środa, 13 stycznia 2021

Brexit stał się faktem

Brexit, po kilkuletniej farsie, stał się faktem. W irlandzkich sklepach zaczyna brakować niektórego asortymentu, pomimo podobno poczynionych zapasów. Tragedii oczywiście żadnej nie ma niemniej, jednak widać że import z Wielkiej Brytanii był spory. Sytuacja wkrótce wróci do normy gdy obie strony dogadają się co do wysokości ceł na poszczególne towary, bo podobno to jest właśnie problemem. Albo - gdy w miejsce Wielkiej Brytanii wejdą inne kraje, zapewne z Niemcami na czele.

Z kolei wczoraj w skrzynce na listy znalazłem z kolei ulotkę poczty z informacją o doręczeniach przesyłek pocztowych z i do Wielkiej Brytanii po Brexicie. Generalnie i największym skrócie: nic nie zmienia się jeżeli chodzi o listy, paczki do Wielkiej Brytanii wysyła się tak samo jak do każdego innego kraju spoza UE, natomiast paczki z Wielkiej Brytanii mogą teraz - w zależności od zawartości - podlegać opłatom celnym. Nie ma żadnych zmian jeżeli chodzi o przesyłki do i z Irlandii Północnej.

/Powyżej: ulotka z irlandzkiej poczty/

wtorek, 12 stycznia 2021

Świątynie w Cork: Church of the Incarnation

Kościół Wcielenia w Cork to rzymskokatolicka świątynia wybudowana w 1975 roku. Jak napisano na jego stronie internetowej: "Kościół ten jest interesującym przykładem formy kościołów powstałych po Soborze Watykańskim II. Zrywa z tradycyjnymi planami i układami kościołów, wykorzystując możliwości konstrukcyjne, jakie otwiera współczesna inżynieria i materiały. Jest to wspaniały, dwudziestowieczny dodatek do dziedzictwa architektonicznego tego obszaru." No cóż, ja mam zdanie nieco odmienne: z zewnątrz wygląda jeszcze w miarę interesująco, wewnątrz - już tak sobie. Nie wszędzie modernizm jest dobry...

Poniżej - Church of the Incarnation:


poniedziałek, 11 stycznia 2021

Apple Face Mask

Jak już w ubiegłym roku podawała prasa, Apple produkuje własne maseczki ochronne i wyposaża w nie swoich pracowników. W zeszłym tygodniu otrzymałem swój pierwszy przydział 5 sztuk na miesiąc. Jak wrażenia? Bardzo dobre. 

W każdym pudełku znajduje się 5 oddzielnie zapakowanych maseczek. Same maseczki są wykonane z materiału który w dotyku przypomina papier i plastik jednocześnie. Od najbardziej znanych jednorazowych różni je przede wszystkim dodatkowa osłona na nos i podbródek. Długość gumek w maseczce można regulować, dostępne są też klipsy dzięki którym maseczkę można zapiąć z tyłu głowy. Oddycha się w niej nie najgorzej a wziąwszy pod uwagę że maseczka dość szczelnie zasłania twarz, można rzec - że całkiem dobrze. Maseczka jest wielorazowego użytku, podobno można ją myć do 5 razy /jeszcze tego nie robiłem ale gdy już to zrobię i zobaczę jak to zniesie - rozszerzę te notkę/. Maseczki mają różne rozmiary, ja mam M/L.

/Powyżej: maseczki od Apple i moja nieskromna osoba/

niedziela, 3 stycznia 2021

Świątynie w Cork: St Joseph’s SMA Church

 St Joseph’s SMA Church przy Blackrock Road w Cork, /kościół św. Józefa przy Stowarzyszeniu Misji Afrykańskich/ powstał w 1881 r. Kameralny pod względem skali, wiktoriańsko-gotycki kościół zbudowano na planie krzyża. Witraże przedstawiające św. Józefa, Matkę Bożą i św. Teresę powstały w 1950 roku. Kościół jest irlandzkim narodowym sanktuarium św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Poniżej - St Joseph’s SMA Church:



piątek, 1 stycznia 2021

Nowy Rok: 2021

Tym razem Nowy Rok przywitaliśmy we dwoje + z rodziną na internetowych video-złączach. Było inaczej ale też fajnie ;-)

Plany były nieco inne, niestety - wprowadzony raptem wczoraj kolejny lockdown z zakazem m.in. składania wizyt domowych oraz przemieszczaniem się na odległość większą niż 5 km od swojego miejsca zamieszkania - mocno je zweryfikował. No nic, mówi się - trudno. Generalnie, obojętnie jakie mamy prywatne zdanie na temat sensowności i skuteczności niektórych rozwiązań - ciągle skrupulatnie przestrzegamy rządowych zaleceń. Raptem raz czy dwa zdarzyło nam się tylko nieznacznie przekroczyć liczbę tych nieszczęsnych kilometrów. Nie licząc oczywiście dojazdów do pracy, tutaj jako "essential workers" /tzw. niezbędni pracownicy/ mamy stosowne listy do ewentualnego okazania policji, co zresztą do tej pory nie było jeszcze potrzebne. Tak, że tak.

Obejrzeliśmy koncerty w TVP2 na przemian z Polsatem, ale sama okolica północy w Polsce, gdy na scenie na jednym kanale występował Zenon Martyniuk /którego mam już zdecydowany przesyt/ a na drugim Maryla Rodowicz /już od lat do przesady, nie i jeszcze raz - nie/ była naprawdę nie do przyjęcia. Na szczęście będąc Polakami mieszkającymi w Irlandii możemy toast wznosić 2-krotnie, z uwagi na godzinną różnicę czasową między tymi krajami, więc udało się to uratować ;-)

Wszystkim Czytelnikom życzę wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym, 2021 Roku. I tradycyjnie: aby był lepszy od poprzedniego i gorszy od następnego. Zainteresowanych zapraszam do zobaczenia krótkiego filmiku z życzeniami od nas: LINK.

/Powyżej: czekamy na Nowy Rok ;-)/