niedziela, 25 maja 2014

XXIX wizyta w Polsce (6): Żywiec

Weekend w Żywcu. Oprócz samego miasteczka - zobaczyłem Muzeum Miejskie, Park Zamkowy i Park Miniatur, a na deser - Muzeum Browaru ;-) Niedzielna Msza Św. - w XV-wiecznej Konkatedrze Narodzenia Najświętszej Marii Panny.

/Powyżej: rynek w Żywcu, z figurą św. Floriana/

Muzeum istniało już przed II wojną, podczas której Niemcy ukradli z niego najcenniejsze eksponaty. Obecnie Muzeum Miejskie ma siedzibę w Starym Zamku. Można tam poznać historię, tradycję i kulturę ludową Żywca, ale także zobaczyć wystawę wypchanych ptaków i ssaków Żywiecczyzny, jak również dawne narzędzia tortur.

/Powyżej: na dziedzińcu Starego Zamku/

W Parku Zamkowym tuż przy muzeum znajduje się m.in. ławeczka z postacią księżnej Alicji Habsburg, małżonki ostatniego właściciela dóbr żywieckich arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga, XVIII-wieczna altana zwana Domkiem Chińskim, oraz -  Park Miniatur, w którym można zobaczyć modele najważniejszych zabytków Podbeskidzia.

/Powyżej: w Parku Miniatur/

Nie ma co ukrywać, że obecnie Żywiec kojarzy się przede wszystkim z piwem, kiedyś polskim a obecnie sprzedanym holenderskiemu Heinekenowi. W Muzeum Browaru można poznać historię tego piwa oraz cały proces jego wytwarzania, dawniej - i dziś. Za pomocą "Wehikułu czasu" przenosimy się do XIX-to wiecznego Żywca, a zwiedzanie kończymy w socrealistycznym labiryncie. Duże wrażenie robi przedstawienie sylwetki Karola Olbrachta Habsburga, ostatniego przedwojennego właściciela browaru, który czując się Polakiem stanowczo odmówił podpisania volkslisty, pomimo uwięzienia i tortur jakie stosowali wobec niego Niemcy.

/Powyżej: przed Muzeum Browaru/

Więcej zdjęć z Żywca: LINK.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza