piątek, 23 października 2026

Przywieźli nam nowe łóżko

Dzisiaj przyszli panowie wymienić nam łóżko. Stare było już stare, po poprzednich lokatorach jeszcze, a że sami mieszkamy tutaj już 14 lat, więc wicie-rozumicie. Co prawda łóżko pojedyncze, dla ewentualnego gościa, bo nasze małżeńskie jeszcze się trzyma /chociaż jego koniec też jest bliski/, ale - zawsze. Wynajmowanie tutaj mieszkania ma ten urok, że nie musisz płacić za zużywające się sprzęty typu pralka, lodówka czy łóżko właśnie, ale minus jest jednak taki, że nigdy nie wiesz, co dostaniesz. Poprzednie łóżko było na drewnianej ramie, i pod nim Agnieszka trzymała różne plastikowe pudła z zawartością tego i owego. Te które właśnie nam dostarczono i skręcono - już takich możliwości nie daje. Ot, wyspiarski klasyk, nawet nie myślałem, że jeszcze takie robią. Do tego materac, wygodny ale większy niż łóżko ;-)

/Powyżej: nowe łóżko/

czwartek, 22 października 2026

Kwiatki z felg

Poniżej przykład ludzkiej kreatywności: była brzydka odrapana ściana przy centrum handlowym na Blackpool w Cork, pomalowano ją w kwiatki, których "główki" zrobiono z kolei z felg samochodowych. Można? Można ;-) Zdjęcie zrobiłem w tradycyjny deszczowy dzień, kiedy akurat świeci słońce - wygląda to znacznie lepiej.

/Powyżej: ozdobiona ściana/

niedziela, 18 października 2026

Farma w Ballymorisheen /2/

Podobnie jak rok temu, wybraliśmy się na farmę w Ballymorisheen, nieopodal Cork. Generalnie mogę powtórzyć dokładnie to samo, co napisałem rok temu: "halloweenowy wystrój i mnóstwo dyń, ale również szereg innych atrakcji, szczególnie dla dzieci. Jest plac zabaw, pole dyniowe, można pogłaskać zwierzątka, zobaczyć irlandzki dom z połowy XX wieku, szkołę, itp. Farma jest dostępna do zwiedzania sezonowo, ale przy niej znajduje się restauracja, która jest czynna codziennie.". Tym razem udało nam się zjeść w niej obiad: smacznie i stosunkowo niedrogo.

Poniżej kilka zdjęć, filmik z tej farmy można zobaczyć na moim YT /od 1:45 minuty/: LINK.










czwartek, 1 października 2026

Wałęsa. Człowiek z nadziei

Niedawno obejrzałem film Andrzeja Wajdy: "Wałęsa. Człowiek z nadziei". Odkładałem oglądanie go przez ponad dekadę, bo wiedziałem że będzie to zwykła propagandowa laurka wystawiona Dyzmie naszych czasów, i szkoda mi było na to nomen-omen, czasu. Niemniej w końcu się przemogłem, żeby zobaczyć, jak nisko upadł nasz nieżyjący już, ale uznawany za wybitnego, pan reżyser. No więc - upadł bardzo. 

Wahałem się też, czy o tym w ogóle pisać, ale ponieważ prokuratura właśnie umorzyła śledztwo przeciwko byłemu prezydentowi w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących "teczek Kiszczaka", stwierdzając że "Bolek" nie mógł pisać raportów na kolegów bo był "wtórnym analfabetą", pomyślałem sobie - a co mi tam, trzeba dorzucić swój kamyczek do tego ogródka.

Generalnie rzecz biorąc: film jest nakręcony sprawnie, jego rdzeniem jest wywiad Wałęsy z Orianą Fallaci, która później napisała m.in.: "Kiedy pomyślisz na przykład, że taki pijak jak Jelcyn był carem, a taki ignorant jak Wałęsa symbolem wolności, to nogi uginają się pod człowiekiem. Wałęsa był próżnym, pretensjonalnym, pewnym siebie ignorantem". Tyle tylko, że wcześniej wystawiła mu laurkę, podobnie jak później zrobił to Wajda. 

Obydwoje wiedzieli, że Wałęsa nie jest tym, za kogo się go powszechnie uważa. Fallaci poznała, że to bufon i ignorant, Wajda musiał wiedzieć, że "Lechu" współpracował z SB, i naprawdę sporo się nagimnastykował, żeby pokazać w filmie, że może tam i współpracował, ale tylko na początku, że może tam i coś podpisał, ale musiał bo mu żona akurat rodziła, i takie tam. Generalnie przez cały film się przebija ta świadomość, że są jakieś haki na Lecha, a ten zamiast stanąć w prawdzie i powiedzieć jak było, to przez kolejne 30 lat po upadku komuny, opowiada różne historie z mchu i paproci, którym już nikt rozsądny nie daje wiary...

poniedziałek, 28 września 2026

Kolejne komunistyczne wlepki w Cork

Na mieście pojawiły się kolejne komunistyczne wlepki z sierpem i młotem, tym razem sygnowane przez Revolutionary Communists of Ireland, niewielką grupkę powstałą w 2024 roku. O ich wlepkach pisałem już tutaj: LINK. Na tę chwilę, wg własnych źródeł, liczą ok. 100 osób, zatrudniają na pełen etat trzech działaczy i mają własną gazetkę. 

/Powyżej: wlepka Revolutionary Communists of Ireland/

wtorek, 15 września 2026

Spisek telewizyjny

Telewizor wyświetlił mi komunikat, że, w domyśle, jest już stary i "nie obsługuje już w pełni YouTube". Później wyświetlił mi kod QR, żebym go sobie zeskanował telefonem i obejrzał nowe, proponowane modele. Taka sytuacja ;-) Telewizor kupiony w 2019 roku, ma 7 lat, ale działa bez zarzutu. Czyli to nie kwestie sprzętowe, a oprogramowania, a raczej - modelu biznesowego, który nakazuje wymieniać sprzęty, tak jak pokazano to w filmie "Spisek żarówkowy". Pewnie programowo miał się zepsuć zaraz po okresie gwarancji, ale coś poszło nie tak i działa do tej pory. Ale jak widać, na każdą technikę jest inna technika. Szkoda, bo używam go właśnie głównie do oglądania filmów na YT. No nic, zobaczymy.

/Powyżej: komunikat na moim tv/

niedziela, 13 września 2026

Wilton Family Fun Day

Dzisiaj wybraliśmy się na festyn rodzinny, organizowany na terenie kościoła św. Józefa, w dzielnicy Wilton w Cork. Festyn, połączony ze zbiórką pieniężną na cele charytatywne, zorganizowano z prawdziwym rozmachem: były zamki dmuchane, namiot z poczęstunkiem, stoiska lokalnych organizacji i grup, występy zespołów muzycznych, wóz strażacki, policja - która chętnie pokazywała dzieciom kajdanki ;-), itp. Było też polskie stoisko, zorganizowane przez grupę działającą przy polskim kościele.

Poniżej kilka zdjęć, filmik z festynu można zobaczyć na moim kanale na YT /od 4:23 minuty/: LINK.









sobota, 12 września 2026

Circus Vegas

W Cork goszczą obecnie 2 cyrki, co jest swego rodzaju ewenementem. Wybraliśmy się do jednego z nich, o nazwie Vegas, który reklamował się jako "amerykański" cyrk. Po poszukiwaniach w necie wyszło, że jest on tak samo amerykański, jak ja irlandzki, ot, chwyt marketingowy. Tyle, że ten był w mieście a ten drugi pod miastem, no i w materiałach reklamowych dobrze wyglądał. No nic, cyrk to cyrk, najważniejsze, że Patryczkowi się podobało ;-)

Poniżej kilka zdjęć, filmik z tej naszej wyprawy do cyrku można zobaczyć na moim kanale na YT /od 0:34 minuty/: LINK.







niedziela, 6 września 2026

Weekendowe wydarzenia w Cork

Weekend minął nam pod znakiem imprez. Oczywiście, odpowiednich dla 6-latka ;-) W sobotę poszliśmy na Family Fun Day na Blackpool, a później pojechaliśmy do Bishop Lucey Park, parku w centrum Cork, na International Day of Charity. W niedzielę wybraliśmy się na Douglas Street Autumnfest a później na na Brazylian Day na Marina Market. 

/Powyżej: Family Fun Day na Blackpool/

/International Day of Charity w Bishop Lucey Park/

/Powyżej: Douglas Street Autumnfest/

/Powyżej: Brazylian Day w Marina Market/

sobota, 5 września 2026

Polski żaglowiec Fryderyk Chopin w Cork

Do portu w Cork zwinął Polski żaglowiec Fryderyk Chopin. Nie jest to pierwszy polski statek, który się tutaj pojawia: np. w 2010 roku był tutaj ORP Kontradmirał Xawery Czernicki i ORP Mewa a w 2013 - ponownie ORP Kontradmirał Xawery Czernicki i ORP Czajka.

/Powyżej: Patryczek przed żaglowcem Fryderyk Chopin w Cork/