Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielki Głód w Irlandii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielki Głód w Irlandii. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lipca 2020

Healy Pass

Healy Pass to nazwa irlandzkiej drogi nr R574 a jednocześnie przełęczy, przez którą ta droga prowadzi. Nazwano je tak na cześć Tima Healy'ego, jednego z przywódców Wolnego Państwa Irlandzkiego. 

Drogę, pełną serpentyn biegnącą w bardzo malowniczej dolinie na granicy hrabstw Cork i Kerry, wybudowano w latach 1846/47 jako rządowy projekt mający dać zatrudnienie irlandzkim robotnikom w czasie Wielkiego Głodu. Początkowo drogę nazwano Kerry Pass, swoją obecną nazwę nosi od 1931 roku. Piękna okolica, z dwoma jeziorami i kilkoma większymi lub mniejszymi wodospadami. Warto zobaczyć również znajdującą się w tym rejonie chatę i farmę Molly Gallivan's oraz przejechać przez ręcznie wykute w skale tunele.

Poniżej - kilka zdjęć z Healy Pass:




poniedziałek, 7 stycznia 2019

New Ross

New Ross jest to miejscowość w irlandzkim hrabstwie Wexford. Leży ok. 20 km od Waterford. Jego historia sięga aż do VI w. Obecnie turystów przyciąga m.in. Dunbrody Ship - pełnowymiarowa replika oryginalnego statku z XIX wieku który oczywiście można zwiedzać. M.in. takimi statkami Irlandczycy opuszczali Irlandię w czasie Wielkiego Głodu. Z innych charakterystycznych rzeczy - warto zobaczyć metalowe kwiaty, rzeźby których autorem jest Jack Harte.

/Powyżej: Dunbrody Ship - pełnowymiarowa replika oryginalnego statku z XIX wieku/

/Powyżej: metalowe kwiaty, rzeźba której autorem jest Jack Harte/

piątek, 14 września 2018

Sligo

Jadąc z Cork do Ben Bulben, który był głownym celem naszej podróży, zatrzymujemy się na noc w Sligo. Z miastem związany był William Butler Yeats, irlandzki poeta, dramaturg i filozof, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, który spędzał tutaj wakacje u swoich dziadków.

Poniżej - pomnik Yeats'a, ruiny XIII wiecznego klasztoru dominikanów i Pomnik Głodu:




wtorek, 21 listopada 2017

Famine Monument Ballinalira

Nieopodal małej osady Ballinalira, leżącej blisko Dungarvan, znajduje się dawny cmentarz ofiar Wielkiego Głodu w Irlandii. W 1951 roku, dla uczczenia Roku Świętego ogłoszonego przez papieża Piusa XII oraz ku pamięci pochowanych tam ludzi, okoliczni mieszkańcy ustawili duży krzyż. Osobno stoi też tablica ku czci ofiar głodu oraz pomnik płaczącej kobiety.

Poniżej: dawny cmentarz, krzyż, tablica i pomnik:





sobota, 11 listopada 2017

11 Listopada: wieniec na tablicy ku czci Pawła Strzeleckiego

Dzisiaj, 11 Listopada, w Święto Niepodległości, zgodnie z ustaleniami podjętymi na naszym październikowym spotkaniu, członkowie Klubu "Idź Pod Prąd" z Cork wybrali do Dublina żeby zawiesić skromny biało-czerwony wieniec na tablicy upamiętniającej Pawła Edmunda Strzeleckiego, polskiego podróżnika, geologa, geografa, badacza i odkrywcy, który bezinteresownie niósł pomoc Irlandczykom podczas Wielkiego Głodu, przez co ocalił ok. 200 tysięcy ludzkich istnień. Wieniec, przygotowany przez Agnieszkę, złożyłem razem z kolegą Rafałem.

/Powyżej: wieniec na tablicy upamiętniającej Pawła Strzeleckiego/

czwartek, 19 stycznia 2017

W Cork nie chcą królowej Victorii

Mam nadzieję że w Polsce wreszcie dojdzie do kompletnej dekomunizacji nazw ulic i sukcesu oddolnej akcji "goń z pomnika bolszewika". Z kolei w irlandzkim Cork toczą się podobne dyskusje na temat, nazwijmy to - "deanglicyzacji" ulic.

Na poniższym plakacie na który się dzisiaj natknąłem widzimy ze angielską królową Victorię nazwano "królową głodu" - to nawiązanie do Wielkiego Głodu w Irlandii który miał miejsce w latach 1845–1849. "Dlaczego honorujemy ją nazywając jej imieniem nasze ulice?" - pytają Irlandczycy jednocześnie zapraszając na publiczne spotkanie w tej sprawie. Ich kraj, ich prawo, niech robią porządki tak jak im się podoba. Pytanie tylko, kim ją zastąpią? Stawiam, że jakimś kolejnym lokalnym, a kto wie, może i internacjonalistycznym lewakiem. Taki tutaj teraz mamy klimat.

/Powyżej: plakat zapraszający na ww spotkanie/

niedziela, 28 sierpnia 2016

Kindred Spirits w Midleton

W Bailic Park w Midleton znajduje się nowa rzeźba: "Kindred Spirits", której autorem jest Alex Pentek. Kindred Spirits mierzy 6 metrów wysokości i składa się ze stylizowanych na orle 9 piór ze stali nierdzewnej.

Rzeźba jest hołdem dla Indian z plemienia Czoktawów, którzy poruszeni tragedią Irlandczyków w czasie Wielkiego Głodu zebrali dla nich kwotę 170 dolarów, tj. równoważność obecnych 4300 dolarów. Warto dodać, że Czoktawowie dobrze wiedzieli czym jest głód i poniewierka: raptem 16 lat wcześniej sami zostali deportowani ze swoich ziem w południowo-wschodnich stanach USA na zachód od rzeki Missisipi. Zmusił ich do tego z naruszeniem prawa Andrew Jackson, 7 prezydent Stanów Zjednoczonych, który miał irlandzkie pochodzenie. Podczas drogi, zwanej Szlakiem Łez, wielu Czoktawów zginęło.

Przy tej okazji warto też przypomnieć postać Pawła Strzeleckiego, polskiego podróżnika, geologa, geografa, badacza i odkrywcy, który bezinteresownie niósł pomoc Irlandczykom podczas Wielkiego Głodu, przez co ocalił ok. 200 tysięcy ludzkich istnień. Nasz wielki Rodak doczekał się jak na razie skromnej i mało widocznej tablicy w Dublinie, a i to ufundowanej i umieszczonej dzięki staraniom mieszkańców Poznania działających w Towarzystwu Irlandzko-Polskiim i Fundacji Kultury Irlandzkiej.

/Powyżej: Kindred Spirits/

środa, 24 sierpnia 2016

Chata i farma Molly Gallivan's

W połowie drogi pomiędzy Kenmare i Glengarriff znajduje się Molly Gallivan's Cottage & Traditional Farm - liczący sobie 200 lat dom i tradycyjna farma należąca niegdyś do Molly Gallivan, która dla Irlandczyków stała się symbolem przedsiębiorczości w czasach Wielkiego Głodu. Wdowa z siedmiorgiem dzieci prowadziła farmę i sprzedawała na lokalnym rynku masło, jajka i miód, chociaż najbardziej opłacalna była nielegalna produkcja irlandzkiego bimbru, tj. poitin oraz whiskey którą miejscowi nazywali Molly’s Mountain Dew.

Oryginalnie chata znajdowała się kilka kilometrów dalej od obecnego miejsca, przy wlocie do jednego z tuneli przy Caha Pass, jednak ze względu na duży ruch i brak parkingu została rozebrana i dokładnie odtworzona. Za chatą możemy udać się na przygotowaną dla turystów 500 metrową trasę na której możemy poznać 5 tysięcy lat irlandzkiej historii, jak reklamują na folderze obecni właściciele chaty i farmy Molly Gallivan. A dokładniej - zobaczymy nie tylko dawne gospodarstwo tej dzielnej kobiety /wraz ze zwierzętami i aparaturą do pędzenie bimbru/, ale również ruiny chaty z czasów Wielkiego Głodu a w końcu kamienie ustawione przez druidów 3 tys. lat przed Chrystusem, które służyły im za swoisty kalendarz.

Kilka zdjęć chaty i farmy Molly Gallivan's poniżej, więcej - znajduje się w galerii na moim fb: LINK.







czwartek, 28 lipca 2016

Krzyż na Carrs Hill

Nieopodal Cork znajduje się Carrs Hill, niewielkie wzgórze na którym w 1950 roku ustawiono duży metalowy krzyż dla upamiętnienia ofiar Wielkiego Głodu w Irlandii. Jest to jednocześnie miejsce zbiorowych mogił tysięcy mieszkańców Cork, którzy zmarli w tamtym czasie.

Krzyż wykonał w swoim garażu Jack Sorrenson, kierowca taksówki w Cork. Udało mu się też doprowadzić do jego podświetlenia, ale światła zostały wyłączone w 1979 roku ze względu na bliskość lotniska w Cork. Na szczęście na przełomie wieków udało się ponownie podświetlić jego dzieło.

W 1992 roku nieopodal krzyża ustawiono pamiątkowy głaz, który odsłonił Jean Kennedy Smith, ówczesny ambasador USA w Irlandii.

/Powyżej: krzyż na Carrs Hill

poniedziałek, 28 marca 2016

Ballysaggartmore Towers

W Ballysaggartmore, nieopodal Lismore w hrabstwie Waterford znajdują się interesujące ruiny Ballysaggartmore Towers.

Ta budowla jest przykładem braku zastosowania w praktyce słów Ewangelii: "Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na jej wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć?" (Łk 14, 28-30).

/Powyżej: brama wjazdowa/

Właściciel, niejaki Arthur Keily-Ussher rozpoczął budowę w 1834 roku. Plany miał szerokie, o czym świadczą zbudowane z rozmachem brama wjazdowa i most, jedno i drugie ozdobione dwiema symetrycznymi wieżami. Plany budowlane pokrzyżował jednak brak pieniędzy: najemcy gnębieni wysokimi czynszami opuszczali ziemię a wkrótce nadszedł w Irlandii Wielki Głód, co ostatecznie spowodowało porzucenie budowy zamku. Rodzina zamieszkała w znacznie skromniejszym domu.

/Powyżej: most/

Tutejsza legenda /niepoparta jednak źródłami, czyli mamy zapewne do czynienia z typowym irlandzkim bajaniem/ mówi że budowla powstała wskutek niezdrowej rywalizacji. Dwóch brali wzięło za żony dwie siostry, jeden z nich kupił i rozbudował zamek w okolicy, drugi chciał mu za wszelką cenę dorównać  - no i skończyło się tak, jak skończyło.

Ale dzięki temu możemy pospacerować w lesie wśród malowniczych ruin ;-) Więcej zdjęć z Ballysaggartmore Towers znajduje się w galerii na moim fb: LINK.

/Powyżej: stróżówka/

czwartek, 30 kwietnia 2015

Tablica w Dublinie upamiętniająca Pawła Strzeleckiego

29 marca b.r. w Dublinie odsłonięto tablicę upamiętniającą Pawła Strzeleckiego, polskiego podróżnika, geologa, geografa, badacza i odkrywcy, który bezinteresownie niósł pomoc Irlandczykom podczas Wielkiego Głodu, przez co ocalił ok. 200 tysięcy ludzkich istnień.

Treść na tablicy:
W domu przy Sackville Street mieszkał i pracował 
Paweł Edmund Strzelecki (1797-1873)
 polski podróżnik i odkrywca, urodzony w Głuszynie k/Poznania. Wrażliwy na niedolę ludzką niósł pomoc głodującej Irlandii w latach 1847-1849 podczas Wielkiego Głodu (1845-1849).
Spoczywa w kościele św. Wojciecha w Poznaniu.

Mieszkańcy Poznania przy wsparciu Towarzystwa Irlandzko-Polskiego, Fundacji Kultury Irlandzkiej oraz Rady Miasta Dublina.

/Powyżej: tablica w Dublinie upamiętniająca Pawła Strzeleckiego z napisem w trzech językach: polskim, irlandzkim i angielskim/

Jak przeczytałem na kilku polonijnych stronach: "W uroczystej oprawie, w sercu Dublina, tuż przy O’Connell Street, naprzeciwko GPO, odsłonięta została tablica upamiętniająca Pawła Edmunda Strzeleckiego." Napiszę tak: sporo się naszukałem, żeby ta niepozorną tablicę znaleźć. Nie jest ona wcale "naprzeciwko GPO", a w jednej z bocznych uliczek. Żeby ją zobaczyć trzeba naprawdę chcieć...

O związku Pawła Strzeleckiego z Irlandią i jego pomocy Irlandczykom najobszerniej można przeczytać na blogu /który bardzo polecam/ slaveck.net:

"Po powrocie ze swoich światowych wypraw Paweł Strzelecki zamieszkał w Londynie i tu pozostał aż do śmierci. Stąd robił krótkie wyprawy, głównie na kontynent oraz, między innymi,  do Irlandii. Powód jego kilkukrotnych wizyt w Irlandii był jeden. Tragiczny w skutkach Wielki Głód. Strzelecki był członkiem brytyjskiej organizacji British Relief Association, która dysponowała funduszami pomocowymi dla Irlandii od brytyjskiego rządu oraz barona Rotshilda, w sumie ok. 500 tysięcy funtów. Brytyjski rząd uznał, że ze względu na ich wzajemną wrogość Irlandczycy będą mieli większe zaufanie do Polaka, niż do nich samych. I tak Paweł Strzelecki został dysponentem funduszu w Irlandii i na początku stycznia 1847 roku udał się do Dublina. Stąd wyruszył na północ do hrabstw Mayo, Sligo i Donegal. 

Dramat jaki zobaczył, wstrząsnął nim do głębi. Brytyjski historyk i biograf, Cecil Woodham Smith w swojej książce The Great Hunger cytuje fragment listu Strzeleckiego do przyjaciela w Londynie: "Żadne pióro nie jest w stanie opisać cierpienia, które mnie otacza. Cokolwiek czytałem o przeszłych i obecnych nieszczęściach nie dorównuje temu, co tutaj widzę."

Paweł Strzelecki pozostał w Irlandii do późnej jesieni 1847 roku wydając na pomoc ofiarom Wielkiego Głodu 13 tysięcy funtów tygodniowo. Po powrocie do Londynu był tak poruszony tym,  co zobaczył w Irlandii, że odmówił przyjęcia wynagrodzenia za pracę: "Nigdy nic nie usprawiedliwi mojego sumienia, gdybym wziął pieniądze za to, co tam przeżyłem."

Czwarty rok głodu był, zdaniem Pawła Strzeleckiego, najgorszy. Oprócz głodu, Irlandczyków na całej wyspie dopadła wielka depresja. Tymczasem akcja pomocy w Anglii „wyszła z mody” i Strzelecki udając się kolejny raz do Irlandii, był zmuszony wraz grupą znajomych (dołączyli do niej prywatnie również niektórzy członkowie brytyjskiego rządu) dokonać zbiórki pieniędzy. Z kwotą 10 tysięcy funtów znów udał się do Irlandii, aby nieść pomoc.

Ocenia się, że działalność Pawła Strzeleckiego uratowała około 200 tysięcy Irlandczyków od śmierci głodowej. Strzelecki pomógł również wielu osobom wyemigrować do Australii, z którą tak bardzo był związany."

Tak to mniej więcej wygląda. Polak który uratował 200 tysięcy irlandzkich istnień doczekał się po ponad 150 latach od tamtych wydarzeń  niewielkiej tabliczki w bocznej uliczce, chociaż, wg mnie, - za swoje zasługi powinien mieć monument nie mniejszy, niż szereg innych postaci upamiętnionych przy O'Connell Street...

sobota, 6 sierpnia 2011

John O'Beirne Ranelagh: "Historia Irlandii"

Świetna książka, przybliżająca historię Zielonej Wyspy, od prehistorii po lata 90-te ub.w.

Pomimo że książka jest naszpikowana datami, nazwiskami, etc., czyta się ją niemal jak powieść sensacyjną ;-) Poza tym skutecznie naświetla problemy z jakimi borykali się Irlandczycy przez długi okres swojej historii, i bynajmniej nie jest to prosta opowieść powielająca czarno - białą kalkę o szlachetnym narodzie uciskanym przez złych okupantów z sąsiedniej wyspy.

Wprost przeciwnie, poznajemy historię Irlandii w różnych aspektach, nie ma prostego podziału na "dobrych i złych", itd., autor porusza też trudne tematy jak np. Wielki Głód w połowie XIX w. i pokazuje, że nie można za wszystko obwiniać tylko Brytyjczyków...

piątek, 11 czerwca 2010

Croagh Patrick - Góra św. Patryka

Croagh Patrick to jeden z symboli Irlandii. Jest to góra na której wg wierzeń w 441 r. św. Patryk, patron Irlandii, spędził 40 dni na poście i modlitwie. Wybraliśmy się tam z Agnieszką.


/Powyżej: przed Gorą św. Patryka/

Croagh Patrick, czyli Góra Św. Patryka, znajduje się w hrabstwie Mayo. Jej wysokość to 765 m n.p.m. Jest to ważne miejsce pielgrzymkowe związane z kultem św. Patryka.

/Powyżej: w drodze na Gorę św. Patryka/

Co roku na górę wchodzą dziesiątki tysięcy pątników, w tym część - boso. Dla irlandzkich katolików jest to drugie, po Knock, najświętsze miejsce w Irlandii. 

/Powyżej: udało nam się zrobić jedną wspólną fotkę ;-)/

Na górze możemy zobaczyć m.in. oznaczone miejsce w którym spał św. Patryk.

/Na zdjęciu: miejsce na którym spał św. Patryk/

W 1905 r. na szczycie góry wybudowano sporą kapliczkę. Jak wieść niesie, zbudowało ją 12 mężczyzn, wnosząc wszystkie materiały budowlane na własnych plecach.

/Na zdjęciu: przed kapliczką na szczycie Croagh Patrick/

Góra św. Patryka to nie tylko jedno z najważniejszych miejsc dla Irlandczyków, ale to także turystyczna atrakcja jeszcze nie zniszczona komercją. Na górę wchodzi się tak samo trudno, jak przed setkami lat. Na wejście i zejście trzeba zarezerwować od 4 do 6 godzin. A sama obecność na pokrytym mgłą szczycie Croagh Patrick - to niemal mistyczne doznanie, naprawdę warto spróbować :-)

/Powyżej: schodzę z góry/

Oczywiście wejście na górę jest możliwe dla osób sprawnych ruchowo i przy zachowaniu dużej ostrożności: w czasie kiedy ja sam wchodziłem na tę górę byłem świadkiem akcji ratunkowej: helikopter zabierał młodego mężczyznę który uległ wypadkowi przy wchodzeniu.

Oprócz odpowiedniego obuwia i ubrania (na szczycie może być zimno i wiać silny wiatr), warto też zaopatrzyć się w kij dostępny w pobliskich sklepach: bardzo pomaga nie tylko przy wchodzeniu - ale przede wszystkim przy schodzeniu.

/Powyżej: pomnik ku czci ofiar Wielkiego Głodu/

Przed górą znajduje się bezpłatny parking dla samochodów osobowych oraz centrum turystyczne. Po drugiej stronie ulicy znajduje się jeden z najbardziej znanych pomników ku czci ofiar Wielkiego Głodu w Irlandii (1845-1849): jest to statek pełen szkieletów. Nieco dalej znajduje się zatoka Clew przy której znajdują się ruiny opactwa Murrisk.

piątek, 30 maja 2008

Dublin: Famine

Przy Customs House Quay w Dublinie znajduje się wstrząsający pomnik: "Famine" (Głód).


"Famine" przedstawia zniszczone głodem i chorobami postacie, niosące resztki dobytku i zmierzające w kierunku nabrzeża (w domyśle - w celu dostania się na statek i emigrowaniu z Wyspy). Pomnik upamiętnia okres Wielkiego Głodu, jaki miał miejsce w Irlandii w latach 1845-1849. Liczba ofiar sięgnęła wówczas półtora miliona, kolejny milion osób opuściło Wyspę. Autorem "Famine" jest Rowan Gillespie. Pomnik ustawiono przy Customs House Quay 29 maja 1997 roku.

/Powyżej: Famine/