sobota, 10 października 2015

Jaja przepiórcze

Wracając na chwilę do tematu jaj: po jajach kaczych sięgnąłem po przepiórcze. I to chyba będzie na tyle z tych jajecznych eksperymentów, bo na English Markecie innych już znaleźć nie można, a jak nie tam - to chyba nigdzie. Cork to jednak małe miasto...

/Powyżej: jaja przepiórcze/

Jaja przepiórcze /w przeciwieństwie do kaczych/ jadłem stosunkowo niedawno, ot choćby w barszczu serwowanym w Wierzynku, no ale - skoro są, to trzeba spróbować. A jakie są? Małe ;-)

/Powyżej: jajo kurze (L), moneta 1-eurowa i przepiórcze jajo/

Smakują - jak kurze. Podobno znacznie zdrowsze od tych ostatnich, z większą zawartość składników odżywczych i wolne od alergenów, ale... trzeba ich sporo naobierać, żeby się najeść ;-)

/Powyżej: ugotowane jaja przepiórcze/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza