czwartek, 6 kwietnia 2017

Lewactwo w Cork coraz bardziej bezczelne

Wczoraj pisałem że komuniści w Cork wieszają lewackie plakaty oraz malują sierpy i młoty tuż przy katolickich kościołach, a dzisiaj w mojej skrzynce pocztowej znalazłem  8-stronicową lewacką gazetkę, sygnowaną przez radnego i przywódcę tutejszej partii trockistowskiej. Jak napisałem w tytule, lewactwo w Cork robi się coraz bardziej bezczelne. Niedługo strach będzie otworzyć lodówkę...

Takie spostrzeżenia:

1. Tutejsi trockistowscy komuniści za logo przyjęli sobie gwiazdę wpisaną w tęczowy okrąg który tworzą stylizowane ludzkie postacie. Kiedyś komuniści, z Che Guevarą na czele, zamykali homoseksualistów w obozach pracy, teraz upatrzyli sobie w nich nowy proletariat.

2. Tytuł gazetki, "Solidarity" z podtytułem "The Left Alternative" w zamierzony lub nie sposób nawiązuje do "Solidarności" w PRL, na czele których /i "Solidarności" i PRL/ stali przeróżni mniej lub bardziej tajni współpracownicy rosyjskich służb, którzy w zadnym wypadku nie chcieli niepodległej Polski tylko co najwyżej walczyli o bardziej modelowy socjalizm. Pytanie, czy lewackie partie w Irlandii już są zinfiltrowane przez tajne służby, a jeżeli tak to czyje: rosyjskie czy chińskie?

/Powyżej: lewacka gazetka znaleziona w mojej skrzynce pocztowej/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza