wtorek, 20 listopada 2007

Na lotnisko i z powrotem

Dzisiaj miałem odebrać Agnieszkę z lotniska w Dublinie. Miałem, bo już w drodze do Dublina okazało się że lot - odwołano. No cóż, pokręciłem się więc po centrum, zrobiłem sobie pamiątkową fotkę na Szpili - i z powrotem do Cork. Bywa i tak ;-)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza