wtorek, 6 grudnia 2016

Krasnale i refinery

Mikołajki, żniwa dla sprzedawców a jednocześnie dalszy ciąg lewackiej podmiany św. Mikołaja z Miry, katolickiego biskupa, na krasnoluda z reklamy coca-coli, jakiego ustawiono np. przed główną pocztą w Cork.

Ale rzecz idzie dalej: jeszcze czasami gdzieś na uboczu wśród bałwanków, pingwinków, gwiazdek, krasnoludów i reniferów można dojrzeć Szopkę Bożonarodzeniową, która przypomina co tak naprawdę wkrótce będziemy świętować, czyli narodziny Jezusa. Ale - to już być może ostatnie takie lata. Kartki świąteczne z motywami religijnymi sprzedają już tylko niszowe sklepiki, te sieciowe są zapchane jakimiś bohomazami z choinkami i pingwinami. Boże Narodzenie staje się niepoprawne politycznie i jest zastępowane przez jakieś "Święto Zimowe", żeby tylko nie przyznać że chodzi o narodziny Jezusa i że są to święta katolickie.

Już teraz podobno irlandzkie dzieci na pytanie "co świętują?" odpowiadają po prostu - że "święta". Ale jakie święta? No święta, po prostu...

/Powyżej: krasnal i renifer przed pocztą w Cork/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza