Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2026

Chiński Nowy Rok w Cork

Wybrałem się z Patryczkiem się do Cork City Hall, żeby zobaczyć celebrowane przez tutejszą chińską diasporę - rozpoczęcie nowego roku, wg ich kalendarza. Obejrzeliśmy pokaz sztuk walki oraz występy artystyczne. Filmik z tego można zobaczyć na moim YT /od 2 minuty/: LINK

Subiektywnie oceniam, że trochę chaos, trochę brak organizacji, przynajmniej w porównaniu z Festiwalami Kultury Polskiej, które kiedyś były w tym mieście. Nie było nic dla dzieci, więc Patryczek szybko się znudził i ciągnął do wyjścia. Na widowni - pustka, dopisała jedynie chińska diaspora. Czyli tak jak przy tych naszych festiwalach: Irlandczycy raczej omijają takie wydarzenia, czy to organizowane przez polską czy chińską społeczność. Oczywiście, notable zawsze się chętnie pokażą, żeby zrobić sobie fotkę z organizatorami, i ulotnić się po angielsku, czy w tym przypadku - po irlandzku. Z kolei kiedy w Polsce są organizowane jakieś Dni Kultury Irlandzkiej, Żydowskiej czy jakiejkolwiek innej, to Polacy walą drzwiami i oknami. Warto mieć to na uwadze, że jednak jesteśmy bardziej otwartą na nowe doświadczenia nacją, niż nam się wydaje.

/Powyżej: Chiński Nowy Rok w Cork/

czwartek, 1 stycznia 2026

85 wizyta w Polsce /11/: Nowy Rok: 2026

Podobnie jak rok temu - Nowy Rok przywitaliśmy w Polsce, w gronie najbliższych ;-) Wszystkim Czytelnikom życzę wszystkiego co najlepsze, w nadchodzącym nowym, 2026 roku! Filmik z tego wydarzenia można zobaczyć na moim YT /od 1:21 minuty/: LINK.

/Powyżej: witamy Nowy Rok ;-)/

środa, 1 stycznia 2025

81 wizyta w Polsce /10/: Nowy Rok: 2025

Tym razem Nowy Rok przywitaliśmy w Polsce, w gronie najbliższych ;-) Wszystkim Czytelnikom życzę wszystkiego co najlepsze, w nadchodzącym nowym, 2025 roku!

/Powyżej: witamy Nowy Rok ;-)/

niedziela, 1 stycznia 2023

Nowy Rok: 2023

Nową świecką tradycją staje się dla nas Sylwester przed telewizorem. Tym razem była u nas Mama Agnieszki, no i - rodzina powiększyła nam się o Patryczka, więc uważam że jesteśmy usprawiedliwieni ;-) Patryczek niestety do północy nie dotrwał, nawet tej polskiego czasu, jakkolwiek by zabrzmiało. W Irlandii mamy godzinę wcześniej niż w Polsce, więc gdy oglądamy polską tv, nawet gdy jesteśmy w gronie znajomych, to Nowy Rok często witamy dwa razy: wg czasu polskiego i irlandzkiego.

Wszystkim Czytelnikom życzę wszystkiego co najlepsze, w nadchodzącym nowym, 2023 roku!

/Powyżej: Z Agnieszką i jej Mamą/

sobota, 1 stycznia 2022

Nowy Rok: 2022

Nowy Rok, podobnie jak rok temu, przywitaliśmy we dwoje + najbliżsi na internetowej video-rozmowie. Jak zwykle - było fajnie ;-)

Wiem że były plany organizacji polskiego Sylwestra w Cork, nasi Rodacy mieszkający w Athlone nawet plakaty już wypuścili ale koronowirusowa karuzela nie zwalnia, więc wszystko trzeba było odwoływać.

Tak więc smakołyki przed telewizorem, dwa "szampany" /bezalkoholowy dla Agnieszki i Igristoje, czyli klasyczny sylwestrowy trunek Polaków - dla mnie/, obejrzeliśmy koncerty w TVP2 na przemian z Polsatem /TVN sobie odpuścił w tym roku/, publiczność liczna i bez maseczek oraz dystansu. Jeszcze raz podkreślę dla moich Czytelników mieszkających w kRAJu: w Polsce ograniczenia są znacznie mniej uciążliwe niż w innych tzw. "krajach zachodnich" Europy. Następnego dnia spacer wieczorem i oczywiście Msza Święta w "polskim" kościele.

Zaczynamy nowy, 2022 rok ;-)

/Powyżej: sylwester z tv ;-)/

/Powyżej: na noworocznym spacerze/

piątek, 1 stycznia 2021

Nowy Rok: 2021

Tym razem Nowy Rok przywitaliśmy we dwoje + z rodziną na internetowych video-złączach. Było inaczej ale też fajnie ;-)

Plany były nieco inne, niestety - wprowadzony raptem wczoraj kolejny lockdown z zakazem m.in. składania wizyt domowych oraz przemieszczaniem się na odległość większą niż 5 km od swojego miejsca zamieszkania - mocno je zweryfikował. No nic, mówi się - trudno. Generalnie, obojętnie jakie mamy prywatne zdanie na temat sensowności i skuteczności niektórych rozwiązań - ciągle skrupulatnie przestrzegamy rządowych zaleceń. Raptem raz czy dwa zdarzyło nam się tylko nieznacznie przekroczyć liczbę tych nieszczęsnych kilometrów. Nie licząc oczywiście dojazdów do pracy, tutaj jako "essential workers" /tzw. niezbędni pracownicy/ mamy stosowne listy do ewentualnego okazania policji, co zresztą do tej pory nie było jeszcze potrzebne. Tak, że tak.

Obejrzeliśmy koncerty w TVP2 na przemian z Polsatem, ale sama okolica północy w Polsce, gdy na scenie na jednym kanale występował Zenon Martyniuk /którego mam już zdecydowany przesyt/ a na drugim Maryla Rodowicz /już od lat do przesady, nie i jeszcze raz - nie/ była naprawdę nie do przyjęcia. Na szczęście będąc Polakami mieszkającymi w Irlandii możemy toast wznosić 2-krotnie, z uwagi na godzinną różnicę czasową między tymi krajami, więc udało się to uratować ;-)

Wszystkim Czytelnikom życzę wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym, 2021 Roku. I tradycyjnie: aby był lepszy od poprzedniego i gorszy od następnego. Zainteresowanych zapraszam do zobaczenia krótkiego filmiku z życzeniami od nas: LINK.

/Powyżej: czekamy na Nowy Rok ;-)/

środa, 1 stycznia 2020

Nowy Rok: 2020

Na tegoroczną imprezę sylwestrową wybraliśmy się z przyjaciółmi na Bal Sylwestrowy w Cork, organizowany przez Wytwórnię Imprez Zamkniętych. Pełna sala, świetna zabawa. Przetańczyliśmy całą noc. No, może tylko do końca imprezy ;-)

/Powyżej: gotowi na bal ;-)/

Poniżej - krótki filmik:

wtorek, 1 stycznia 2019

Nowy Rok: 2019

Ostatnia zdjęcie w starym roku: wraz z Agnieszką czekamy na przyjaciół. W tym roku sylwestrowe spotkanie będzie u nas ;-)

/Powyżej: w oczekiwaniu na Gości. Wszystko gotowe, można zaczynać :-)/

sobota, 2 stycznia 2016

Nowy Rok: 2016

Nowy Rok - tradycyjnie w gronie przyjaciół. Polska młodzież śpiewała polskie piosenki - więc zachrypnięty byłem kolejny dzień ;-)

/Sylwester - z przyjaciółmi/

czwartek, 1 stycznia 2015

Polskie imprezy sylwestrowe w Cork

No niestety, po raz pierwszy w życiu Nowy Rok przywitałem w pracy. Ściślej - już z niej wracając, bo wyszedłem kwadrans przed północą, no ale... Odbiję sobie w przyszłym roku ;-) Za to wszyscy inny mogli się bawić aż na trzech polskich imprezach sylwestrowych w Cork.

Dla odnotowania: Rodacy w Cork mogli bawić się na Balu Sylwestrowym z MyCork w Montenotte Hotel, na Polskim Sylwestrze w Clancy's Bar i na Sylwestrze z Tasty Alphabet w Pub Blackrock Inn. Ceny: 50, 20 i 35 euro od osoby.

Poniżej - plakaty organizatorów:

/Powyżej: Bal Sylwestrowy z MyCork w Montenotte Hotel/

/Powyżej: Polski Sylwester w Clancy's Bar/

/Powyżej: Sylwester z Tasty Alphabet w Pub Blackrock Inn/

środa, 1 stycznia 2014

Nowy Rok: 2014

Stary rok za nami, co przed nami - zobaczymy. Sylwester - tym razem w MyCork-owym gronie ;-)

/Powyżej: wspólna sylwestrowa fotka/

piątek, 1 stycznia 2010

Nowy Rok: 2010

No to mamy 2010 rok. Przywitałem go z przyjaciółmi. Popijaliśmy yerba mate i graliśmy w planszową grę Monopol. Przynajmniej taka jest wersja oficjalna i tej wersji będę się trzymał ;-)

/Na zdjęciu od lewej: Agnieszka, ja, Ewa, Wojtek. Gramy w "Monopol" :-)/

Na Polsacie kątem oka oglądałem Sylwestrową Noc Przebojów. W pewnym momencie prowadzący Krzysztof Ibisz skierował mikrofon w stronę publiczności licznie zgromadzonej na placu Konstytucji w Warszawie z pytaniem:
- Ile minut pozostało jeszcze do północy?
- W ch*j! - odpowiedziała zgodnie warszawska publiczność.
No cóż, na tego rodzaju imprezach nie da się przeprowadzić "door selection" ;-)

A dalej już normalnie. Piosenki po angielsku, nawet te śpiewane przez polskie gwiazdki, stąd jedynie polsatowskie słoneczko w rogu ekranu tv oraz polskie przerywniki konferansjerów usiłujących nakłonić ludzi do wysyłania sms-ów po 5 zł mamiąc ich szansą na wygranie samochodu potwierdzały, że oglądam polską tv w Irlandii, a nie któryś z irlandzkich kanałów.

Generalnie program emitowany z naszej stolicy zrobił na mnie dość przygnębiające wrażenie. Ludzie stali nieruchomo i tacy jacyś - smutni. Nie reagowali na próby zachęcania ich do klaskania, śpiewania czy nawet podniesienia rąk. Nawet sztuczki operatorów kamer pokazujących co chwilę tę samą grupkę uśmiechniętych małolatów nie mogły zatrzeć tego wrażenia. Może później było lepiej, nie wiem, bo nie chcąc się dołować tym widokiem dałem sobie spokój z podglądania tv i wróciłem do, hm, Monopolu ;-)

Szczęśliwego Nowego Roku :-)

czwartek, 1 stycznia 2009

Nowy Rok: 2009

Nadejście Nowego Roku w Irlandii obwieściła w Cork syrena na statku, który właśnie zawinął tutaj do portu. Jej niskotonowe wielokrotne "buczenie" było słychać w promieniu co najmniej kilku kilometrów ;-)

/Aktualny widok z mojego okna: rzeczony statek w porcie w Cork/

Wszystkim moim Czytelnikom tradycyjnie życzę spełnienia marzeń, czy to w Ojczyźnie, czy na Obczyźnie ;-)

środa, 3 stycznia 2007

Nowy Rok:2007

Nowy, 2007 rok.) Mam nadzieje, ze bedzie lepszy od poprzedniego - i gorszy od nastepnego, czego Wam wszystkim zycze :-) Sylwestra spedzilem w gronie znajomych. No, prawde piszac, w tym gronie wiecej bylo nieznajomych, no ale - grunt ze tradycji stalo sie zadosc.

W pracy - mam jeszcze pare dni wolnego, co sie nawet dobrze sklada, bo chyba po raz pierwszy od przyjazdu tutaj zlapalem jakas grype, czy cos - i powoli dochodze do siebie (stad i na Sylwestrze ograniczylem sie jedynie do popijania jakiejs tutejszej odmiany red bull-a :-)

/Powyzej: sylwester w gronie znajomych/

niedziela, 1 stycznia 2006

Nowy Rok. 2006

No i mamy Nowy Rok :-) Przywitalem go w gronie znajomych. 

Na glownej ulicy w Cork miala byc jakas impreza, ale pogoda sie nagle zrobila baaardzo irlandzka (czyli spadl obfity deszcz) - i nic z tego nie wyszlo. Przemoczone grupki ludzi czekaly jedyni na sztuczne ognie, ktore pojawily sie - ale w bardzo skromnej ilosci.

Tak na marginesie: w Irlandii jest zakaz sprzedazy fajerwerkow. Piszac szczerze - podoba mi sie to. W Polsce mialem juz serdecznie dosc odglosow "eksplozji" wywolywanych na moim osiedlu przez kilkunastoletnich (choc nie tylko) mlodych ludzi. Pol biedy, gdyby te zabawy trwaly tylko w noc sylwestrowa, ale rozochocona mlodziez rozpoczynala je pare dni przed, a konczyla pare dni po tej dacie... Tutaj tego nie ma :-)

/Powyżej: wraz z przyjaciółmi witamy Nowy Rok ;-)/

niedziela, 2 stycznia 2005

Nowy Rok: 2005

Mój pierwszy Sylwester w Irlandii. Kto wie, ile ich jeszcze będzie... W każdym razie Nowy Rok przywitalem - w gronie nowych znajomych. Pełna kultura, bo kultura tu podobno jest, o czym świadczy choćby ogłoszenie Cork - Europejską Stolicą Kultury ;-)

/Powyżej: mój pierwszy Sylwester w Irlandii/