Niekwestionowaną rekordzistką wśród tegorocznych kwestujących wolontariuszy była Ewa Piwońska, która uzbierała dokładnie... 1900 euro!!! Ewa kwestowała m.in. wspólnie z HusaRRią, grupą polskich motocyklistów w Irlandii, która zebrała w sumie 2460 euro.
Ja sam w tym roku, podobnie jak w 2008 r., nie kwestowałem, ograniczając swoje wsparcie, przynajmniej na razie, do wrzucenia datku do puszki, chociaż tym razem z nieco innych powodów: chciałem się skupić na fotograficznym udokumentowaniu tego wydarzenia, a trudno łączyć jedno z drugim, o czym się już przekonałem w poprzednich latach. Ale wolontariuszy, z tego co zauważyłem, nie brakowało, ponadto wyrosło już w Cork nowe pokolenie ;-)
Finał WOŚP w Cork rozpoczął się w sobotę, 7 stycznia b.r. o godz. 19.30 od Śpiewogrania, koncertu Davida Crowleya i imprezy tanecznej. /kliknij na zdjęcia, żeby je - nieco - powiększyć/:
/Powyżej: Śpiewogranie/

W trakcie Śpiewogrania każdy chętny za datek wrzucony do wośp-owej puszki mógł zamówić wykonanie wybranej piosenki. Z kolei, gdyby śpiewający zbytnio fałszowali ;-), za kolejny datek można było przerwać wykonywanie danego utworu.

/Powyżej: koncert Davida Crowleya/
David Crowley, artysta mieszkający w Cork, zagrał komponowane przez siebie piosenki.
/Powyżej: wośp-owa impreza taneczna/
Imprezę taneczną, m.in. przy polskiej muzyce, z humorem poprowadzili DJ Sridżej i DJ Lipa.
W niedzielę 8 stycznia b.r. wszyscy chętni mogli wziąć także udział w pokazie motocykli grupy HusaRRia, dzieci - w balu przebierańców a dorośli w wieczornym koncercie.
Niedzielne wielkoorkiestrowe granie rozpoczęła o godz. 10.00 HusaRRia, czyli grupa polskich motocyklistów w Irlandii, którzy prezentowali swoje maszyny przed Cork Opera House.
Wiele osób złożyło datki do wośp-owych puszek po Mszy Św. w języku polskim w St. Augustine's Church.
O 11.30 w Cyprus Avenue rozpoczął się Bal Przebierańców dla Dzieci, a o 17.00 wielki Finał WOŚP, w trakcie którego zagrali: Paulina Drozd, Ciernie, Hello Jackie i Emigra, a gwiazdą wieczoru, do koncertu której niestety nie dotrwałem, był zespół Closterkeller. W trakcie finału miał miejsce pokaz break dance, Capoeiry, oraz, przede wszystkim, licytacje.
Jak wspomniałem, nie dotrwałem do koncertu Closterkeller, cztery koncerty i to pod samą sceną to było dla mnie aż nadto, tym bardziej że zaczęło robić się tłoczno, bo przyszło naprawdę sporo ludzi. Z Anją Orthodox minąłem się jedynie w wejściu: ona wychodziła po próbie, a ja wchodziłem na początek imprezy ;-) No nic, może kiedy indziej. Trochę szkoda, bo z tego co mówili znajomi którzy byli do końca - koncert był świetny. Ja mogę tylko powiedzieć, ze nasi emigracyjni artyści również, jak zwykle, byli rewelacyjni :-)
Ostatnim wydarzeniem WOŚP w Cork był Bal Karnawałowy, który miał miejsce w hotelu Montenotte, w sobotę, 21 stycznia b.r. W trakcie balu miały miejsce m.in. wośp-owe licytacje. Sam bal był świetnie przygotowany i poprowadzony.
Więcej zdjęć z XX Finału WOŚP w Cork można zobaczyć TUTAJ. Poniżej - nakręcony przeze mnie krótki filmik z części wydarzeń XX Finału WOŚP w Cork:
W niedzielę 8 stycznia b.r. wszyscy chętni mogli wziąć także udział w pokazie motocykli grupy HusaRRia, dzieci - w balu przebierańców a dorośli w wieczornym koncercie.
/Powyżej: HusaRRia przed Cork Opera House/
Niedzielne wielkoorkiestrowe granie rozpoczęła o godz. 10.00 HusaRRia, czyli grupa polskich motocyklistów w Irlandii, którzy prezentowali swoje maszyny przed Cork Opera House.
/Powyżej: wośp-owa kwesta po polskiej mszy w St. Augustine's Church/
Wiele osób złożyło datki do wośp-owych puszek po Mszy Św. w języku polskim w St. Augustine's Church.
/Powyżej: bal przebierańców dla dzieci/
O 11.30 w Cyprus Avenue rozpoczął się Bal Przebierańców dla Dzieci, a o 17.00 wielki Finał WOŚP, w trakcie którego zagrali: Paulina Drozd, Ciernie, Hello Jackie i Emigra, a gwiazdą wieczoru, do koncertu której niestety nie dotrwałem, był zespół Closterkeller. W trakcie finału miał miejsce pokaz break dance, Capoeiry, oraz, przede wszystkim, licytacje.
/Powyżej: finałowa impreza WOŚP/
Jak wspomniałem, nie dotrwałem do koncertu Closterkeller, cztery koncerty i to pod samą sceną to było dla mnie aż nadto, tym bardziej że zaczęło robić się tłoczno, bo przyszło naprawdę sporo ludzi. Z Anją Orthodox minąłem się jedynie w wejściu: ona wychodziła po próbie, a ja wchodziłem na początek imprezy ;-) No nic, może kiedy indziej. Trochę szkoda, bo z tego co mówili znajomi którzy byli do końca - koncert był świetny. Ja mogę tylko powiedzieć, ze nasi emigracyjni artyści również, jak zwykle, byli rewelacyjni :-)
/Powyżej: finałowy koncert/
Ostatnim wydarzeniem WOŚP w Cork był Bal Karnawałowy, który miał miejsce w hotelu Montenotte, w sobotę, 21 stycznia b.r. W trakcie balu miały miejsce m.in. wośp-owe licytacje. Sam bal był świetnie przygotowany i poprowadzony.
/Powyżej: WOŚP-owy Bal Karnawałowy/
Więcej zdjęć z XX Finału WOŚP w Cork można zobaczyć TUTAJ. Poniżej - nakręcony przeze mnie krótki filmik z części wydarzeń XX Finału WOŚP w Cork:
Jak wspomniałem, Finał WOŚP został zorganizowany w Cork już po raz szósty. O dotychczasowych finałach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Cork można przeczytać tutaj: WOŚP 2011, WOŚP 2010, WOŚP 2009, WOŚP 2008 i WOŚP 2007.
Dotychczasowe wyniki zbiórki w Irlandii:
Dublin: 28 000 euro (kwota częściowa);
Cork: 12 715,71 euro (kwota ostateczna);
Limerick: 8 534,46 euro (kwota ostateczna)








Mam bardzo ambiwaletny stosunek do WOŚP a to glownie dlatego iz dzialalnosc owego ruchu wkracza w dzialalnosc "dominum" panstwa. To panstwo powinno tak kierowac swoimi dochodami zeby zapewniac nalezyta opieka najmlodszych mieszkancow RP. Pomijajac to iz wszystkie kwoty zostana darowene (czytaj nieodplatnie przekazane) to w przypadku plajty tego typu instytucji (a to sie bedzie dzialac) te fanty wejda w sklad majatku upadlego - co kompletnie burzy sam zamysl darowizn przez WOSP.
OdpowiedzUsuń na zawszeDlatego uwazam iz takie akcje so bardzo ambiwaletny i tak naprawde ze posluze sie paremia kropla wody slodkiem jest topiona w oceanie slonej.
Co zrobic? Uszczelnic usprawnic zdrowie - ale jak to zrobic skoro lekarze nie maja ochty na taka kontrole - szafujac zawsze "dobrem pacjentow" - co prawda nie jest jedyna rzecz co lekarzy interesuje to KASA a nie pacjent. Jak sie pacjenta uda wyleczyc to dobrze ale wazniejsza jest KASA.
Proba poprawy opieki zdrowotnej przez negocjacje jest z regoly przystawieniem pistoletu przez lekarza - i radosnie stwierdzenie ich "negocjujmy". Spluwa to narazanie zycia i zdrowia pacjentow w imie debilncyh postulatow lekarzy - jest ich cala masa. W IRL jest podobnie i tu jest problem z dostepnoscia lekarzy, bo jak cie "capna" jestes juz w dobrych rekach.
Najgrosze jest to ze idzie do lamusu sluzba ludzia w zamian jest sluzba mamonie.
I bardzo ciezki brak samooczyszenia - czyli usuwania lekarzy ktorzy na to miano nie zasluguja, niestety tak samo jest z sedziami, prokuratorami, adwokatami czy komornikami.
Sam siebie nikt nigdy nie uleczy.
To tyle
fajny filmik :-)
OdpowiedzUsuń na zawsze"Dzień Owsika" stał się nową, świecką tradycją
OdpowiedzUsuń na zawszew której wyrosło już całe pokolenie Polaków.
Władze okupacyjne traktują taki "idoli"
ze szczególną "pieszczotliwością", no bo
jak tubylcom zabiera się chleb i podstawy
egzystencji, to przynajmniej trzeba im zrobić
jakieś igrzyska. A tak między nami, to te
wszystkie szpitale i tak wkrótce zostaną przejęte
( czytaj sprywatyzowane ), a na leczenie w nich
większości autochtonów po prostu nie będzie stać.
Pozdrawiam serdecznie
Tomasz z Lublina