środa, 30 marca 2022

48 wizyta w Polsce (18): teraz w samolocie klaszczą Ukraińcy

W pierwszej notce z tej mojej wizyty w Polsce napisałem że Polacy już nie klaszczą w samolocie. Ale gdy wracaliśmy z Polski do Irlandii znowu było słychać oklaski, tyle że tym razem klaskali Ukraińcy. Chociaż może bardziej - Ukrainki ale również całe rodziny. Żeby nie skłamać, mam wrażenie że połowę pasażerów stanowili obywatele Ukrainy, poważnie. Irlandia zniosła dla nich wizy więc dla części uchodźców wojennych ale zapewne i emigrantów ekonomicznych /takich jak my/ jest to atrakcyjny kierunek.

Za kilka dni lecę znowu do i z Polski, zobaczę więc jak to będzie wyglądało następnym razem.

wtorek, 29 marca 2022

48 wizyta w Polsce (17): urodziny Agnieszki

Dzisiaj Agnieszka obchodzi urodziny, więc z samego rana dostała ode mnie takie oto prezenty, z tortem i storczykiem włącznie ;-) 

/Powyżej: Agnieszka z prezentami /

poniedziałek, 28 marca 2022

48 wizyta w Polsce (16): Restauracja Dom św. Siostry Faustyny

Na wczorajszą Mszę Świętą wybraliśmy się do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Po mszy poszliśmy na obiad do znajdującej się tuż obok Restauracji Dom św. Siostry Faustyny, nastawionej głownie na obsługę pielgrzymów czy też ogólnie - wiernych. Agnieszka zamówiła naprawdę świetne placki ziemniaczane a ja dość nietypową sałatkę - z jajkiem i pałeczkami chlebowymi. Smacznie i tanio.

Poniżej - kilka zdjęć:



niedziela, 27 marca 2022

48 wizyta w Polsce (15): Kawiarnia Literacka

Kolacja z przyjaciółmi w Kawiarni Literackiej przy ul. Krakowskiej - w Krakowie. Ciekawe miejsce, można czytać przy jedzeniu albo jeść przy czytaniu ;-)

/Powyżej: kolacja z przyjaciółmi/

sobota, 26 marca 2022

48 wizyta w Polsce (14): polskie "irlandzkie" piwo

Jeszcze chwilę o kolejnych piwnych zakupach: mianowicie trafiłem na takie oto okazy "irlandzkiego" piwa, warzonego w Polsce rzecz jasna. Nabyłem, gdy wypiję /co może potrwać, bo smakoszem piwa nie jestem/ to podzielę się wiedzą jak bardzo są to "irlandzkie" piwa ;-)

/Powyżej: "irlandzkie piwa z Polski/

piątek, 25 marca 2022

48 wizyta w Polsce (13): czarny czosnek

W jednym z większych sklepów udało mi się dostać fermentowany czarny czosnek. Ciągle jest mało popularny - a szkoda, bo jest zdrowy i smaczny. No dobrze - mi smakuje, nie wiem jak innym ale warto się przekonać. O czarnym czosnku pisałem już TUTAJ i TUTAJ.

/Powyżej: czarny czosnek/

czwartek, 24 marca 2022

48 wizyta w Polsce (12): Na Kozłówce jak w Irlandii

Powoli zaczynam wszędzie dopatrywać się irlandzkich śladów, co nie jest chyba zbyt zdrowym objawem ;-) Ale oceńcie sami: krakowskie osiedle Na Kozłówce i dwie poniższe, nazwijmy to, instalacje - figura Matki Bożej, jakich jest sporo w Cork /na moim blogu jest o tym cały cykl: LINK/ a do tego - harfa, oficjalny herb Zielonej Wyspy. Czy nie wygląda to bardzo irlandzko? 

Ale tylko wygląda, bowiem figurę postawiono na pamiątkę pobytu w Polsce papieża Jana Pawła II w 1997 roku a ta konkretna harfa jest kolejnym /po wiolonczeli/ z cyklu wyobrażeń instrumentów muzycznych, jakie dla mieszkańców osiedla stawiają pracownicy spółdzielni mieszkaniowej.

Poniżej - figura Matki Bożej i harfy:


środa, 23 marca 2022

48 wizyta w Polsce (11): Taco Mexicano

Po ekscytujących przeżyciach w ExitRoom, poszliśmy z naszymi przyjaciółmi na obiad do Taco Mexicano przy Poselskiej /dla porządku - w Krakowie, oczywiście/. Ponieważ była nas czwórka, więc poniżej tylko moje zamówienie: na przystawkę nachosy z salsą, później zupa crema de elote, następnie wegetariański fajitas a na deser smażony banan z lodami. Do tego lemoniada z hibiskusa, corona i oczywiście obowiązkowa tequila ;-) Smacznie, polecam.

Poniżej - kilka zdjęć:




wtorek, 22 marca 2022

48 wizyta w Polsce (10): ExitRoom

Z okazji zbliżających się urodzin Agnieszki, nasi przyjaciele zaprosili nad do jednego z krakowskich escape room'ów a konkretnie - do ExitRoom przy ul. Floriańskiej w Krakowie. Nigdy jeszcze nie byliśmy w takim przybytku, więc tym bardziej nam się podobało. Ale pomimo naszych połączonych sił dwóch par, w dodatku zaprawionych w geocachingowych bojach /co jak sądzę też jest pewnym treningiem/, nie udało nam się wyjść w ciągu godziny. No nic, następnym razem będzie lepiej ;-)

/Powyżej: w ExitRoom/