Przeglądam sobie lokalną małopolską prasę sprzed paru dni i oto trafiam na taki rysunek: siedzący na obłoku Pan Bóg zwraca się do człowieka siedzącego na rusztowaniu: "Kiedy cię stwarzałem myślałem, że będziesz kimś więcej niż robotnikiem w Irlandii..."
Rysunku nie chcę tutaj publikować /prawa autorskie, itd/, ale jeżeli ktoś chce go odszukać, to został on opublikowany w wydawanym w Krakowie "Dzienniku Polskim" nr 18 z 23 b.m., a jego autorem jest Andrzej Lichota.
I tak sobie myślę: czy to jeszcze śmieszne, czy - już nie? Nie wiem co jest złego w byciu robotnikiem w Irlandii? Lepiej jest chyba być zwykłym "robolem" gdzieś na Zielonej Wyspie", niż bezrobotnym magistrem w kRAJu? Nie wiem też, po co pogłębiać wystarczająco bezsensowne stereotypy o "zmywakach"?
Nie wiem też, dlaczego obiektem żartów w naszym kRAJu stają się robotnicy w Irlandii, a nie np. absolwenci wyższych uczelni pracujący na kasach w Tesco w Polsce? To, a nie tamto, jest dopiero "śmieszne", chociaż dla wielu jest to śmiech przez łzy...
A może ja po prostu nie mam poczucia humoru?
Odpowiedz na to pytanie jest banalnie prosta Piotrek: to my jak szczury ucieklismy po to by wiodlo nam sie lepiej i znacznie latwiej, a oni zostali i ciezko tyraja. To taki, ciagle pokutujacy w naszym spoleczenstwie, idiotyczny poglad, ze wyjezdzajac za granice bedzie Tobie lepiej. Nikt jednak nie zastanowi sie nad tym, ze to my wlasnie odcinamy sie od korzeni od naszych przyciol, skazujemy sie na dobrowolna banicje ale nam jest przeciez latwiej:) Dletego milej, przyjemniej i przede wszystkim godniej jest walnac w nas emigrantow niz przez to samo szkielko spojrzec na to co sie dzieje pod bokiem. Taka natura:) A swoja droga to ciekawie opisujesz Twoje wizyty w PL. Ja juz dawno stracilem rachube, ale moze warto podchodzic do tego z podobnym namaszczeniem. Kazde bowiem nawiedzenie kraju naszych przodkow umacnia mnie w postanowieniu pozostania tu gdzie jestem:) Pozdrawiam i do zob na miejscu:)
OdpowiedzUsuń na zawszeHm. A co w zasadzie jest nie tak z byciem robotnikiem w ogóle, w Irlandii czy gdzie indziej? Podobno nawet Jezus był stolarzem? :)
Usuń na zawszeNajlepszy komentarz do tego wpisu to kolejny artykuł w gazecie wyborczej o "życiu polaków w Irlandii" pod znamiennym tytułem - "Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie" - oto link - http://wyborcza.pl/1,75480,11028074,Polak_w_Irlandii__Kocham_cie__bezrobocie.html
OdpowiedzUsuń na zawszea oto mój komentarz pod tym artykułem:
"kolejny artykuł z cyklu "Ale macie syf w tej Irlandii" oraz "Ale kretyni tam wyjechali" wszystko napisane w lekko kpiącym tonie - pewnie przez jakąś praktykantkę marząca o karierze dziennikarki - proponuje cykl artykułów w lekko kpiącym tonie o życiu kasjerki z supermarketu w Polsce za tys złotych miesięcznie albo o ludziach z fabryki zarabiających 1200-1500 i marzących o 2 tys na rękę czyli połowie socjala w Irlandii ...."
Oj tam, oj tam, przewrażliwiony Ilion jesteś ;) Wg. mnie art bardzo pozytywny i pokazujący jakim 3. światem jest nasza ojczyzna.
Usuń na zawszeMoże i przewrażliwiony ale ten idiotyczny artykuł z wyborczej przedrukował irlandzki "Idependent" odpowiednio go kolorując - sprawa nabrała rozgłosu - były o tym nawet audycje w radiu irlandzkim - jeden z senatorów irlandzkich wyraził chęć zakupu biletu w jedną strunę dla pani serferki na socjalu wymienionej w artykule. Jak to jest że nasza ojczyzna zamiast wspierać i jednoczyć polaków na całym świecie - tym bardziej że pompujemy miliardy w ich gospodarkę - jątrzy i dzieli ....
Usuń na zawszemysle ze nie masz poczucia humoru, ale nie spinaj sie tak;-) a skoro Cie tak to ruszyło to może w głębi duszy naprawdę uważasz, że bycie robotnikiem w Irlandii to jest powód do wstydu. A nie jest.
OdpowiedzUsuń na zawszeBycie magistrem na kasie w Tesco to jest powód do wstydu ale nie dla tych co tam siedzą, tylko dla systemu, który naprodukował tylu bezproduktywnych magistrów. Bycie magistrem nie jest dziś powodem do dumy bo co drugi to magister. Pozdrawiam.
...ludzie!!! Niech każdy robi to co chce, gdzie chce, jak chce i z kim chce!...konsekwencje naszych decyzji spadają tylko na nas...nie na gazetę, nie na rząd, nie na Niebieskiego...a właśnie na nas i ewentualnie najbliższych...Problem jest chyba w akceptacji siebie...szczęśliwy robotnik w Irlandii? Tak, znam takiego, ale znam też...załamanego! To samo dot. kraju. A pozatym...bądżmy szczerzy...(Genezyp Kapen) jednak "skazujecie się na banicję" aby było Wam łatwiej...i dobrze!nie jesteśmy przecież na tym świecie za karę;-)))
OdpowiedzUsuń na zawszeNikt o karze nie mowi, ale pisanie o tym, ze emigrantom jest latwiej zakrawa na kpine z wiekszości Polakow (tak, tak - wiekszosci, poniewaz podobnie jak dwie inne nacje: Izraelczycy i Irlandczycy wiecej nas zyje za granicami wlasnego kraju niz w ojczyznie). Proponuje aby kazdy kto mysli, ze na emigracji rzeczywiscie jest latwiej pojechal sobie tak o na 2 miesiace proby gdziekolwiek. Ciekawe co wowczas powiedzialby taki jeden z drugim. To gledzenie o latwosci zycia na emigracji przypisac mozna chyba jedynie propagandzie najpierw zaborcow a nastepnie okupantow i komunistow chcacych przekonac tych niepokornych do opuszczenia Polski a my cigle idziemy tym wytyczonym torem. Ciekawe... Poza tym w jakim swietle ci, ktorzy piszą o latwiejszym zyciu na emigracji stawiaja swoja ukochaną ojczyzne? Nigdy jakos nikomu to z tych pseudopatriotow do glowy nie przyszlo. Kazdy kij ma dwa konce i nalezy o tym pamietac.
Usuń na zawsze