Jak mówi znane powiedzenie: "albo rybki, albo akwarium". My dzisiaj kupiliśmy akwarium - z rybkami ;-)
Patryczek, jak zresztą każde dziecko, interesuje się zwierzątkami. W Polsce ma króliczka, który pod jego nieobecność spędza czas u Babci, tutaj podjęliśmy decyzję wspólnie z nim, że na razie będą to rybki. Na początek niewielkie akwarium, zobaczymy jak to będzie wyglądało w praktyce. W sklepie zoologicznym niewielkie akwarium kosztuje 40-50 euro. Agnieszka znalazła ogłoszenie, że ktoś w Carrigtwohill sprzedaje takie akwarium za 10 euro. Umówiliśmy się na odbiór, ale pan który sprzedawał powiedział że nie będzie go w domu, niemniej zostawi akwarium pod drzwiami, a pieniądze żeby mu wsunąć przez otwór na listy. Ok, podjechaliśmy po to akwarium, które okazało się... pełne, tj. z wodą i 4 żyjącymi w nim rybkami. Do tego dołożony filtr do wody i zapas pokarmu. Ot, niespodzianka. Dołożyliśmy więc paczkę polskiego Ptasiego Mleczka ;-) Jak wyglądał ten odbiór, można zobaczyć na filmiku /od 2:54 minuty/: LINK.

byl taki experyment gdzie pobrano wode z rzeki, kilka roslin i troche mulu. po 8 miesiacach odkryto sloik a tam zycie pelna para - mikro ekosystem powstal. te rybki wygladaja na wystraszone bo takiego swiatla nigdy nie widzialy. no i chyba woda jest bardzo droga w iralndii bo tak do polowy zalane ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń:-) już jest lepiej, i więcej wody i światełek nie ma
Usuń