poniedziałek, 5 stycznia 2009

X wizyta w Polsce (4): emerytury i mieszkania

"Jeszcze nigdy w ciągu roku nie przybyło w Polsce tak wielu emerytów. W 2008 r. na emeryturę odeszło aż 250 tys. Polaków!" - napisała dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". W tym samym numerze GW możemy przeczytać m.in. o spadających cenach mieszkań w Polsce.


Jak napisała GW: "Przez ostatnie lata na emeryturę odchodziło ok. 100 tys. osób rocznie. Statystyki podskoczyły w 2007 r. Ekonomiści chwycili się wtedy za głowę, bo z pracy zrezygnowało 217 tys. rodaków. To, co się jednak zdarzyło w 2008 r., wprawiło wszystkich w osłupienie. - Ile?! 250 tys.? Nie do pomyślenia! Dla polskiej gospodarki to katastrofa, jak tu się rozwijać? - pyta Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS."

W tym samym numerze GW pisze m.in. o spadających cenach mieszkań: "Michał Macierzyński z serwisu Bankier.pl radzi odłożyć zakup nawet o dwa-trzy lata, bo dopiero wtedy ceny mieszkań osiągną dno.

- Kupować wtedy, gdy mieszkania cały czas tanieją, do tego na kredyt pokrywający 100 proc. wartości, to jak chwytanie spadającego noża - uważa Macierzyński. Jego zdaniem mieszkania w Polsce są za drogie. - Nie ma powodu, żebyśmy płacili za metr tyle samo co na Zachodzie - mówi. Macierzyński ocenia, że realna wartość mieszkań spadnie średnio o 30-50 proc. w porównaniu ze szczytem cen w połowie 2007 r. Do tego czasu radzi wynająć. Spadek cen mieszkań zrekompensuje nam z nawiązką wydatki na czynsz. Tym bardziej że czynsze spadną, gdy rynek najmu zaleją mieszkania, których właściciele nie zdołali korzystnie sprzedać."

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza