wtorek, 6 sierpnia 2013

Listonosz zawsze dzwoni dwa razy

Dzisiaj obejrzałem dzwoniącego dwa razy "Listonosza..." - dwa razy ;-) Raz - w wersji z 1946 roku i po raz wtóry - w wersji z 1981 roku. Zdecydowanie bardziej wolę tę sprzed prawie 70 lat...

/Powyżej: plakaty filmu "Listonosz zawsze dzwoni dwa razy" - z 1946 i z 1981 roku/

Fabuły obydwu filmów na podstawie powieści Jamesa Caina z 1934 roku są bardzo podobne: młoda żona, starszy mąż, przygodny włóczykij, romans, zdrada, zbrodnia - i, gdy już się wydaje że tym razem bez kary, to ta jednak spada nieuchronnie, chociaż nie na sądowej sali.

W wersji z 1981 roku zagrał m.in. Jack Nicholson, ale - i tak czarno-biała wersja z 1946 roku o wiele bardziej mi się podobała. Co klasyka, to klasyka.

Pozostało mi jeszcze do zobaczenia "Opętanie" - włoska wersja "Listonosza..." z 1943 roku ;-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza