sobota, 13 października 2018

Hiszpania: powrót do Cork

Wracamy do Cork, przez Londyn. Przed wyjazdem na lotnisko: sałatka z jadalnymi kwiatkami. Kwiatki smakowały tak, jak kwiatki. Ciekawe doświadczenie kulinarne, ale w moim przypadku raczej jednorazowe ;-)

Na lotnisku w Alicante oddaliśmy samochód. I to już koniec naszej wycieczki do Hiszpanii. Wsiadamy w samolot do Londynu, tam przesiadamy się na kolejny do Cork. Po raz pierwszy mieliśmy w Cork - po powrocie z UK - szczegółową kontrolę paszportową. Do tej pory albo jej nie było w ogóle, albo była ta czysta formalność polegająca na przechodzeniu obok urzędnika z dowodem tożsamości w garści. Co prawda ostatni raz przekraczaliśmy tę granicę w lutym i w maju ubiegłego roku, niemniej - pierwszy raz spotkałem się z czymś takim. Czyli - Brexit staje się faktem.

Zdjęcia z naszego pobytu w Hiszpanii można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej - moja sałatka ;-)/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza