sobota, 12 maja 2018

Paryż: Wieża Eiffla

Wieczorem pierwszego dnia wybraliśmy się na spacer pod Wieżę Eiffla. Niespodziewanie dla nas samych - niemal od razu wjechaliśmy na sam jej szczyt ;-)

Kilka tygodni wcześniej próbowaliśmy przez internet zarezerwować wejście na wieżę, ale nie było już miejsc. Planowaliśmy wejść na nią dopiero jutro, nastawiając się na nawet kilkugodzinne stanie w kolejce, ale nagle, przypadkowo, spacerując wokół niej znaleźliśmy się tuż przy wejściu. Było ok. 22:00, przed nami w kolejce do kontroli stało ledwie kilka osób. No właśnie, trzeba wspomnieć o kontrolach: są praktycznie przy każdej turystycznej atrakcji i nie mniej rygorystyczne jak te na lotnisku. Poszliśmy do kas i kupiliśmy bilety na sam szczyt wieży - również bez żadnej kolejki. Widoki na drugim poziomie na którym zmieniamy windę - fantastyczne, na trzecim - jeszcze lepsze, chociaż ogląda się je przez drucianą siatkę i mocno wieje. Wyjątkowe przeżycie ;-)

/Powyżej: wieża Eiffla/

/Powyżej: oznaczone "miejsce do pocałunków" na samym szczycie wieży;-) /

/Powyżej: ;-) /

/Powyżej: wieża Eiffla widziana z dołu/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza