czwartek, 10 grudnia 2015

W skrzynce znalezione (9)

Kilka kolejnych przesyłek w mojej skrzynce na listy

W bieżącym Cork Independent galeryjka zdjęć: krasnale podszywający się pod św. Mikołaja, elfy, renifery, jakieś wstawki o "magii świąt". Broń Panie Boże żadnych skojarzeń z chrześcijaństwem.

Przekartkowałem - oprócz pierwszostronicowej skargi na miejscowe menelstwo, urzekła mnie historyjka młodej pani, która wsiadła do taksówki, ale kierowca odmówił kursu, bo adres docelowy był tuż za rogiem. Domyślam się że nie chciał tracić miejsca w kolejce na postoju - ale o tym już nie napisano. Wielkie oburzenie, pani poleciała na skargę do gazety, a ta kręci aferę. Jak się okazuje, taksówkarz może odmówić kursu powyżej 30 km, ale nie ma nic w przepisach o minimalnym dystansie, itd., itp. Oczywiście - pani nie zapamiętała ani imienia i nazwiska taksówkarza /zawsze jest to umieszczone centralnie w widocznym miejscu/, ani numeru, nic. Aha - panią zabrał inny taksówkarz, pewnie kolejny z kolejki, który stał w niej krócej. Ot, takie tutaj mają ludzie problemy ;-)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza