Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carrigtwohill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carrigtwohill. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2019

Świąteczny kiermasz w Carrigtwohil

Dzisiaj byliśmy w Carrigtwohill, gdzie w Family Resource Centre urządzono lokalny kiermasz świąteczny, na którym Agnieszka sprzedawała zrobione przez siebie świeczki i mydełka. Jedną z atrakcji był przybyły tam przerośnięty krasnolud, podszywający się pod św. Mikołaja ;-)

/Powyżej: Agnieszka z krasnoludem przed swoim stoiskiem/

środa, 6 listopada 2019

Ludzie modlą się o mieszkania...

Kościół św. Marii w Carrigtwohill. Na tablicy w przedsionku kościoła wierni przypinają karteczki z prośbą o modlitwy w różnych intencjach. W tym i w "znalezieniu domu dla mojej rodziny". Jak widać, w Irlandii kryzys mieszkaniowy w pełni, niektórzy nadzieję mają już tylko w Panu Bogu...

/Powyżej: karteczka w kościele w Carrigtwohill/

wtorek, 5 listopada 2019

Thairish w Carrigtwohill

Na niedzielny obiad wybraliśmy się do Thairish, tajskiej restauracji w Carrigtwohill. W sumie dość przypadkowo, bo wybieraliśmy się do innej znajdującej się kilka kilometrów dalej, ale po lekturze menu w którym nie znalazłem nic dla wegetarian - google podpowiedziało że to będzie lepszy wybór. I faktycznie - był. Smacznie i niedrogo, polecam.

/Powyżej: nasz niedzielny obiad/

niedziela, 26 sierpnia 2012

Carrigtwohill Cultural Street Festival

W tym roku w Carrigtwohill, zamiast Medieval Festival miał miejsce Cultural Street Festival. Czy to zmiana na lepsze? Wg mnie - nie, ale za to chyba po raz pierwszy pokazali się tam Polacy ;-)

Festiwal "średniowieczny" miał swój wyjątkowy klimat, natomiast ten - jest w zasadzie taki sam jak dziesiątki czy wręcz setki podobnych miejsko - wiejskich festiwali w Irlandii. No ale - jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;-)

Nasi Rodacy mieli m.in. własne stoisko przy głównej ulicy, w którym można było skosztować niektórych polskich specjałów ufundowanych przez sklep Pewex, oraz gorącego żurku, przygotowanego przez CoMix.

/Powyżej: polskie stoisko na Carrigfest 2012/

Ponadto wystąpił Polonijny Zespół Pieśni i Tańca "Koniczyna" z Dublina, oraz grupa "Kawa czy herbata" z Cork.

/Powyżej: Polonijny Zespół Pieśni i Tańca "Koniczyna"/

/Powyżej: "Kawa czy herbata" z Cork/

Oprócz polskich akcentów, można było również spróbować potraw z kuchni innych krajów, obejrzeć pokaz tańca irlandzkiego i strzyżenia owiec, podziwiać dawne auta i maszyny parowe, itp.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Carrigtwohill Medieval Festival

W miniony weekend tuż przy Barryscourt Castle miał miejsce Carrigtwohill Medieval Festival. Nazwa bardzo umowna, bowiem organizowano przeróżne pokazy z różnych epok.

Na stoisku archeologicznym można było obejrzeć kości dawno wymarłych zwierząt, w namiotach Wikingów można było z kolei obserwować naprawę oręża, sieci rybackich, itp. Przeróżne grupy rekonstrukcyjne odtwarzały pokazy walk i zastosowania różnego rodzaju broni z poszczególnych okresów historii. Ponadto była wystawa zwierząt, starych samochodów, maszyn rolniczych, pokazy tradycyjnego wyrobu garnków - i masła, gry w polo oraz tresury psów, itd, itp. Nie zabrakło oczywiście wesołego miasteczka i kiermaszu z przeróżnymi produktami. A to wszystko w rytm granej na żywo świetnej muzyki folkowej.

/Powyżej: jestem przy namiocie jednej z grup rekonstrukcyjnych/

Poniżej - mój krótki filmik z Carrigtwohill Medieval Festival:

wtorek, 5 czerwca 2007

Carrigtwohill

W Carrigtwohill, miejscowosci lezacej nieopodal Cork, znajduje sie malowniczy, XVI wieczny zamek Barryscourt Castle.

Zamek rozpoczeto budowac w XV wieku, calkowicie ukonczono juz w wieku nastepnym. Niemniej nalezy dodac, ze wczesniej, juz od VII w. istnialy w tym miejscu umocnienia obronne. Zamek zostal zbudowany w stylu typowym dla irlandzkich XVI wiecznych niewielkich zamkow: skladal sie z glownego domu - baszty wraz z przylegajacymi budowlami. Jak sama nazwa wskazuje, zamek byl wlasnoscia i siedziba rodziny Barrys, ktora jednak opuscila go juz w drugiej dekadzie XVII wieku, natomiast od poczatku wieku XVIII zamek byl praktycznie juz wiecej nie zamieszkany. Nie oszczedzily go wojenne zawieruchy - zamek byl kilkakrotnie szturmowany, czego widoczne slady sa do dnia dzisiejszego.

Zwiedzanie odbywa sie sie wylacznie z przewodnikiem. Dostepne dla turystow pomieszczenia zamkowe wyposazono w sprzety jakich uzywano by w XVI wieku. Dodatkowa atrakcja jest przyzamkowy ogrod.

Miejsce jest godne odwiedzenia, chocby z tego wzgledu, ze jest to zamek znacznie lepiej zachowany od legendarnego zamku w Blarney a jest polozony w praktycznie takiej samej odleglosci od Cork.

/Powyżej: Barryscourt Castle/