wtorek, 8 stycznia 2008

VI wizyta w Polsce (2): emigranci umacniają Polskę - w której jest bardzo zimno ;-)

Niemal nie wychodzę z domu. Zimno. Poza tym jednostajny szaro - błotnisty krajobraz, tworzony przez rozjeżdżony przez auta śnieg, zawsze działał na mnie przygnębiająco. Byłem co prawda na Kazimierzu i na Rynku, wieczorem spotkałem się tez ze znajomymi, niemniej - temperatura trochę odstrasza mnie od wielogodzinnych włóczęg po mieście.

/Na zdjęciu obok: stoję przed jednym z "aniołów" ustawionym w okolicy Rynku/

Telewizji też nie oglądam, bo nie chcę. Ot, tylko jakiś tam film na dvd zobaczyłem. Czytam za to gazety ;-) A w każdej gazecie - wzmianka o emigracji. Temat, jak widać, jest dość istotny. Dzisiaj ogólnopolski "Dziennik" opublikował zajawkę tekstu na pierwszej stronie, który to tekst jest w głębi numeru. W zapowiedzi tego tekstu na pierwszej stronie "Dziennika"stwierdzono: "- To gigantyczna kwota. Polacy kilkakrotnie przebili inwestorów zagranicznych, którzy w zeszłym roku lokowali pieniądze w naszym kraju - mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha."

/Na zdjęciu obok: dzisiejszy tekst z "Dziennika"/

W dalszej części tekstu pt.: "Emigranci umacniają Polskę" czytamy m.in.: "Z szacunkowych danych Narodowego Banku Polskiego przygotowanych dla Dziennika wynika, że w ubiegłym roku do kraju przesłano za pośrednictwem banków 4,1 mld euro. Ale to tylko czubek góry lodowej. NBP przyznaje, że są one niedokładne. Suma ta może być znacznie większa. Nikt nie jest bowiem w stanie określić, ile pieniędzy trafia do Polaków w postaci po prostu gotówki."

Ano racja: sam znam mnóstwo osób, które transferują pieniądze do Polski bez żadnego śladu w polskim systemie bankowym...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz