Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cork: wybory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cork: wybory. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 października 2025

Wybory prezydenckie w Irlandii 2025

Dzisiaj miały miejsce wybory prezydenckie w Irlandii. Oczywiście - wzięliśmy udział, wyłącznie z poczucia obowiązku, ponieważ wybór był praktycznie żaden.

Irlandczycy wybierają prezydenta na 7-letnią kadencję. Poprzednik, Michael D. Higgins, nie mógł kandydować, ponieważ pełnił ten urząd już dwie kadencje. Kandydatami byli: Catherine Connolly, Heather Humphreys i Jim Gavin. Ten ostatni został zmuszony do wycofania się z wyborów, gdy ujawniono, że 16 lat temu nie oddał najemcom swojego mieszkania w Dublinie, nienależnie pobranego czynszu, w kwocie 3200 euro. Zwyciężyła Catherine Connolly, która zdobyła ok. 63 % głosów pierwszego wyboru. Heather Humphreys, na którą zresztą oddaliśmy głosy, otrzymała około 29%. Jim Gavin – na którego pierwotnie chciałem głosować, zanim ujawniono tę "aferę mieszkaniową", około 7% głosów, mimo że wycofał się z wyborów to jego nazwisko pozostało na karcie wyborczej. Frekwencja wyniosła około 45,8%, co jest jednym z niższych wyników w historii wyborów prezydenckich w Irlandii, znaczna liczba głosów, tj. ponad 200 tys., została uznana za nieważne. Funkcja prezydenta w Irlandii ma charakter przede wszystkim reprezentacyjny i ceremonialny - choć konstytucja przewiduje pewne uprawnienia, np. mianowanie premiera czy sędziów.

Poniżej - Agnieszka z Patryczkiem przed lokalem wyborczym, oraz karta do głosowania:


poniedziałek, 2 czerwca 2025

Wybory Prezydenckie 2025

W trakcie I tury wyborów prezydenckich, byliśmy w Krakowie: LINK, ale podczas II - już w Cork. Agnieszka się do nich zarejestrowała, ja, konsekwentnie, nie. Od lat powtarzam, że emigracja nie powinna głosować i wybierać Polakom w Polsce kto ma nimi rządzić. Polonia ma tutaj inne zadania, jak np. branie udziału w wyborach w swoich krajach zamieszkania i wybieranie polityków jak najbardziej przychylnych Polsce i Polakom. Moja Żona ma inne zdanie - i ok, szanujemy się wzajemnie.

W Cork były dwie komisje wyborcze, w tym jedna, do której została przypisana Agnieszka, mieściła się w Polskiej Szkole. Pojechaliśmy tam, żeby mogła oddać głos ;-) Wyniki wyborów są już powszechnie znane: zwyciężył Karol Nawrocki, pokonując Rafał Trzaskowskiego niewielką ilością głosów. Jak głosowała irlandzka Polonia? Ponownie zdecydowanie inaczej, niż Polacy w Polsce: na Zielonej Wyspie zagłosowało 21730 osób /szacuje się, że mieszka tutaj ok. 100 tysięcy naszych Rodaków/, z czego 13583 na Rafał Trzaskowskiego, a 8147 na Karola Nawrockiego.

Tytułem wyjaśnienia poniższego zdjęcia, bo była to zabawna sytuacja: przed głosowaniem, ponieważ był to Dzień Dziecka, podjechaliśmy do sklepu z zabawkami, gdzie Patryczek mógł sobie wybrać, co chciał /w granicach rozsądku, oczywiście/. Jego wybór padł na upatrzone sobie już wcześniej  takie rękawico-pięści Hulka i Kapitana Ameryki w jednym, bo obydwaj ci bohaterowie byli na pudełku. Jest to wszystko na naszym vlogu z tego dnia, zachęcam do obejrzenia: LINK. Dopiero w czasie krótkiej rozmowy z członkami komisji /których wszyscy od lat znamy, bo to jednak małe miasto/, padł żart, że to agitacja wyborcza ;-) Tak więc z ręką na sercu - że nie. Od zakładania korali czy jedzenia przy urnie prince polo czy rafaello - są inni... Niemniej, prorok, czy co? ;-)

/Powyżej: Agnieszka wraz z Patryczkiem oddaje głos/

piątek, 29 listopada 2024

Wybory do Dail Eireann

Dzisiaj w Irlandii odbyły się wybory do Dail Eireann, niższej izby parlamentu. Wybory tutaj są zawsze w piątki, a system wyborczy oparty jest na zasadzie reprezentacji proporcjonalnej z jednym głosem przenoszalnym, co uważane jest za jedną z najsprawiedliwszych metod liczenia głosów w wyborach, ale jednocześnie jedną z najbardziej skomplikowanych.

/Powyżej: głosujemy w irlandzkich wyborach/

piątek, 8 marca 2024

Referendum w Irlandii

Dzisiaj w Irlandii jest referendum, w którym oczywiście wzięliśmy udział. Rząd zaproponował dwie zmiany w konstytucji, a tutaj, żeby takich zmian dokonać, potrzebne jest właśnie referendum. W końcu jak demokracja, to demokracja, dlatego wszyscy którzy zniechęcali do wzięcia udziału w jakimkolwiek referendum, a w szczególności tym ostatnim w Polsce, powinni zniknąć z życia publicznego.

Co tym razem zaproponowano? Zainteresowanych zapraszam do lektury chociażby strony referendum.ie, w największym skrócie: zaproponowano poszerzenie definicji rodziny, wprowadzając, oprócz małżeństwa, pojęcie "innych trwałych związków", oraz usunięcie m.in. zapisu, że "państwo powinno dołożyć starań, aby matki nie były zmuszane koniecznością ekonomiczną do pracy zawodowej".

Generalnie debata na ten temat w irlandzkich mediach była dość gorąca, sondaże wskazywały na dużą przewagę zwolenników zmian. Okazało się jednak, że zdecydowana większość odrzuciła proponowane zmiany, co również stawia pytania o rzetelność tych sondaży.

/Powyżej: plakaty wyborcze/

niedziela, 15 października 2023

71 wizyta w Polsce /15/: wybory parlamentarne w Polsce, wyniki z Irlandii

Wybory parlamentarne w Polsce. Agnieszka wzięła w nich udział, ja - nie. Konsekwentnie uważam, że Polonia mieszkająca na stałe za granicą, nie powinna wybierać Polakom w Polsce, kto ma nimi rządzić. Agnieszka z kolei uważa, że ma prawo decydować o swoim kraju, do którego chce wrócić. Jak widać, mamy odmienne opinie, ale nie kłócimy się z tego powodu ;-)

/Powyżej: Agnieszka z Patryczkiem przed wyborczą urną/

Z ciekawostek: do głosowania w Irlandii po raz pierwszy poszły osoby, które nigdy w Polsce nie były, nie licząc ewentualnych wakacji u babci, a i to nic pewnego. Pierwsze pokolenie unijnej emigracji. właśnie osiągnęło pełnoletność. I znam osobiście wyżej wspomniane przypadki. Czyli: ten ktoś nie urodził się w Polsce, nigdy w Polsce nie mieszkał, ale wybierał kto ma rządzić w Polsce. Taka sytuacja. 

Jak zagłosowała Polonia w Irlandii? Tak jak na obrazku poniżej. O poprzednich wyborach w Irlandii możne przeczytać tutaj: LINK.

/Powyżej: wyniki wyborów z Irlandii/

sobota, 8 lutego 2020

Wybory parlamentarne w Irlandii, 2020

Dzisiaj są wybory do Dáil Éireann, irlandzkiego parlamentu. Po raz pierwszy od 1918 roku odbędą się w sobotę. Może w nich głosować również ok. 6-7 tysięcy Polaków którzy mają irlandzkie obywatelstwo. W tym - i ja /z Agnieszką, rzecz jasna ;-)/. Tak jak poprzednio, głosowałem na Aontú. Partia bez szans, przynajmniej jeszcze długo, ale - wybrałem zgodnie z własnym sumieniem, a o to chyba chodzi. Tym razem do stawianie numerków przy kandydatach używano... kredek ;-)

/Powyżej - głosuję w moim lokalu wyborczym ;-)/

niedziela, 26 stycznia 2020

Polityczna agitacja przed kościołem

Zazwyczaj chodzimy na niedzielne Msze św. do St. Augustine's Church, "polskiego kościoła" przy Washington Street w Cork. Od czasu do czasu, gdy tak nam wypadnie, idziemy do Church of the Resurrection, naszego parafialnego kościoła na Blackpool. Dzisiaj tak nam właśnie wyszło - i pierwszy raz zobaczyłem jak politycy prowadzą swoje kampanie wprost na schodach kościoła, ba, nawet podrzucając ulotki wprost do świątyni.

Irlandzkie wybory parlamentarne będą za niespełna 2 tygodnie, 8 lutego b.r., stąd kampania wyborcza nabiera rozmachu. Ale czegoś takiego, prawdę pisząc, jeszcze nie widziałem. Kiedy wchodziliśmy do kościoła nagabywali nas zwolennicy Fianna Fáil, kiedy wychodziliśmy - zastąpili ich naganiacze od Fine Gael. Dwie partie obecnie lewicowe, jedni warci drugich, od swoich korzeni odeszli już dawno i z nauką społeczną kościoła nie mają nic wspólnego, no ale w walce o wyborcze głosy cel uświęca środki. Muszę odnotować, że obydwaj kandydaci dzielnie stali na miejscu i chętnie ściskali dłonie potencjalnym wyborcom.

Tak ma marginesie, taka uwaga: na zdjęciu tego nie widać bo zrobiłem je zaraz gdy weszliśmy do kościoła, co najmniej na 10 minut przed Mszą, ale - kościół był pełny wiernych. Tak jak napisałem, zazwyczaj chodzimy na "polskie" Msze św., w tym kościele bywamy kilka, najwyżej kilkanaście razy w roku, ale z tego co obserwuję za każdym razem wiernych jest w nim coraz więcej. Kiedyś ten kościół świecił pustkami, teraz coraz trudniej o wolne miejsce. Czy Irlandczycy zaczynają wracać do kościoła? Na podstawie takiej jednostkowej informacji nie można wyciągać żadnych wniosków, ale - tak sobie a muzom do odnotowania.

/Powyżej: wyborcze ulotki podrzucone do kościoła/

piątek, 29 listopada 2019

Wybory uzupełniające w Irlandii 2019. Do głosowania używamy... ołówka

Dzisiaj w Irlandii miały miejsce wybory uzupełniające do Dáil Éireann, irlandzkiego odpowiednika naszego sejmu. Dla wszystkich tutejszych partii politycznych jest to największy test przed wyborami powszechnymi. Zagłosowałem ;-)

W maju b.r. czworo dotychczasowych parlamentarzystów Dáil Éireann zdobyło mandaty do Parlamentu Europejskiego a powstałe w ten sposób wakaty, zgodnie z obowiązującym prawem, powinny zostać obsadzone w ciągu sześciu miesięcy, chyba że w międzyczasie zwołane zostaną wybory powszechne. Wybory uzupełniające przeprowadzono w czterech okręgach wyborczych: Dublin Mid-West, Dublin Fingal, Cork North-Central i Wexford.

/Powyżej: moja informacyjna karta wyborcy/

W Cork o mandat ubiegało się 12 kandydatów, mniej lub bardziej lewicowych /z reguły bardziej, niż mniej/. Z jednym wyjątkiem na który oddałem głos: przedstawiciel powstałej w styczniu tego roku partii Aontú. Z ciekawostek: jak widać na zdjęciu poniżej, do stawiania numerków przy kandydatach przeznaczono... ołówek. Niemniej, liczenie głosów odbywa się publicznie.

/Powyżej: karta wyborcza i ołówek na tasiemce używany do głosowania/

niedziela, 13 października 2019

Wybory do parlamentu w Polsce 2019

Na weekend wybraliśmy się do hrabstwa Clare, wkrótce napiszę o tym kilka notek. Wracając do Cork, po drodze wstąpiliśmy do Polskiego Konsulatu w Limerick, gdzie Agnieszka zarejestrowała się do wyborów parlamentarnych. Dzięki profesjonalnie działającej komisji wyborczej było szybko, sprawnie i bez kolejki. 

Mamy odmienne zdania co do udziału w takich wyborach. Ja od "zawsze" uważam że Polonia mieszkająca praktycznie na stałe za granicą nie powinna wybierać Polakom w Polsce kto ma nimi rządzić. Polonia ma inne zadania: powinna brać udział w wyborach w swoich krajach i wybierać polityków przychylnych Polsce - to jest to, czego z kolei nie mogą zrobić Rodacy mieszkający w Polsce. Natomiast wybierać kto ma rządzić w Polsce ale samemu być za granicą i nie ponosić konsekwencji swoich wyborów? No jakoś - niezazbytnio. Ale szanuję odmienne opinie. I tak też jest u nas: ja uważam tak, Agnieszka inaczej, ale szanujemy swoje odmienne zdania i nie kłócimy się z tego powodu ;-)

A jak głosowała Polonia w Irlandii? Niestety, zupełnie inaczej niż Rodacy mieszkający w Polsce, którzy - choćby nawet w minimalnym skutku - będą musieli ponosić skutki decyzji podjęte przez Polaków nie-mieszkających w naszej Ojczyźnie...

W wyborach w Irlandii wzięło udział 13 161 Polaków. Oto rozkład głosów /są to zbiorcze wyniki, ale w poszczególnych komisjach wyglądało to podobnie/:
KO: 39,07% /5142 głosów/
SLD: 21,69% /2854 głosów/
PiS: 20,70% /2724 głosów/
Konfederacja: 14,35% /1889 głosów/
PSL: 4,10% /552 głosów/

/Powyżej: Polski Konsulat w Limerick i głosująca Agnieszka ;-)/

piątek, 24 maja 2019

Wybory w Irlandii 2019

Dzisiaj po pracy razem z Agnieszką poszliśmy do przypisanego nam lokalu wyborczego - i zagłosowaliśmy. 

Jak już pisałem, dzisiejsze wybory dotyczyły samorządu i europarlamentu oraz referendum w sprawie zmiany w konstytucji przepisów dotyczących rozwodów. Dodatkowo mieszkańcy Cork, Limerick i Waterford zadecydowali czy chcą bezpośrednio wybierać burmistrzów swoich miast.

W lokalnych wyborach w Irlandii wystartowało również troje naszych Rodaków. Żadne z nich się nie dostało, nie otrzymali też żadnego wsparcia ze strony mediów i organizacji polonijnych. Ile głosów otrzymali nasi Rodacy? Marcin Czechowicz z Dublin North Inner City: 24 głosy, Artur Górnik z Cork City Sounth West: 56 głosów i Dorota Kulesza z New Ross: 151 głosów. Do samorządów dostali się za to imigranci z innych państw, w tym i tych spoza Europy.

W wyborach mogli głosować również nasi Rodacy nieposiadający irlandzkiego obywatelstwa, w tym wypadku nie mogli głosować jedynie w referendum ale mogli wybierać radnych do samorządów i irlandzkich europosłów. Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie: mieszkając w Irlandii naszym polskim obowiązkiem jest wybierać takich samorządowców i irlandzkich europosłów, którzy są przyjaźni Polsce i Polakom. I takie same obowiązki mają Polacy mieszkający w innych krajach. Jako Polonia mamy unikalną możliwość wpływania  na kształtowanie światowej polityki wobec naszej Ojczyzny.  Pozbawiamy się takiego wyboru gdy będąc za granicą decydujemy się głosować  na okręg warszawski, zamiast na przyjaznych Polsce kandydatów na europosłów z innych krajów.

Ale z kronikarskiego obowiązku: jak zagłosowali Polacy mieszkający w Irlandii, którzy wzięli udział w "polskich" wyborach?
35,6% - na KE /czyli Platforma Obywatelska + przystawki/;
21,3% - na PiS;
20,6% - na Konfederację;
15,2% - na Wiosnę;
3,9% - na Kukiz'15;
2,4% - na Lewicę Razem;
1% - na Fair Play

Indywidualnie najwięcej głosów otrzymali:
- Włodzimierz Cimoszewicz /510/;
- Krzysztof Bosak /467/;
- Robert Biedroń /388/

Mój komentarz? Nie ma czego komentować, ręce opadają. Tylko tak dla odnotowania: największym przegranym jest Kukiz'15, który 4 lata wcześniej w wyborach parlamentarnych zwyciężył wśród Polonii w Irlandii.

/Powyżej: głosujemy ;-)/

środa, 15 maja 2019

"Karta wyborcy" na najbliższe wybory w Irlandii

Zbliżają się kolejne wybory. Dzisiaj, jak każdy zarejestrowany wyborca, otrzymałem pocztą swego rodzaju "kartę wyborcy" z informacją gdzie znajduje się mój lokal wyborczy, jakiego rodzaju dokumenty tożsamości będą honorowane oraz informacje o proponowanych zmianach w konstytucji.

W piątek 24 maja b.r. w Irlandii odbędą się wybory do samorządu i europarlamentu. Mogą w nich wziąć udział wszyscy mieszkańcy Cork, z tymże - jeżeli nie mamy irlandzkiego obywatelstwa a chcemy zagłosować na irlandzką listę kandydatów do PE - należało wcześniej wypełnić i złożyć w lokalnym urzędzie miasta formularz EP1.

Wyborcy posiadający irlandzkie obywatelstwo wezmą również udział w referendum w sprawie zmiany w konstytucji przepisów dotyczących rozwodów. Dodatkowo mieszkańcy Cork, Limerick i Waterford zadecydują, czy chcą bezpośrednio wybierać burmistrzów swoich miast.

Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce zostaną przeprowadzone w niedzielę, 26 maja. Rodacy mieszkający w Irlandii będą mogli oddać głosy na polską listę kandydatów do PE w komisjach wyborczych w Dublinie i w Cork.

/Poniżej: dwie strony "karty wyborcy", mojej i Agnieszki. Adres i nr zakryłem, ze względu na względy/ 

piątek, 25 maja 2018

"Aborcyjne" referendum w Irlandii

W dzisiejszym "aborcyjnym" referendum w Irlandii głosowała również Agnieszka, która niedawno otrzymała irlandzkie obywatelstwo. Jak widać, zachowała się jak trzeba. 

Niestety, większość innych osób biorących udział w tym głosowaniu miało inne zdanie niż mieli 35 lat temu Irlandczycy, wprowadzając do swojej konstytucji poprawkę zakazującą aborcji. Niemałą rolę odegrały w tym środki płynące z zagranicy /co jest prawnie zakazane/ przeznaczone na zmasowaną kampanię proaborcyjną. Kościół w Irlandii nabrał wody w usta, ledwie kilku kapłanów zdecydowało się zaapelować do swoich wiernych o głosowanie za ochroną życia poczętego. Również rząd, z premierem Irlandii na czele, jawnie opowiadał się za legalizacją aborcji.  Do tego należy dodać czyste chamstwo i niesłychaną agresję z jakimi spotykali się działacze pro-life. Poprawkę zniesiono, droga do aborcji na żądanie stoi otworem /formalnie, bo nieformalnie zakaz aborcji w Irlandii od dawna jest fikcją/. Tym samym mit "katolickiej" Irlandii ostatecznie runął w gruzach. Przypomnę, że dokładnie 3 lata temu również zmieniono konstytucję wprowadzając tutaj małżeństwa osób tej samej płci.  Są już małżeństwa gejowskie, za chwilę będzie aborcja. Co będzie kolejne w zlaicyzowanej Irlandii - eutanazja?

Ale życie nie znosi próżni. 35 lat temu Irlandczycy opowiedzieli się za zakazem zabijania nienarodzonych dzieci. Wczoraj - większość głosujących w referendum uznała że "ma prawo" do aborcji. Myślę że nie później niż za kolejne ćwierć wieku zakaz aborcji zostanie w Irlandii wprowadzony ponownie - tym razem jako prawo Szariatu...

/Powyżej: Agnieszka głosuje w referendum/

poniedziałek, 26 października 2015

Wybory parlamentarne w RP. Wyniki w Irlandii

Wybory do parlamentu RP już za nami. Tak głosowała Polonia w Irlandii: Kukiz’15: 26.71%, Prawo i Sprawiedliwość: 21.86%, KORWiN: 17.06%, Platforma Obywatelska RP: 14.82%, Partia Razem: 5.61%. Pozostałe - poniżej progu wyborczego.

Z ciekawostek: myślałem że wyniki poda Ambasada RP, ale okazało się że chociaż zamieszczała taką informację co roku, to tym razem tego nie zrobi. Pytających odesłano do strony PKW, na której czytamy: "Uprzejmie informujemy, że jedynymi podmiotami uprawnionymi do upubliczniania wyników wyborów są organy wyborcze. W związku z tym, wyniki wyborów do Sejmu RP i Senatu RP będą dostępne wyłącznie na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej www.pkw.gov.pl. Placówki nie są upoważnione do udzielania informacji o wynikach wyborów w jakiejkolwiek formie."

Liczba uprawnionych do głosowania: 10469
Liczba wydanych kart: 9000
Frekwencja: 85,97% /to oczywiście wprowadza w błąd, bo dotyczy tylko tych osób, które się zarejestrowały do wyborów. Rzeczywista frekwencja to jakieś 7-8% Rodaków mieszkających w Irlandii - może nawet mniej/

Wybory do Sejmu w Irlandii:

Kukiz'15: 2390 (26.71%)
Prawo i Sprawiedliwość: 1956 (21.86%)
KORWiN: 1526 (17.06%)
Platforma Obywatelska RP: 1326 (14.82%)
Nowoczesna Ryszarda Petru: 780 (8.72%)
Partia Razem: 502 (5.61%)
Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni: 416 (4.65%)
Obywatele do Parlamentu: 22 (0.25%)
Polskie Stronnictwo Ludowe: 16 (0.18%)
Ruch Społeczny Rzeczypospolitej Polskiej: 13 (0.15%)

Wybory do Senatu w Irlandii:

Anders Anna Maria  /Prawo i Sprawiedliwość/: 3478 (40.87%)
Borys-Damięcka Barbara /Platforma Obywatelska RP/: 2582 (0.34%)
Pawlak Katarzyna Elżbieta /Obywatele do Parlamentu/: 2450 (28.79%)

Natomiast w Cork, gdzie mieszkam i skąd siłą rzeczy wyniki interesują mnie najbardziej, Polonia zagłosowała tak:

Wybory do Sejmu w Cork:

Kukiz’15: 428
Prawo i Sprawiedliwość: 308
KORWiN: 222
Platforma Obywatelska RP: 198
Nowoczesna Ryszarda Petru: 117
Partia Razem: 91
Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni: 46
Polskie Stronnictwo Ludowe: 4
Obywatele do Parlamentu: 3
Ruch Społeczny Rzeczypospolitej Polskiej: 0

Oddano 1417 głosów ważnych i 14 nieważnych. W sumie zagłosowało 1431 osób.

Wybory do Senatu w Cork:

Anders Anna Maria  /Prawo i Sprawiedliwość/: 583
Borys-Damięcka Barbara /Platforma Obywatelska RP/: 396
Pawlak Katarzyna Elżbieta /Obywatele do Parlamentu/: 375

Oddano 1354 głosów ważnych i 74 nieważne. W sumie zagłosowało 1428 osób.

Pierwsze wnioski na gorąco: w Irlandii/ zwyciężył Kukiz'15, ale lokalni kandydaci z tej listy dostali bardzo mało głosów. Jak to się ma do idei JOW-ów? Dlaczego Polacy na emigracji nie zagłosowali na ludzi stąd, którzy tutaj mieszkają, są znani od lat, itp.? Czy nie o to powinno właśnie chodzić w JOW? To raz, a dwa - ogólnie Rodacy na emigracji nie głosują na "swoich" kandydatów, już to przerabialiśmy kilka razy...

piątek, 23 października 2015

Spotkania wyborcze w Cork z kandydatami na posłów z Kukiz’15

Z Polonią w Cork spotkało się dwoje kandydatów na posłów z KWW "Kukiz’15". Pierwsze spotkanie z p. Martą Szutkowską - Kiszkiel odbyło się wczoraj w VIP Centre, dzisiaj miało miejsce kolejne, tym razem z p. Grzegorzem Zatorskim w restauracji CoMix.

Jak napisała o sobie p. Marta Szutkowska - Kiszkiel: "Od jedenastu lat mieszkam w Irlandii, gdzie aktywnie działam na polu szkolnictwa polonijnego. Jako współzałożycielka i prezes Polskiej Macierzy Szkolnej w Irlandii ściśle współpracuję z innymi organizacjami na niwie irlandzkiej i w skali światowej. Wspieram powstawanie szkół polonijnych. Sama założyłam dwie szkoły, które wciąż przyciągają dzieci i młodzież. Promuję w sposób aktywny język polski i naszą kulturę, nie tylko poprzez organizowanie szkoleń i konferencji edukacyjnych, ale także organizację zdarzeń kulturalnych z pogranicza literatury, poezji oraz muzyki."

/Powyżej: Marta Szutkowska - Kiszkiel w VIP Centre/

Pani Marta opowiedziała o problemach z jakimi borykają się polonijne szkoły społeczne w Irlandii, o marnotrawieniu pieniędzy polskich podatników przez różnego rodzaju fundacje działające w Polsce a które statutowo powinny wspierać Polonię, o braku współpracy na linii rząd RP - organizacje polonijne reprezentujące nową emigracji i o trudnej współpracy z obecną kadrą Ambasady RP w Dublinie. Przedstawiła także propozycje rozwiązania większości tych problemów, m.in. poprzez powołanie ministerstwa ds. Polonii. Spotkanie bardzo interesujące, można się było sporo dowiedzieć o wielu aspektach funkcjonowania polonijnego szkolnictwa w Irlandii.

/Powyżej: Spotkanie z Martą Szutkowska - Kiszkiel/

Kolejny kandydat na posła z KWW "Kukiz’15" to p. Grzegorz Zatorski. Informacja za Parlamentarny.pl: "Pochodzi z Krakowa, gdzie studiował na Uniwersytecie Ekonomicznym. Ma 27 lat. Od kilku lat mieszka w Dublinie. Rozwija własne przedsiębiorstwo, równolegle pracując zawodowo. W ramach współprowadzenia organizacji Discover Poland przedstawia pozytywny obraz Polski i jej historii. Aranżuje wydarzenia kulturalne kierowane nie tylko do rodaków na Wyspach Brytyjskich, ale także Brytyjczyków i Irlandczyków oraz turystów zagranicznych. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się obchody 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Dublinie, których współorganizatorami były takie instytucje jak Muzeum Powstania Warszawskiego i Urząd Miasta Dublina. Równolegle jest współzałożycielem i koordynatorem Klubu Republikańskiego w Dublinie w ramach którego m.in. prowadzi portal www.nasladujmycodobre.pl. Od 1,5 roku wspiera działania Pawła Kukiza w Irlandii i Wielkiej Brytanii. Grzegorz Zatorski jest koordynatorem Ruchu Obywatelskiego Kukiz'15 na Emigrację."

/Powyżej: Grzegorz Zatorski w CoMix/

Pan Grzegorz opowiedział m.in. o tym co skłoniło go do kandydowania, o swoich planach powołania biur poselskich w Dublinie i w Londynie, o konieczności skutecznego lobby za granica w sprawach ważnych dla Polski i Polonii, o braku skuteczności działań polskich ambasad w kwestii obrony dobrego imienia Polski - tutaj m.in. kandydat na posła przypomniał znaną już sprawę kompletnego braku reakcji Ambasady RP w Dublinie /pomimo że została o to poproszona/ na szkalujące Polaków działania, jakie miały miejsce przy wizycie w Irlandii pp. Grzegorza Brauna i Mariana Kowalskiego, ówczesnych kandydatów na urząd Prezydenta RP a podjęte przez lokalne grupy skrajnie lewicowe - w tym i jednego radnego z Cork, itd., itp. Polecam również wywiad jaki p. Grzegorz udzielił dla portalu Żelazna Logika: LINK. Kolejne, bardzo interesujące i merytoryczne spotkanie.

/Powyżej: spotkanie z Grzegorzem Zatorskim/

poniedziałek, 7 września 2015

Referendum 2015 w Cork

6 września b.r. Rodacy w Cork, tak jak i w Polsce, wzięli udział w referendum, ogłoszonym przez byłego Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego. Frekwencja - praktycznie żadna. W Irlandii mieszka ok. 120 tysięcy Polaków. Do głosowania zarejestrowało się 1339 osób, zagłosowało: 872.

Rodacy mogli zagłosować w Dublinie, Cork i w Galway. W Cork zagłosowało 113 osób.  W Cork i okolicach mieszka o.k. 15 tysięcy Polaków. W Galway zarejestrowało się 116 osób, zagłosowały 72.

W Polsce frekwencja wyniosła 7,48 %. W Irlandii /przyjmując ilość zamieszkałych tutaj Rodaków, a nie tylko tych którzy zarejestrowali się do referendum/ - poniżej 1%.

Treść pytań w referendum:
1. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?
2. Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?
3. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?

Zbiorcze wyniki z Irlandii /przepisane z wykresu zamieszczonego na stronie Ambasady RP w Dublinie, głosy nieważne obliczyłem sam, ponieważ nie uwzględniono ich na ww. wykresie/:

1: tak: 738, nie: 107, nieważne: 27
2. tak: 137, nie: 708, nieważne: 27
3. tak: 827, nie: 17, nieważne: 28

Wyniki z Cork:

W Cork były dwie komisje: 56 i 57. Do referendum w Cork zarejestrowało się 184 osoby. Głosy oddało 113 osób.
Pytanie nr 1:
za: 99, przeciw: 8, nieważne: 6
Pytanie nr 2:
za: 13, przeciw: 94, nieważne: 7
Pytanie nr 3:
za: 104, przeciw: 3, nieważne: 7

poniedziałek, 25 maja 2015

Polacy w Cork wybierają Prezydenta RP /2015/

10 i 24 maja b.r.  Polacy mieszkający w Cork - razem z Rodakami w Ojczyźnie - wybierali Prezydenta RP. W Cork były dwie komisje wyborcze /74 i 75, ulokowane w Cork City Hall.

W I turze głos oddało łącznie 1931 Rodaków, w II turze - 1523.  W Cork i okolicach mieszka łącznie ponad 15 tysięcy Polaków. 

Z kolei w całej Irlandii w I turze zagłosowało 10686 Rodaków, w turze II - 8928. Wg spisu ludności w 2011 zadeklarowana liczba Polaków przebywających na wyspie wynosiła 122 585. Gdyby takie same wyniki jak na Zielonej Wyspie były w Polsce - wybory prezydenckie wygrałby w I turze Paweł Kukiz, mając ponad 57% poparcia. Z kolei w drugiej turze pomimo tego że do głosowania zarejestrowało się więcej osób niż do tury pierwszej /w I turze: 12664, w II - 16004/, to jednak zdecydowanie mniej zagłosowało /w I turze: 10686 Rodaków, w turze II - 8928/.

Z ciekawostek: 5 lat temu praktycznie identyczne poparcie już w pierwszej turze otrzymał tutaj Bronisław Komorowski, a w 2007 i 2011 roku równie masowo głosowano w Irlandii na PO. To na razie stwierdzenie faktów, na wnioski i komentarz przyjdzie czas później.

I tura

Wyniki wyborów zdecydowanie różnią się tutaj od tych w Polsce, niekwestionowanym zwycięzcą I tury wyborów w Cork /jak i w całej Irlandii/ był Paweł Kukiz, który zdobył w naszym mieście 1173 głosy /w całej Irlandii: 6042/.

Procentowo w Cork wygląda to tak /obliczyłem to sam, więc może to się nieco różnić od oficjalnych wyników/:
Kukiz: 61,3%
Duda: 13,2 %
Komorowski: 11,1%
Korwin: 7%
Braun: 2,8%
Kowalski: 1,5%
Palikot: 1,5%
Ogórek: 0,9%
Wilk: 0,5%
Pozostali - poniżej 0,5%

/Powyżej: członkowie komisji nr 74 w Cork/

Wyniki wyborów z I tury w Cork:

oddanych głosów: 1931
głosów nieważnych: 16

Grzegorz Michał Braun: 53
Andrzej Sebastian Duda: 252
Adam Sebastian Jarubas: 3
Bronisław Maria Komorowski: 213
Janusz Ryszard Korwin-Mikke: 135
Marian Janusz Kowalski: 28
Paweł Piotr Kukiz: 1173
Magdalena Agnieszka Ogórek: 18
Janusz Marian Palikot: 28
Paweł Jan Tanajno: 3
Jacek Wilk: 9

Z kolei w całej Irlandii, zgodnie z info zamieszczonym na stronie Ambasady RP w Dublinie, wygląda to tak:

Zbiorcze statystyki z siedmiu OKW w Irlandii

Liczba wyborców zarejestrowanych do głosowania w Irlandii 12664
- w tym zarejestrowanych do głosowania korespondencyjnego 2583
- w tym zarejestrowanych do głosowania osobistego 10006
- w tym głosujących na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania 75
Liczba wyborców, którzy oddali głos w Irlandii: 10686
1. Grzegorz Michał Braun 344
2. Andrzej Sebastian Duda 1229
3. Adam Sebastian Jarubas 15
4. Bronisław Maria Komorowski 1502
5. Janusz Ryszard Korwin-Mikke 971
6. Marian Janusz Kowalski 128
7. Paweł Piotr Kukiz 6042
8. Magdalena Agnieszka Ogórek 99
9. Janusz Marian Palikot 148
10. Paweł Jan Tanajno 42
11. Jacek Wilk 44

Czyli procentowo w całej Irlandii wygląda to tak /ponownie - obliczyłem to sam, więc jakieś ułamki procenta mogą się różnić od oficjalnych danych/:

Kukiz: 57,2%
Komorowski: 14,2%
Duda: 11,6 %
Korwin: 9,2%
Braun: 3,3%
Kowalski: 1,2%
Palikot: 1,4%
Ogórek: 0,9%
Wilk: 0,4%
Tanajno: 0,4%
Jarubas: poniżej 0,4%

II tura

Tym razem w Cork wyniki takie same jak w Polsce: zwyciężył Andrzej Duda, zdobywając 816 głosów.

Procentowo:
Duda: 55,5%
Komorowski: 44,5%

Wyniki wyborów z II tury w Cork:

oddanych głosów: 1523
głosów nieważnych: 52

Andrzej Sebastian Duda: 816
Bronisław Maria Komorowski: 655

Zbiorcze statystyki z siedmiu OKW w Irlandii:

Liczba wyborców uprawnionych do głosowania na terenie Irlandii: 16004
- w tym uprawnionych do głosowania korespondencyjnego: 3395
- w tym uprawnionych do głosowania osobistego: 12609
- w tym głosujących na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania: 157
Liczba wyborców, którzy oddali głos w Irlandii: 8928

Liczba oddanych głosów:
1. Andrzej Sebastian Duda 4855
2. Bronisław Maria Komorowski 4073

Procentowo:
Duda: 54%
Komorowski: 46%

A jak to wyglądało w Cork /i w Irlandii/ 5 lat temu, przy poprzednich wyborach prezydenckich, można zobaczyć tutaj: LINK.

niedziela, 20 czerwca 2010

Polacy w Cork wybierają Prezydenta RP

Dzisiaj Polacy w Irlandii, podobnie jak w Polsce, wybierają Prezydenta RP.

/Powyżej:  informacja przed wejściem do lokalu wyborczy w hotelu Montenotte w Cork/

W samo południe pojawiłem się w lokalu wyborczym w Cork - tylko i wyłącznie w charakterze przewodnika - wraz z członkami chóru "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" który koncertował w Cork, a do Polski odlatuje dzisiaj wieczorem, więc siłą rzeczy jego członkowie nie mogliby głosować w Polsce.

Powyżej: członkinie jednej z dwóch komisji wyborczych w Cork/

W Cork są dwie komisje, chociaż obydwie znajdują się w tym samym lokalu. W tym czasie kiedy tam byłem, głosowanie przebiegała sprawnie, kolejek nie było.

/Powyżej: głosowanie w hotelu Montenotte w Cork/

Lokal wyborczy w Cork mieści się w hotelu Montenotte przy Middle Glanmire Road. Trafić łatwo, dzięki kartkom ze strzałkami, oraz plakatom jednego z kandydatów, którymi upstrzono chyba wszystkie mury w pobliżu hotelu.

-----------------------
Dopisek z 21.06.b.r.:

Na portalu MyCork.org podano oficjalne wyniki głosowania w komisjach wyborczych w Cork: oddano 1934 ważne głosy (czyli nawet szacunkowo zdecydowana większość Polaków mieszkających w Cork nie wzięła udziału w wyborach), przy czym: Bronisław Komorowski otrzymał 1115 głosów (57,65%) Jarosław Kaczyński: 381 (19,70%), Grzegorz Napieralski: 220 (11,38%), Janusz Korwin Mikke: 121 (6,26%), Andrzej Olechowski: 64 (3,31%), Marek Jurek: 16 (0,83%), Waldemar Pawlak: 6 (0,31%), Andrzej Lepper: 4 (0,21%), Bogusław Ziętek: 4 (0,21%), Kornel Morawiecki: 3 głosy (0,16%).

W całej Irlandii zagłosowało 12098 Polaków, czyli ok. 5-10% mieszkających tutaj Rodaków. Z tego co mi wiadomo, część osób odstąpiła od rejestracji do wyborów wskutek żądania podania bardzo szczegółowych informacji o sobie, m.in. łącznie z adresami w Polsce i za granicą.

Dopisek z 07.07. b.r.:

A jak to wyglądała druga tura w skali Irlandii? Info za Ambasadą RP:
W II turze największe poparcie wśród Polaków głosujących w Irlandii uzyskał Bronisław Komorowski (11 285 głosów), co stanowi ok. 78% wszystkich oddanych głosów. Jarosław Kaczyński uzyskał 3 256 głosów, tj. ok. 22%.

sobota, 6 czerwca 2009

Głosowałem w irlandzkich wyborach

Wczoraj w Irlandii miały miejsce wybory do władz lokalnych - i do parlamentu europejskiego. Głosowałem.

Powyżej: właśnie wychodzę z lokalu wyborczego w moim okręgu

Dla nas, Polonii w Irlandii, bardzo ważną rzeczą jest to, żebyśmy byli postrzegani przez irlandzkich polityków jako aktywny elektorat, z którym powinno się współpracować.

Równie ważną rzeczą jest fakt, że o udział w wyborach zaapelowali do nas sami Irlandczycy. Jawne odrzucenie ich zaproszenia do współdecydowania o losach kraju w którym razem mieszkamy -może być przez niektórych naszych Gospodarzy odebrane jako afront. Podobnie - jak brak udziału Polonii choćby w takiej Paradzie z okazji Dnia św. Patryka, gdzie ramię w ramię z Irlandczykami idą inne nacje, ale Polacy jakby niechętnie. Na szczęście - w tym temacie przynajmniej w Cork stajemy na wysokości zadania ;-)

Jeżeli Polacy w Irlandii do wyborów nie poszli (a jeszcze nie ma wyników, więc nie wiem, jaka była frekwencja naszych Rodaków), to pomimo że jesteśmy drugą pod względem wielkości grupą narodowościową w Irlandii, zostaniemy zepchnięci na margines, i nikt się z nami liczył nie będzie. Ale - ja do tego ręki nie przyłożyłem.

piątek, 29 maja 2009

Wybory w Irlandii

5 czerwca b.r. w Irlandii odbędą się wybory samorządowe i wybory do parlamentu europejskiego. Już kilka miesięcy temu zarejestrowałem się w spisie wyborców.

Od kilku dni zaczęły do mnie przychodzić pocztą adresowane imiennie ulotki od kandydatów. Oznacza to, że w Irlandii dostęp do adresowego spisu wyborców mają poszczególne partie polityczne. Wczoraj z kolei przysłano mi kartę informacyjną z moim numerem wyborcy i adresem okręgu gdzie mogę oddać głos (na zdjęciu poniżej). Wcześniej, na stronie www.checktheregister.ie upewniłem się, że zostałem dopisany do rejestru wyborców.


Jak jest mój stosunek do tych wyborów? Uważam, że Polacy mieszkający tutaj od kilku lat, płacący podatki oraz wiążący swoją najbliższą przyszłość z Irlandią - powinni głosować. Dzięki temu pokażemy, że jesteśmy aktywną i odpowiedzialną częścią tego społeczeństwa, że zależy nam na integracji i że poczuwamy się do współodpowiedzialności za ulicę, dzielnicę, miasto i kraj - w którym mieszkamy.

O innych wyborach swego czasu pisałem TUTAJ: dotyczyło to głosowania przez Polaków mieszkających za granicą w wyborach w Polsce. Mój zdanie o takich wyborach jest jednoznacznie negatywne: nie wolno wybierać innym ludziom, w kraju w którym się samemu nie mieszka, kto ma nimi rządzić.