Przed Revenue House (budynkiem urzędu skarbowego) w Cork w 2009 roku stanęła 3-metrowa rzeźba psa, zatytułowana "Beryl".
Autorem rzeźby jest Alex Pentek, irlandzki artysta mieszkający w hrabstwie Cork, od 14 lat tworzący sporych rozmiarów rzeźby ustawiane w przestrzeni publicznej. Tworząc figurę psa, stojącą obecnie przed urzędem skarbowym w Cork, artysta wzorował się na własnym terrierze.
Revenue (czy irlandzki urząd skarbowy) przesłał StowarzyszeniuMyCork rozliczenie z wyliczonym podatkiem za 2008 r. Wczoraj złożyłem tam odpowiedni dokument z numerem naszego konta i swoim podpisem, dzięki czemu podatek, w wysokości 663,0 euro, zostanie pobrany z konta bankowego stowarzyszenia.
/Powyżej: fragment rozliczenia z naszym podatkiem/
Jak widać, StowarzyszenieMyCork stanowi w samej rzeczy fenomen wśród organizacji polonijnych działających w Irlandii. Nasze stowarzyszenie, zgodnie ze statutem i obowiązującym prawem, prowadzi działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży reklam na naszej stronie www. Cały dochód z tej działalności - i ze składek członkowskich - jest przeznaczony na realizację projektów MyCork. Oczywiście - nikt w MyCork nie pobiera jakiegokolwiek wynagrodzenia za swoją pracę, wszyscy jesteśmy wolontariuszami.
Dzięki temu, że sami zarabiamy na nasze projekty, jesteśmy całkowicie niezależni od kogokolwiek. Nie ustawiamy się w kolejce po dotacje, od których zależałoby "być albo nie być" naszego stowarzyszenia. Mało tego - sami m.in. finansowo wspieramy inne organizacje w Cork. O naszych projektach tylko za ubiegły rok i o tym, komu pomogliśmy można przeczytać TUTAJ.
A do tego - płacimy podatki do budżetu kraju, w którym działa nasze stowarzyszenie :-)
W niedzielę, 21 marca b.r., Stowarzyszenie MyCork rozpoczęło realizację drugiej edycji "Kursu Fotografii z MyCork". Kurs będzie trwał 5 tygodni, prowadzi go Mariusz Kalinowski, udział w kursie jest bezpłatny - koszty pokrywa MyCork.
Na wstępie każdy z uczestników przedstawił się i powiedział, czego chciałby dowiedzieć się w trakcie kursu. W trakcie pierwszego wykładu poznaliśmy m.in. różnice pomiędzy aparatem kompaktowym a lustrzanką, poruszono zagadnienia tzw. "trójkątu fotograficznego": ISO, przesłona, czas naświetlania, dowiedzieliśmy się o zjawisku dyfrakcji, o prawidłowym ustawieniu balansu bieli, o tym jak odczytać histogram, o zastosowaniu szarej karty Kodaka, o światłomierzu i pomiarach światła, korekcie ekspozycji, itp.
Prowadzący wykonał także szereg ćwiczeń praktycznych robiąc fotografie i demonstrując je uczestnikom kursu.
/Na zdjęciu: uczestnicy pierwszych zajęć. Fot.: Mariusz Kalinowski/
Kursanci otrzymali pracę domową: -przeczytanie instrukcji obsługi do swoich aparatów -przygotowanie pytań z zakresu obsługi aparatu; -osoby które maja zamiar kupić aparat mogą przygotować pytania związane z zakupem nowego sprzętu; -wykonanie ćwiczenia podobnego do wykonanego na zajęciach z wykorzystaniem 3 flamastrów i uzyskaniem małej i dużej głębi ostrości.
Kontynuując moją serię "polskich usług w Cork" - dzisiaj chciałbym polecić znanego polskiego fotografa, p. Vito Wernera.
/Powyżej: wizytówka Vito Wernera/
Zapraszam na stronę Vito Wernera: www.vitowerner.com oraz zapoznanie się z jego szeroką ofertą: od zdjęć paszportowych po profesjonalne sesje fotograficzne.
Zwabiony informacją o polskich produktach - wybrałem się do Lidla. Polskie produkty mają swoje półki m.in. w Dunnes Stores, Tesco czy niektórych Centrach, teraz dołączył do nich Lidl. Jak na razie - wybór niewielki, a i to część produktów znalazła się tam chyba przypadkowo, bo z polskimi wyrobami nic wspólnego nie ma. Poczekamy, zobaczymy ;-)
Z okazji Dnia św. Patryka polscy artyści na co dzień pracujący w Magic's Tatto Studio wykonali - legalnie - okolicznościowe graffiti na ścianie przy White Street w Cork.
/Powyżej: gotowe dzieło/
Studio tatuażu Magic's Tatto Studio mieści się przy 104 Oliver Plunkett Street w Cork, posiada też swoją stronę internetową: www.magicstattoo.com.
17 marca, Dzień św. Patryka, największe święto w Irlandii. Jak co roku, najważniejszym elementem tego dnia są uroczyste Parady. Stowarzyszenie MyCork po raz trzeci wzięło udział w Paradzie w Cork. Czynny udział w Paradzie świadczy o tym, że szanujemy tradycje i zwyczaje kraju, w którym mieszkamy.
/Powyżej: idę w Paradzie w "łodzi żaglowej", która była elementem prezentowanego przez nas herbu Cork :-)/
/Powyżej: filmik pokazujący naszą grupę w trakcie Parady/
Temat tego rocznej Parady w Cork, "Ships to Shore", nawiązywał do nadmorskiego położenia miasta. Koordynatorką polskiej części Parady w Cork ze strony MyCork była Bożena Deptuła.
Członkowie i sympatycy MyCork przygotowali szereg rekwizytów na paradę: były kajaki, łódź żaglowa, nurkowie, ryby a nawet - warszawska syrenka :-) Nie brakowało także polskich biało - czerwonych akcentów. Nasz pokaz wzbogacony był także o muzykę szantową.
------------------------ Dopisek z 18.03.2010 r.: Do Stowarzyszenia MyCork właśnie wpłynął e-mail od organizatorów: nasze stowarzyszenie ponownie otrzymało nagrodę "Best Overall Entry" dla najlepszej grupy na Paradzie w Dniu św. Patryka!
Fragment porannej audycji w radiu Vox Fm. Tomasz Wybranowski informuje m.in. o polskiej części Parady w Dniu św. Patryka w Cork, która ma mieć miejsce dzisiaj po południu.
Zapowiedź polskiej części Parady w Cork pojawia się w 2:50 minucie nagrania.
We wtorek, 16 marca b.r., StowarzyszenieMyCorkzorganizowało w Cork spotkanie z Konsul RP w Irlandii p. Ewą Sadowską.
/Powyżej: moje pamiątkowe zdjęcie z panią konsul/
Gospodarzem spotkania było StowarzyszenieMyCork, w spotkaniu oprócz członków MyCork wzięli udział także przedstawicielePolskiej Szkoły w Cork i Centrum Together. Rozmawialiśmy m.in. o licznych projektach MyCork, o Forum Polonia, o otwieranym w Cork konsulacie honorowym i jego kompetencjach, o problemach polskich szkół w Irlandii, itp., itd. Poruszyliśmy także kwestię ewentualnego wsparcia prawnego jakie StowarzyszenieMyCork może otrzymać od Konsulatu RP w Dublinie.
W związku z jutrzejszą Paradą w Dniu św. Patryka Pani Konsul zaproponowała mi miejsce obok siebie na trybunie, na której zasiadają władze miasta i honorowi goście. Odmówiłem, znajdując dla siebie jeszcze godniejsze miejsce: wśród Rodaków idących w Paradzie w polskiej grupie prowadzonej przez Stowarzyszenie MyCork :-)
Spotkanie zorganizowaliśmy w restauracji Flying Enterprise. W trakcie spotkania przy kawie i herbacie nasi goście mogli także posilić się. Koszty spotkania pokryło StowarzyszenieMyCork.