niedziela, 17 maja 2015

Obklejony szyld Ambasady RP w Dublinie

Cysorz to ma klawe życie. Jak widać, pracownicy Ambasady RP w Dublinie również. 

Nie przemęczają się zazbytnio, wolne we wszystkie święta irlandzkie /bo ambasada jest w Irlandii/ i w polskie / bo to przecież polska ambasada/, więc może by tak chociaż poświecili chwilkę czasu i wyczyścili swój szyld? Codziennie tysiące ludzi przechodzi tamtędy i taką widzą wizytówkę Polski. Wstyd!


Może oddelegujcie do tej roboty tego konsula, od "to jest k... jakaś jeb... paranoja". Albo nowego Pana Ambasadora, który, jak rozumiem, miał gdzieś pomoc Rodakom, gdy opluwało ich irlandzkie lewactwo, z tutejszym politykiem na czele, o czym pisałem TUTAJ. Nic nie zrobił w tej sprawie i już nie zrobi, no to może by chociaż szyld przetarł?


Zdjęcia podesłał kolega z Dublina.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza