sobota, 18 stycznia 2020

Irlandzkie znaczki z pszczołami

Potrzebowałem kilku znaczków pocztowych. Można kupić na poczcie ale wybitnie mi było nie po drodze, można też, co już praktykowałem, zamówić na stronie An Post z bezpłatną przesyłką i w znacznie większym wyborze niż te dostępne w mojej lokalnej placówce. Wybór padł na znaczki z pszczołami. Cztery znaczki i cztery gatunki pszczół występujących w Irlandii, przedstawione na ilustracjach autorstwa Shevaun Doherty.

Tak swoją drogą, irlandzkiego miodu jeszcze nie kosztowałem. Z jednej strony - nie mam potrzeby, bo mój Tata ma w Polsce własną pasiekę gdzie wiem że jest to miód w 100% organiczny i pierwszego gatunku, z drugiej strony - to co jest dostępne w tutejszych sklepach jest często miodem tylko z nazwy. Trzeba dokładnie czytać etykiety: jeżeli jest napisane że jest to "mieszanka miodów z krajów UE i spoza EU", to zapewne w 99% jest to miód z Chin z symboliczną domieszką czegoś z Niemiec. O dziwo, takie miody są dostępne nawet w sklepach z tzw. zdrową żywnością i reklamowane jako, a jakże, irlandzkie. Uwierzę że miód jest irlandzki, kiedy kupię go na tutejszej pasiece, której też zresztą do tej pory nie widziałem. Co nie znaczy że ich nie ma, słyszałem ze nawet jacyś nasi Rodacy mają tutaj swoje ule. No nic, może kiedyś się uda. Na razie - jeżeli chodzi o rzeczy związane z irlandzkim pszczelarstwem, mam tylko te znaczki ;-)

/Irlandzkie znaczki z pszczołami/

sobota, 11 stycznia 2020

Dwukółką przez Cork

Na irlandzkich ulicach nadal bardzo często można zobaczyć charakterystyczne konne dwukółki. To popularny, chociaż bardziej rekreacyjny środek lokomocji irlandzkich Travellersów. Ot, taki wyspiarski koloryt ;-) Z kolei o koniach swobodnie spacerujących sobie po ulicach w Cork napisałem tutaj: LINK.

Poniżej - konna dwukółka w Cork:

środa, 1 stycznia 2020

Nowy Rok: 2020

Na tegoroczną imprezę sylwestrową wybraliśmy się z przyjaciółmi na Bal Sylwestrowy w Cork, organizowany przez Wytwórnię Imprez Zamkniętych. Pełna sala, świetna zabawa. Przetańczyliśmy całą noc. No, może tylko do końca imprezy ;-)

/Powyżej: gotowi na bal ;-)/

Poniżej - krótki filmik:

niedziela, 29 grudnia 2019

Sierp i młot przy North Main Street

Na chwilę wracam do mojej blogowej serii o "sierpach i młotach w Cork". Tym razem - świeże grafiiti przy North Main Street. Zapewne "dzieło" lokalnych działaczy Komunistycznej Partii Irlandii, ponieważ tuż obok znajdował się plakat zachęcający do wzięcia udziału w organizowanym przez nich spotkaniu.

/Powyżej: sierp i młot przy North Main Street/

czwartek, 26 grudnia 2019

Restauracje i bary w Cork: The Anglers

W drugi dzień świąt, wraz z odwiedzającą nas rodziną, wybraliśmy się na kolację do The Anglers w Cork. Głównie - ze względu na świątecznie oświetlony ogródek należący do tej restauracji.

Poniżej - kilka zdjęć:




środa, 25 grudnia 2019

Spacer po St Patrick's Street

Wybraliśmy się wieczorem na spacer po świątecznie rozświetlonym St Patrick's Street, głównej ulicy Cork. Pierwszy dzień świąt, puste ulice, chociaż było ok. 20:00. Lubię to ;-) Poniżej - kilka zdjęć:






niedziela, 22 grudnia 2019

Kiermasz Bożonarodzeniowy 2019

Tradycyjnie jak co roku w przedsionku kościoła St. Augustine's Church w Cork po Mszach Świętych w j. polskim miał miejsce Kiermasz Bożonarodzeniowy. 

Jest to jedyny w Cork świąteczny kiermasz organizowany przez Polaków, gdzie klientami są również głównie nasi Rodacy. W trakcie kiermaszu można było nabyć m.in. stroiki, słodkie bukiety, naturalne mydełka oraz miód, świeczki z wosku pszczelego, itp. Kiermasze świąteczne /bożonarodzeniowe i wielkanocne/ są organizowane w tym miejscu od 2012 roku. Do tej pory odbyły się 14 razy razy, ten - był już 15-tym. Od samego początku organizuje je moja żona, Agnieszka ;-)

/Powyżej: Agnieszka j jej kiermasz/

sobota, 14 grudnia 2019

Christmas Party w Rochestown Park Hotel

Dzisiaj w Rochestown Park Hotel mieliśmy firmowe christmas party. Oprócz nas, swoje imprezy w kilku salach miało chyba połowę firm z Corku. Było super ;-)

/Powyżej: Christmas Party w Rochestown Park Hotel/

piątek, 13 grudnia 2019

Firmowe spotkanie i bilet do kina

Dzisiaj mieliśmy w kantynie firmowe spotkanie z okazji... kolejnych 150 dni bez wypadku.

Są zawody w których niebezpieczeństwo wypadku jest niewielkie, są takie - w których to ryzyko znacznie wzrasta. Statystycznie rzecz biorąc, większe ryzyko urazu w pracy czyha dajmy na to na budowlańca, niż księgowego. Cóż mogę powiedzieć po 3 miesiącach spędzonych w CWS? Chyba tylko tyle, że naprawdę jest co świętować. W trakcie tego godzinnego spotkania odbyło się m.in. losowanie drobnych nagród, mi udało się wygrać voucher do kina ;-)

/Powyżej: firmowa spotkanie w kantynie CWS/