niedziela, 8 grudnia 2019

Mikołajki z My Little Craft World 2019

Jak co roku, My Little Craft World zaprosiło wszystkie dzieci na Spotkanie ze Świętym Mikołajem. Było sporo zabaw, podróż po różnych krajach z poznawaniem obchodzonych w nich tradycji bożonarodzeniowych oraz inne atrakcje. Każde dziecko otrzymało prezent z zestawem kreatywnym i słodyczami. Słodki poczęstunek dla dzieci i dorosłych zapewnił sklep PROMO w Cork. Więcej zdjęć - wkrótce.

/Powyżej: wspólne zdjęcie z św. Mikołajem :-)/

Poniżej - filmik z Mikołajek:

sobota, 7 grudnia 2019

Świąteczny kiermasz w Carrigtwohil

Dzisiaj byliśmy w Carrigtwohill, gdzie w Family Resource Centre urządzono lokalny kiermasz świąteczny, na którym Agnieszka sprzedawała zrobione przez siebie świeczki i mydełka. Jedną z atrakcji był przybyły tam przerośnięty krasnolud, podszywający się pod św. Mikołaja ;-)

/Powyżej: Agnieszka z krasnoludem przed swoim stoiskiem/

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Rebel Whopper w Burger Kingu

Wybraliśmy się do Burger Kinga, na wprowadzony niedawno Rebel Whopper, wegetariański burger. Może być :-) Już chyba wszystkie sieciowe fastfoody mają w swojej ofercie wegetariańskie opcje.

/Powyżej: Rebel Whopper w Burger Kingu/

niedziela, 1 grudnia 2019

104 i 105 Warsztaty z My Little Craft World: Poznajemy Polskę i Mały Cukiernik

Dzisiaj My Little Craft World zaprosiło wszystkie dzieci na kolejne warsztaty z cyklu: "Poznajemy Polskę" oraz "Mały Cukiernik". 

Na zajęciach "Poznajemy Polskę" mali artyści odwiedzili Katowice. Dzieci poznały m.in godło i barwy górnicze oraz tradycje i patronkę górników. Zobaczyły również jak wygląda ich praca. Podczas zajęć plastycznych uczestnicy wykonali górniczą czapkę - czako oraz stworzyli własne obrazy za pomocą węgla. Na zakończenie zajęć dzieci skosztowały tradycyjne kluski śląskie. Z kolei podczas zajęć "Mały Cukiernik" dzieci przygotowały, upiekły i ozdobiły świąteczne pierniki.

Filmiki z tych warsztatów można zobaczyć na moim kanale na YT: "Poznajemy Polskę - Katowice" i "Mały Cukiernik - świąteczne pierniki", natomiast zdjęcia na stronie fb My Little Cratf World: "Poznajemy Polskę - Katowice" i "Mały Cukiernik - świąteczne pierniki".

 /Powyżej: mali artyści z My Little Craft World/

/Powyżej: mali cukiernicy z My Little Craft World/

sobota, 30 listopada 2019

A quiet mutiny

Od 15 listopada b.r. do 16 lutego przyszłego roku w Crawford Art Gallery w Cork można obejrzeć wystawę "A quiet mutiny" z pracami Daphne Wright.

/Powyżej: jedna z prac na wystawie/

piątek, 29 listopada 2019

Wybory uzupełniające w Irlandii 2019

Dzisiaj w Irlandii miały miejsce wybory uzupełniające do Dáil Éireann, irlandzkiego odpowiednika naszego sejmu. Dla wszystkich tutejszych partii politycznych jest to największy test przed wyborami powszechnymi. Zagłosowałem ;-)

W maju b.r. czworo dotychczasowych parlamentarzystów Dáil Éireann zdobyło mandaty do Parlamentu Europejskiego a powstałe w ten sposób wakaty, zgodnie z obowiązującym prawem, powinny zostać obsadzone w ciągu sześciu miesięcy, chyba że w międzyczasie zwołane zostaną wybory powszechne. Wybory uzupełniające przeprowadzono w czterech okręgach wyborczych: Dublin Mid-West, Dublin Fingal, Cork North-Central i Wexford.

W Cork o mandat ubiegało się 12 kandydatów, mniej lub bardziej lewicowych /z reguły bardziej, niż mniej/. Z jednym wyjątkiem na który oddałem głos: przedstawiciel powstałej w styczniu tego roku partii Aontú.

/Powyżej: moja informacyjna karta wyborcy/

poniedziałek, 25 listopada 2019

Nie ma rynku, są gołębie

No proszę, w centrum Cork mamy już, jak w większości europejskich metropolii, gołębie na rynku. Wróć, przecież tutaj, jak w zdecydowanej większości irlandzkich miast, nie ma rynku. Ale kto wie, skoro są już gołębie - może będzie i rynek? ;-)

/Powyżej - gołębie w Cork/

niedziela, 24 listopada 2019

Polish Christmas Village w Waterford 2019

Dzisiejszy dzień spędziliśmy w Waterford, Świątecznej Stolicy Irlandii, gdzie jak co roku wybraliśmy się do Polskiej Wioski Bożonarodzeniowej, która jest organizowana w tym mieście już po raz ósmy. 

Polish Christmas Village, jest częścią zimowego festiwalu Winterval, który będzie trwał od 23 listopada do 23 grudnia b.r. Sama Polska Wioska Bożonarodzeniowa jest to miejsce gdzie polscy artyści i rękodzielnicy mogą zaprezentować /i oczywiście sprzedać/ swoje prace a dzieci wziąć udział w warsztatach w trakcie których przygotują piernikowe ciasteczka. Jak co roku, również i teraz można tam kupić m.in. miód z pasieki mojego Taty oraz przygotowane przez Agnieszkę świeczki z wosku pszczelego. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, Polish Christmas Village mieści się w samym centrum miasta, tj. w George's Court Shopping Centre.

Oprócz piernikowych warsztatów, prac polskich artystów i rękodzielników oraz oczywiście miodu i świeczek - można tam dostać również lepione na miejscu świetne pierogi i równie dobre zapiekanki ;-) Po wszelkie dodatkowe informacje zapraszam na stronę fb Polish Christmas Village: LINK.

Poniżej - Polish Christmas Village, półka Agnieszki i moja zapiekanka + sernik:




sobota, 23 listopada 2019

Code of Behavior - orkiestra dęta na ulicach Cork

Sobotnie popołudnie w Cork to czas gdy w centrum miasta możemy posłuchać wielu artystów: od tych występujących solo, po mniej lub bardziej rozbudowane zespoły. Dzisiaj m.in. przechodnie mogli obejrzeć i posłuchać Code of Behavior. Jest to orkiestra dęta założona w 2017 roku podczas Cork Jazz Festival.

/Powyżej: Code of Behavior/

Poniżej - występ przy St. Patrick's Street:

sobota, 16 listopada 2019

Polskie Święto Niepodległości w Cork. Nie to wejście, nie ta flaga, nie te barwy. Komedii pomyłek ciąg dalszy...

Narodowe Święto Niepodległości - za nami. Z tej okazji w Cork, jak poinformowali działacze polonijnej organizacji Together-Razem, dzięki ich staraniom: "nad głównym wejściem do urzędu miasta zawisła biało-czerwona flaga", budynek urzędu "podświetlono na biało-czerwono" a na "masztach zawisły trzy biało-czerwone flagi z białym orłem". Wszystko pięknie, ale: flaga ponownie zawisła nad wejściem BOCZNYM, a nie głównym, ratusz podświetlono nie na biało-czerwono tylko tradycyjnie na czerwono-biało /to barwy Cork i ratusz jest dokładnie w ten sam sposób iluminowany bardzo często/, a na masztach zawisły nie "trzy biało-czerwone flagi z białym orłem" tylko dwie biało czerwone i JEDNA z naszym godłem. W dodatku - ta ostatnia nie powinna się tam znaleźć...


/Powyżej: polska flaga ponownie wisząca nad BOCZNYM wejściem do ratusza w Cork oraz trzy polskie flagi przed ratuszem w Cork. Pierwsza z prawej to flaga z godłem, która nie powinna tam się znaleźć/

Zacznę od tego, że wstrzymałem się z publikacją tej notki tydzień od tych wydarzeń, żeby nie psuć nikomu tak radosnego święta. Pisząc ten tekst znajduję się w niełatwym położeniu: z jednej strony jest pokusa żeby machnąć na to ręką i przyłączyć się do grona poklepywaczy po plecach gratulując organizatorom niewątpliwego sukcesu, zamiast narażać się ponownie, jak rok temu, na zarzuty "bycia malkontentem", nawoływania "to zrób to lepiej",  czy wręcz prymitywnego anonimowego hejtu. Z drugiej strony, od organizacji która ma aspirację bycia reprezentantem Polonii i utrzymywanej przez polskich i irlandzkich podatników, mam prawo wymagać pełnego profesjonalizmu, przynajmniej wtedy gdy dotyczy to w jakikolwiek, choćby najmniejszy sposób, również mnie, Polaka mieszkającego w Cork.

Tak w największym skrócie: rok temu Together-Razem poinformowało wszystkie media, które natychmiast powieliły tę informację, że dzięki ich staraniom nad głównym wejściem do ratusza w Cork zawisła biało-czerwona flaga a sam ratusz jest podświetlony na biało-czerwono. Wspaniały projekt, brawo, natychmiast wybrałem się żeby to zobaczyć. Niestety, okazało się że flaga wisi nad bocznym wejściem a sam ratusz jest podświetlony we wszystkie kolory tęczy, ale na pewno nie na biało-czerwono. Napisałem o tym na fb, wtedy działacze /z których jak rozumiem żaden wcześniej się nie pofatygował żeby to sprawdzić/ próbowali naprawiać sytuację, ale już bezskutecznie. Szerzej o całym kontekście tego wydarzenia napisałem w notce "Nie śpię bo patrzę na ratusz. Antypolonizm czy dyplomatyczny skandal?".

/Fragment tekstu ze strony fb Together-Razem, dostęp: 14.11.2019/

Minął rok. Miałem nadzieję, że tym razem odbędzie się bez wpadek. Niestety - nie. W tym roku w uroczystościach w Cork, które miały miejsce w piątek, 9 listopada b.r., wzięła udział nowo mianowana Ambasador RP w Dublinie pani Anna Sochańska, którą przyjął z-ca burmistrza w Cork Colm Kelleher. Przekazano mu biało-czerwoną flagę którą ponownie powieszono nad BOCZNYM wejściem do urzędu miasta /podkreślam te boczne wejście tylko dlatego, ze działacze z Together-Razem znowu uparli się, by na swoim fb - printscreen powyżej -  nazywać je głównym. Dlaczego to robicie?/.  Dodatkowo, na trzech masztach przed rzeczywiście głównym wejściem - zawisły kolejne polskie flagi. Dwie biało-czerwone i jedna "flaga państwowa z godłem". Ta ostatnia, zgodnie z "Ustawą o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych" w żadnym wypadku nie powinna się tam znaleźć.

/Powyżej: trzy polskie flagi przed ratuszem w Cork. Pierwsza z prawej to flaga z godłem, która, jak wspomniałem, nie powinna tam się znaleźć

Przepisy ww ustawy mówią wyraźnie:

Art. 8. 1. Flagę państwową z godłem Rzeczypospolitej Polskiej podnoszą:
1) przedstawicielstwa dyplomatyczne, urzędy konsularne oraz inne oficjalne przedstawicielstwa i misje za granicą na budynkach lub przed budynkami ich siedzib urzędowych, a także kierownicy tych przedstawicielstw, urzędów i misji na swych rezydencjach i środkach komunikacji – w wypadkach przewidzianych w prawie i zwyczajach międzynarodowych;
2) cywilne lotniska i lądowiska;
3) cywilne samoloty komunikacyjne podczas lotów za granicą;
4) kapitanaty (bosmanaty) portów – na budynkach lub przed budynkami
stanowiącymi ich siedziby urzędowe
(...)
Art. 9. 1. Flagę państwową z godłem Rzeczypospolitej Polskiej podnoszą polskie statki morskie jako banderę, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami szczególnymi; ponadto do bandery stosuje się prawo i zwyczaje międzynarodowe.

O ile się orientuję, urząd miasta w Cork nie stanowi żadnego z ww przypadków. Dlaczego więc powieszono tę flagę? Z ignorancji, braku znajomości przepisów, czy po prostu - bo innej nie mieli? Stawiam euro przeciwko orzechom, że chodzi o to ostatnie.

Wywieszenie przed ratuszem w Cork polskiej "flagi państwowej z godłem" z całą pewnością - pomimo kuriozum tej sytuacji - nie jest obraźliwe dla mieszkających tutaj Polaków, może świadczyć jedynie o pewnej ignorancji. Ale - może być obraźliwe a na pewno lekceważące dla Irlandczyków, zważywszy na to, co to oznacza. Naprawdę, Panie i Panowie z Together-Razem, zaanektowaliście ten budynek na potrzeby Rzeczypospolitej Polskiej? A może zrobiliście z niego lotnisko, lądowisko, port czy statek morski?

Niemniej, gdy na moim fb rozpocząłem dyskusję z tym związaną, na stronie internetowej Together-Razem zamieszczono wymyślone naprędce kuriozalne wyjaśnienie: "Na masztach zawisły trzy biało-czerwone flagi z białym orłem, by wyraźnie wyróżnić je od flag barw miasta Cork, które również ma te same kolory. "

/Fragment tekstu ze strony Together-Razem, dostęp: 14.11.2019/

Nie chcę się już kopać leżącego, ale: "flag z białym orłem" nie było TRZY - tylko JEDNA, co widać na moim zdjęciu w tej notce. Co do "flag barw miasta Cork" /eh, ta pośpieszna edycja/, to kolory te same ale układ zupełnie inny. A jaki to układ? Ano taki, w jaki sposób jest bardzo często iluminowany ratusz w Cork i w jaki był iluminowany w miniony weekend. Wychodzi na to, że sami działacze chyba nie bardzo wiedzą, ile i jakie flagi powiesili. Ale nawet gdyby były trzy, to i tak argument nie do obrony: ustawa, Panie i Panowie. A na "heheszkowaty" argument że "w Irlandii nie działa polskie prawo" przypominam o obowiązującej w prawie międzynarodowym tzw. klauzuli wzajemności, która zapewnia wzajemną ochronę znaków i symboli państwowych. A o ile pamiętam, Together-Razem zawsze aż do znudzenia deklarowało swoje ścisłe przywiązanie do litery prawa. No, to jak to jest?

Na koniec: wierzę, że znowu chcieli dobrze. Ale jeszcze raz: tego wydarzenia nie organizowała jakaś jedna czy kilka prywatnych osób, działających w ramach własnych środków. To wydarzenie organizowało hojnie wspierane przez polskich i irlandzkich podatników stowarzyszenie, która ma aspirację bycia reprezentantem Polonii.  To nie może być tak, że "nieważne co i gdzie powiesimy, ważne żeby było miło i nie psujmy atmosfery". Bo jeżeli tak, to w przyszłym roku być może organizatorzy, z braku właściwej, wywieszą flagę, bo ja wiem - Frankfurtu nad Menem? W końcu - też podobna.

Co się stało to się nie odstanie, ale - do trzech razy sztuka. Może w kolejnym roku w końcu się uda? Wcześniej będziemy mieli inne święto: 2 maja jest Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej i dodatkowo - Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Idealny dzień na przestudiowanie zasad wywieszania polskich flag. Dodatkowo - można sprawdzić plan ratusza w Cork, żeby w końcu dowiedzieć się gdzie jest główne wejście. A już wisienką na torcie byłoby poznanie zasad iluminacji budynków w barwy biało-czerwone...