poniedziałek, 14 maja 2018

Paryż: Luwr

Poniedziałek zaczynamy od zobaczenia Luwru, przynajmniej z zewnątrz. Zazwyczaj w ten dzień galerie i muzea są nieczynne, ale - nie tutaj. W Paryżu tym dniem jest wtorek. 

Przez wejście w szklanej piramidzie stosunkowo szybko dostajemy się do środka - oczywiście przechodząc kontrolę. W środku - mnóstwo ludzi w następnej kolejce do kolejnej bramki bezpieczeństwa, przez którą można wejść na wystawy. Na oko co najmniej godzinę-dwie czekania, jak nie dłużej. Udało nam się wejść niemal bez kolejki do Centre Pompidou i na Wieżę Eiffla /nieco antycypując: bez kolejki wejdziemy również do katedry Notre-Dame/ ale tutaj szczęście nas opuściło. Nie chcemy tracić tyle czasu, poprzestajemy więc na kawie i ciastku w kafejce i spacerze wokół piramidy. A właściwie - trzech piramid ulokowanych na tym placu, pomimo że w oczy rzuca się tylko największa.

/Powyżej: Luwr/

/Powyżej: po wejściu, pod szklaną piramidą/

/Powyżej: z tyłu piramidy/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza