Sobie a muzom do odnotowania: wczoraj była niedziela, kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Byliśmy na Mszy Świętej w Holy Cross, "polskim kościele" w Cork. Kiedy wchodziliśmy, Agnieszka zauważyła, że nie ma przy wejściu wolontariuszy WOŚP, chociaż zawsze kwestowali. Z własnego doświadczenia wiem, że pod kościołem zawsze się zbierało najszybciej i najwięcej. Dzisiaj zrobiłem małe poszukiwania w internecie, i - opierając się na lokalnych stronach na fb /WOŚP Cork, ZHP, Polska Szkoła, MyCork/ - wychodzi na to, że w tym mieście od kilku lat nie ma już sztabu WOŚP. Ostatni raz "pełnoprawna" impreza odbyła się w 2022 roku, później wolontariusze, głównie z ZHP, kwestowali - ale na rzecz sztabów z innych miejscowości. W tym roku, powtarzając za śp. Krzysztofem Kononowiczem: "nie było niczego". Przeglądając komentarze tu i ówdzie wyczytałem, że problemem jest "brak chętnych do organizacji tej imprezy", chociaż z drugiej strony była kontra, że "chętni są, tylko są blokowani". Jak i przez kogo - już się nie dowiedziałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz