wtorek, 19 września 2017

39 wizyta w Polsce (5): TO

Powrót do Krakowa. Wybrałem się do kina na "TO", horror będący adaptacją powieści Stephena Kinga pod tym samym tytułem. Powieści póki co nie czytałem, ale film - na jeden raz - może być ;-)

/Powyżej: TO/

czwartek, 14 września 2017

39 wizyta w Polsce (4): Narol

Krótki wyjazd do Narola, małej miejscowości ale o długiej i bogatej historii. Przy głównej ulicy miasta znajduje się ratusz, a przed nim na wysokiej kamiennej kolumnie znajduje się wzniesiona w 1800 r. figura św. Floriana.

/Powyżej: ratusz i kolumna św. Floriana/

środa, 13 września 2017

39 wizyta w Polsce (3): faszyzm, wszędzie faszyzm

Wyjazd do Rodziców do Tomaszowa Lubelskiego.

Ponieważ teraz jest w modzie tropienie wszędzie przez różnej maści lewactwo "faszyzmu", poniżej obrazek wieszaka na ubranie w jednym z tamtejszych sklepów ;-)

/Powyżej: wieszak w sklepie/

wtorek, 12 września 2017

39 wizyta w Polsce (2): bezpańskie głosy i nowy region świata

W "MOCAK"-u są jeszcze te same wystawy które widziałem przy poprzednim pobycie w Krakowie, więc wybrałem się do Bunkra Sztuki w którym są obecnie dwie wystawy czasowe: "Bezpańskie głosy" i "Nowy region świata". Kilka zdjęć z tych wystaw można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK..

/Powyżej: jedna z prac na wystawie/

poniedziałek, 11 września 2017

39 wizyta w Polsce (1): autobusy i samoloty

Najbliższe 2 tygodnie spędzę w Polsce. W jedną stronę najpierw autobusem z Cork do Dublina, później lot z Dublina do Krakowa. Z powrotem będzie bardziej skomplikowanie: autobusem z Krakowa do Katowic, lot do Amsterdamu, tam kilkanaście godzin przerwy na zwiedzanie miasta, następnie lot do Dublina i autobus do Cork. Ten Amsterdam wyszedł przypadkowo, gównie dzięki temu że jak wieść niesie, 140 pilotów Ryanaira jednocześnie przeszło do innych linii lotniczych, wskutek czego odwołanych zostało sporo lotów a ceny tych które zostały błyskawicznie poszły do góry. Niemniej - nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło ;-)

środa, 6 września 2017

Friends In Times Of Turmoil

Od 4 do 30 września b.r. w St Peter's Cork można zobaczyć wystawę "Friends In Times Of Turmoil", która przedstawia postać Wacława Tadeusza Dobrzyńskiego, polskiego dyplomaty w Irlandii.

Za wikipedią: "10 kwietnia 1929 mianowany na konsula generalnego RP w Dublinie ze stopniem ministra pełnomocnego III kl. Funkcję sprawował do 1 lipca 1931, gdy został przeniesiony w stan rozporządzalności. Po przeniesieniu w stan spoczynku (31 października 1931) został konsulem honorowym w Dublinie. Na stanowisku tym pozostał do 1948, w ostatnich latach reprezentując Rząd RP na uchodźstwie".

Z kolei info o samej wystawie za stroną Ambasady RP w Dublinie: "Friends In Times Of Turmoil" – wystawa o historii irlandzko-polskich stosunków dyplomatycznych. Zorganizowana przez Ambasadę Polską w Dublinie wystawa opowiada historię życia Konsula Generalnego Tadeusza Dobrzyńskiego, pierwszego polskiego dyplomaty, który zainicjował stosunki dyplomatyczne pomiędzy Polską i Irlandią w XX wieku. Konsul Tadeusz Dobrzyński spędził w Irlandii 34 lata, z czego 25 lat w służbie dyplomatycznej, co czyni go dyplomatą zagranicznym o najdłuższym stażu w historii Irlandii. Jego praca i nawiązane kontakty przyczyniły się do późniejszego uznania Polskiego Rządu na Uchodźstwie  przez Irlandię aż do 1957 r. - najdłużej ze wszystkich państw demokratycznych na świecie. Wystawa opowiada fascynującą historię życia Konsula Dobrzyńskiego, rozciągającą się od 1885 r. w Kijowie a skończywszy na 1962 r. w Dublinie, która jednocześnie jest historią przyjaźni irlandzko-polskiej w XX wieku."  

/Powyżej: fragment wystawy "Friends In Times Of Turmoil" w St Peter's Cork/

wtorek, 5 września 2017

Komuniści przed Konsulatem RP w Dublinie

Irlandzcy komuniści /niestety, są wśród nich również osoby polskojęzyczne posiadające polskie obywatelstwo/ obwieszeni flagami z sierpem i młotem protestowali przed Konsulatem RP w Dublinie przeciwko decyzji polskiego rządu o usunięciu pomników "wdzięczności" itp. stawianych rosyjskim okupantom. Jak to argumentują? Jak zwykle, że komuniści wyzwolili Polskę od faszyzmu. O tym że napadli na Polskę razem z Hitlerem, że w rzeczywistości wprowadzili terror i okupację, że wymordowali całe pokolenie polskich patriotów - zapewne nie słyszeli.

Takie rzeczy coraz częściej mają miejsce w Irlandii, sierp i młot zdaje się tu być już na porządku dziennym. XXI wiek, stolica "zachodniego", niegdyś katolickiego kraju.


/Powyżej: komuniści przed Konsulatem RP w Dublinie, zrzut z ich strony na facebooku/

poniedziałek, 4 września 2017

Polskie puby i restauracje w Irlandii: "Sopot" w Dublinie

Po manifestacji przed niemiecką ambasadą w Dublinie oraz wizycie w galerii The Hugh Lane, a przed powrotem do Cork - czas na obiadokolację. Wybór oczywisty: polska restauracja "Sopot". Dlaczego? Bo polska ;-) Restauracja mieści się przy 20 Mountjoy Square East.

Widać ze lokal ma potencjał pod kątem imprez rodzinnych - i większych. Jest tam nawet mini galeria sztuki z obrazami, jak się domyślam, lokalnych artystów.

Profesjonalna obsługa, nie ma "tykania" co coraz rzadziej, ale ciągle się zdarza w lokalach prowadzonych przez Rodaków, gdy któryś z nich uwierzy w słowa przewodniczącego Petru że "wszyscy jesteśmy na you".

Niestety, jeden minus: przy barze /restauracja sprzedaje również alkohol/ siedziało dwóch pijaczków których dialog z barmanem /który, to trzeba przyznać, wykazywał anielską cierpliwość ale również nie bardzo potrafił sobie z nimi poradzić/ składał się z najbardziej chamskich wulgaryzmów. Gdybym był z żoną - to z tego powodu najprawdopodobniej byśmy wyszli.

Jak to w polskich restauracjach w Irlandii - smacznie, chociaż dla jaroszy wybór taki sobie: albo ruskie pierogi albo makaron zapiekany z brokułami. Wybieram to drugie, do tego dostaję komplet surówek. Jest smaczne, duże porcje, ceny ponad przeciętne.

-------------------------
Dopisek z 18.08.2018 r.: dzisiaj właściciele lokalu oficjalnie ogłosili jego zamknięcie.

niedziela, 3 września 2017

Colours of the Wind - Ariadne’s Thread

Przy okazji wczorajszej wizyty w Dublinie, zajrzałem do Dublin City Gallery The Hugh Lane. Trafiłem na wystawę "Colours of the Wind - Ariadne’s Thread" na której swoje prace prezentuje Anne Madde. Wystawa jest inspirowana greckim mitem o Ariadnie która pomogła Tezeuszowi zabić Minotaura i odnaleźć drogę powrotną z labiryntu. Zdjęcia z tej wystawy jak i innych prac prezentowanych obecnie w The Hugh Lane można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: jedna z prac Anne Madde/

sobota, 2 września 2017

Zawalcz o prawdę! - przypominamy historię przed niemiecką ambasadą w Dublinie

W dniach 2-3 września b.r. ma miejsce akcja "Zawalcz o prawdę", która przypomina społeczeństwom Europy Zachodniej tak oczywiste fakty historyczne jak zbrodniczą napaść Niemców na Polskę w dniu 1 września 1939 r. oraz założenie przez nich niemieckich obozów zagłady. 

Przed ambasadami Niemiec w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Belgii oraz przy siedzibie niemieckiej stacji ZDF w Berlinie - pojawiły się stosowne banery. Również nasza skromna delegacja z klubu "Idź Pod Prąd" w Cork udała się do Dublina żeby wziąć udział w tym wydarzeniu

Prawdę pisząc, jeszcze kilka lat temu nie przypuszczałem że taka akcja będzie potrzebna, jednak wskutek narzucenia niemal całemu światu niemieckiej narracji historycznej, przy jednoczesnym braku polityki historycznej polskiego państwa oraz zawłaszczeniu przez różnej maści lewactwo szkół i uczelni wyższych - przeciętny młody człowiek zdaje się nie wiedzieć kto jest katem a kto ofiarą i co gorsza - zaczyna mylić jednych z drugimi.

/Powyżej: razem z kolegą Tomkiem z IPP Cork stoję przed ambasadą Niemiec w Dublinie/