środa, 23 stycznia 2019

PRISM: The art and science of light

Od 1 grudnia ub.r. do 10 marca b.r. w Glucksman Gallery w Cork ma miejsce wystawa: "PRISM: The art and science of light", która, jak napisali jej kuratorzy: "prezentuje dzieła sztuki, w których światło jest zarówno materiałem, jak i przedmiotem". Zdjęcia z tej wystawy można zobaczyć tutaj: LINK.

/Powyżej jedna z prac na wystawie: James Clar - Triple Oscillation, 2016/

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Tomasz Budzyński, Wojciech Sumliński: Niebezpieczne związki Donalda Tuska

Kolejna książka Wojciecha Sumlińskiego /chociaż tak naprawdę chyba bardziej Tomasza Budzyńskiego, majora Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, byłego szefa delegatury ABW w Lublinie/ która powinna być lekturą obowiązkową dla każdego. Tm razem dowiadujemy się sporo o Donaldzie Tusku, capo di tutti capi PO-litycznej mafii grabiącej Polskę. Oraz - o kulisach zmiany systemu politycznego w Polsce, gdzie niektóre nowe partie polityczne powstały dzięki finansowaniu z Niemiec. Po to, żeby do dzisiaj realizować niemieckie interesy.
.
Wszyscy pamiętamy jedną z poprzednich książek Sumlińskiego: "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego", która być może realnie przyczyniła się do przegrania wyborów tej nieciekawej postaci, która z urzędu Prezydenta RP uczyniła jawną ekspozyturę WSI. Tym razem dowiadujemy się kim jest Donald Tusk. Opozycjonistą czy tajnym współpracownikiem sb, którego bezpieka tylko jeden jedyny raz aresztowała, zapewne przez pomyłkę, natychmiast go wypuszczając gdy zorientowali się kto zacz? Polskim patriotą czy regionalistą dążącym do osłabienia władzy centralnej a w konsekwencji nawet federalizacji Polski? Normalnym, mającym sumienie człowiekiem czy zwykłym bandytą który bezprawnie doprowadził do eksmisji biedną polską kolejarską rodzinę bo spodobało mu się zajmowane przez nich mieszkanie komunalne, które wkrótce ze znaczną bonifikatą wykupił za pieniądze pożyczone od szemranego biznesmena, których zresztą nigdy nie oddał? Mężem stanu czy figurantem realizującym wyłącznie niemieckie interesy polityczne i gospodarcze?

Poznajemy również historię przełomu lat 80/90-tych ub.w., kiedy dochodziło do zmiany systemu politycznego w Polsce. W całym kraju bezkarnie działali agenci wielu wywiadów, najczęściej pod przykrywką przeróżnych "fundacji", którzy dla swoich państw badali możliwości przejęcia polskiego majątku, zlikwidowania konkurencji gospodarczej a z Polaków uczynienia co najwyżej rezerwuaru taniej siły roboczej dla państw Europy Zachodniej. I, trzeba przyznać, wszystko to im się udało.

Fragment książki: "Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych wywiad niemiecki za pośrednictwem CDU finansował rozwój kilku partii na polskiej scenie politycznej. O niektórych z nich pamiętają już nieliczni, bo dawno temu zniknęły ze sceny. W polityce pozostali jednak wywodzący się z nich ludzie, zwłaszcza przedstawiciele jednego, sprzyjającego niemieckim interesom ugrupowania: Kongresu Liberalno - Demokratycznego, utworzonego siłami gdańskiej opozycji Jana Krzysztofa Bieleckiego, Donalda Tuska, Janusza Lewandowskiego, Jacka Merkla a także kilku znaczących TW Służby Bezpieczeństwa z Michałem Bonim na czele, którzy "godnie" reprezentują dziś Polskę w strukturach Unii Europejskiej. KLD zniknął tak szybko jak się pojawił, wchodząc w międzyczasie w skład Unii Wolności, za to jego czołowi przedstawiciele zdążyli doprowadzić do zapaści polską gospodarkę i sprywatyzować dużą część państwowych zakładów. Mechanizm był prosty: doprowadzić przedsiębiorstwo do upadku decyzjami administracyjnymi i oddać za bezcen".

I dalej: "Czy w trakcie całej swojej politycznej kariery Donald Tusk podjął choćby jedną decyzję, która byłaby ewidentnie sprzeczna z niemieckimi interesami? Choćby jedną, która mogłaby podnieść ciśnienie "przyjaciołom"  z zachodu i narazić go na gniew niemieckich "partnerów"? To nie jest trudne pytanie - także w tym przypadku obaj znamy odpowiedź. Zresztą nie tylko my. Pozna ją każdy, kto przyjrzy się i sprawdzi, kto był głównym beneficjentem tak rozumianej prywatyzacji. To nie przypadek, że osiemdziesiąt procent rynku prasy w Polsce należy dzisiaj do wielkich wydawnictw niemieckich, które mogą kształtować opinię społeczną w Polsce".

To tylko tak pokrótce, w książce znajduje się dużo więcej informacji na ten temat, rozmowy ze znanymi ludźmi i stosowne dokumenty. Całość - wstrząsająca.

sobota, 19 stycznia 2019

O Brexicie w Radio Poznań

Miałem przyjemność wziąć udział w cyklicznej audycji Jacka Rujny "Za chlebem" w Radio Poznań. Razem z p. Bożeną Krzysztoforską z Belfastu rozmawialiśmy o Brexicie. Link do audycji: KLIK.

/Powyżej: zapowiedź audycji na stronie Radia Poznań/

piątek, 18 stycznia 2019

Gry, użytki – co dla Ciebie?

Film dokumentalny o historii giełd komputerowych w Polsce, od ich powstania w połowie lat 80-tych ubiegłego wieku po koniec na progu wieku bieżącego. Głównie "gadające głowy" ale ogląda się świetnie. Dostępny na YT. 


Sam pierwszy komputer kupiłem dopiero w 1996 roku, z legalnym Windows'95, nie na giełdzie ale w sklepie, chociaż był to oczywiście składak. Tak się wtedy kupowało pecety, ważna była nie tyle marka /bo i tak chyba nikogo specjalnie nie było na to stać/, tylko - parametry. Zostało mi to do dzisiaj: przy kupnie kolejnego smartfona znacznie ważniejsze od brandowego znaczka jest to - co w środku. Na krakowską giełdę przy Wadowickiej /o której też jest mowa w filmie/ zaglądałem kilka razy, ale nie tyle po "użytki" co po filmy na dvd, chociaż pewnie kilka programów też kupiłem.

W sumie trochę nie moja bajka, ale warto obejrzeć jak ludzie radzili sobie w czasach przed-internetowych :-)

środa, 16 stycznia 2019

Czekoladki z ofertą kredytu

Dzisiaj w centrum Cork wynajęci przez Ulster Bank młodzi ludzie rozdawali pudełeczka z czekoladą w kształcie domku. Wewnątrz opakowania umieszczono krótką reklamę z zachętą do odwiedzenia strony internetowej banku z ofertami kredytu na zakupu własnego domu. Przechodnie chętnie je brali, w przeciwieństwie do tradycyjnych zwykłych ulotek. Ot, dla odnotowania ;-)

/Powyżej: czekoladka od Ulster Banku/

wtorek, 15 stycznia 2019

CREATE: The Art of Pregnancy, Birth & Beyond

Od 12 do 27 stycznia b.r. w St Peter's Cork ma miejsce wystawa "CREATE: The Art of Pregnancy, Birth & Beyond". Wystawa powstała we współpracy HRB Clinical Network Trial i INFANT Centre w Cork, dwóch ważnych irlandzkich ośrodków badawczych i jest poświęcona ciąży, noworodkom, ich matkom oraz badaniom które ich dotyczą.

/Powyżej: kilka prac z wystawy/

czwartek, 10 stycznia 2019

Cullenstown: "Muszelkowy dom"

W Cullenstown w hrabstwie Wexford znajduje się "Muszelkowy dom", czyli budynek mieszkalny i gospodarczy którego zewnętrzne ściany są wyłożone muszelkami. Dokonał tego Kevin L. French, ur. w 1921, zm. w 2003. Takich "muszelkowych domów" jest w Irlandii kilka ale ten jest chyba najbardziej znany. Niestety, kiedy tam byliśmy dach domu, oryginalnie kryty słomą, został zabezpieczony mało estetyczną plandeką. Dom jest położony  tuż nad morzem, na końcu wioski.

Poniżej - dom z muszelkami w Cullenstown:






środa, 9 stycznia 2019

Carrickbyrne

W Carrickbyrne w hrabstwie Wexford znajduje się "średniowieczny kamień tortur", jak określono go w opisie skrytki geocachingowej. I niestety, tylko tyle o tym kamieniu jak na razie się dowiedziałem...

/Powyżej: "średniowieczny kamień tortur" w Carrickbyrne/

wtorek, 8 stycznia 2019

Passage of Time

Przy drodze N25, pomiędzy New Ross a Wexford, znajduje się instalacja "Passage of Time", której autorem jest Dan George. Ustawiono ją w tym miejscu 10 kwietnia 2002 roku. Instalacja ma długość 75 metrów i składa się z sześciu elementów o rozmiarach każdego z nich 4 na 4 metry.

/Powyżej: "Passage of Time"/

poniedziałek, 7 stycznia 2019

New Ross

New Ross jest to miejscowość w irlandzkim hrabstwie Wexford. Leży ok. 20 km od Waterford. Jego historia sięga aż do VI w. Obecnie turystów przyciąga m.in. Dunbrody Ship - pełnowymiarowa replika oryginalnego statku z XIX wieku który oczywiście można zwiedzać. M.in. takimi statkami Irlandczycy opuszczali Irlandię w czasie Wielkiego Głodu. Z innych charakterystycznych rzeczy - warto zobaczyć metalowe kwiaty, rzeźby których autorem jest Jack Harte.

/Powyżej: Dunbrody Ship - pełnowymiarowa replika oryginalnego statku z XIX wieku/

/Powyżej: metalowe kwiaty, rzeźba której autorem jest Jack Harte/

niedziela, 6 stycznia 2019

Spotkanie integracyjne Polish Christmas Village w Waterford

Jak już pisałem, na weekend wybraliśmy się do Waterford. Wczoraj m.in. wzięliśmy udział w spotkaniu integracyjnym z wystawcami i organizatorami Polskiej Wioski Bożonarodzeniowej ;-)

W Waterford, nazwanym Świąteczną Stolicą Irlandii, co roku ma miejsce zimowy festiwal Winterval. Jedną z jego atrakcji była organizowana już po raz siódmy Polish Christmas Village, Polska Wioska Bożonarodzeniowa, która powstała dzięki zaangażowaniu mieszkających tam Rodaków. Jest to miejsce gdzie polscy artyści i rękodzielnicy mogą zaprezentować /i oczywiście sprzedać/ swoje prace a dzieci wziąć udział w warsztatach w trakcie których przygotują piernikowe ciasteczka.

/Powyżej: część uczestników Polish Christmas Village/

sobota, 5 stycznia 2019

Waterford Marina Hotel

Na weekend wybraliśmy się do Waterford. Zatrzymaliśmy się w Waterford Marina Hotel. To jeden z tych coraz rzadziej spotykanych nie-sieciowych hoteli, które oprócz niezłych widoków na miasto ciągle mają w swoich pokojach Biblię...

/Powyżej: widok na miasto z okna naszego pokoju/

/Powyżej: Biblia w pokoju, kiedyś było to normą, teraz - można ją znaleźć coraz rzadziej/

piątek, 4 stycznia 2019

Swietłana Aleksijewicz: Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka

Od Stalina do Putina, od radzieckich komunistów po "nowych ruskich". Właśnie przebrnąłem przez ponad 500-stronicowy zbiór rozmów z mieszkańcami byłego Sowieckiego Sojuza.

Poprzez pojedyncze losy poznajemy pełny przekrój postradzieckiego społeczeństwa ale głównie wspaniałe rosyjskie kobiety i zapijaczonych postradzieckich mężczyzn ze zwichrowaną psychiką żyjących przeszłością i dumą z "pokonania Hitlera". Tęsknią za Stalinem pomimo pamięci o łagrach.

Wbrew twierdzeniom Marksa, po socjalizmie zamiast komunizmu pojawił się kapitalizm na co "homo sovieticus" kompletnie nie był przygotowany. Rosjanie mieli swoją odmianę Balcerowicza, Jegora Gajdara i jego następców którzy w latach 90-tych ub.w. swoimi działaniami umożliwili uwłaszczenie nomenklatury, wyprzedaż za nędzne kopiejki majątku narodowego, potężne zubożenie społeczeństwa i rozwój bandyterki. Czyli to samo co u nas ale że państwo większe to i skutki bardziej opłakane. Do tego silne odśrodkowe dążenia niepodległościowe innych narodów do tej pory trzymane pod radzieckim wojskowym butem które teraz wystrzeliły z taką siłą że w wielu miejscach urządzano istne pogromy. O wojnie w Czeczeni nawet nie ma co wspominać.

Dla tych ludzi twarde rządy Putina są prawdziwym wybawieniem /chociaż autorka jak ognia unika takich konkluzji/. Szczególnie po pijackiej epoce Jelcyna, który chociaż pozował na demokratę to nie wahał się ostrzelać parlamentu. No cóż, są narody dla których demokracja nie jest dobrym systemem. Rosja - to nie Zachód, nie wolno o tym zapominać i przykładać tej samej miary. Warto też wyciągnąć lekcję o problemach kraju wynikających ze zróżnicowania etnicznego, narodowego i religijnego jakie obecnie jest w Rosji  /o tzw. krajach zachodnich nawet nie wspominając/.

środa, 2 stycznia 2019

Noworoczne szukanie skrytek geocachingowych

Wczoraj, w pierwszy dzień nowego roku wybraliśmy się na szukanie skrytek geocachingowych. Z planowanych trzech odnaleziona tylko jedna, za to przeze mnie :-)

/Powyżej: pierwsza tegoroczna odnaleziona skrytka - gdzieś na peryferiach Cork/

wtorek, 1 stycznia 2019

Nowy Rok: 2019

Ostatnia zdjęcie w starym roku: wraz z Agnieszką czekamy na przyjaciół. W tym roku sylwestrowe spotkanie będzie u nas ;-)

/Powyżej: w oczekiwaniu na Gości. Wszystko gotowe, można zaczynać :-)/