poniedziałek, 9 listopada 2015

XXXIV wizyta w Polsce (1): mikołaje na lotnisku

Kolejna, ale bardzo krótka wizyta w Polsce. Tym razem wybieram się tylko na Marsz Niepodległości. Od kilku lat chciałem w nim wziąć udział - jednak chęci to jedno, a gdy się mieszka za granicą - to drugie, ale w tym roku udało się wszystko zaplanować pod tym kątem.

/Lotnisko w Dublinie: pierwsza dekada listopada, ale są już mikołaje, choinki i renifery/

Lot do Warszawy mam z Dublina o 9:35. Żeby się tam dostać, wsiadam do autobusu w Cork o 3 w nocy. 3 godziny jazdy do Dublina, 3 godziny czekania na samolot, 3 godziny lotu. Ląduję w Modlinie, za chwilę mam autobus do centrum Warszawy. Wcześniej sprawdzam kurs złotego w kantorze - zdecydowanie bardziej opłacałoby się wymienić euro w kantorze na lotnisku w Dublinie - jeśli już. Wymienię później, w jednym z kantorów około Pałacu Kultury i Nauki /dawniej: im. Józefa Stalina/.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza