piątek, 25 grudnia 2015

Święta i polityka

Choinka, Wigilia, Paterka, wszystko jak Pan Bóg przykazał. A później - prezenty, chociaż to urodziny Zbawiciela ;-)

Dla jednych prezenty pod choinkę podrzuca Gwiazdor, dla innych Aniołek, do wyjątkowych szczęściarzy - przychodzi samo Dzieciątko Jezus, a do starych i młodych komunistów, wiadomo - Дед Мороз. Dla mnie prezenty zawsze przynosił Święty Mikołaj. Jakby tak się zastanowić to trochę brak w tym logiki, bo prezenty przynosi dwa razy, 6 i 24 grudnia, ale szczerze: dopóki przynosi, to kto będzie drążył temat? ;-)

/Powyżej: z Agnieszką przy naszej tegorocznej choince/

W tym roku spośród kilku naprawdę fajnych rzeczy dostałem m.in. taką oto gę planszową. Misja: chcemy zostać europosłem i dostać się do Brukseli po tłustą eurodietę. Karierę polityczną możemy robić w jednej z czterech partii: niebieskiej, zielonej, żółtej lub czerwonej. W twardej walce o europosadę pomaga nam młodzieżówka oraz odpowiednie kombinacje za pomocą których możemy zdobyć poparcie lub kupić je za twardą walutę. I na takiej to zażartej walce upłynął nam wieczór pierwszego dnia świąt ;-)

/Powyżej: planszówka "Kariera polityczna"/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza