Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wizyta w Polsce: 71. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wizyta w Polsce: 71. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 listopada 2023

71 wizyta w Polsce /20/: wracamy do Cork

Czas wracać do Cork. Na krótko, ale zawsze. Tym razem lot z Krakowa do Dublina, a później autobus z Dublina do Cork. Ten ostatni odcinek pokonywaliśmy przez 4 godziny, bo korki w Dublinie. 

/Powyżej: Agnieszka z Patryczkiem na lotnisku w Krakowie/

poniedziałek, 30 października 2023

71 wizyta w Polsce /19/: 3 urodziny Patryczka

Patryczek skończył kolejny roczek - już trzeci ;-) Tym razem urządziliśmy mu urodzinki w restauracji Manufaktura Pieroga. Mają tam miejsce do zabaw dla dzieci ulokowane zarówno na zewnątrz, jak i w środku lokalu. Każdy z Gości dostał spersonalizowaną czekoladkę - i pamiątkowy magnesik z Patryczkiem.

Poniżej - z Patryczkiem przy torcie oraz Goście:


niedziela, 29 października 2023

71 wizyta w Polsce /18/: Korowód Świętych w Skawinie

Wybraliśmy się na Mszę Świętą do Skawiny, do kościoła Miłosierdzia Bożego. Głównie dlatego, żeby Patryczek mógł wziąć udział w Korowodzie Świętych. Kupiliśmy mu w tym celu stosowny strój ;-)

Poniżej - Patryczek w Korowodzie Świętych oraz zdjęcie grupowe uczestników:


piątek, 27 października 2023

71 wizyta w Polsce /17/: 26. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Tak jak rok temu, wybraliśmy się na Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie. Pomimo deszczu i biletowanego wejścia - w środku znowu tłumy ludzi. Oczywiście obowiązkowo odwiedziliśmy stoisko naszej przyjaciółki, Izabeli Agaczewskiej ;-)

/Powyżej: Agnieszka i Izabela Agaczewska/

sobota, 21 października 2023

71 wizyta w Polsce /16/: Animal Island w Sierczy

Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy w Animal Island w Sierczy k. Wieliczki. Jest to gospodarstwo w którym znajduje się sporo mniej lub bardziej egzotycznych zwierząt, w większości przyjaznych dla dzieci, które mogą wziąć je na ręce lub przynajmniej pogłaskać. Pani przewodnik w interesujący sposób opowiadała o każdym z nich, również o tych, które można było tylko pooglądać.

Poniżej - kilka zdjęć:





niedziela, 15 października 2023

71 wizyta w Polsce /15/: wybory parlamentarne w Polsce, wyniki z Irlandii

Wybory parlamentarne w Polsce. Agnieszka wzięła w nich udział, ja - nie. Konsekwentnie uważam, że Polonia mieszkająca na stałe za granicą, nie powinna wybierać Polakom w Polsce, kto ma nimi rządzić. Agnieszka z kolei uważa, że ma prawo decydować o swoim kraju, do którego chce wrócić. Jak widać, mamy odmienne opinie, ale nie kłócimy się z tego powodu ;-)

/Powyżej: Agnieszka z Patryczkiem przed wyborczą urną/

Z ciekawostek: do głosowania w Irlandii po raz pierwszy poszły osoby, które nigdy w Polsce nie były, nie licząc ewentualnych wakacji u babci, a i to nic pewnego. Pierwsze pokolenie unijnej emigracji. właśnie osiągnęło pełnoletność. I znam osobiście wyżej wspomniane przypadki. Czyli: ten ktoś nie urodził się w Polsce, nigdy w Polsce nie mieszkał, ale wybierał kto ma rządzić w Polsce. Taka sytuacja. 

Jak zagłosowała Polonia w Irlandii? Tak jak na obrazku poniżej. O poprzednich wyborach w Irlandii możne przeczytać tutaj: LINK.

/Powyżej: wyniki wyborów z Irlandii/

sobota, 14 października 2023

71 wizyta w Polsce /14/: ślub Sylwii i Ryszarda

Dzisiaj byliśmy na ślubie i przyjęciu weselnym Sylwii i Ryszarda. Sylwia to koleżanka Agnieszki, ja również znam ją od wielu lat. Ślub odbył się w Dworku Białoprądnickim a przyjęcie weselne... w Irlandii. A dokładniej, w restauracji Irlandia na osiedlu Nowy Prokocim w Krakowie ;-)

Poniżej - kilka zdjęć:



poniedziałek, 9 października 2023

71 wizyta w Polsce /13/: Jarki i Donki

Robiłem drobne zakupy w Almie, i natknąłem się na takie oto wafelki, Jarki i Donki. Odniesienia są oczywiste i nawiązują do /Jarka/ Kaczyńskiego i /Donka/ Tuska. Cała Polska jest teraz w przedwyborczej gorączce, więc kto wie, może ten chwyt marketingowy jest skuteczny? Przynajmniej do wyborów ;-)

/Powyżej: Jarki i Donki/

niedziela, 8 października 2023

71 wizyta w Polsce /12/: Farma Dyniowa w Modlnicy /1/

Wybraliśmy się na farmę dyniową w Modlnicy - to bardzo blisko Krakowa. Spędziliśmy tam fantastyczne popołudnie. Mnóstwo atrakcji dla dzieci, od "piaskownicy" gdzie zamiast piasku było ziarno kukurydzy, po zabawy ruchowe z animatorką. Można było posiedzieć w małym traktorze jak i w innych pojazdach, zjeść dyniowe ciasto /dla dorosłych była dyniowa kawa/, zagrać dynią w kręgle, wspinać się na bele siana, itd, itp. Można też było przekonać się jak sporo jest odmian dyń i co najważniejsze: kupić je na miejscu, od makaronowej po bananową ;-)

Kilka zdjęć - poniżej, ostatnie zdjęcie - to kupione przez nas dynie:







sobota, 7 października 2023

71 wizyta w Polsce /11/: Patryczek chodzi do przedszkola

Minął miesiąc odkąd Patryczek poszedł do przedszkola. Zaaklimatyzował się szybko, chociaż pierwsze 2 tygodnie nie były łatwe ;-) Teraz chodzi już chętnie, aktywnie uczestniczy we wszystkich zabawach, zajęciach plastycznych, itp.

/Powyżej: Patryczek w przedszkolu/

sobota, 30 września 2023

71 wizyta w Polsce /10/: 19 Kiermasz Pogranicza Kultur

Wybraliśmy się na Mały Rynek w Krakowie, na kolejny Kiermasz Pogranicza Kultur. To coroczne wydarzenie, które promuje rękodzieło i różnorodność kulturową i artystyczną. Można tu zobaczyć m.in.: zabawki z Żywca i Suchej Beskidzkiej, krakowską koronkę klockową, polskie tańce narodowe, występy artystów ludowych, itp.

Poniżej - 19 Kiermasz Pogranicza Kultur na Małym Rynku:


piątek, 29 września 2023

71 wizyta w Polsce /9/: Bardejów na Słowacji

Korzystając z okazji że byliśmy blisko granicy ze Słowacją, wyskoczyliśmy na kilka godzin do Bardejowa, miasteczka wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Piękny, średniowieczny i kompletnie pusty rynek. Gdyby nie turyści z Polski, nie byłoby tam żywej duszy. Nie przyjmują płatności kartą, bo jak powiedział mi właściciel restauracji w której zjedliśmy obiad: "kompletnie im się to nie opłaca". Można płacić tylko gotówką, w euro lub w złotówkach. Na wspomniany obiad, jako lokalne danie, zjadłem zupę czosnkową i ser zapiekany, nic innego "lokalnego" nie było.

Poniżej - kilka zdjęć:




czwartek, 28 września 2023

71 wizyta w Polsce /8/: podróż koleją parową

Będąc w Muszynie wybraliśmy się w podróż koleją retro, gdzie dawne wagony ciągnęła lokomotywa parowa. Takie wagony i lokomotywę pamiętam jeszcze z czasów młodości, teraz - to już jest retro... No cóż, czas nie stoi a rzeka życia - płynie.

No dobrze: na krótkim odcinku pomiędzy Muszyną a Krynicą-Zdrój, uruchomiono taki skład pociągu sprzed kilkudziesięciu lat, jako atrakcję turystyczną. Można pojechać tylko w jedną stronę, jednak zdecydowana większość turystów kupuje również bilet powrotny. Po dojechaniu na miejsce, to jest do Krynicy-Zdroju, mieliśmy20 minut przerwy, w trakcie której lokomotywa przejechała z jednego końca składu na drugi. Czas przejazdu umilał nam pan, ubrany w regionalny strój, który opowiadał o historii tego miejsca, a czasami nawet o poszczególnych mijanych domach.

Poniżej - kilka zdjęć:




środa, 27 września 2023

71 wizyta w Polsce /7/: Ogród Biblijny w Muszynie

W Muszynie znajduje się wyjątkowy ogród, który zachwyca nie tylko pięknem roślin, ale także głębokim przesłaniem. Ogrody Biblijne to miejsce, w którym można poznać historię zbawienia, biblijne symbole i znaczenie roślin.

Ogrody Biblijne powstały w 2015 roku z inicjatywy ks. Pawła Stabacha, proboszcza parafii w Muszynie. Projekt ogrodu przygotowała Zofia Włodarczyk, nauczyciel akademicki Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie i autorka książki „Rośliny biblijne”. Budowa ogrodu została dofinansowana z funduszy unijnych. Ogrody Biblijne zajmują powierzchnię 1,3 ha. Znajdują się przy kościele parafialnym w Muszynie, przy ul. Kościelnej 62. 

Ogród podzielony jest na 5 tematycznych części:
I. Ogród historii zbawienia - opowiada historię zbawienia od stworzenia świata po wydarzenia opisane w Apokalipsie św. Jana;
II. Ogród krajobrazów biblijnych - przedstawia geografię Ziemi Świętej, jej charakterystyczne krajobrazy, wybrane sposoby uprawy roli i życia mieszkańców;
III. Winnica Pańska i nauka proroków - przedstawia główne tematy nauczania proroków. Znajduje się tutaj zbudowana z kamienia wieża strażnicza, tłocznia winogron i oliwek i wybrane fragmenty Pisma Świętego dotyczące proroków;
IV. Dziecięcy ogród biblijny - to miejsce w którym dzieci mogą poznać biblijne historie i symbole w przystępny i atrakcyjny sposób;
V. Ogród dla zakochanych - to miejsce w którym można celebrować miłość i znaleźć inspirację do wspólnego życia.

Ogrody Biblijne to miejsce, które warto odwiedzić. To nie tylko piękny ogród, ale także miejsce, w którym można pogłębić swoją wiedzę o Biblii i jej przesłaniu. Zwiedzanie ogrodu jest bezpłatne. 

Poniżej - kilka zdjęć:







wtorek, 26 września 2023

71 wizyta w Polsce /6/: Muszyna

Kolejny cel naszej podróży, to Muszyna. Jest to urokliwe uzdrowiskowe miasteczko, Jedną z atrakcji turystycznych jest Ogród Biblijny. Udaliśmy się też w podróż koleją retro, gdzie dawne wagony ciągnie lokomotywa parowa, zjedliśmy obiad w Domu Miodu i Wina, wstąpiliśmy również do Ogrodów Sensorycznych, ale niestety tylko na chwile, bo zrobiło się późno i w dodatku zaczął padać deszcz.

/Powyżej: rynek w Muszynie/

poniedziałek, 25 września 2023

71 wizyta w Polsce /5/: Golgota i Dróżki Różańcowe w Tyliczu

W Tyliczu, w niewielkiej miejscowości w Beskidzie Sądeckim, znajduje się drewniany kościół parafialny z XVII wieku. Świątynia, wzniesiona z inicjatywy ówczesnego biskupa Piotra Tylickiego, zachwyca barokowym wyposażeniem wnętrza. W świątyni znajduje się także portret świętej Barbary, patronki artylerzystów, podarowany kościołowi przez generała Kazimierza Pułaskiego. Uwagę zwraca również rokokowy krucyfiks z drugiej połowy XVIII wieku, późnobarokowa chrzcielnica i barokowe organy.

Tuż obok drewnianego kościoła wznosi się wybudowany w latach 2001–2007 nowy, murowano-ceglany kościół parafialny, podniesiony w 2016 roku do rangi Sanktuarium Matki Bożej Tylickiej Opiekunki Rodzin i Uzdrowienia Chorych. W ołtarzu głównego kościoła znajduje się przeniesiony z drewnianego kościoła obraz Matki Boskiej Tylickiej.

Za tym nowym kościołem pw. Imienia Maryi w Tyliczu wybudowano dróżki różańcowe - kapliczki połączone "dziesiątkami" różańcowymi, nad którymi króluje Golgota. Na wzgórzu umieszczono tablice z cytatami oraz mądrościami ludowymi oraz pomniki m.in. Jana Pawła II, Kardynała Wyszyńskiego, ks. Jerzego Popiełuszki, biskupa Piotra Tylickiego, czy króla Kazimierza Wielkiego. Pomniki i "Golgota" to pomysł prałata ks. Mariana Stacha.

Poniżej: zdęcia kościołów i Dróżek Różańcowych:





niedziela, 24 września 2023

71 wizyta w Polsce /4/: mofeta w Tyliczu

Na obrzeżach Tylicza znajduje się mofeta. Oczywiście od razu się tam wybraliśmy, żeby zobaczyć to rzadkie zjawisko. 

Za informacją na tablicy: "Mofeta to naturalny wyrzut dwutlenku węgla z wnętrza ziemi. Występuje tylko w miejscach, gdzie znajdują się szczeliny w skorupie ziemskiej pozwalające na wydobywanie się tego gazu. Dwutlenek węgla jest bezbarwny, bez zapachu i cięższy od powietrza. Wydobywanie się gazu można zauważyć, gdy przechodzi on przez warstwę wody, np. w źródle, oczku wodnym lub dnie potoku. Można też wtedy usłyszeć i zauważyć charakterystyczne bulgotanie.

Znajdująca się tutaj mofeta jest jedną z największych w Karpatach. Składa się z 11 połączonych ze sobą kręgów, 50 "bulgotek" (wyziew przez warstwę wody z charakterystycznym bulgotaniem) i "dychawek" (wyziew suchy). Ilość gazu wydobywająca się z poszczególnych kręgów jest różna, podobnie jak kolor, smak i skład mineralny wody. Pomarańczowe błoto wokół mofety, nazywane rudawką, to zawierająca tlenki żelaza ochra, która strącana jest w postaci koloidalnego osadu ze zmineralizowanej wody.

Jak powstała mofeta? Rejon Krynicy-Zdroju, Tylicza i Muszyny charakteryzuje się skomplikowaną budową geologiczną. Na przełomie paleogenu i neogenu Karpaty wynurzyły się i pofałdowały. Powstały uskoki osadów fliszowych. Rozłamy tektoniczne ułatwiły migrację gazów z wnętrza Ziemi, tworząc mofety takie jak ta i liczne na tych terenach źródła wód mineralnych, często nasyconych dwutlenkiem węgla. W przeszłości wydobywająca się wraz z dwutlenkiem węgla ochra była używana jako naturalny pigment. Pierwsze pisemne informacje o mofecie w Tyliczu pochodzą z XVI wieku. Wydano wtedy przywilej na pozyskiwanie żelaza leśnego dla hamerni, czyli dawnych hut.

W latach 50 XX wieku, właścicielem terenu był Instytut Zootechniki w Krakowie. Mofety zostały wtedy otoczone kręgami w celu pozyskiwania dwutlenku węgla do hodowli alg służących jako pokarm dla bydła. Program został po kilku latach zawieszony ze względu na brak ekonomicznego uzasadnienia takiej hodowli, a mofetę zasypano. W najbliższym otoczeniu mofety można jeszcze zaobserwować resztki betonowych koryt, w których hodowano algi. Pozostała też legenda o tajnym programie badawczym produkcji białka i oczyszczania powietrza na potrzeby lotów kosmicznych, a bulgocąca woda zmieszana z ochrą i błotem nazywana była "zupą Tiereszkowej".

W zagłębieniach terenu, gdzie gromadzi się CO2 wypierający powietrze, można czasami zaobserwować uduszone owady, jaszczurki, chrząszcze i inne, drobne zwierzęta, którym zabrakło tlenu do oddychania oraz sił do ucieczki. To dlatego Łemkowie zamieszkujący niegdyś te tereny wierzyli, że poprzez mofety oddycha piekło."

Poniżej - mofeta w Tyliczu: