poniedziałek, 6 lutego 2006

Jaskinia w Mitchelstown

W ubiegla niedziele wybraliśmy sie do zwiedzenia jaskini w Mitchelstown ("Mitchelstown Cave") - uchodzacej za jedna z najpiekniejszych w calej Europie.

Sama nazwa moze byc nieco mylaca, bowiem "Mitchelstown Cave" znajduje sie ok. 12 kilometrow za miasteczkiem Mitchelstown. Dokladny adres, to: Burncourt, Cahir, Co.Tipperary, Ireland.

Poniewaz przewodnik wydany przez "National Geografic" reklamowal ta jaskinie jako jedna z najwiekszych atrakcji w calej Irlandii, widok ktory zobaczylem po dotarciu na miejsce nieco mnie zaskoczyl. Bylo to po prostu zwykle gospodarstwo rolne, z domem, pastwiskiem, itp. Po zapukaniu w drzwi domku otworzyla typowa babcia. Na szczescie nie bylo mowy o pomylce. Po prostu wejscie do jaskini znajdowalo sie na - prawdopodobnie - jej posiadlosci, tuz za pastwiskiem. Za przewodnika - sadzac po wieku - "robila" nastoletnia dziewczynka ktora mogla byc (jest?) jej wnuczka. Ot, zapewne rodzinny biznes.

Turysci sa wpuszczani o pelnych godzinach (czyli np. 11.00, 12.00, 13.00, itp), zwiedzanie jaskin trwa ok. 45 minut, cena biletu na dzien dzisiejszy: 5 euro. Nasza maloletnia przewodniczka po oprowadzeniu jednej grupki, wstapila na chwile do domu, a nastepnie "uzbrojona" w duza latarke - zabrala nas. Tloku nie bylo, przecietne grupki licza 4-5 osob (uwaga - w letnim sezonie moze byc inaczej!).

Jaskinia zostala przypadkowo odkryta w 1833 roku przez miejscowego farmera, wydobywajacego kamienie do budowy swego domu. Wejscie do jaskini wowczas odkryte jest uzywane do dzisiaj - przez turystow. Pierwotnie jaskinia zostala nazwana "New Cave", aby odroznic ja od znajdujacej sie w sasiedztwie "Old Cave" (ta ostania pozniej dopiero zostala przechrzczona na "Desmond Cave" - niestety, nie jest ona dostepna dla turystow z powodu niebezpiecznego, 30 metrowego stromego zejcia). Zreszta - i w "Mitchelstown Cave" latwo mozna sobie kark skrecic. Jaskinia jest bardzo surowa praktycznie nie ma turystycznej infrastruktury.

Sama jaskinia sklada sie z trzech "komnat" - z ktorych najwieksza, zwana "Tir Na Nog" ma wymiary 61m x 49m i ma 18 metrow wysokosci. Pamietamy zapewne lekcje geografii o stalaktytach i stalagmitach - oczywiscie znajdziemy je w ww. jaskini, jak rowniez inne formy skalne przybierajace najbardziej fantastyczne ksztalty. Uwaga: najstarsze znajdujace sie tam formy skalne ocenia sie na 350 mln lat! Calosc - po prostu zapiera dech... Z ciekawostek: w jaskini zyja wystepujace tylko tam odmiany m.in. pajakow. Z uwagi na wieczny mrok panujacy tam przez miliony lat (oswietlenie zalozono dopiero w 1972 r.) - pajaki te sa niewidome... A z kolei z uwagi na wyjatkowa akustyke, w jaskini od czasu do czasu odbywaja sie koncerty.

/Powyzej: wejscie do jaskini w Mitchelstown. Znajduje sie ono w tym samym miejscu, w ktorym po raz pierwszy - w 1833 r. - wszedl do niej czlowiek./

Niestety, w samej jaskini w Mitchelstown (podobnie jak w czesci innych tego typu jaskin) jest zakaz fotografowania. Dlaczego? Tlumaczenia sa rozne. Oficjalnie: chodzi tu o to, ze czeste rozblyski fotograficznych fleszy niekorzystnie wplywaja na unikalna faune i flore jaskin. Nieoficjalnie jednak przyznaje sie, ze wlasciciele gruntu na ktorym znajduja sie jaskinie uwazaja tez, ze maja do nich swoiste "prawa autorskie". Bo nie jest tak, ze w jakiniach nie robi sie zdjec. Otoz robi sie - i sprzedaje turystom w formie folderow, albumow, itp. Prawda zapewne - jak to bywa - lezy gdzies posrodku...

Tak czy owak - mloda przewodniczka po tejze jaskini nie potrafila podac zadnego powodu, dla ktorego ten zakaz obowiazuje, tym samym - chcac nie chcac - nabylem oferowany folder (tylko 2 euro, ale za to tylko z 5-cioma, i to raczej brzydkimi :-( zdjeciami). Niestety, oficjalna strona internetowa "Mitchelstown Cave" podana w tymze folderze - nie dziala, totez zapraszam Was do przeszukania internetu w celu obejrzenia zdjec z wewnatrz, a jeszcze lepiej - do osobistych odwiedzin. Naprawde warto.

Zainteresowanym jaskiniami polecam też notkę: Jaskinia Aillwee.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz