niedziela, 19 lipca 2026

Bułgaria /5/: Albena, kilka zdjęć

Albena to miejscowość turystyczna w Bułgarii, oddalona ok. 32 km na północ od Warny i 14 km od Złotych Piasków. Z ciekawostek: działają tam ruchome schody /widoczne na pierwszym i ostatnim zdjęciu/, czynne od 9:00 do 21:00, które łączą wyżej położoną część kurortu z terenami nadmorskimi i plażą. Na internecie podają, że korzystanie z nich jest bezpłatne. W czasie gdy my tam byliśmy, było nieco inaczej: bezpłatnie mogą korzystać z nich goście hotelowi /jak my/, którzy otrzymują specjalne karty magnetyczne. Dla pozostałych jest przewidziana opłata w wysokości 1 euro za "przejazd".







sobota, 18 lipca 2026

Bułgaria /4/: Hotel Magnolia

Po 5 dniach pobytu w hotelu Perla w Złotych Piaskach, zmieniamy lokal i przenosimy się na kolejne 5 dni do hotelu Magnolia w Albenie. Dzieli je ledwie 10 km, ale zawsze to coś innego. Pytamy na recepcji o możliwość przejazdu tam, proponują nam 2 taksówki po 25 euro za sztukę. Zamawiamy sami, po 13 euro. Jaka jest różnica? Zdecydowanie więcej turystów ukraińsko/rosyjsko języcznych. Standard pokoi nieco słabszy, ale baseny i wyżywienie - o wiele lepsze. Poza tym tak samo drogo, jak w Złotych Piaskach, albo i drożej.

Poniżej kilka zdjęć, na YT można zobaczyć filmik z tej naszej zmiany hoteli /od 53 sekundy/: LINK.






piątek, 17 lipca 2026

Bułgaria /3/: Warna

Wybraliśmy się do Warny. Ze Złotych Piasków jest tam świetna komunikacja miejska. Autobusy jeżdżą regularnie, bilety sprzedaje albo wyznaczony bileter, albo jest automat w autobusie. W jedną stronę mieliśmy tak, a w drugą - inaczej ;-) Warna to piękne miasto z bogatą historią, w tym z akcentami polskimi, ale że u nas na pokładzie było dwoje 5-latków, więc program wycieczki był dostowany pod nich. No, może za wyjątkiem krótkiego poszukiwania skrytek geocachingowych przez Agnieszkę i Angelikę. Czyli generalnie: delfinarium i zoo. 

Poniżej kilka zdjęć, tutaj można zobaczyć na YT mój filmik z tej naszej wycieczki /od 1:12 minuty/: LINK.






czwartek, 16 lipca 2026

Bułgaria /2/: Złote Piaski

Złote Piaski, to bułgarski kurort na wybrzeżu Morza Czarnego, około 17 kilometrów na północ od Warny. Nazwa miejscowości pochodzi od złotego piasku, który teraz nie jest wcale złoty. Typowa miejscowość wyłącznie dla i pod turystów, z cenami w sklepach i knajpach X4, itp. My korzystaliśmy tam głównie z plaży na Morzem Czarnym i restauracji /pomimo, że drogo, to przynajmniej smacznie/ ale dzieci miały dodatkowe atrakcje.

Poniżej - kilka zdjęć:





wtorek, 14 lipca 2026

Bułgaria /1/: Hotel Perla

Przylecieliśmy na lotnisko w Warnie, stamtąd mieliśmy zamówiony transfer do hotelu, tak że czekał na nas Pan z moim imieniem i nazwiskiem wyświetlonym na ekranie telefonu ;-) Jak wspomniałem, pierwsze 5 dni spędziliśmy w Złotych Piaskach, a konkretnie - w hotelu Perla. W hotelu jest m.in. basen, plac zabaw, śniadanie w cenie i mieliśmy 10 minut spacerkiem do morza.

Poniżej - kilka zdjęć:






poniedziałek, 13 lipca 2026

87 wizyta w Polsce /3/: lecimy do Bułgarii

Polska - Polską, ale chcieliśmy też się wybrać za granicę, gdzie będzie gwarantowana pogoda, hotel z basenem i morze z plażą. No i to wszystko w rozsądnej cenie i dostosowane dla rodzin z dziećmi, bo oprócz Patryczka towarzyszy nam również Oliwia z Rodzicami. Wybór padł na Bułgarię. Co prawda w tym roku właśnie wprowadzili tam euro, zresztą wbrew woli społeczeństwa, przez co ceny poszybowały w górę i każdy napotkany Bułgar z którym zamieniliśmy kilka słów, klął na tę decyzję w żywy kamień, ale - ciągle jest taniej niż w Irlandii czy w Polsce. 

Wybraliśmy się na 10 dni w rejon zwanym Złotymi Piaskami, ale żeby nie było nudno, podzieliliśmy ten pobyt na 5 dni w hotelu Perła w rzeczonych Złotych Piaskach i 5 dni w hotelu Magnolia, w Albenie.

Poniżej kilka zdjęć, filmik z podróży naszej wyprawy można zobaczyć na moim kanale na YT: LINK.




niedziela, 12 lipca 2026

87 wizyta w Polsce /2/: rodzinne spotkanie w sali zabaw

Spotkaliśmy się z kuzynostwem Agnieszki, tj. Sylwią, Darkiem, Leonkiem i nowonarodzonym Adasiem. Patryczek i Leonek są w podobnym wieku, więc razem się bawili w sali zabaw, a my przyjęliśmy zaproszenie na chrzciny Adasia.

/Powyżej: rodzinne spotkanie w sali zabaw/

piątek, 10 lipca 2026

87 wizyta w Polsce /1/: z Cork do Krakowa, przez Dublin i Birmingham

Patryczek ma swoje pierwsze prawdziwie szkolne wakacje, więc ponieważ "Lato w mieście", przynajmniej w takim jak Cork, ma swoje ograniczenia, lecimy do Polski.

Jak to w okresie wakacyjnym, ceny biletów poszybowały do góry. Poza sezonem, bilet na lot Dublin - Kraków można kupić za, średnio, 50 euro, w sezonie: od 200 w górę, widziałem chyba nawet po 600 euro, gdyby ktoś chciał kupić w szczycie ot tak, z dnia na dzień. Stąd często latamy z przesiadką, co, o dziwo - bo powinno być odwrotnie - bardzo redukuje koszty. Tym razem wybór padł na lot z Dublina do Birmingham, a stamtąd do Krakowa. Podróż zajęła nam co prawda 4 godziny dłużej, ale zaoszczędziliśmy jakieś 400 euro. 100 euro za godzinę - to nie najgorsza stawka, prawda? Oczywiście, nijak to się ma do ujawnianych właśnie milionowych wynagrodzeń co niektórych lekarzy w Polsce, no ale - nie ma co narzekać, trzeba się było medycyny uczyć, ot co.

Podróż bez przeszkód, jedyny zgrzyt już w Krakowie: bagaże niewymiarowe, w tym i wózki dziecięce, są tutaj przesyłane windą. Co lotnisko i kraj , to obyczaj, a tutaj jest jak jest, po prostu, i ja dobrze o tym wiem. Tyle że tym razem ktoś tam naprawdę miał zły dzień, i postanowił też innym utrudnić życie: mianowicie wypakowali tę windę pod sam sufit, tak że ludzie nie mieli jak wyciągnąć swoich rzeczy. No i dobrze, od razu człowiek robi się spięty i gotowy...

Jak wyglądała ta nasza podróż, można również zobaczyć na filmiku na YT: LINK.

/Powyżej: w drodze do Krakowa/

czwartek, 9 lipca 2026

Kolejne "Lato w mieście"

Tak jak rok temu, tak i teraz organizujemy Patryczkowi wakacyjne "Lato w mieście" ;-) Za kilka dni polecimy do Polski /i nie tylko ;-)/, ale w tym czasie zapełniamy mu czas, jak możemy.

/Powyżej: tegoroczne Patryczka lato w mieście/

niedziela, 5 lipca 2026

Family Fun Day w Crosshaven

Kolejny wyjazd poza Cork, tym razem do Crosshaven, gdzie na rozpoczęcie Cork Week /jest to międzynarodowa regata, organizowana co dwa lata przez Royal Cork Yacht Club/ zorganizowano Family Fun Day, czyli swego rodzaju dzień rodzinnej zabawy. Tradycyjnie: stoiska z zabawkami i rękodziełem, malowanie buzi, samochód z lodami i, uwaga, pirat robiący sztuczki. 

Poniżej 2 zdjęcia, na YT jest mój filmik z tego wydarzenia /od 2:26 minuty/ : LINK.