sobota, 13 lipca 2013

XXVI wizyta w Polsce (3): Wałbrzych

Po Ząbkowicach Śląskich - czas na Wałbrzych. Odwiedziny u rodziny, tym razem po "ledwie" 20 latach ;-) A ponadto: ponowne obowiązkowe zwiedzanie Zamku Książ, Palmiarni i spacer po mieście.

 /Powyżej: ratusz w Wałbrzychu/

Zamek Książ, trzeci co do wielkości zamek w Polsce, ma fascynującą historię - od swojej budowy w latach  1288–1292 przez księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego po faszystowską Organizację Todt, która zagnieździła się w nim w 1941 roku.

/Powyżej: Zamek Książ/

To, co było w zamku, zostało niestety kompletnie rozkradzione, zarówno przez Niemców jak i Rosjan, stąd zamek sprawia wrażenie nieco pustego, niemniej jego wnętrza powoli znowu wypełniają się sprzętami z dawnych epok. Podobnie jak w Łańcucie, również w Książu można zobaczyć dawne powozy. Nieopodal Zamku Książ znajdują się ruiny Zamku Stary Książ. Dla mnie jest to miejsce osobiście ważne, bo - wraz z przyjaciółmi świętowałem tam swoją... "18"-stkę ;-)

 /Powyżej: stoję przed wejściem do Palmiarni/

Palmiarnia to miejsce zgoła inne, chociaż powiązane z ostatnimi właścicielami Zamku Książ, tj. familią von Pless, którzy ją zbudowali w latach 1911-1913. Jedną z palm rosnącą do dzisiaj posadziła księżna Daisy, żona założyciela palmiarni. Wnętrze palmiarni od wewnątrz pokrywa lawa wulkaniczna z Etny.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza