piątek, 18 listopada 2016

Praca zbiorowa: "Wygaszanie Polski 1989-2015"

Audyt PO-PSL tak naprawdę został przeprowadzony i opublikowany jeszcze w czasie ich rządów. Prezydentem był nadal pilnujący żyrandola Komorowski i nic nie wskazywało na to że coś się zmieni. Chociaż nie, pod dyktando Niemiec padły już jasne deklaracje że: "Polska przyjmie każdą ilość uchodźców", ze wszystkimi tego konsekwencjami. Właśnie wtedy opublikowano "Wygaszanie Polski 1989-2015".

Dwudziestu jeden wybitnych autorów na 232 stronach dokonuje gruntownej analizy stanu naszej Ojczyzny. W trzech głównych działach: społeczeństwo, gospodarka i obronność/państwowość opisują postępującą degrengoladę państwa, od roku 1989 - w którym w wyniku umowy komunistów ze współpracującą z nimi koncesjonowaną opozycją podzielono łupy jednocześnie urządzając dla Narodu farsę w postaci okrągłego stołu, po przełomowy rok 2015, w którym - o czym Autorzy jeszcze nie wiedzieli - wbrew wszelkim prognozom, sondażom i wytężonej propagandy lewackich mediów Prezydentem RP został Andrzej Duda a kilka miesięcy później - w wyborach parlamentarnych władzę praktycznie niepodzielnie przejął PiS. Oczywiście samorządy są nadal w rękach PO, Trybunał Konstytucyjny - o którym rok temu prawie nikt nie słyszał - dzierżą w garści kodziarze, ale zmiany, krok za krokiem, stają się coraz bardziej widoczne.

Ale zanim doszło do wyborów w 2015 roku i, miejmy nadzieję, #dobrejzmiany, przez ćwierć wieku trwało prawdziwe "wygaszanie" naszego państwa, w trakcie którego niszczono nie tylko narodową gospodarkę ale również, co jest jeszcze groźniejsze, zabijano w naszym Narodzie jego ducha i poczucie dumy z bycia Polakiem.

Dla porządku i dla zachęty lista autorów: Adam Bujak, Bogdan Chazan, Piotr Gliński, Marek Gróbarczyk, Andrzej Jaworski, Janusz Kawecki, Jerzy Kłosiński, Grzegorz Kwaśniak, Antoni Macierewicz, Krzysztof Masłoń, Piotr Naimski, Andrzej Nowak, ks. Dariusz Oko, Wojciech Reszczyński, Marek Sitarz, Leszek Sosnowski, Temida Stankiewicz-Podhorecka, Krzysztof Szczerski, Janusz Szewczak, Jan Szyszko i Artur Śliwiński.

Warto przeczytać.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza