Wybrałem się z Patryczkiem do Carrigaline, gdzie miał miejsce szeroko reklamowany Festiwal Basant. Basant (z języka pendżabskiego i hindi: „wiosna”) to tradycyjne święto powitania wiosny, obchodzone głównie w regionie Pendżab, zarówno w Indiach, jak i Pakistanie. Najbardziej charakterystycznym elementem święta jest puszczanie kolorowych latawców, które symbolizują nadejście wiosny, radość i nadzieję.
Jak napisali organizatorzy: "Festiwal Basant w Carrigaline w ciągu ostatnich czterech lat rozwinął się w barwną i wyjątkową platformę reprezentującą oraz promującą tożsamość społeczności południowoazjatyckiej w Irlandii. To, co zaczęło się jako niewielkie wydarzenie, stało się dziś dużym, wielodyscyplinarnym i międzykulturowym festiwalem, przyciągającym społeczności południowoazjatyckie z całej Irlandii i spoza jej granic".
Dalej nie będę cytował, bo organizatorzy przytaczają jakieś kosmiczne liczby uczestników i listę wydarzeń. Może tak było w ubiegłych latach, w tym roku natrafiliśmy na raczej skromny piknik w parku. Owszem, kilka/naście osób próbowało puszczać latawce, które można było też zakupić na miejscu, ale - wszystko to z marnym skutkiem. Do tego 2-3 stoiska z orientalnym jedzeniem i jedno ze znacznie zawyżonymi cenami zabawek dla dzieci. Dobrze, że za wstęp nie kazali płacić.
Na YT jest mój filmik z tego wydarzenia /od 2 minuty/ : LINK.

/Powyżej: Festiwal Basant w Carrigaline/