niedziela, 11 stycznia 2015

XXIII Finał WOŚP w Cork

W finałach WOŚP w Cork uczestniczyłem od samego początku, tj. od 2007 roku. Kwestowałem, kupowałem na licytacjach, wrzucałem do puszki, przeznaczałem rzeczy na licytację, itp. Kto chce, może o tym szczegółowo poczytać na moim blogu.

Dwa lata temu zacząłem mieć wątpliwości co do osoby Jerzego Owsiaka. Rok temu temu te wątpliwości przerodziły się w pewność. Niemniej, cały czas Orkiestrę wspierałem...

Dzisiaj też do puszki wrzuciłem, z szacunku, do którego nawoływał Jerzy O. Z szacunku - ale już tylko i wyłącznie do ciężkiej pracy wolontariuszy MyCork, którzy jak co roku zorganizowali kolejny finał WOŚP w Cork. Kto wie, może już po raz ostatni?

No i - skoro Orkiestrę zawsze wspierałem - to zakładam że mam moralne prawo zapytać o to, o co np. nie zdążył zapytać siłą wyrzucony z WOŚP-owej konferencji prasowej dziennikarz TV Republika?

CDN - być może. A na razie - kilka zdjęć z XXIII Finału WOŚP w Cork, który miał miejsce w Cyprus Avenue:

/Powyżej: Adam i Krzysztof podczas licytacji/

/Powyżej: Joanna i Anna podczas liczenia pieniędzy z puszek/

/Powyżej: Ger O'Sullivan/

/Powyżej: Crojayn/

/Powyżej: Non Toxic Orchestra/

/Powyżej: Psychopigs/

/Powyżej: People of the Sun/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza