czwartek, 19 września 2013

Awans

Na fali lektur Redlińskiego, ponownie sięgnąłem po jego "Awans" oraz obejrzałem po raz n-ty ekranizację pod tym samym tytułem.

/Powyżej: "Awans" Edwarda Redlińskiego, książka i film/

Zabita dechami wieś Wydmuchowo. Do rodzinnej wsi powraca, po wielu latach spędzonych na edukacji, Marian Grzyb. Zostaje nauczycielem, a jednocześnie organizuje w wiosce elektryfikację i demonstruje telewizor, w którym mieszkańcy mogą zobaczyć jak "bogato" żyją ludzie w dużych miastach. Dalej ma już z górki - mieszkańcy zaczynają się w błyskawicznym tempie edukować a także przekonują się do budowy nowoczesnego ośrodka wypoczynkowego, który ma przyciągnąć do położonej nad rzeką i lasem wioski sporo wczasowiczów, którzy zostawią w wiosce swoje pieniądze. I rzeczywiście tak się dzieje, ale... "rzeczywistość cię przerosła" - usłyszy wkrótce od sołtysa...

Książka dobra, film też.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza