niedziela, 15 września 2019

Oil Paintings & Fiber Art

We wrześniu b.r. w galerii St. Peter's Cork ma miejsce wystawa "Oil Paintings & Fiber Art" na której swoje prace prezentują Mary i Stephen Murphy. Artyści są małżeństwem, mają własną pracownię w Carrigaline, w której stworzyli stworzyli swoiste centrum artystyczne.

/Powyżej: fragment wystawy/

środa, 11 września 2019

Twój Vincent

TVP Kultura wyemitowała właśnie film "Twój Vincent" z 2017 roku, polsko-brytyjski pierwszy na świecie pełnometrażowy film animowany techniką malarską. 

Powstawał przez 7 lat, pracowało przy nim ponad 100 malarzy którzy stworzyli 65 000 obrazów malowanych farbą olejną na płótnie, wiernie naśladujących twórczość Vincenta van Gogha. Film, nieco w konwencji kryminału, opowiada o życiu tego wielkiego artysty, ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności jego śmierci. Obowiązkowo trzeba zobaczyć.

Zainteresowanym - polecam też moją notkę "Van Gogh Alive – The Experience" o multimedialnej wystawie dzieł tego malarza.

wtorek, 10 września 2019

Fledglings'19

W Lavit Gallery od 5 do 14 września b.r. ma miejsce coroczna wystawa "Fledglings", na której swoje prace prezentują absolwenci CIT Crawford College of Art and Design.

/Powyżej jedna z prac na wystawie - Christian Elsholtz: "Outcry"/

niedziela, 8 września 2019

Dawna stacja kolejowa w Blackrock /Cork/

Wybraliśmy się na spacer fragmentem dawnej linii kolejowej prowadzącej z Cork do Passage West. Linia została otwarta w 1850 roku, w 1902 roku przekształcono ją w podwójną linię wąskotorową, co było unikalne w irlandzkiej kolei wąskotorowej. W 1932 roku linię zamknięto i zastąpiono ścieżką dla pieszych. Na trasie wciąż można zobaczyć różne pozostałości oryginalnej linii kolejowej, tak jak np. dawną stację w Blackrock.

/Powyżej: dawna stacja kolejowa w Blackrock/

czwartek, 5 września 2019

Irlandzka "karta paszportowa"

W niedzielę zaaplikowałem przez internet o irlandzką Passport Card, dzisiaj, tj. w czwartek, już znalazła się w mojej skrzynce pocztowej. Jak zwykle przysłana zwykłym listem ;-)

"Karta paszportowa" to do pewnego stopnia odpowiednik naszego dowodu osobistego, umożliwia podróżowanie po krajach UE i EOG. Żeby ją otrzymać trzeba wcześniej posiadać irlandzki paszport. Aplikuje się o nią wypełniając online prosty formularz na stronie dfa.ie/passportcard, trzeba dołączyć zdjęcie które można zrobić sobie w domu nawet telefonem komórkowym, wg wytycznych umieszczonych na stronie. System wstępnie sprawdza czy zdjęcie może być zaakceptowane, uiszcza się opłatę - i już. Na e-mail otrzymujemy potwierdzenie i nr dzięki któremu możemy sprawdzić jaki jest szacowany termin otrzymania karty. Wstępnie wyliczono mi go na 12 września, dostałem ją tydzień wcześniej wraz z listem w którym polecono ją natychmiast podpisać, co uczyniłem ;-) Z tyłu ma swego rodzaju hologram z pomniejszoną wersją zdjęcia posiadacza karty i danymi osobowymi.  Jest ważna przez 5 lat.


 /Powyżej: moja karta paszportowa, usunąłem jedynie jej numery/

sobota, 31 sierpnia 2019

Mcdoland's już dla wegetarian?

McDonald's w Irlandii chyba w końcu docenił swoich klientów - wegetarian, bo wyraźnie wyodrębnił w swoim menu bezmięsne posiłki. Na razie jeszcze skromnie, no ale: są wegetariańskie wrapy i burgery, sałatki i oczywiście frytki. Oczywiście - to wszystko jest dostępne już od kilku lat, ale do tej pory było "porozrzucane" po menu. Teraz ofertę dla wegetarian wreszcie umieszczono w jednym miejscu.

/Powyżej: wegetariańska oferta w McDonald's/

środa, 28 sierpnia 2019

Mosty w Cork: Harley's Street Bridge

W lecie tego roku oddano do użytku Harley's Street Bridge, nowy most dla pieszych i rowerzystów, łączący Merchants Quay i Patrick Quay w Cork. Budowa trwała ok. roku i kosztowała 5 mln euro. Wreszcie miałem okazję się nim przespacerować ;-) Tym co wyróżnia ten most od innych mostów w Cork są umieszczone na jego środku ławki, na których można przysiąść i oglądać rzekę Lee i samo miasto z tej perspektywy. Ostatni nowy most jaki otworzono przed nim to Shandon Bridge z 2004 roku, który również jest kładką dla pieszych i rowerzystów.

Poniżej - Harley's Street Bridge:



piątek, 23 sierpnia 2019

Automat do ładowania telefonów

Zauważyłem że na lotnisku w Cork pojawił się nowy automat, tym razem do ładowania telefonów. W każdej z "przegródek" jest kilka końcówek kabli pasujących do zdecydowanej większości modeli. Wybieramy jak długo telefon ma się ładować i zostawiamy go zamkniętego w maszynie. Żeby go odebrać należy ponownie użyć tej samej karty którą się płaciło za ładowanie.

/Powyżej: automat do ładowania telefonów na lotnisku w Cork/

czwartek, 22 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (12): powrót do Cork i kilka refleksji

Czas na powrót do corkowskiej rzeczywistości. Lot rano z Krakowa do Londynu /z ciekawostek: był overbooking i kilka osób nie poleciało/, stamtąd - do Cork.

Tak na szybko kilka spostrzeżeń po tych 2-tygodniach pobytu w Polsce: polska kuchnia jest najlepsza na świecie ;-) Nadal jest sporo miejsc pracy a rynkiem rządzą pracobiorcy. Jest bardzo dużo imigrantów z Ukrainy ale rzucają się mniej w oczy niż muzułmanie czy też raczej - muzułmańskie kobiety, które pomimo upału musiały chodzić zakryte od stóp do głów. Skąd mamy w Polsce taki zalew muzułmanów, chociaż rząd PiS deklarował że w tym przypadku Polska nie pójdzie drogą państw zachodnich?

Policja nadal urządza sobie łapanki na kierowców, którzy w miejscu czasowego ograniczenia prędkości do 40 km, jadą "aż" 60, przy pustej drodze i dobrej widoczności, jednocześnie nie ma ich tam gdzie powinni być. Polscy celnicy są uprzejmi na drogowych przejściach, natomiast nadal nie nauczyli się mówić "dzień dobry" na lotniskach. Odprawy przy legitymowaniu się paszportem są znacznie szybsze niż przy dowodzie osobistym, zarówno na lotnisku w Krakowie jak i w Londynie. Nadal niektórzy polskojęzyczni osobnicy mają za punkt honoru "wepchnąć" się w kolejkę przy odlocie/odprawie.

Niemniej mam wrażenie, że Polska staje się coraz lepszym miejscem do życia :-)

/Powyżej - jeden z widoków przez samolotowe okno, farma wiatrowa na morzu/

środa, 21 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (11): polska kuchnia jest najlepsza!

Gdy się pomieszka kilkanaście lat na tzw. "Zachodzie" oraz odwiedzi się przynajmniej kilkanaście innych krajów, nabywa się przekonanie graniczące z pewnością że polska kuchnia jest absolutnie i bezapelacyjnie najlepsza na świecie ;-)

Poniżej - zestaw tylko kilku dań i deserów którymi się delektowaliśmy podczas tego pobytu w Polsce:


wtorek, 20 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (10): Dziórawy Kocioł w Krakowie

Od 2016 roku w Krakowie przy ul Grodzkiej istnieje kawiarenka "Dziórawy Kocioł". Jest adresowana głównie do fanów Harrego Pottera, ale i inni przynajmniej raz z ciekawości mogą zajrzeć. 

Wstąpiliśmy tam na chwilę. Miejsce dobre dla dzieci, bo nie serwuje się tam alkoholu. W znajdującym się tam sklepiku można kupić na wynos nietypowe słodycze czy też różne "magiczne" przedmioty. Zamawiamy rekomendowane tam kremowe piwo /rodzaj mlecznego shake/ i eliksir prawdy /rodzaj lemoniady/. Do tego po cukierku z wróżbą. Moja, jak widać na ostatnim zdjęciu, z pewnością się sprawdza ;-)

Poniżej - kilka zdjęć:





poniedziałek, 19 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (9): Żywe Muzeum Obwarzanka w Krakowie

W 2017 roku w Krakowie powstało "Żywe Muzeum Obwarzanka". Jest to miejsce w którym można poznać ponad 600-letnią tradycję wypiekania obwarzanków oraz wziąć udział w godzinnych warsztatach podczas których nauczymy się sami przygotowywać ten krakowski specjał. Zapisałem się na takie zajęcia i jak widać na zdjęciach poniżej - nauka nie poszła w las ;-)

Poniżej - kilka zdjęć:






niedziela, 18 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (8): Lanckorona

Niedzielne popołudnie wraz z przyjaciółmi spędziliśmy w Lanckoronie. Niegdyś miasto, obecnie wieś w której zachowała się oryginalna drewniana zabudowa z drugiej połowy XIX wieku. 

Najpierw weszliśmy na Lanckorońska Górę, na której znajdują się ruiny zamku, wybudowanego przez Kazimierza Wielkiego w połowie XIV wieku. Zamek ma bogatą historię, ale najbardziej znana karta w jego dziejach przypada na okres konfederacji barskiej. Jak napisano na tablicy przed zamkiem: "W murach tego piastowskiego zamku Konfederacja Barska broniła honoru i niepodległości Polski w latach 1769-72".

Następnie udaliśmy się na spacer Aleją Cichych Szeptów, która m.in. dała tytuł powieści o tym samym tytule /pisałem o niej tutaj: LINK/ a później po samej Lanckoronie.

Poniżej - kilka zdjęć, ostatnie to Aleja Cichych Szeptów. Więcej zdjęć można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.






piątek, 16 sierpnia 2019

czwartek, 15 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (6): Lwów

Będąc u Rodziców w Tomaszowie Lubelskim, skorzystaliśmy z oferty jednego z biur turystycznych i wybraliśmy się na 1-dniową autokarową wycieczkę do Lwowa, wraz z polskim przewodnikiem. 

Granicę przekroczyliśmy w Budomierzu. Zajęło to ok. 40 minut, co jest podobno bardzo krótkim czasem. Następnie pojechaliśmy tak potwornie dziurawą drogą, jakiej jeszcze nie widziałem. Na szczęście - niezbyt długo. Przejechaliśmy przez Potylicz i Rawę Ruską. Na tyle na ile mogłem zobaczyć to z okna autobusu, to widziałem obrazki jak z Polski sprzed 30-40 lat. Wkrótce dojechaliśmy do Lwowa, to już inny świat ale trzeba pamiętać że poruszaliśmy się praktycznie wyłącznie trasami dla turystów.

Najpierw udaliśmy się na Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Obrońców Lwowa /Orląt Lwowskich/. Ten pierwszy z grobami wybitnych Polaków, ten drugi - z polskimi bohaterami. Jak widać na pierwszym zdjęciu poniżej, figury lwów - jednego, trzymającego łapą herb Lwowa z napisem "Zawsze wierny" i drugiego - z herbem Polski i inskrypcją "Tobie, Polsko" - nadal pozostają zabite dyktą. Trwa to od stycznia 2016 roku.

Później udaliśmy się na spacer po Starym Mieście, zwiedziliśmy kościół dominikanów w którym odbywają się msze w języku polskim, obejrzeliśmy kamieniczki w Rynku i budynek ratusza, kaplicę Boimów, hotel George, pomnik Adama Mickiewicza, budynek opery lwowskiej i  katedry: łacińską i ormiańską. Na koniec udaliśmy się na Wysoki Zamek i znajdujący się na nim Kopiec Unii Lubelskiej, z którego obejrzeliśmy panoramę miasta. Piękne miasto, chwilami przypominające Kraków, na każdym kroku pełne śladów polskości. Wszędzie bez problemu można porozumieć się w języku polskim a złotówka jest tam pełnoprawną walutą.

Poniżej - kilka zdjęć, więcej znajduje się w galerii na moim fb: LINK.






wtorek, 13 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (5): Małopolska Noc Naukowców

Po spotkaniu z przyjaciółmi wybraliśmy się do Niepołomic na "Małopolską Noc Naukowców: Wieczór z Księżycem i Perseidami". Z okazji 50-rocznicy lądowania ludzi na Księżycu na specjalnie przygotowanym rynku /wygaszone miejskie światła i ustawione leżaki/ mogliśmy obejrzeć filmy i za pomocą teleskopów obserwować Księżyc, Jowisza i Saturna. Następnie leżąc na leżakach ustawionych na rynku wysłuchaliśmy fascynującej prelekcji podczas której wykładowca wskazywał laserem na niebie omawiane gwiazdy.

Poniżej - zdjęcia:



poniedziałek, 12 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (4): ognisko i grill

Niedzielne popołudnie spędziliśmy z przyjaciółmi przy ognisku i grillu. Były też m.in. wegańskie kiełbaski ;-)

/Powyżej: pamiątkowa fotka ;-)/

niedziela, 11 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (3): Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach

Na niedzielną Mszę Św. wybraliśmy się do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Miejsce odwiedzone przez trzech kolejnych papieży, Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka/. Piękny kościół, chociaż jak dla mnie trochę zbyt "nowoczesny". Obok 77-metrowa wieża widokowa, na którą również się wybraliśmy.

Poniżej - kilka zdjęć, więcej znajduje się w galerii na moim fb: LINK.






sobota, 10 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (2): ślub Sylwii i Dariusza

Jednym z głównych celów naszej wizyty w Polsce, oczywiście oprócz odwiedzin u Rodziców, był ślub i wesele Sylwii i Dariusza, na które zostaliśmy zaproszeni. Było super, przetańczyliśmy całą noc ;-)

Poniżej - kilka zdjęć:





czwartek, 8 sierpnia 2019

42 wizyta w Polsce (1): w samolocie po wegańsku

Kolejne dwa tygodnie spędzimy w Polsce. Tym razem lecimy z Dublina do Krakowa, z kolei wracać będziemy z Krakowa do Cork - przez Londyn. W Ryanairze jak zwykle dostajemy ich gazetkę a w niej, jako nowość, menu z wegańskimi posiłkami. Można? Można :-)

Tak sobie a muzom, za pamięci: przy odprawie paszportowej już w Krakowie, tuż przy okienku  wepchnął się jakiś polskojęzyczny cwaniaczek. Z samej gęby było widać, że kombinator. No i oczywiście zaraz go zatrzymali. Nie za wpychanie się w kolejkę rzecz jasna, ale "za wiadome, dawne sprawki", jak pisał poeta. Facet był poszukiwany i chyba dobrze o tym wiedział, bo nie był zdziwiony. Tak - że tak, czasami karma wraca od razu...

/Powyżej: gazetka w Ryanairze/

niedziela, 4 sierpnia 2019

Circadian Rhythms: Contemporary art and biological time

Od 03.08 do 03.11 b.r. w Glucksman Gallery w Cork ma miejsce wystawa "Circadian Rhythms: Contemporary art and biological time". Tematem przewodnim wystawy jest rytm ludzkiego życia uporządkowany w 24-godzinnym dobowym cyklu.

/Powyżej jedna z prac na wystawie: - Barbara Knezevic: "Exquisite tempo sector, 2016"/

sobota, 3 sierpnia 2019

Dublin: The Hungry Tree

Na terenie King’s Inn Park w Dublinie znajduje się Hungry Tree, "Głodne drzewo". Tę nietypową atrakcję turystyczną tworzy drzewo wrastające w ławkę. Ławka pochodzi z początku XIX wieku, posadzone w jej sąsiedztwie drzewo liczy sobie ok. 100 lat.

Kilka zdjęć poniżej: