czwartek, 8 lipca 2010

XVII wizyta w Polsce (9): senny powrót

Powrót do Cork był o wiele mniej emocjonujący - niż wylot z niego ;-)

Właściwie oprócz tradycyjnego puszczenia w skarpetkach podczas odprawy w Pyrzowicach - nic się nie wydarzyło. Zarówno podróż busem z Krakowa do Pyrzowic jak i sam lot z Pyrzowic do Cork - praktycznie przespałem.

Czy to znaczy że pech mnie opuszcza? ;-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza