poniedziałek, 13 lipca 2026

87 wizyta w Polsce /3/: lecimy do Bułgarii

Polska - Polską, ale chcieliśmy też się wybrać za granicę, gdzie będzie gwarantowana pogoda, hotel z basenem i morze z plażą. No i to wszystko w rozsądnej cenie i dostosowane dla rodzin z dziećmi, bo oprócz Patryczka towarzyszy nam również Oliwia z Rodzicami. Wybór padł na Bułgarię. Co prawda w tym roku właśnie wprowadzili tam euro, zresztą wbrew woli społeczeństwa, przez co ceny poszybowały w górę i każdy napotkany Bułgar z którym zamieniliśmy kilka słów, klął na tę decyzję w żywy kamień, ale - ciągle jest taniej niż w Irlandii czy w Polsce. 

Wybraliśmy się na 10 dni w rejon zwanym Złotymi Piaskami, ale żeby nie było nudno, podzieliliśmy ten pobyt na 5 dni w hotelu Perła w okolicy Warny, i 5 dni w hotelu Magnolia, w okolicy Albeny.

Poniżej kilka zdjęć, filmik z podróży naszej wyprawy można zobaczyć na moim kanale na YT: LINK.




niedziela, 12 lipca 2026

87 wizyta w Polsce /2/: rodzinne spotkanie w sali zabaw

Spotkaliśmy się z kuzynostwem Agnieszki, tj. Sylwią, Darkiem, Leonkiem i nowonarodzonym Adasiem. Patryczek i Leonek są w podobnym wieku, więc razem się bawili w sali zabaw, a my przyjęliśmy zaproszenie na chrzciny Adasia.

/Powyżej: rodzinne spotkanie w sali zabaw/

piątek, 10 lipca 2026

87 wizyta w Polsce /1/: z Cork do Krakowa, przez Dublin i Birmingham

Patryczek ma swoje pierwsze prawdziwie szkolne wakacje, więc ponieważ "Lato w mieście", przynajmniej w takim jak Cork, ma swoje ograniczenia, lecimy do Polski.

Jak to w okresie wakacyjnym, ceny biletów poszybowały do góry. Poza sezonem, bilet na lot Dublin - Kraków można kupić za, średnio, 50 euro, w sezonie: od 200 w górę, widziałem chyba nawet po 600 euro, gdyby ktoś chciał kupić w szczycie ot tak, z dnia na dzień. Stąd często latamy z przesiadką, co, o dziwo - bo powinno być odwrotnie - bardzo redukuje koszty. Tym razem wybór padł na lot z Dublina do Birmingham, a stamtąd do Krakowa. Podróż zajęła nam co prawda 4 godziny dłużej, ale zaoszczędziliśmy jakieś 400 euro. 100 euro za godzinę - to nie najgorsza stawka, prawda? Oczywiście, nijak to się ma do ujawnianych właśnie milionowych wynagrodzeń co niektórych lekarzy w Polsce, no ale - nie ma co narzekać, trzeba się było medycyny uczyć, ot co.

Podróż bez przeszkód, jedyny zgrzyt już w Krakowie: bagaże niewymiarowe, w tym i wózki dziecięce, są tutaj przesyłane windą. Co lotnisko i kraj , to obyczaj, a tutaj jest jak jest, po prostu, i ja dobrze o tym wiem. Tyle że tym razem ktoś tam naprawdę miał zły dzień, i postanowił też innym utrudnić życie: mianowicie wypakowali tę windę pod sam sufit, tak że ludzie nie mieli jak wyciągnąć swoich rzeczy. No i dobrze, od razu człowiek robi się spięty i gotowy...

Jak wyglądała ta nasza podróż, można również zobaczyć na filmiku na YT: LINK.

/Powyżej: w drodze do Krakowa/

czwartek, 9 lipca 2026

Kolejne "Lato w mieście"

Tak jak rok temu, tak i teraz organizujemy Patryczkowi wakacyjne "Lato w mieście" ;-) Za kilka dni polecimy do Polski /i nie tylko ;-)/, ale w tym czasie organizujemy mu cały czas "Lato w mieście" ;-)

/Powyżej: tegoroczne Patryczka lato w mieście/

niedziela, 5 lipca 2026

Family Fun Day w Crosshaven

Kolejny wyjazd poza Cork, tym razem do Crosshaven, gdzie na rozpoczęcie Cork Week /jest to międzynarodowa regata, organizowana co dwa lata przez Royal Cork Yacht Club/ zorganizowano Family Fun Day, czyli swego rodzaju dzień rodzinnej zabawy. Tradycyjnie: stoiska z zabawkami i rękodziełem, malowanie buzi, samochód z lodami i, uwaga, pirat robiący sztuczki. 

Poniżej 2 zdjęcia, na YT jest mój filmik z tego wydarzenia /od 2:26 minuty/ : LINK.


sobota, 4 lipca 2026

Festiwal Basant w Carrigaline

Wybrałem się z Patryczkiem do Carrigaline, gdzie miał miejsce szeroko reklamowany Festiwal Basant. Basant (z języka pendżabskiego i hindi: „wiosna”) to tradycyjne święto powitania wiosny, obchodzone głównie w regionie Pendżab, zarówno w Indiach, jak i Pakistanie. Najbardziej charakterystycznym elementem święta jest puszczanie kolorowych latawców, które symbolizują nadejście wiosny, radość i nadzieję. 

Jak napisali organizatorzy: "Festiwal Basant w Carrigaline w ciągu ostatnich czterech lat rozwinął się w barwną i wyjątkową platformę reprezentującą oraz promującą tożsamość społeczności południowoazjatyckiej w Irlandii. To, co zaczęło się jako niewielkie wydarzenie, stało się dziś dużym, wielodyscyplinarnym i międzykulturowym festiwalem, przyciągającym społeczności południowoazjatyckie z całej Irlandii i spoza jej granic". 

Dalej nie będę cytował, bo organizatorzy przytaczają jakieś kosmiczne liczby uczestników i listę wydarzeń. Może tak było w ubiegłych latach, w tym roku natrafiliśmy na raczej skromny piknik w parku. Owszem, kilka/naście osób próbowało puszczać latawce, które można było też zakupić na miejscu, ale - wszystko to z marnym skutkiem. Do tego 2-3 stoiska z orientalnym jedzeniem i jedno ze znacznie zawyżonymi cenami zabawek dla dzieci. Dobrze, że za wstęp nie kazali płacić.

Na YT jest mój filmik z tego wydarzenia /od 2 minuty/ : LINK.

/Powyżej: Festiwal Basant w Carrigaline/

piątek, 26 czerwca 2026

Shandon Street Festival 2026

Coroczny Shandon Street Festival wyraźnie podupada. Już rok temu pisałem, że jest znacznie gorzej niż było, w tym roku - cała impreza, która kiedyś przyciągająca nawet tysiące osób, została ograniczona do, jak sami przyznali organizatorzy, "garden party". Oczywiście wybrałem się tam z Patryczkiem, tym bardziej że nie na tutaj za wiele atrakcji dla dzieci, więc staramy się być na każdym wydarzeniu - o którym wiem.

Event trwał 3 godziny, był m.in. chór ukraiński i lokalna orkiestra, kolorowanki dla dzieci, pan nadmuchujący balony /stałem do niego ponad pół godziny w kolejce/, darmowe paczuszki z chipsami. Patryczek spotkał swojego kolegę, więc bawił się dobrze ;-)

Poniżej kilka zdjęć, na YT jest mój filmik z tego wydarzenia /od 8:51 minuty/ : LINK.



środa, 24 czerwca 2026

Koniec roku szkolnego!

Dzisiaj Patryczek miał zakończenie roku szkolnego. W Irlandii dzieci trochę wcześniej kończą ale i wcześniej zaczynają rok szkolny - niż w Polsce. Odpowiednik świadectwa dostaliśmy już tydzień temu, na szkolną aplikację. Patryś radzi sobie świetnie, o dziwo - osiąga odrobinę lepsze wyniki w języku irlandzkim, niż w angielskim. Ale to chyba jest normą tutaj: nieraz czytałem że kolejne konkursy szkolne z tego języka wygrywali Polacy. Dlaczego tak jest, nie wiem. 

Agnieszka przygotowała dla wszystkich pań z którymi Patryś miał kontakt - własnoręcznie zrobione słodkie bukiety i świeczki z wosku pszczelego.

Generalnie, z czego musiałem się dokształcić, edukacja w tych najmłodszych latach tutaj wygląda tak: przedszkola w Irlandii są w pełni prywatne, ale państwo finansuje program o nazwie ECCE /Early Childhood Care and Education/, dzięki czemu każdemu dziecku w wieku od 2 do 5 lat, przysługują 2 lata bezpłatnej opieki przedszkolnej, zazwyczaj przez 3 godziny dziennie, 5 dni w tygodniu. Patryczek chodził akurat tylko 1 rok, po którym uznano, że jest gotowy do podjęcia nauki w szkole. Później mamy właśnie szkołę podstawową. Mimo że oficjalny obowiązek szkolny w Irlandii zaczyna się od 6 roku życia, większość dzieci, i to również przypadek Patryczka, idzie do szkoły w wieku 4 lub 5 lat. Szkoła podstawowa trwa tutaj 8 lat i dzieli się na klasy "młodsze" oraz, nazwijmy je, standardowe. Dzieci w wieku 4–5 lat rozpoczynają naukę w klasie Junior Infants /i tę klasę właśnie ukończył Patryczek/. Następny rok to Senior Infants, a później są klasy od 1 do 6. Dalej mamy szkołę średnią i wyższą, które jeszcze bardziej różnią się od tego, co znamy w Polsce, ale - na razie się w to nie zagłębiam, mamy czas.

Tym bardziej, że przed nami - wakacje ;-)

wtorek, 23 czerwca 2026

Podwójny Dzień Ojca

Dzisiaj w Polsce obchodzi się Dzień Ojca. W Irlandii to święto ruchome, obchodzone w trzecią niedzielę czerwca. Tak się w tym roku złożyło, że Dzień Ojca w Irlandii obchodzony był 21 czerwca, a w Polsce, jak zwykle, 23 czerwca. Ponieważ jesteśmy Polakami mieszkającymi w Irlandii, oczywistym jest, że świętujemy 2 razy /podobnie - jak Dzień Matki/ ;-) 

Dostałem więc od Patryczka życzenia i drobny upominek zarówno w niedzielę, jak i dzisiaj. Dodam jeszcze, że wśród tych dzisiejszych upominków są personalizowane kapcie, koszulki mamy takie same z Patryczkiem a w środku kartki Patryczek podyktował Mamie, za co kocha swojego Tatę. Wychodzi że głównie za to, że zawsze jestem gotowy do zabawy z nim ;-)\

Poniżej - moje upominki z niedzieli i wtorku:


poniedziałek, 22 czerwca 2026

Patryczek pierwszy raz łowi ryby

Zaraz po Cork Summer Show, Patryczek z Gabrysiem wybrali się na ryby. Dla Patryczka był to pierwszy połów w życiu, w dodatku od razu z łódki /należącej do Taty Gabrysia/ i to na środku rzeki. I nieważne, że nikt nic nie złapał, ważne że chłopcy dobrze się bawili ;-)

Poniżej kilka zdjęć, na YT jest filmik z tego "połowu" /od 23:24 minuty/: LINK.