czwartek, 31 stycznia 2019

Dreaming in Blue

Od 14 grudnia ub.r. do 14 lutego b.r. w Crawford Art Gallery w Cork ma miejsce wystawa "Dreaming in Blue", na której są prezentowane akwarele autorstwa Harry’ego Clarke,  najbardziej znanego irlandzkiego artysty witrażowego, który żył w latach 1889-1921.

Cała wystawa jest związana tematycznie z jedną z prac Clarke, tj. witrażem "Wigilia św. Agnieszki", powstałym na zamówienie do jednego z prywatnych domów. Sam witraż jest ilustracją wiersza "The Eve of St Agnes", którego autorem jest John Keats /1795-1821/.

Zainspirowany wierszem poety, Clarke napisał do zamawiającego: "Postaram się pracować w wigilię św. Agnieszki i przedłożyć swój pierwszy kolorowy szkic do dyskusji." Powstała seria szkiców poszczególnych scen które miały się znaleźć na witrażu, z których osiemnaście jest właśnie prezentowanych na tej wystawie, po raz pierwszy od wielu lat. W oddzielnym pokoju znajduje się również drukowana kopia witrażu "The Eve of St Agnes". Oryginał znajduje się obecnie w Hugh Lane, galerii sztuki współczesnej w Dublinie.

/Powyżej: fragment wystawy "Dreaming in Blue"/

środa, 30 stycznia 2019

Śnieg na dachach

Wg prognozy pogody, w nadchodzącym tygodniu w Irlandii ma padać śnieg. Być może się sprawdzi, bo dzisiaj rano taki mieliśmy widok z naszego okna :-)

/Powyżej: dzisiejszy widok z naszego okna/

wtorek, 29 stycznia 2019

Izabella Agaczewska: Aleja cichych szeptów

Powieść obyczajowa o losach jednej ze współcześnie żyjących rodzin. Jej członkowie mają swoje wzloty i upadki ale tych ostatnich z biegiem lat jest coraz więcej. Jednak Los uśmiecha się do tych, którzy walczą do końca.

Ewa, główna bohaterka, po tragedii związanej ze śmiercią matki wychodzi szczęśliwie za mąż. Ma kochającego męża i trójkę dzieci, finansowo powodzi im się dobrze, rodzinna sielanka trwa. Niestety, wszystko się kończy gdy na białaczkę umiera ich najmłodsza córeczka. Mąż wpada w ciężką depresję i traci kontakt z otoczeniem, trud utrzymania rodziny spada wyłącznie na jej barki. Dzieci, które praktycznie wychowują się same, wpadają w złe towarzystwo. Na domiar złego Ewa dowiaduje się, że podobnie jak jej matka - ma raka piersi. Jednak nie poddaje się i jak wspomniałem we wstępie - Los w końcu uśmiechnie się do do niej.

Oprócz plastycznie odmalowanych postaci warto również zwrócić uwagę na opisy krajobrazu i miejsc leżących nieopodal Krakowa. W tym - i tytułową Aleję cichych szeptów, które to miejsce istnieje naprawę.

Książka istnieje na razie w formie e-booka, można ją kupić w kilku księgarniach internetowych.

niedziela, 27 stycznia 2019

"A teraz żegnaj" - ostatni spektakl Bric-a-Brac

W niedzielę 27 stycznia b.r. po raz 21-szy i ostatni przed publicznością w Cork wystąpił teatr "Bric-a-Brac", z pożegnalnym spotkaniem "A teraz żegnaj". 

Ostatni spektakl grupy teatralnej miał miejsce w "The Kino" przy Washington Street, wystąpili: Magdalena Figarska, Janusz Kempa, Margo Krawczyk, Monika Kucharska, Janusz Luberda, Lilla Obara i Katarzyna Walkowska. Scenariusz i reżyserię jak zwykle przygotowała Monika Kucharska. A samo przedstawienie - wspaniałe!

Teatr powstał w 2012 roku, przez te lata wystąpiło w nim 34 aktorów a kończy działalność z powodu powrotu do Polski państwa Moniki Kucharskiej, która prowadziła ten teatr i Janusza Luberdy, jednego z głównych aktorów.

Poniżej - kilka zdjęć z ostatniego spektaklu Bric-a-Brac:




sobota, 26 stycznia 2019

Ingrid Steiner-Gashi, Dardan Gashi: W służbie dyktatora

Kolejna książka ukazująca kulisy funkcjonowania komunistycznego reżimu w Korei Północnej. Wydana w 2010 roku, ale nadal aktualna, zmienił się jedynie kolejny "umiłowany przywódca": po swoim dziadku i ojcu tron tej czerwonej monarchii objął Kim Dzong Un. 

Głównym bohaterem jest Kim Dzong Riul, północnokoreański oficer, agent i "zaopatrzeniowiec" reżimu, który zbiegł z Korei Płn w 1994 roku. Po 15 latach ukrywania się w Austrii, praktycznie stojąc już nad grobem, decyduje się opowiedzieć dziennikarzom swoją historię.

Poznajemy go jako żyjącego w małej wiosce chłopca w czasie gdy Korea jest pod okupacją japońską, towarzyszymy mu przez lata nauki, najpierw w kraju a później na studiach w NRD, obserwujemy jak wspina się po szczeblach komunistycznej kariery aż dociera do kręgów najbliższych zaufanych Kim Ir Sena i jego syna Kim Dzong Ila. Tam doznaje szoku widząc że w czasie gdy miliony ludzi cierpią głód - dyktator i jego najbliższa rodzina opływają w dostatki i realizują, niestety skutecznie, swoje plany zbudowania własnej bomby atomowej wraz ze środkami jej przenoszenia. Wiedzą doskonale że z państwem posiadającym broń atomową musi liczyć się każdy i ewentualne dotychczasowe plany inwazji na tą komunistyczną monarchię muszą zostać zweryfikowane. Z ciekawostek: z książki dowiadujemy się m.in. że Kim Ir Sen zlecił przetłumaczenie sporej części dokumentów SS, chcąc poznać mechanizmy za pomocą których można zniewolić wielkie masy ludzi.

Kim Dzong Riul zostaje "zaopatrzeniowcem" reżimu. Wielokrotnie wyjeżdża na Zachód, gdzie za dewizy dokonuje zakupów zarówno luksusowych dóbr dla rodziny rządzącej Koreą Północną jak i towarów o przeznaczeniu militarnym objętych embargiem dla tego kraju, wykorzystując do tego skorumpowanych austriackich pośredników. Jednocześnie cały czas planuje ucieczkę, zdając sobie jednak sprawę że jego pozostawiona w kraju rodzina pełni de facto rolę zakładników - w razie odkrycia przez reżim "zdrady" wszyscy zostaną zesłani do obozu pracy, z którego już raczej nie wyjdą. Pomimo tego ucieka wkrótce po śmierci Kim Ir Sena, zostawiając jednak poszlaki że został zamordowany na Słowacji w zwykłym bandyckim napadzie. Ukrywa się w Austrii, mając nadzieję że reżim wkrótce upadnie. Nic bardziej mylnego, czerwona monarchia trwa nadal: władzę po Kim Ir Senie obejmuje jego syn Kim Dzong Il, a po nim wnuk - Kim Dzong Un.

Warto przeczytać żeby uświadomić sobie do jakiego zniewolenia mogą doprowadzić lewicowe systemy jak komunizm czy nazizm.

piątek, 25 stycznia 2019

Komuniści w Cork upamiętniają Różę Luksemburg

Irlandzka Socialist Party /skrajnie lewicowa partia trockistowska/ organizuje w Cork spotkanie "Życie i idee Róży Luksemburg". Pretekstem jest setna rocznica śmierci tej komunistycznej działaczki, przeciwnej powstaniu niepodległej Polski. Została zamordowana przez Niemców w wyniku stłumienia przez socjademokratów powstania zorganizowanego przez komunistów.

/Powyżej: plakat informujący o spotkaniu/

czwartek, 24 stycznia 2019

Vito Werner: Reportaże i wywiady

Wybór reportaży i wywiadów opublikowanych przez Vito Wernera w latach 1986/87 w łódzkim tygodniku społeczno-kulturalnym "Odgłosy". Jak to w prasie, szeroka tematyka. Niemniej nie mogłem się oderwać, przeczytałem w jedną noc. 

Najbardziej wciągnął mnie reportaż pt. "Gdy na pokładzie jest ryba", relacjonujący nocny połów ryb przez dwa współpracujące ze sobą kutry. Niby tematyka pozornie mało fascynująca, jednak w reportażu czuć rękę mistrza - czytałem z zapartym tchem jak rozdział powieści sensacyjno-szpiegowskiej :-)

Vito Werner obecnie mieszka w Cork, zajmuje się głównie fotografią. Z tego co wiem, w przyszłym miesiącu ukaże się jego kolejna książka, tym razem poświęcona katastrofom morskim.

Za regionkultury.pl: "Tygodnik społeczno-kulturalny „Odgłosy” istniał na łódzkim rynku prasowym od 1958 r. do 1992 r. Stanowi to swego rodzaju fenomen, gdyż na przestrzeni stuletniej historii łódzkiej prasy pisma o podobnym profilu wydawane były nie dłużej niż trzy lata. Pierwszym redaktorem pisma był Wiesław Jażdżyński. W artykułach "Odgłosów" utrwalony został obraz Łodzi i regionu oraz przemiany jakie zachodziły na przestrzeni lat."

niedziela, 20 stycznia 2019

PRISM: The art and science of light

Od 1 grudnia ub.r. do 10 marca b.r. w Glucksman Gallery w Cork ma miejsce wystawa: "PRISM: The art and science of light", która, jak napisali jej kuratorzy: "prezentuje dzieła sztuki, w których światło jest zarówno materiałem, jak i przedmiotem". Zdjęcia z tej wystawy można zobaczyć tutaj: LINK.

/Powyżej jedna z prac na wystawie: James Clar - Triple Oscillation, 2016/

sobota, 19 stycznia 2019

O Brexicie w Radio Poznań

Miałem przyjemność wziąć udział w cyklicznej audycji Jacka Rujny "Za chlebem" w Radio Poznań. Razem z p. Bożeną Krzysztoforską z Belfastu rozmawialiśmy o Brexicie. Link do audycji: KLIK.

/Powyżej: zapowiedź audycji na stronie Radia Poznań/

piątek, 18 stycznia 2019

Tomasz Budzyński, Wojciech Sumliński: Niebezpieczne związki Donalda Tuska

Kolejna książka Wojciecha Sumlińskiego /chociaż tak naprawdę chyba bardziej Tomasza Budzyńskiego, majora Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, byłego szefa delegatury ABW w Lublinie/ która powinna być lekturą obowiązkową dla każdego. Tm razem dowiadujemy się sporo o Donaldzie Tusku, capo di tutti capi PO-litycznej mafii grabiącej Polskę. Oraz - o kulisach zmiany systemu politycznego w Polsce, gdzie niektóre nowe partie polityczne powstały dzięki finansowaniu z Niemiec. Po to, żeby do dzisiaj realizować niemieckie interesy.
.
Wszyscy pamiętamy jedną z poprzednich książek Sumlińskiego: "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego", która być może realnie przyczyniła się do przegrania wyborów tej nieciekawej postaci, która z urzędu Prezydenta RP uczyniła jawną ekspozyturę WSI. Tym razem dowiadujemy się kim jest Donald Tusk. Opozycjonistą czy tajnym współpracownikiem sb, którego bezpieka tylko jeden jedyny raz aresztowała, zapewne przez pomyłkę, natychmiast go wypuszczając gdy zorientowali się kto zacz? Polskim patriotą czy regionalistą dążącym do osłabienia władzy centralnej a w konsekwencji nawet federalizacji Polski? Normalnym, mającym sumienie człowiekiem czy zwykłym bandytą który bezprawnie doprowadził do eksmisji biedną polską kolejarską rodzinę bo spodobało mu się zajmowane przez nich mieszkanie komunalne, które wkrótce ze znaczną bonifikatą wykupił za pieniądze pożyczone od szemranego biznesmena, których zresztą nigdy nie oddał? Mężem stanu czy figurantem realizującym wyłącznie niemieckie interesy polityczne i gospodarcze?

Poznajemy również historię przełomu lat 80/90-tych ub.w., kiedy dochodziło do zmiany systemu politycznego w Polsce. W całym kraju bezkarnie działali agenci wielu wywiadów, najczęściej pod przykrywką przeróżnych "fundacji", którzy dla swoich państw badali możliwości przejęcia polskiego majątku, zlikwidowania konkurencji gospodarczej a z Polaków uczynienia co najwyżej rezerwuaru taniej siły roboczej dla państw Europy Zachodniej. I, trzeba przyznać, wszystko to im się udało.

Fragment książki: "Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych wywiad niemiecki za pośrednictwem CDU finansował rozwój kilku partii na polskiej scenie politycznej. O niektórych z nich pamiętają już nieliczni, bo dawno temu zniknęły ze sceny. W polityce pozostali jednak wywodzący się z nich ludzie, zwłaszcza przedstawiciele jednego, sprzyjającego niemieckim interesom ugrupowania: Kongresu Liberalno - Demokratycznego, utworzonego siłami gdańskiej opozycji Jana Krzysztofa Bieleckiego, Donalda Tuska, Janusza Lewandowskiego, Jacka Merkla a także kilku znaczących TW Służby Bezpieczeństwa z Michałem Bonim na czele, którzy "godnie" reprezentują dziś Polskę w strukturach Unii Europejskiej. KLD zniknął tak szybko jak się pojawił, wchodząc w międzyczasie w skład Unii Wolności, za to jego czołowi przedstawiciele zdążyli doprowadzić do zapaści polską gospodarkę i sprywatyzować dużą część państwowych zakładów. Mechanizm był prosty: doprowadzić przedsiębiorstwo do upadku decyzjami administracyjnymi i oddać za bezcen".

I dalej: "Czy w trakcie całej swojej politycznej kariery Donald Tusk podjął choćby jedną decyzję, która byłaby ewidentnie sprzeczna z niemieckimi interesami? Choćby jedną, która mogłaby podnieść ciśnienie "przyjaciołom"  z zachodu i narazić go na gniew niemieckich "partnerów"? To nie jest trudne pytanie - także w tym przypadku obaj znamy odpowiedź. Zresztą nie tylko my. Pozna ją każdy, kto przyjrzy się i sprawdzi, kto był głównym beneficjentem tak rozumianej prywatyzacji. To nie przypadek, że osiemdziesiąt procent rynku prasy w Polsce należy dzisiaj do wielkich wydawnictw niemieckich, które mogą kształtować opinię społeczną w Polsce".

To tylko tak pokrótce, w książce znajduje się dużo więcej informacji na ten temat, rozmowy ze znanymi ludźmi i stosowne dokumenty. Całość - wstrząsająca.

czwartek, 17 stycznia 2019

Gry, użytki – co dla Ciebie?

Film dokumentalny o historii giełd komputerowych w Polsce, od ich powstania w połowie lat 80-tych ubiegłego wieku po koniec na progu wieku bieżącego. Głównie "gadające głowy" ale ogląda się świetnie. Dostępny na YT. 


Sam pierwszy komputer kupiłem dopiero w 1996 roku, z legalnym Windows'95, nie na giełdzie ale w sklepie, chociaż był to oczywiście składak. Tak się wtedy kupowało pecety, ważna była nie tyle marka /bo i tak chyba nikogo specjalnie nie było na to stać/, tylko - parametry. Zostało mi to do dzisiaj: przy kupnie kolejnego smartfona znacznie ważniejsze od brandowego znaczka jest to - co w środku. Na krakowską giełdę przy Wadowickiej /o której też jest mowa w filmie/ zaglądałem kilka razy, ale nie tyle po "użytki" co po filmy na dvd, chociaż pewnie kilka programów też kupiłem.

W sumie trochę nie moja bajka, ale warto obejrzeć jak ludzie radzili sobie w czasach przed-internetowych :-)

środa, 16 stycznia 2019

Czekoladki z ofertą kredytu

Dzisiaj w centrum Cork wynajęci przez Ulster Bank młodzi ludzie rozdawali pudełeczka z czekoladą w kształcie domku. Wewnątrz opakowania umieszczono krótką reklamę z zachętą do odwiedzenia strony internetowej banku z ofertami kredytu na zakupu własnego domu. Przechodnie chętnie je brali, w przeciwieństwie do tradycyjnych zwykłych ulotek. Ot, dla odnotowania ;-)

/Powyżej: czekoladka od Ulster Banku/

wtorek, 15 stycznia 2019

CREATE: The Art of Pregnancy, Birth & Beyond

Od 12 do 27 stycznia b.r. w St Peter's Cork ma miejsce wystawa "CREATE: The Art of Pregnancy, Birth & Beyond". Wystawa powstała we współpracy HRB Clinical Network Trial i INFANT Centre w Cork, dwóch ważnych irlandzkich ośrodków badawczych i jest poświęcona ciąży, noworodkom, ich matkom oraz badaniom które ich dotyczą.

/Powyżej: kilka prac z wystawy/

piątek, 11 stycznia 2019

Bannow

Ruiny dawnego kościoła parafialnego pw. Najświętszej Marii Panny w Bannow w hrabstwie Wexford to pozostałość po niegdyś prężnie rozwijającym się średniowiecznym mieście. Ufortyfikowany kościół ufundowali prawdopodobnie mnisi z Canterbury w drugiej połowie XII wieku. Od 1245 r. kościół należał do cystersów z opactwem w Tintern.

Poniżej - kilka zdjęć:




czwartek, 10 stycznia 2019

Cullenstown: "Muszelkowy dom"

W Cullenstown w hrabstwie Wexford znajduje się "Muszelkowy dom", czyli budynek mieszkalny i gospodarczy którego zewnętrzne ściany są wyłożone muszelkami. Dokonał tego Kevin L. French, ur. w 1921, zm. w 2003. Takich "muszelkowych domów" jest w Irlandii kilka ale ten jest chyba najbardziej znany. Niestety, kiedy tam byliśmy dach domu, oryginalnie kryty słomą, został zabezpieczony mało estetyczną plandeką. Dom jest położony  tuż nad morzem, na końcu wioski.

Poniżej - dom z muszelkami w Cullenstown:






środa, 9 stycznia 2019

Carrickbyrne

W Carrickbyrne w hrabstwie Wexford znajduje się "średniowieczny kamień tortur", jak określono go w opisie skrytki geocachingowej. I niestety, tylko tyle o tym kamieniu jak na razie się dowiedziałem...

/Powyżej: "średniowieczny kamień tortur" w Carrickbyrne/

wtorek, 8 stycznia 2019

Passage of Time

Przy drodze N25, pomiędzy New Ross a Wexford, znajduje się instalacja "Passage of Time", której autorem jest Dan George. Ustawiono ją w tym miejscu 10 kwietnia 2002 roku. Instalacja ma długość 75 metrów i składa się z sześciu elementów o rozmiarach każdego z nich 4 na 4 metry.

/Powyżej: "Passage of Time"/

poniedziałek, 7 stycznia 2019

New Ross

New Ross jest to miejscowość w irlandzkim hrabstwie Wexford. Leży ok. 20 km od Waterford. Jego historia sięga aż do VI w. Obecnie turystów przyciąga m.in. Dunbrody Ship - pełnowymiarowa replika oryginalnego statku z XIX wieku który oczywiście można zwiedzać. M.in. takimi statkami Irlandczycy opuszczali Irlandię w czasie Wielkiego Głodu. Z innych charakterystycznych rzeczy - warto zobaczyć metalowe kwiaty, rzeźby których autorem jest Jack Harte.

/Powyżej: Dunbrody Ship - pełnowymiarowa replika oryginalnego statku z XIX wieku/

/Powyżej: metalowe kwiaty, rzeźba której autorem jest Jack Harte/

niedziela, 6 stycznia 2019

Spotkanie integracyjne Polish Christmas Village w Waterford

Jak już pisałem, na weekend wybraliśmy się do Waterford. Wczoraj m.in. wzięliśmy udział w spotkaniu integracyjnym z wystawcami i organizatorami Polskiej Wioski Bożonarodzeniowej ;-)

W Waterford, nazwanym Świąteczną Stolicą Irlandii, co roku ma miejsce zimowy festiwal Winterval. Jedną z jego atrakcji była organizowana już po raz siódmy Polish Christmas Village, Polska Wioska Bożonarodzeniowa, która powstała dzięki zaangażowaniu mieszkających tam Rodaków. Jest to miejsce gdzie polscy artyści i rękodzielnicy mogą zaprezentować /i oczywiście sprzedać/ swoje prace a dzieci wziąć udział w warsztatach w trakcie których przygotują piernikowe ciasteczka.

/Powyżej: część uczestników Polish Christmas Village/

sobota, 5 stycznia 2019

Waterford Marina Hotel

Na weekend wybraliśmy się do Waterford. Zatrzymaliśmy się w Waterford Marina Hotel. To jeden z tych coraz rzadziej spotykanych nie-sieciowych hoteli, które oprócz niezłych widoków na miasto ciągle mają w swoich pokojach Biblię...

/Powyżej: widok na miasto z okna naszego pokoju/

/Powyżej: Biblia w pokoju, kiedyś było to normą, teraz - można ją znaleźć coraz rzadziej/

piątek, 4 stycznia 2019

Swietłana Aleksijewicz: Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka

Od Stalina do Putina, od radzieckich komunistów po "nowych ruskich". Właśnie przebrnąłem przez ponad 500-stronicowy zbiór rozmów z mieszkańcami byłego Sowieckiego Sojuza.

Poprzez pojedyncze losy poznajemy pełny przekrój postradzieckiego społeczeństwa ale głównie wspaniałe rosyjskie kobiety i zapijaczonych postradzieckich mężczyzn ze zwichrowaną psychiką żyjących przeszłością i dumą z "pokonania Hitlera". Tęsknią za Stalinem pomimo pamięci o łagrach.

Wbrew twierdzeniom Marksa, po socjalizmie zamiast komunizmu pojawił się kapitalizm na co "homo sovieticus" kompletnie nie był przygotowany. Rosjanie mieli swoją odmianę Balcerowicza, Jegora Gajdara i jego następców którzy w latach 90-tych ub.w. swoimi działaniami umożliwili uwłaszczenie nomenklatury, wyprzedaż za nędzne kopiejki majątku narodowego, potężne zubożenie społeczeństwa i rozwój bandyterki. Czyli to samo co u nas ale że państwo większe to i skutki bardziej opłakane. Do tego silne odśrodkowe dążenia niepodległościowe innych narodów do tej pory trzymane pod radzieckim wojskowym butem które teraz wystrzeliły z taką siłą że w wielu miejscach urządzano istne pogromy. O wojnie w Czeczeni nawet nie ma co wspominać.

Dla tych ludzi twarde rządy Putina są prawdziwym wybawieniem /chociaż autorka jak ognia unika takich konkluzji/. Szczególnie po pijackiej epoce Jelcyna, który chociaż pozował na demokratę to nie wahał się ostrzelać parlamentu. No cóż, są narody dla których demokracja nie jest dobrym systemem. Rosja - to nie Zachód, nie wolno o tym zapominać i przykładać tej samej miary. Warto też wyciągnąć lekcję o problemach kraju wynikających ze zróżnicowania etnicznego, narodowego i religijnego jakie obecnie jest w Rosji  /o tzw. krajach zachodnich nawet nie wspominając/.

środa, 2 stycznia 2019

Noworoczne szukanie skrytek geocachingowych

Wczoraj, w pierwszy dzień nowego roku wybraliśmy się na szukanie skrytek geocachingowych. Z planowanych trzech odnaleziona tylko jedna, za to przeze mnie :-)

/Powyżej: pierwsza tegoroczna odnaleziona skrytka - gdzieś na peryferiach Cork/

wtorek, 1 stycznia 2019

Nowy Rok: 2019

Ostatnia zdjęcie w starym roku: wraz z Agnieszką czekamy na przyjaciół. W tym roku sylwestrowe spotkanie będzie u nas ;-)

/Powyżej: w oczekiwaniu na Gości. Wszystko gotowe, można zaczynać :-)/