poniedziałek, 2 lutego 2015

XXXI wizyta w Polsce (1): czapki z głów

Najbliższy tydzień - w kRAJu ;-) W planach: Kraków, Tomaszów Lubelski, Bielsko-Biała, Szczyrk, Wadowice.

Ale najpierw autobus do Dublina, stamtąd lot do Krakowa. Z powrotem będzie inaczej: autobus do Wrocławia i lot do Cork.

W Krakowie po wylądowaniu przy odprawie paszportowej chłopakowi stojącemu w sąsiedniej kolejce celnik każe zdjąć czapkę. Zwykłą wełnianą czapeczkę, nie jakąś wielką czapkę uszatkę. Może nie mógł porównać odpowiednio fizjonomii, a może chciał pokazać że do panów celników trzeba podchodzić z czapką w garści, nie wiem. Pytanie co będzie z muzułmanami i innymi religijnymi nacjami - czy im też każe się ściągać nakrycie głowy, skoro pozwala im się robić nawet fotki do paszportów z tymiż nakryciami?

Pożyjemy, zobaczymy...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza