niedziela, 23 września 2018

88 Warsztaty z My Little Craft World: Poznajemy Polskę

Po wakacyjnej przerwie My Little Craft World zaprosiła wszystkie dzieci na kolejne warsztaty z cyklu "Poznajemy Polskę". Tym razem dzieci poznały Bolesławiec, miasto słynące z ceramiki, oraz za pomocą koła garncarskiego wykonały z gliny własne naczynia ceramiczne. Zdjęcia z warsztatów można zobaczyć w galerii na fb: LINK.

/Powyżej: mali artyści z My Little Craft World/

piątek, 21 września 2018

Fledglings'18

W Lavit Gallery jak co roku ma miejsce wystawa prac absolwentów CIT Crawford College of Art and Design. Zdjęcia z wystawy można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: jedna z prac na wystawie/

czwartek, 20 września 2018

Mt 7,6

Jadąc z Cork do Sligo przejeżdżaliśmy przez Knock. Oczywiście zatrzymaliśmy się na chwilę modlitwy w tamtejszej bazylice oraz udaliśmy się na spacer dookoła świątyni. I - taki oto obrazek na zdjęciu poniżej, którego nie widziałem wcześniej, choćby podczas Narodowych Pielgrzymek Polaków do Knock. Tabliczka głosi, że psy należy trzymać na smyczy. Nie - że nie należy na terenie tegoż irlandzkiego narodowego sanktuarium /odpowiednik naszej Jasnej Góry/ wyprowadzać psów, ale - że trzeba je trzymać na smyczy /tak jak zresztą wszędzie/.

Tu już nie ma sacrum, to już jest wyłącznie profanum. Ten kraj zszedł już na psy przy czym, podkreślam - nie ma nic do psów, bo to wspaniałe i inteligentne zwierzęta. Różne rzeczy już tutaj widziałem: drobnych pijaczków sikających w przedsionkach kościołów, pijaną Irlandkę przerywającą Mszę Świętą, Irlandczyków przyprowadzających swoje pieski na Mszę Świętą - przy braku sprzeciwu irlandzkiego księdza, roznegliżowaną paniusię z pieskiem drepczącą tuż przed biskupem z Najświętszym Sakramentem podczas Procesji Bożego Ciała w Cork, o ubiorze odpowiednim raczej na plażę niż do kościoła - nawet szkoda wspominać. Teraz wychodzi na to, że włodarzom bazyliki w Knock nie przeszkadza że na przykład tutejsza Droga Krzyżowa jest miejscem do spacerów z pieskami, z - jak można się domyśleć - wszystkimi tego konsekwencjami. Dotychczasowy instytucjonalny kościół w Irlandii kończy się na swoje własne życzenie...

A gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, to odsyłam to tytułowego fragmentu z Ewangelii...

/Powyżej: miejsce na terenie Sanktuarium Maryjnego w Knock z tabliczką nakazującą trzymać psy na smyczy/

środa, 19 września 2018

Pomnik ks. Jamesa Horana w Knock

Nieopodal Ireland West Airport Knock znajduje się pomnik upamiętniający ks. Jamesa Horana. To dzięki jego staraniom w 1985 roku powstało to lotnisko. Wcześniej - nadzorował budowę bazyliki w Knock, które było celem wizyty Jana Pawła II w 1979 roku. 

Ks. Jamesa Horan urodził się w 1911 roku, święcenia kapłańskie otrzymał w 1936, do Knock trafił w 1963. Natychmiast po wizycie Jana Pawła II rozpoczął kampanię na rzecz wybudowania portu lotniczego w Knock, żeby ułatwić pielgrzymom dotarcie do tego miejsca. Krytycy uważali pomysł budowy lotniska na tym "mglistym, podmokłym miejscu" za nierealny, ale Horanowi udało się uzyskać obietnicę rządowej dotacji w wysokości 10 mln ówczesnych irlandzkich funtów. Niestety, po klęsce partii Fianna Fáil w wyborach powszechnych w 1982 roku, dotacja na lotnisko została znacznie zredukowana. Żeby zdobyć fundusze na jego ukończenie, ks. James Horan zorganizował loterię którą promował w morderczym dla siebie objeździe po kilku krajach z dużą diasporą irlandzką, w tym tak odległych jak Australia i Stany Zjednoczone. Loteria przyniosła dochód w wysokości 4 mln irlandzkich funtów co pozwoliło ukończyć lotnisko, ale wysiłek jaki poniósł przy niej starzejący się już ksiądz - okazał się dla niego zabójczy. Ks. James Horan zmarł podczas pielgrzymki do Lourdes, zaledwie kilka miesięcy po oficjalnym otwarciu lotniska. Trumna z jego zwłokami była pierwszą, która dotarła na lotnisko w Knock. Pochowano go na terenie Bazyliki w Knock.

/Powyżej: pomnik ks. Jamesa Horana/

wtorek, 18 września 2018

Devil’s Chimney

Niedaleko Glencar Waterfall znajduje się inny wodospad - Devil’s Chimney. Ma 150 metrów co czyni go największym wodospadem w Irlandii, wyższym niż uznawany za taki Powerscourt Waterfall. Tyle tylko że ten pierwszy istnieje przez 200 dni w roku a ten drugi przez cały czas, więc - jest jak jest. W dni kiedy pojawia się nawet lekki wietrzyk, spadająca woda jest wdmuchiwana w górę, tworząc "chmurę" przypominającą parę wodną.

/Powyżej: Devil’s Chimney/

Poniżej - filmik z wodospadem:

poniedziałek, 17 września 2018

Glencar Waterfall

Nieopodal granicy hrabstw Sligo i Leitrim znajduje się wodospad Glencar. Wodospad ma wysokość 15 metrów a jego strumień wpływa do jeziora Glencar.  William Butler Yeats, irlandzki poeta, dramaturg i filozof, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury często odwiedzał wodospad w młodości, wspomniał o nim w swoim wierszu "Skradzione dziecko".

/Powyżej: Glencar Waterfall/

Poniżej - filmik z wodospadem Glencar:

niedziela, 16 września 2018

Drumcliff

Wybraliśmy się na cmentarz w Drumcliff, żeby zobaczyć miejsce gdzie spoczął William Butler Yeats, irlandzki poeta, dramaturg i filozof, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. 

Napisał m.in. wiersz: "Pod Ben Bulben", którego ostatnie trzy wersy kazał umieścić na swoim nagrobku:

"Tu, gdzie Ben Bulben łysy łeb obnażył,
Yeats leży w Drumcliff na cmentarzu.
Przy drodze wiekowy krzyż stoi,
Utarty napis marmuru nie zdobi;
Tylko na głazie wapiennym tej treści
Wyryto słowa, które sam kazał umieścić:
Tak samo chłodno spójrz
Na życie i na śmierć
Nie wstrzymuj konia, jedź!"

Poniżej: St Columba's Church, grób Williama Butler'a Yeats'a z fragmentem wiersza, "wiekowy krzyż" z tego wiersza oraz rzeźba przed cmentarzem z wierszem "Aedh Wishes for the Cloths of Heaven" Yeats'a:





sobota, 15 września 2018

Ben Bulben

Słynna góra o charakterystycznym kształcie. Od dawna chciałem ją zobaczyć, w końcu - udało się ;-) Niestety, w przeciwieństwie do Croagh Patrick i Mount Brandon - na razie nie udało nam się na nią wejść. Przez większą część dnia padało i była mgła, kiedy się nieco wypogodziło było już zbyt późno i musieliśmy wracać do Cork. No nic, jest powód żeby przyjechać tutaj jeszcze raz ;-)

/Powyżej: Ben Bulben/

Ze szczytem związane są liczne legendy celtyckie. Według nich był to jeden z terenów łowieckich grupy wojowników Fianna żyjących w III w. Inna opowieść mówi o wojowniku Diarmuidzie, który został podstępem skłoniony przez olbrzyma o imieniu Finn McCool do walki z zaczarowanym dzikiem, który przebija mu serce swoim kłem. Mówi się, że na tej górze pochowano jego i jego żonę, Gráinne. Podobno w VI wieku św. Columba stoczył bitwę na równinie poniżej Ben Bulben o prawo do skopiowania Psałterza, który pożyczył od St. Finnian'a.

Oprócz legend z górą związana jest też inna, bardziej współczesna historia: 20 września 1922, w czasie irlandzkiej wojny domowej kolumna Irlandzkiej Armii Republikańskiej została osaczona w Sligo przez Armię Irlandzką. Dziewięciu żołnierzy IRA uciekało stokami Ben Bulben; ostatecznie jednak zostali schwytani i zamordowani, podobno już po tym, gdy się poddali, w odwecie za śmierć brygadiera Josepha Ringa, zabitego przez IRA osiem dni wcześniej.

 William Butler Yeats, irlandzki poeta, dramaturg i filozof, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, napisał m.in. wiersz: "Pod Ben Bulben", którego ostatnie trzy wersy kazał umieścić na swoim nagrobku.

piątek, 14 września 2018

Sligo

Jadąc z Cork do Ben Bulben, który był głownym celem naszej podróży, zatrzymujemy się na noc w Sligo. Z miastem związany był William Butler Yeats, irlandzki poeta, dramaturg i filozof, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, który spędzał tutaj wakacje u swoich dziadków.

Poniżej - pomnik Yeats'a, ruiny XIII wiecznego klasztoru dominikanów i Pomnik Głodu:




czwartek, 13 września 2018

Spiritus Mundi - Abstract Landscapes

Przez cały wrzesień w St. Peter's Cork trwa wystawa "Spiritus Mundi - Abstract Landscapes", na której swoje obrazy prezentuje Eoin Cassidy. Artysta pochodzi z Cork, maluje od 15 lat. Brał udział w licznych wystawach zbiorowych w całej Irlandii. Swoje abstrakcyjne krajobrazy tworzy intuicyjnie, bez wcześniejszego planu, jednocześnie eksperymentuje z kolorem, tonem, teksturami, itp.

/Powyżej: kilka prac z wystawy/

środa, 12 września 2018

Please Touch i Voyage Inside a Blind Experience

Od 27 lipca do 4 listopada b.r. w Lewis Glucksman Gallery mają miejsce dwie wystawy: "Please Touch" i "Voyage Inside a Blind Experience".

Jak napisali kuratorzy wystawy "Please Touch": "Chociaż możemy przyjrzeć się dziełom sztuki, muzea muszą zwykle zniechęcać do bezpośredniego dotykania dzieł w celu ochrony delikatnych powierzchni. "Please Touch" to wyjątek, pozwalający na fizyczny dotyk prac czterech irlandzkich współczesnych artystów, których których dzieła podkreślają fakturę i namacalność." Z kolei kuratorzy wystawy "Voyage Inside a Blind Experience" napisali: "Czy można poznać abstrakcyjne dzieła bez użycia oczu? Jak mogą doświadczyć wystawy sztuki wizualnej osoby słabowidzące lub niewidome? Wystawa rozważa te pytania, przedstawiając kluczowe prace artystów obok modeli dotykowych i tekstów w alfabecie Braille'a". Oprócz tego można również m.in. obejrzeć video "Cassandra's Necklace", którego autorką jest Alice Maher.

Poniżej kilka zdjęć z tych wystaw, więcej znajduje się w galerii na moim fb: LINK.




niedziela, 9 września 2018

30 - lecie EMC w Irlandii

Kolejna okrągła rocznica istnienia EMC w Irlandii.  Byliśmy na imprezie z okazji 20-lecia istnienia tej firmy, minęła dekada, więc znowu wybraliśmy się z Agnieszką na kolejny jubileusz.

Co się zmieniło od tamtego czasu? Praktycznie wszystko: wbrew temu co napisałem powyżej, EMC de facto już nie istnieje, bo dwa lata temu zostało przejęte przez Dell, przez co zmienila się nawet nazwa. Co więc tu świętować? No ale - nie moja sprawa...

Tym razem wejście było bezpłatne dla pracowników i osób towarzyszących, nastawiono się jednak, inaczej niż poprzednio, przede wszystkim na rodziny z dziećmi: były karuzele, mini-zoo, trochę muzyki, lody, popcorn, występy magika, pokaz kolejek elektrycznych, itp. Można było również przejechać się mini-pociągiem po całej fabryce. Mi osobiscie najbardziej podobał sie oswojony ostronos rudy ;-) /na ostatnim zdjęciu z Agnieszką/.

Poniżej kilka zdjęć z tegorocznej imprezy, zachęcam też do kliknięcia w link do notki sprzed 10 lat, gdy EMC świętowało swoją 20-rocznicę: KLIK.







środa, 5 września 2018

PROMO

Od 16 czerwca b.r. istnieje w Cork nowy "polski" sklep: "PROMO". Cudzysłów jak najbardziej na miejscu bo zdaje się właścicielami są Litwini, no ale: reklamują się również po polsku i mają sporo polskich produktów, więc - niech będzie ;-) Sklep mieści się przy Vicars Road.

/Powyżej: "PROMO" w Cork/