piątek, 30 grudnia 2011
Twenty One Week
Od 29 do 31 grudnia b.r. w Vision Cafe przy 10a Clontarf Street w Cork ma miejsce wystawa "Twenty One Week". Swoje prace prezentuje tam Rytis S Teresko.
czwartek, 29 grudnia 2011
Spotkanie wolontariuszy WOŚP w Cork
Dzisiaj w The Old Oak w Cork miało miejsce kolejne spotkanie wolontariuszy, chcących wspomóc organizację Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
W trakcie spotkania szczegółowo omówiono plan wośp-owych wydarzeń w Cork, a także m.in. zebrano zdjęcia do identyfikatorów od wolontariuszy, którzy będą kwestowali w trakcie finału.
Wg informacji umieszczonych na stronie WOŚP, zostało zarejestrowanych 51 sztabów zagranicznych. W Irlandii są cztery sztaby: dwa w Dublinie i po jednym w Cork i Limerick. W Cork, jak co roku, sztab jest zarejestrowany przy Stowarzyszeniu MyCork.
/Powyżej: Izabela Krygiel-Kozłowska, prezes MyCork i koordynator sztabu WOŚP w Cork, demonstruje kalendarz wydany z okazji XX-lecia istnienia WOŚP/
W trakcie spotkania szczegółowo omówiono plan wośp-owych wydarzeń w Cork, a także m.in. zebrano zdjęcia do identyfikatorów od wolontariuszy, którzy będą kwestowali w trakcie finału.
Wg informacji umieszczonych na stronie WOŚP, zostało zarejestrowanych 51 sztabów zagranicznych. W Irlandii są cztery sztaby: dwa w Dublinie i po jednym w Cork i Limerick. W Cork, jak co roku, sztab jest zarejestrowany przy Stowarzyszeniu MyCork.
środa, 28 grudnia 2011
Ryszard Kapuściński: Heban
W czasie Świąt przeczytałem kolejną reporterską książkę Ryszarda Kapuścińskiego - tym razem "Heban".
Jest to zapis podróży autora po Afryce, także w "najgorętszym" jeżeli można tak określić - okresie, kiedy afrykańskie kolonie odzyskiwały niepodległość, ale poruszona problematyka jest znacznie szersza. Poznajemy przede wszystkim mieszkających tam ludzi i zagłębimy się w ich mentalność i pojmowanie świata, które momentami są diametralnie odmienne od naszych. Jak napisał sam autor: "(...) Nie jest to więc książka o Afryce, lecz o kilku ludziach stamtąd, o spotkaniach z nimi, czasie wspólnie spędzonym. Ten kontynent jest zbyt duży, aby go opisać. To istny ocean, osobna planeta, różnorodny, przebogaty kosmos. Tylko w wielkim uproszczeniu, dla wygody, mówimy - Afryka. W rzeczywistości, poza nazwą geograficzną, Afryka nie istnieje."
Jest to zapis podróży autora po Afryce, także w "najgorętszym" jeżeli można tak określić - okresie, kiedy afrykańskie kolonie odzyskiwały niepodległość, ale poruszona problematyka jest znacznie szersza. Poznajemy przede wszystkim mieszkających tam ludzi i zagłębimy się w ich mentalność i pojmowanie świata, które momentami są diametralnie odmienne od naszych. Jak napisał sam autor: "(...) Nie jest to więc książka o Afryce, lecz o kilku ludziach stamtąd, o spotkaniach z nimi, czasie wspólnie spędzonym. Ten kontynent jest zbyt duży, aby go opisać. To istny ocean, osobna planeta, różnorodny, przebogaty kosmos. Tylko w wielkim uproszczeniu, dla wygody, mówimy - Afryka. W rzeczywistości, poza nazwą geograficzną, Afryka nie istnieje."
niedziela, 25 grudnia 2011
Boże Narodzenie 2011
Na kilka godzin przed Wigilią skończyliśmy ubierać choinkę. Wigilia - z przyjaciółmi. Po Wigilii - Pasterka w St. Augustine's Church. A pod choinką: mój pierwszy smartfon z androidem. No, to mam co robić w Święta ;-)
Poniżej - kilka zdjęć:
piątek, 23 grudnia 2011
Plakat na WOŚP w Cork
wtorek, 20 grudnia 2011
Marlon Brando, Robert Lindsey: Piosenki, których nauczyła mnie matka
Wczoraj skończyłem czytać autobiografię Marlona Brando, jednego z najbardziej znanych amerykańskich aktorów, m.in. odtwórcy postaci Vito Corleone w kultowym "Ojcu chrzestnym".
W swojej autobiografii pt.: "Piosenki, których nauczyła mnie matka" spisanej razem z dziennikarzem Robertem Lindseyem, Brando opisuje całe swoje bujne życia, od zagubionego chłopca wychowywanego przez rodziców alkoholików, poprzez pobyt w szkole wojskowej, pierwsze występy w teatrze i filmie, po swoje największe życiowe role. Poznajemy ludzi których spotkał na swojej drodze - a byli to m.in. aktorzy z najwyższej półki, liczne romanse w które się wdawał, ale także sprawy które popierał, gdy m.in. walczył o prawa Indian. W książce znalazło się również sporo zdjęć aktora, od wczesnych lat dziecięcych po starość.
W swojej autobiografii pt.: "Piosenki, których nauczyła mnie matka" spisanej razem z dziennikarzem Robertem Lindseyem, Brando opisuje całe swoje bujne życia, od zagubionego chłopca wychowywanego przez rodziców alkoholików, poprzez pobyt w szkole wojskowej, pierwsze występy w teatrze i filmie, po swoje największe życiowe role. Poznajemy ludzi których spotkał na swojej drodze - a byli to m.in. aktorzy z najwyższej półki, liczne romanse w które się wdawał, ale także sprawy które popierał, gdy m.in. walczył o prawa Indian. W książce znalazło się również sporo zdjęć aktora, od wczesnych lat dziecięcych po starość.
niedziela, 18 grudnia 2011
Pokaz filmu "Towarzysz Generał"
Dzisiaj w salce przy St. Augustine's Church (czyli tzw. "polskim kościele") w Cork, miał miejsce pokaz filmu "Towarzysz Generał". Pokaz zorganizowało NiepoprawneRadio.pl.
"Towarzysz Generał" to film dokumentalny Roberta Kaczmarka i Grzegorza Brauna z 2009 roku, który przedstawia sylwetkę Wojciecha Jaruzelskiego, od jego najmłodszych lat poprzez poszczególne dekady PRL-u po czas teraźniejszy. Po pokazie filmu miała miejsce dyskusja o tym dokumencie, a także na inne, zbliżone tematycznie zagadnienia.
Organizatorzy już dzisiaj zapraszają na kolejne spotkanie w styczniu. Zostanie wówczas wyemitowany film "Towarzysz Generał idzie na wojnę" oraz odbędzie się kolejne spotkanie z jego reżyserem, Grzegorzem Braunem.
/Powyżej: organizatorzy pokazu/
sobota, 17 grudnia 2011
Irish Shopfronts
Witryny niektórych sklepów, pubów a nawet aptek i urzędów pocztowych w Irlandii bywają naprawdę interesujące. Właśnie przeglądam poświęcony nim album fotograficzny ;-)
Jest to "Irish Shopfronts". Wprowadzenie do niego napisał Patrick O'Donovan a zdjęcia wykonał John Murphy. Książka została wydana w 1981 roku, liczy sto stron i zawiera niewiele większą liczbę kolorowych fotografii. Zobaczymy tam wspomniane na wstępie witryny, czy też ściślej - frontowy kolorowy wygląd - wielu sklepików, pubów, niewielkich urzędów pocztowych i aptek z całej Irlandii.
Jest to "Irish Shopfronts". Wprowadzenie do niego napisał Patrick O'Donovan a zdjęcia wykonał John Murphy. Książka została wydana w 1981 roku, liczy sto stron i zawiera niewiele większą liczbę kolorowych fotografii. Zobaczymy tam wspomniane na wstępie witryny, czy też ściślej - frontowy kolorowy wygląd - wielu sklepików, pubów, niewielkich urzędów pocztowych i aptek z całej Irlandii.
Nowa strona MyCork
Wczoraj późnym wieczorem Stowarzyszenie MyCork /www.mycork.org/ udostępniło w sieci nową wersję swojej witryny. Poprzednia pochodziła sprzed kilku lat.
Poniżej od lewej: poprzednia i nowa wersja strony MyCork:

Witryna i forum MyCork od początku swojego istnienia pełnią ważną rolę informacyjną i integrującą polską społeczność w Cork. Dzięki możliwości umieszczenia bezpłatnych drobnych ogłoszeń, wiele polskich biznesów pozyskuje klientów. Natomiast dzięki płatnym reklamom Stowarzyszenie MyCork może pozyskiwać środki na swoją działalność, w tym na tak duże projekty jak Festiwal Kultury Polskiej czy finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, i dzięki temu nie jest uzależnione - jak większość innych organizacji - od grantów i dotacji.
Sam swego czasu sam brałem udział w spotkaniach dotyczących pracy nad stroną MyCork w 2010 i 2007 roku, tym bardziej więc się cieszę, że witryna nadal się rozwija ;-)
Poniżej od lewej: poprzednia i nowa wersja strony MyCork:

Witryna i forum MyCork od początku swojego istnienia pełnią ważną rolę informacyjną i integrującą polską społeczność w Cork. Dzięki możliwości umieszczenia bezpłatnych drobnych ogłoszeń, wiele polskich biznesów pozyskuje klientów. Natomiast dzięki płatnym reklamom Stowarzyszenie MyCork może pozyskiwać środki na swoją działalność, w tym na tak duże projekty jak Festiwal Kultury Polskiej czy finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, i dzięki temu nie jest uzależnione - jak większość innych organizacji - od grantów i dotacji.
Sam swego czasu sam brałem udział w spotkaniach dotyczących pracy nad stroną MyCork w 2010 i 2007 roku, tym bardziej więc się cieszę, że witryna nadal się rozwija ;-)
czwartek, 15 grudnia 2011
Spisek żarówkowy
"Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności" - to dokument pokazujący nam, konsumentom, jak producenci różnych dóbr podejmują celowe działania, by niektóre urządzenia przestały funkcjonować zaraz po upływie określonego czasu, po to - by zmusić nas do kupna kolejnych produktów.
Niejako symbolem filmu jest historia słynnej amerykańskiej żarówki, znajdującej się w jednym z budynków straży pożarnej w Teksasie, świecącej bez przerwy od 1901 roku, czyli od 110 lat. Tyle że wtedy nikt nie słyszał o planowym projektowaniu żywotności danego produktu. Ale to właśnie od żarówek zaczęły się niecne praktyki producentów, ograniczających okres działania danych urządzeń.
Jedną z takich praktyk przedstawionych w filmie, jest montowanie specjalnych chipów w układach scalonych drukarek atramentowych, które mają za zadanie tylko i wyłącznie unieruchomienie drukarki i zasygnalizowanie że jest "zepsuta" po wykonaniu określonej przez producenta ilości wydruków. Oczywiście nikt nie oddaje drukarek do naprawy, bo koszt naprawy kilkakrotnie przewyższa wartość nowej drukarki. Trzeba kupić kolejną. Ale okazuje się, że po zainstalowaniu odpowiedniego oprogramowania, "zepsuta" drukarka nagle żwawo rusza do dalszej pracy. Takich przykładów jest w filmie znacznie więcej.
Film porusza również kwestię odpowiedzialności człowieka za środowisko naturalne (odpady elektroniczne są przez bogate kraje zachodnie wywożone do krajów afrykańskich), a także podpowiada inne rozwiązania.
Niejako symbolem filmu jest historia słynnej amerykańskiej żarówki, znajdującej się w jednym z budynków straży pożarnej w Teksasie, świecącej bez przerwy od 1901 roku, czyli od 110 lat. Tyle że wtedy nikt nie słyszał o planowym projektowaniu żywotności danego produktu. Ale to właśnie od żarówek zaczęły się niecne praktyki producentów, ograniczających okres działania danych urządzeń.Jedną z takich praktyk przedstawionych w filmie, jest montowanie specjalnych chipów w układach scalonych drukarek atramentowych, które mają za zadanie tylko i wyłącznie unieruchomienie drukarki i zasygnalizowanie że jest "zepsuta" po wykonaniu określonej przez producenta ilości wydruków. Oczywiście nikt nie oddaje drukarek do naprawy, bo koszt naprawy kilkakrotnie przewyższa wartość nowej drukarki. Trzeba kupić kolejną. Ale okazuje się, że po zainstalowaniu odpowiedniego oprogramowania, "zepsuta" drukarka nagle żwawo rusza do dalszej pracy. Takich przykładów jest w filmie znacznie więcej.
Film porusza również kwestię odpowiedzialności człowieka za środowisko naturalne (odpady elektroniczne są przez bogate kraje zachodnie wywożone do krajów afrykańskich), a także podpowiada inne rozwiązania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



