nie będzie, bo zdecydowanie jestem człowiekiem płaskowyżu ;-)

Poniżej - kilka zdjęć, więcej znajduje się w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: kapliczka u podnóża Mount Brandon/

/Powyżej: jezioro Pater Noster/

/Powyżej: krzyż na szczycie Mount Brandon/

niedziela, 23 kwietnia 2017

Wyprawa IPP Cork na Mount Brandon dla uczczenia lotników z Dywizjonu 304

W niedzielę 23 kwietnia b.r. członkowie i sympatycy klubu "Idź Pod Prąd" w Cork udali się na wyprawę na górę Mount Brandon w hr. Kerry w Irlandii, gdzie nocą z 20 na 21 grudnia 1943 r. podczas lotu w poszukiwaniu łodzi podwodnych, rozbił się samolot polskich lotników z Dywizjonu 304 i śmierć poniosła cała 6-osobowa załoga. Po zejściu z góry pojechaliśmy na plażę, gdzie przy wspólnym ognisku ćwiczyliśmy strzelanie do tarczy z broni pneumatycznej.

Zdjęcia z tego wydarzenia można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej; członkowie klubu "Idź pod Prąd" w Cork na szczycie Mount Brandon/

/Powyżej: członkowie IPP Cork na wspólnym ognisku/

sobota, 22 kwietnia 2017

Leixslip

Leixlip to miasto w irlandzkim hrabstwie Kildare. Położone jest u zbiegu rzek River Liffey i Rye Water, niegdyś leżało również na granicy dwóch starożytnych królestw: Leinster i Brega. Jest 4-tym co do wielkości miastem w tym hrabstwie, a 23-cim na całej Zielonej Wyspie i liczy około 15,5 tys. mieszkańców. Słynie przede wszystkim ze znajdujących się tutaj Wież Butelkowych, wodospadu - Leixlip Waterfall i jedynego w Irlandii naturalnego Spa.

O Wieżach Butelkowych pisałem już tutaj: LINK, wodospad jaki jest - każdy widzi /swoją drogą, to już czwarty wodospad w Irlandii jaki widziałem/, natomiast ciekawa historia wiąże się z tym Spa.

Odkryto je w 1793 roku podczas prac przy budowie Royal Canal, Kanału Królewskiego który utworzono do transportu towarów i osób na trasie Dublin - Longford. Okazało się że przez grunt płynie czysta woda mineralna o stałej temperaturze 23,9 °C. Odkryciem zainteresował się William Conolly, ówczesny lokalny posiadacz ziemski i przedsiębiorca, który planował nawet utworzenie w Leixlip modnego uzdrowiska rywalizującego z Bath w Anglii. Wybudował stylizowany na rzymski basen kąpielowy, ale nie osiągnął spodziewanych zysków, chociaż istnieją dowody że w XIX wieku przybywało tutaj sporo turystów chcących skorzystać z wody która podobno ma właściwości gojące. Tak czy owak, w latach 60-tych ub.w. Leixlip Spa zniknęło pod grubą warstwą błota.Wykopano go z tego błota kilkanaście lat temu, odrestaurowano, niestety upadek celtyckiego tygrysa przynajmniej na razie pokrzyżował dalsze plany z nim związane i obecnie służy ono lokalnej złotej młodzieży za miejsce spotkań, o czym świadczą umieszczone na nim graffiti, puszki po piwie i sporo śmieci.

Poniżej - kilka zdjęć z Leixlip:

/Powyżej: Confluence, rzeźba z 1998 roku, ustawiona w centrum Leixlip, symbolizuje spotkanie dwóch rzek, River Liffey i Rye Water/

/Powyżej: Wieże Butelkowe w Castletown House/

/Powyżej: Leixlip Spa/

/Powyżej: Leixlip Waterfall/

Poniżej - Leixlip Waterfall:

piątek, 21 kwietnia 2017

Wystawa w St. Peter's

Od 16 kwietnia do 30 maja w St. Peter's w Cork ma miejsce wystawa na której swoje prace prezentują Tom Campbell i John Corkery. Kilka zdjęć z wystawy znajduje się w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: "Stone" Toma Campbella na wystawie w w St. Peter's/

czwartek, 20 kwietnia 2017

Na pianinie

Do muzyków koncertujących wprost na ulicach Cork, niedawno dołączył pianista.

/Powyżej: pianista na corkowskiej ulicy/

Poniżej - krótki filmik:

środa, 19 kwietnia 2017

Wieże Butelkowe

Na granicy miasteczek Leixlip i Celbridge w irlandzkim hrabstwie Kildare, znajduje się Castletown House. Ta obecnie będąca praktycznie w ruinie posiadłość słynie przede wszystkim z wybudowanych w 1743 roku trzech Wież Butelkowych /czy też, jak wolą miejscowi: The Wonderful Barn/. Czwarta taka wieża znajduje się w Dublinie.

Do jakich celów służyły wieże? Do dzisiaj nie wiadomo. Jedni twierdzą że były to gołębniki, inni że spichlerze, kolejni że był to rodzaj ambony strzeleckiej a niektórzy uważają że budowa wież miała na celu jedynie danie zatrudnienia okolicznym zubożałym mieszkańcom. A może prawda leży pośrodku i wieże spełniały kilka funkcji jednocześnie?

Poniżej trzy Wieże Butelkowe w Castletown House, kilka zdjęć więcej znajduje się w galerii na moim fb: LINK.




wtorek, 18 kwietnia 2017

Urodziny Agnieszki

Po mojej 40-stce, która była już ładnych parę lat temu, czas na Agnieszkę. Wczoraj miała swoją imprezę urodzinową w Bishopstown Bar. Goście dopisali, świetna zabawa ;-) Zdjęcia z urodzin można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: urodziny Agnieszki/

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Funderland w Cork

Jak co roku o tej porze, do Cork zawitał Funderland, wesołe miasteczko. Nowa lokalizacja, niestety - tym razem bez mojego ulubionego diabelskiego młyna.

/Powyżej: jedna z atrakcji wesołego miasteczka w Cork/

sobota, 15 kwietnia 2017

piątek, 14 kwietnia 2017

Ostatni taki Wielki Piątek

Jak już kilka razy pisałem, w Irlandii od 1927 r. w Wielki Piątek obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu. Zamknięte są puby i sklepy monopolowe, a w większych sklepach stoiska z alkoholem są odgrodzone lub przynajmniej opatrzone stosowną informacją. Niestety, wszystko wskazuje na to, że po 90 latach, ten rok jest już ostatnim. Od 2018 roku alkohol będzie można już kupić w Wielki Piątek również na Zielonej Wyspie, dawnym katolickim kraju. Tym samym Irlandia ostatecznie odchodzi od swojej wielowiekowej tożsamości.

/Powyżej: stoisko z alkoholem i informacją o jego prawnym zakazie sprzedaży w dniu dzisiejszym w Dunnes Stores na Blackpool w Cork/

/Powyżej: zagrodzone stoisko z alkoholem w Aldi na Blackpool w Cork/

czwartek, 13 kwietnia 2017

Komuniści w Cork promują zbrodniarza Che Guevarę

Komuniści w Cork nawet na chwilę nie zwalniają tempa w swojej nachalnej ulicznej propagandzie. Tym razem aktywiści z Connolly Youth Movement, młodzieżowej przybudówki Komunistycznej Partii Irlandii, okleili latarnie w Cork wizerunkami swojego ideowego przywódcy, Che Guevary

Ten zbrodniarz wojenny, osobiście dokonujący setek egzekucji swoich przeciwników ideowych który, jak przyznaje nawet Wikipedia: "zadeklarował, że byłby gotów sprowokować światowy konflikt nuklearny i żałował, że nie doszło do poświęcenia narodu kubańskiego jako ofiary w wojnie atomowej, stwierdzając zarazem że gdyby rakiety były pod kontrolą Kuby nie zawahałby się ich użyć" - obecnie jest wzorem dla młodych irlandzkich komunistów.

Z ciekawostek: ideowi naśladowcy tego zbrodniarza na każdym plakacie podali kontakt do siebie. Tymczasem za takie zaśmiecania miasta można zapłacić karę w wysokości kilkuset euro za jeden "plakacik". Jednak idę o zakład, że irlandzcy komuniści nie zapłacą nawet eurocenta, co niechybnie spotkałoby na przykład partie prawicowe. Oczywiście, gdyby takie w Irlandii były...

/Powyżej: plakat z komunistycznym zbrodniarzem Che Guevarą w centrum Cork/

środa, 12 kwietnia 2017

Na nartach w Cork

To że w Cork od listopada do stycznia przy centrum handlowym w Mahon Point jest czasowo dostępne lodowisko, wiedziałem. Ale że w innym miejscu przez cały rok można też nauczyć się jeździć na nartach i snowboardzie - dowiedziałem się dopiero z reklamy na przejeżdżającym busie. Ot, taka ciekawostka w kraju bez śniegu ;-)

/Powyżej: rzeczona reklama/

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wielkanocne Baranki

Zbliża się Wielkanoc, więc w polskich sklepach w Cork oprócz wiklinowych koszyczków pojawiły się baranki, z cukru lub z masła, symbolizujące Jezusa Chrystusa. 

Kiedyś, jeszcze w XVII kiedy baranki zagościły na wielkanocnych stołach, robiono je z poświęconego wosku. Później, wśród szlachty i mieszczan powstawały również z ciasta i marcepanu, a na wsiach z cukru lub z masła. Do naszych czasów przetrwała ta ostatnia, wiejska tradycja i w zależności od regionu Polski - do koszyczków ze święconką trafia baranek, nazwijmy go, cukrowy lub maślany. A ponieważ jak to na emigracji bywa, w jednym miejscu mieszkają Rodacy z różnych części Ojczyzny, więc w polskich sklepach można kupić oba rodzaje.

U nas w tym roku do koszyka trafią chyba oba. Jeden kupiliśmy na Wielkanocnym Kiermaszu w polskim kościele a drugi w sklepie "Wrocław". Takie multi-kulti - może być ;-) I tylko takie.

/Powyżej: nasze baranki z cukru i z masła/

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

10.04.2010. Dwa artykuły w 7 rocznicę...

7 rocznica niewyjaśnionej do dzisiaj Katastrofy Smoleńskiej. W tym dniu polecam dwa artykuły red. Tomasza Wybranowskiego opublikowane na portalu Wnet.fm, w których wymienia też moją nieskromną osobę.

W pierwszym, "W przededniu VII rocznicy Tragedii Smoleńskiej – wspomnienie Smoleńskiej Żałoby w Irlandii: nikt nie wstydził się łez" Tomasz Wybranowski wspomina jak Polonia w Irlandii zachowała się 10 kwietnia 2010 na wieść o Katastrofie Smoleńskiej. Pomimo tragizmu tego wydarzenia możemy sobie spojrzeć w oczy i powiedzieć: "zachowaliśmy się jak trzeba"...

/Powyżej: fragment artykułu Tomasza Wybranowskiego/

W drugim, "Cień Smoleńska. Rozmyślania z 96 krzyżami w tle siedem lat później. Polskie rekolekcje sumienia" Tomasz Wybranowski wspomina również o pikietach przed rosyjską ambasadą w Dublinie.

/Powyżej: fragment artykułu Tomasza Wybranowskiego/

niedziela, 9 kwietnia 2017

Kiermasz Wielkanocny 2017

Już po raz 10-ty w przedsionku kościoła St. Augustine's Church w Cork po Mszach Świętych w j. polskim miał miejsce Kiermasz Świąteczny. 

Kiermasze świąteczne /bożonarodzeniowe i wielkanocne/ organizowane są w tym miejscu od 2012 roku. Jest to jedyny w Cork świąteczny kiermasz organizowany przez Polaków i gdzie klientami są również głównie nasi Rodacy.  Od samego początku organizuje je Agnieszka Chwaja.

Jak zwykle na kiermaszu można było nabyć palmy, baranki, świąteczne kartki i słodkie bukiety. Nie zabrakło również polskiego miodu z rodzinnej pasieki, świeczek z wosku pszczelego, propolisu, itp.

Zdjęcia z kiermaszu można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: Kiermasz Wielkanocny w St. Augustine's Church/

sobota, 8 kwietnia 2017

Oil is the Devil's Excrement

Od 6 do 20 kwietnia b.r. w Triskel Arts Centre w Cork ma miejsce wystawa "Oil is the Devil's Excrement" na której swoje prace prezentuje David Jacques.

Tytuł wystawy nawiązuje do stwierdzenia które niegdyś powiedział Juan Pablo Perez Alfonso, jeden z założycieli OPEC /Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową/: "Ropa to odchody diabła”, mając na myśli negatywne skutki jakie dla wielu krajów niesie wydobycie na ich terenie ropy naftowej. Na wystawę składają się grafiki i prezentacja video. David Jacques jest artystą mieszkającym w Liverpoolu.

Prace z tej wystawy można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK, a fragment video na kanale w yt: LINK.

/Powyżej: wybrane prace z wystawy/

piątek, 7 kwietnia 2017

Soft Ground

Od 1 do 22 kwietnia b.r. w CIT Wandesford Quay Gallery w Cork ma miejsce wystawa "Soft Ground", na której swoje prace prezentuje troje artystów: Sophie Behal, Maeve Lynch i Cliodhna O Riordan. Kilka zdjęć z tej wystawy znajduje się w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: jedna z prac na wystawie/

czwartek, 6 kwietnia 2017

Lewactwo w Cork coraz bardziej bezczelne

Wczoraj pisałem że komuniści w Cork wieszają lewackie plakaty oraz malują sierpy i młoty tuż przy katolickich kościołach, a dzisiaj w mojej skrzynce pocztowej znalazłem  8-stronicową lewacką gazetkę, sygnowaną przez radnego i przywódcę tutejszej partii trockistowskiej. Jak napisałem w tytule, lewactwo w Cork robi się coraz bardziej bezczelne. Niedługo strach będzie otworzyć lodówkę...

Takie spostrzeżenia:

1. Tutejsi trockistowscy komuniści za logo przyjęli sobie gwiazdę wpisaną w tęczowy okrąg który tworzą stylizowane ludzkie postacie. Kiedyś komuniści, z Che Guevarą na czele, zamykali homoseksualistów w obozach pracy, teraz upatrzyli sobie w nich nowy proletariat.

2. Tytuł gazetki, "Solidarity" z podtytułem "The Left Alternative" w zamierzony lub nie sposób nawiązuje do "Solidarności" w PRL, na czele których /i "Solidarności" i PRL/ stali przeróżni mniej lub bardziej tajni współpracownicy rosyjskich służb, którzy w zadnym wypadku nie chcieli niepodległej Polski tylko co najwyżej walczyli o bardziej modelowy socjalizm. Pytanie, czy lewackie partie w Irlandii już są zinfiltrowane przez tajne służby, a jeżeli tak to czyje: rosyjskie czy chińskie?

/Powyżej: lewacka gazetka znaleziona w mojej skrzynce pocztowej/

środa, 5 kwietnia 2017

Komuniści w Cork podchodzą pod kościoły

W ciągu ostatniego roku/dwóch, ale chyba szczególnie po zwycięstwie w tzw. tęczowym referendum zwolenników małżeństw osób tej samej płci, irlandzcy komuniści coraz wyżej podnoszą głowę.

Ze swoją komunistyczna propagandą podchodzą już nawet pod katolickie kościoły. Pisałem już o sierpie i młocie wymalowanym bezpośrednio przy St Augustine's Church w Cork w którym są Msze Św. w języku polskim /pomijam fakt, że takie sierpy i młoty są już wymalowane niemal na co drugiej ścianie w Cork/. Teraz tuż przy rzymskokatolickiej katedrze w Cork powiesili swój plakacik z zaproszeniem na spotkanie, na którym będą udzielać się m.in. aborcyjni aktywiści.

/Powyżej: lewacki plakat przy katedrze w Cork/

wtorek, 4 kwietnia 2017

Restauracje i bary w Cork: Cafe Spresso

Obiad w Cafe Spresso przy McCurtain Sreet w Cork, którą prowadzą nasi Rodacy. M.in. pyszne ruskie pierogi i ciasto szpinakowe. Polecam ;-)

/Powyżej: Cafe Spresso w Cork/

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Cork Lifelong Learning Festival 2017

Od 3 do 9 kwietnia b.r. trwa Cork Lifelong Learning Festival, tygodniowy festiwal z, jak napisali organizatorzy, ponad 600 wydarzeniami promującymi szeroko pojętą naukę i kształcenie we wszystkich grupach wiekowych. Znajdą coś dla siebie zarówno pasjonaci nauk ścisłych, jak i ci którzy chcą nauczyć się... manicure ;-)

Z tej okazji wybrałem się do Blackpool Community Centre, żeby obejrzeć wystawę "The Carts & Car, Train & Tramps" przygotowaną przez lokalne stowarzyszenie historyczne, pokazującą historię transportu w Cork na przestrzeni wieków, do St Peter's Cork na wystawę "Out and About in Cork" przygotowaną przez osoby z zespołem Downa /świetne zdjęcia!/,  na wystawę malarstwa i rzeźby w St. John's Central College oraz wystawę prac w głównej bibliotece.

/Powyżej: The Carts & Car, Train & Tramps/

/Powyżej: Out and About in Cork w St Peter's Cork/

/Wystawa malarstwa i rzeźby w St. John's Central College/

/Wystawa w Cork City Library/