sobota, 4 kwietnia 2020

Rambo V: Ostatnia krew

O powstaniu piątej części przygód Johna Rambo spekulowano zaraz po nakręceniu części czwartej, czyli przez dobrą dekadę. Propozycje scenariuszy zmieniały się jak w kalejdoskopie, lata mijały ale nic z tego wychodziło. W końcu, we wrześniu 2019 roku, Rambo V wszedł na ekrany kin a ja kilka dni temu go obejrzałem, chociaż już na własnej komórce ;-)

Pomimo że główny bohater ma już 70-tkę na karku, ciągle jest pełen werwy, jak nie przymierzając - Franz Maurer z Psów 3 ;-) Tym razem John Rambo w pojedynkę skopie cztery litery meksykańskiej mafii handlującej kobietami, przy czym słowo "skopie" jest w pewnym stopniu zasadne, bo zrobi to we własnoręcznie wykopanych tunelach, znajdujących się niemal w jego przydomowym ogródku.

Dobre kino akcji. Oczywiście do części I czy nawet II to się nie umywa, jest - podobnie jak kolejne części - filmem nakręconym wyłącznie dla miłośników gatunku.

/Powyżej: baner z reklamy filmu/ 

czwartek, 2 kwietnia 2020

Koronawirus w Cork /20/: po zakupy razem, w kolejce osobno

Raz na kilka dni musimy wybrać się do sklepu. Dzisiaj padło na Dunnes Stores w Blackpool Shopping Centre. 

Normalnie można do niego wejść z dwóch stron, teraz - jedno z wejść jest zamknięte a przy drugim ochrona pilnuje żeby w sklepie znajdowała się jednocześnie określona ilość osób, przez co najpierw trzeba stać w kolejce żeby wejść do sklepu. Nie mogliśmy stać razem, musieliśmy zachować 2-metrowy odstęp od siebie.
- Ale jesteśmy małżeństwem - próbowałem negocjować z ochroną
- W porządku, ale proszę zachować odstęp od siebie - odpowiedziała pani z ochrony, zamykając temat.
Tak więc - kolejne pół godziny staliśmy jedno za drugim, w regulaminowym odstępie ;-)

Każdy klient przed wejściem na salę mógł umyć ręce i założyć bezpłatnie oferowane cieniutkie gumowe rękawiczki, ale z tego co zauważyłem - nie wszyscy z tego skorzystali. Zresztą, jedna z tych rękawiczek i tak po chwili mi pękła. A w samym sklepie - to już różnie, ludzie starali się trzymać określony dystans od siebie, ale nie wszyscy. Głównie starsze osoby, zdecydowanie bardziej narażone na zakażenie, wchodziły innym i sobie na plecy. Tak, że tak...

/Powyżej: wraz z Agnieszką stoimy w kolejce do sklepu. Razem, ale osobno ;-)/

wtorek, 31 marca 2020

Koronawirus w Cork /19/: rządowa broszurka informacyjna

Kolejna znaleziona w skrzynce przesyłka związana z tematyką epidemii koronawirusa: tym razem jest to rządowa broszurka informacyjna na temat Covid-19. Na 14-stronach powtórzono to, o czym się mówi od dobrego miesiąca: czym jest koronawirus, jakie są symptomy choroby, kto jest w grupie ryzyka, co zrobić żeby uniknąć zakażenia /myj ręce, zostań w domu/, itp.

/Powyżej: okładka rządowej broszurki z informacją o koronawirusie/

poniedziałek, 30 marca 2020

Koronawirus w Cork /18/: Come Together. Write Now

An Post, irlandzka poczta, prowadzi akcję "Come Together. Write Now". W tym celu do każdego irlandzkiego domu i mieszkania mają trafić dwie kartki pocztowe, które można bezpłatnie wysłać do dowolnej osoby na Zielonej Wyspie. Łącznie, w całej Irlandii, ma być dostarczone 5 milionów takich kartek. Dzisiaj trafiły również do mnie. Świetna kampania, gratulacje dla tutejszej poczty!

Kartki zostały wydrukowane na jednym arkuszu o formacie A4, należy je samodzielnie rozciąć. Duży format sprawił mojemu listonoszowi niestety problem w umieszczeniu w standardowej skrzynce, więc zgiął arkusz przez co powstały nieładne "pęknięcia", co nieco widać na zdjęciu poniżej. Oczywiście nie przeszkadza to w żaden sposób w wysłaniu, ale filateliści dla których taka akcja to nie lada gratka - mogą być niepocieszeni ;-)

Jak napisała na swojej stronie irlandzka poczta /w moim swobodnym tłumaczeniu i streszczeniu/: "Come Together. Write Now" jest to akcja mająca na celu zachęcenie do pozostania w kontakcie i zachowania spokoju, nawet gdy osoby które kochamy są zamknięte w domach. Dystans jest dziwny dla Irlandczyków: jesteśmy przyzwyczajeni do ciepłych uścisków, wspólnego dopingowania obok siebie podczas meczów, nawiązywania rozmów z nieznajomymi w pubach i spotykania się z przyjaciółmi w naszych domach. W tej chwili mamy wrażenie że ta normalność przestała istnieć a zaczęła otaczać nas niepewność. Ale to, co nigdy nie było bardziej pewne, to siła kontaktu. Dlatego wysyłamy pocztówki do każdego domu w Irlandii, aby pomóc Ci w ponownym połączeniu się z rodziną, przyjaciółmi, bliskimi. Słowo pisane jest potężną rzeczą, więc - napisz teraz."

Hasło reklamowe "Come Together. Write Now" jest zdaje się parafrazą refrenu piosenki "Come Together", jednego z przebojów The Beatles, gdzie padały słowa: "Come together. Right now. Over me".

/Powyżej: dwie strony "moich" kartek pocztowych, dostarczonych i opłaconych przez An Post/

niedziela, 29 marca 2020

Koronawirus w Cork /17/: urodziny w czasach zarazy ;-)

Urodziny Agnieszki, słoneczna niedziela, władza zezwoliła na "krótkie spacery na odległość nie większą niż 2 km od domu", więc wybraliśmy się na krótką przechadzkę pod pomnik Theobalda Mathewa przy St Patrick's Street. Jak widać, monument również zaopatrzono w gustowną maseczkę.

Zanim ktoś mi zwróci uwagę: ciągłe siedzenie w domu i brak ruchu powoduje pogorszenie odporności i spadek formy psychicznej, co skraca zdolność do pozostawania w izolacji. Mijanie się z ludźmi nawet w odległości ok. 2 metrów na spacerze nie powoduje zagrożenia w otwartym, przewiewanym terenie. Problemem jest, gdy duża ilość osób przebywa obok siebie, co ostatnio często miało miejsce.

/Powyżej: przed Father Mathew Statue/

sobota, 28 marca 2020

Koronawirus w Cork /16/: maseczki w sklepach, wraca płyn do dezynfekcji

Dzisiaj podjechaliśmy na zakupy do znajdującego się nieopodal nas sklepu sieci SuperValu na Hollyhill w Cork. Znaleźliśmy tam w końcu maseczki, co prawda jednorazowe i kiepskiej jakości ale - zawsze. Do tej pory były dostępne tylko w niektórych aptekach. 

Oczywiście ich cena w stosunku do kosztów wytworzenia jest wzięta z sufitu, ale mam nadzieję ze wkrótce podaż zaspokoi popyt i ceny znacznie spadną. Coraz więcej osób zaczyna chodzić w nich w końcu chodzić. Udało nam się też w końcu kupić płyn do dezynfekcji dłoni /co prawda w mikroskopijnych niemal buteleczkach/, który miesiąc temu kompletnie zniknął ze sklepowych półek.

Wczoraj wieczorem premier Irlandii ogłosił swego rodzaju "zamknięcie kraju" do 12 kwietnia. Z powodu epidemii koronawirusa ma być zamknięta jeszcze większa ilość sklepów i firm a mieszkańcy Zielonej Wyspy powinni zostać w domu, poza nielicznymi wyjątkami. Można m.in. wyjść do pracy jeżeli firma nie została zamknięta, kupić jedzenie i lekarstwa oraz udać się na "krótkie ćwiczenia fizyczne i spacery" - pod warunkiem że nie pokona się odległości większej niż 2 km od swojego domu.

/Powyżej: ochronne maseczki w SuperValu w Cork/

piątek, 27 marca 2020

Koronawirus w Cork /15/: trzymamy się na dystans

W sklepach z których zdecydowana większość pomimo epidemii koronawirusa ciągle jeszcze jest otwarta, właściciele - oprócz możliwości odkażenia rąk przez klientów - dbają również o konieczność zachowania odpowiedniego dystansu od siebie przez kupujących, jak również o to, żeby w sklepie znajdowała się nie więcej niż z góry założona ilość osób. Tego ostatniego pilnują z reguły ludzie z ochrony, tego pierwszego - muszą przestrzegać sami klienci, m.in. za pomocą umieszczonych pod nogami znaków.

/Powyżej: kolejka przed Aldi oraz do kasy Euro Giant na Blackpool w Cork/

czwartek, 26 marca 2020

Koronawirus w Cork /14/: wszyscy myją ręce

Jednym z nielicznych środków zapobiegawczych, mogących uchronić nas przed zakażeniem koronawirusem, jest częste mycie rąk. Praktycznie w każdym sklepie przy wejściu wydzielono miejsce w którym klienci mogą /i powinni/ skorzystać z możliwości zdezynfekowania dłoni, a często również i sklepowego wózka lub koszyka.

/Powyżej: wydzielone punkty do mycia rąk w kilku sklepach w Cork/

środa, 25 marca 2020

Koronawirus w Cork /13/: tydzień wolnego, pełnopłatnego

Od dzisiaj do 9 kwietnia mam wolne w pracy, w dodatku - pełnopłatne :-) Oczywiście -  z powodu epidemii koronawirusa.

Teoretycznie to 2 tygodnie, w praktyce, ze względu na system zmianowy w którym pracuje, tak naprawdę to tylko tydzień. Część osób zakończyła pracę już w zeszłym tygodniu, część w poniedziałek, moja ekipa - jako ostatnia - skończyła wczoraj. Irlandzki rząd wprowadził specjalny zasiłek dla osób które nie mogą pracować z powodu epidemii koronawirusa: jest to 350 euro tygodniowo na okres 6 tygodni, ale, jak wspomniałem, mnie to na razie nie dotyczy. Zobaczymy, jak sytuacja rozwinie się dalej. Niestety, wiele firm których praca nie jest absolutnie niezbędna w tej sytuacji, jest otwarta nadal, jak np. Dell /dawniej: EMC/, w której pracuje moja żona, Agnieszka.

wtorek, 24 marca 2020

Koronawirus w Cork /12/: pomiary temperatury i frytki z okienka

Przed wejściem do pracy wszyscy mamy teraz mierzoną temperaturę za pomocą kamery termowizyjnej. Ot, technika ;-) 

Na firmowej stołówce - tylko jedna osoba może siedzieć przy jednym stoliku, wszyscy usadzeni jak w klasie, w jednym kierunku. Sprawdziłem na komórkowym kompasie, wychodzi - że niemal idealnie na wschód. Kto wie, może w tym szaleństwie jest metoda? W końcu jak to stwierdził Max w Seksmisji: "Kierunek - wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja! A skoro o zorganizowanym żywieniu mowa: z tego co zauważyłem część fastfoodów - na czele z McDonald's - jest już zamknięta, inne sprzedają tylko na wynos. Ale, jak powiedział mi kolega, jedna ze znanych i opisanych niedawno na moim blogu restauracja nadal jest otwarta i pełna klientów.

/Powyżej: zamknięty Subway znajdujący się w sklepie nieopodal mojego domu/

Z ciekawostek: również mieszczący się niedaleko ode mnie widoczny na zdjęciu poniżej Murphy's, typowy irlandzki fish and chips z naprawdę świetnymi frytkami serwowanymi w tradycyjny sposób, również wcześniej sprzedawał jedzenie tylko na wynos, tyle - że można było wejść do środka żeby złożyć zamówienie. Teraz - sprzedaje już tylko z naprędce skonstruowanego "okienka": w tym celu wymieniono całe okno i zdjęto kratę, która wcześniej była tam umieszczona na stałe. Oczywiście obowiązkowe tablice z przypomnieniem dla klientów o konieczności zachowania minimum 2 metrów odległości od siebie.

/Powyżej: Murphy's ze sprzedażą z okienka/